Jump to content

nadobny

Użytkownik
  • Content Count

    489
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

nadobny last won the day on December 2

nadobny had the most liked content!

Community Reputation

40 Excellent

About nadobny

  • Rank
    Dyskutant

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

9052 profile views
  1. Dobrych nie odpuszczać. Kilka domen krowy nie kosztuje. Problem polega na ich racjonalnej wycenie. Większość zapewne popełniła duży błąd już na etapie konstruowania portfolio. Dla mnie oczywistym było od początku, że ma się samo finansować prawie od samego początku. Dokładanie latami do interesu to... słaby interes.
  2. Każda domena ma cenę minimalną i maksymalną, które zależą od kilku parametrów. Ilość chętnych, długość domeny itd. Wszystkie parametry nie mogą być podane. Takie rozwiązanie premiuje doświadczonych inwestorów, napaleńców jak również łowców okazji.
  3. Dzisiaj standardem są różne weryfikacje. Grunt żeby nie były zbyt uciążliwe. Drobny przelew nie jest dużą niedogodnością, ale można to rozwiązać inaczej. Nowy klient może kupować/licytować do wielkości swojego depozytu. Z czasem dopiero dostaje kredyt. Ceny mogą być sprawą wtórną, pod warunkiem, że jest jakość. Problem w tym, że AM oprócz domen .pl chyba nic więcej nie łapie teraz. Zagraniczne domeny można sprzedawać dużo drożej. 50 EUR to jest taki standard. Paradoksalnie żeby pogodzić niskie ceny startowe i zachować interes AM można by było wzorować się na Namesilo i wprowadzić ceny maksymalna (tak - maksymalne). Strach przed zablokowaniem powoduje, że jak nam na domenie zależy to dajemy maksymalną. Jednocześnie takie mniej eksponowane możemy kupić za grosze.
  4. Napisz zmyślony wniosek pod arbitraż
  5. Niestety dla domeniarzy, dużo lepszych PP ma różne obostrzenia i z naszymi literówkami się nie łapiemy. Ze swojej strony polecam te duże, globalne, sprzedające konkretne przedmioty. Przykładowo Alieexpress, Gearbest albo Amazon, ale do tego trzeba konkretnego, dopasowanego ruchu.
  6. Bardziej domeny potaniały. Kiedyś trzeba było iść na noże żeby coś kupić. Teraz bywa nawet, że jest się jedynym kupującym. Cały ten kryzys przełożył się w równym stopniu na możliwość stosunkowo taniego kupna właśnie takich domen.
  7. Rzeczywiście media społecznościowe nie sprzyjają domenom, ale już widać pęknięcia. Ludzie powoli zauważają, że są na łasce i niełasce "admina". Pętla się zaciska i jak trend się utrzyma to biznes w tych mediach będą robili wyznaczeni, ci którzy dobrze zapłacą itd. Zwróćcie uwagę na Allegro. Oni też trochę popsuli biznes na naszym podwórku, ale już coś nie gra. Proszę poczytać jak sprzedawcy znoszą kolejne podwyżki. W końcu to się zawali i teraz pytanie: czy zyskają na tym domeny, czy coś nowego? Tutaj odpowiedź nie jest łatwa. Być może jest mniej chętnych na kupowanie domen, ale pytanie też o jakość. Jakość domen i jakość kupujących. Kiedyś sprzedawało się prawie wszystko. Dużo między samymi domeniarzami. Dzisiaj tych świeżych pieniędzy, które mogłyby animować ten rynek jest mniej. Jak ktoś uważa, że jest tanio to powinien zaryzykować i kupować. Tylko trzeba wiedzieć co i jak. Jak będzie drogo, jeżeli będzie, to wtedy sprzedać. I jeszcze najważniejsze. Domeny mogą się same finansować. Tutaj trzeba by zacząć od podstaw. Jak wszystko jest tańsze to domeny z ruchem też. Chyba nie muszę tego nikomu tłumaczyć. Chyba, że muszę? ;-)
  8. nadobny

    omet.pl

    Widać dobre czasy na zakupy. Ta nie jest jakaś wybitna, zła też nie i praktycznie za darmo.
  9. Zauważyłem, że dużo firm stosuje teraz takie techniki bo nie chcą mieć problemów z ludźmi co nie mają doświadczenia albo z premedytacją nie będą przestrzegali regulaminu. Czasem nawet trzeba pozytywnie wypaść na rozmowie telefonicznej. Jak dopiero zaczynasz i nie zamierzasz łamać regulaminu to lepiej kłam bo jeszcze nie założą.
  10. Aktualnie ciut mniej niż 1500. Przewinęło się kilka tysięcy, ale oczywiście tylko jakaś część z nich "przeżywa" dłużej. Były sprawy o .com, ale chyba najwięcej o .fr. I o .fr też najwięcej tych "hurtowników" się upominała. Może to jest klucz. Aha... i trochę wbrew trendom nigdy nie oddałem nic po dobroci. A czy zasadnie to badał sąd albo nikt ;-)
  11. Przez całą "karierę" pewnie kilkanaście/kilkadziesiąt. Może wydaje się dużo, ale to też bez przesady bo na przestrzeni wielu lat. Niestety niektóre bardzo bolesne. Nie wiem na ile śledzisz takie poważne spady. Czasem ich ceny szybują, człowieka ponosi fantazja. Czasem warto, czasem nie. Po kilku miesiącach przychodzi pismo z sądu arbitrażowego. Szanse marne bo daleko i w obcych językach, no i to orzecznictwo o którym pisałem. Kilka też wygrałem. Głównie przez niedotrzymane terminy, braki w dokumentach, ale zawsze :p Nie zliczę za to takich pism kopiuj-wklej od hurtowników. Tego była cała masa. Na przestrzeni lat dorobiłem się protokołu postępowania i okazuje się, że jak muszą dać od siebie więcej niż zmiana nazwy domeny w piśmie to już za dużo i odpuszczają. Pewnie im się nie opłaca bo inaczej mają płacone niż ci co atakują bez ostrzeżenia. Podsumowując, może nie jest to największy problem, ale warty odnotowania bo zniechęca do licytowania ekstra domen, które stosunkowo łatwo wytypować. Gdyby nie to zagrożenie, zwróciłyby się z pewnością na przestrzeni lat.
  12. Można dodać jeszcze jeden czynnik dla którego nie opłaca się kupować zbyt drogo. Powstało trochę kancelarii, które mają dużą swobodę w wyszukiwaniu sobie spraw i są gotowi przeprowadzić całą procedurę przejęcia drobnej literówki, która jest warta ułamek ich kosztów. Orzecznictwo jest po ich stronie, a chroniona firma nie jest zorientowana, że jest wykorzystywana. Większość przejętych domen jest po czasie porzucana bo jak wiadomo nie o nie tutaj chodzi.
  13. Ruch i dochody z domen na parkingu spadają. Jednak trzeba zauważyć, że dochody spadają wolniej niż ruch, co daje nam trochę nadziei. Parkingi nieustannie coś ulepszają, ale mam wrażenie, że przegrywają rywalizację z czynnikami, które @scav wymienił w pierwszym poście i jeżeli nie wprowadzą radykalnych zmian w sposobie monetyzacji ruchu to będą powoli usychały. Domeny dla których dość łatwo można określić, że będą miały ruch osiągają nieproporcjonalne do zwrotów z parkingu ceny na aukcjach. Za to wraz z ogólnym kryzysem branży, takie mniej oczywiste domeny są tańsze. Dzięki temu jako tako da się żyć. Do tego trzeba przejść trochę z takiego pasywnego zarabiania do bardziej aktywnego - w sensie pozyskiwania nowych domen, żeby utrzymać dochody na tym samym poziomie. Niestety przy rozbudowanych portfoliach potrzebne są rozwiązania całkowicie automatyczne. Na dzień dzisiejszy nie widzę zbytnio alternatywy dla tradycyjnych parkingów.
  14. Ja polecę Trzy billboardy za Ebbing, Missouri. Co prawda Ameryka, ale ja taką akurat lubię :p
×