Skocz do zawartości

Nie licytuję ze świeżakami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
78 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Nie licytuję ze świeżakami (24 użytkowników oddało głos)

Czy bierzesz udział w aukcjach z świeżymi uczestnikami?

  1. Tak (11 głosów [45.83%])

    Procent z głosów: 45.83%

  2. Nie (6 głosów [25.00%])

    Procent z głosów: 25.00%

  3. Czasami (7 głosów [29.17%])

    Procent z głosów: 29.17%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#41
BartX

BartX

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 839 postów
  • Rejestracja: 10-March 06
  • Lokalizacja:Dublin

Może rozwiązaniem będzie wprowadzenie opcjonalnej kaucji.

Przy bardzo dobrych domenach sprzedający będzie mógł wybrać opcję kaucji, która będzie ustalana przez właściciela domeny.

Kupujący będzie mógł przystąpić do takiej licytacji tylko po opłaceniu kaucji.

 

To może rozwiązać problem podbijania ceny.



Ekspert

Ekspert
  • Advert
  • Rejestracja: --

#42
michuw

michuw

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 75 postów
  • Rejestracja: 06-November 14

Może rozwiązaniem będzie wprowadzenie opcjonalnej kaucji.

Przy bardzo dobrych domenach sprzedający będzie mógł wybrać opcję kaucji, która będzie ustalana przez właściciela domeny.

Kupujący będzie mógł przystąpić do takiej licytacji tylko po opłaceniu kaucji.

 

To może rozwiązać problem podbijania ceny.

brawo Ty

 

Moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie, niech sprzedający sam ustala czy będzie potrzebna kaucja i jaka jest jej wysokość. Przy małych kwotach za słabe domeny,  może być problem ze sprzedażą domeny która ma kaucje. Np. wystawiam na licytacje domeny których nie bede przedłużał i zawsze dostanę jakieś grosze, a ktoś kupujący nie wpłaci 100 zł kaucji licytując domene za xx zł.

Kaucja jest dobra przy domenach premium, ale to sprzedający powinien ustalać czy kaucja jest potrzebna i w jakiej wysokości.

Oczywiście to tylko moje skromne zdanie na ten temat.



#43
apze

apze

    Uzależniony

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPip
  • 4324 postów
  • Rejestracja: 01-November 06

Świetna metoda, która sprawdziła się przy aukcjach przechwyconych na AM to możliwość odkupienia domeny przez drugiego/kolejnego licytanta za taką kwotę, z jaką skończyła by się aukcja gdyby wygrywający w niej nie uczestniczył. Jeżeli się nie mylę miałem raz czy dwa taką sytuację (miałem możliwość odkupienia domeny w niższej cenie).

 

Dotyczyło to tylko domen przechwyconych i tutaj AM mógł sobie na to pozwolić. W tym przypadku sprzedający straci. W sytuacji, gdy dwie osoby licytują tylko ze sobą dajmy na to od 2000zł i aukcja kończy się na kwocie 10 000zł, to gracz z budżetem 5000 nie będzie miał możliwości ujawnienia się. Chciałby zalicytować te 5000zł i czekał do ostatniej chwili, ale widząc że aukcja osiągnęła już 5500 odpuści i domena musiałaby sprzedać się za 2000zł.

 

Tak więc odkupienie domeny na aukcji z dwoma rywalami, za kwotę "bez udziału wygrywającego" działa na niekorzyść sprzedawcy.

 

Teraz, gdy numery telefonów są rejestrowane dla klientów z Polski po części weryfikacja SMS ukróciłaby proceder, ale też nie każdy z internetem w domu posiada telefon komórkowy, choć licytując coś co jest domeną internetową można niemal z całą pewnością stwierdzić, że jednak go ma.

W przypadku domen firmowych; też spotykamy wciąż firmy z telefonami stacjonarnymi i kto miałby podać numer? Pracownik swój prywatny? Czy każdy operator telefonii stacjonarnej konwertuje na mowę tekst? Pozostaje też problem danych wyssanych z palca i konta na mieszkańca Cypru czy "innej Kanady". A nawet działając z w dobrej wierze przy zakładaniu konta za granicą z weryfikacją SMS nie raz nie otrzymałem SMSa weryfikacyjnego wpisując dobre prefixy krajowe.

 

Myślę, że aukcje mogłyby się odbywać na dotychczasowych zasadach jednak z możliwością każdorazowego lub domyślnego ustawienia kaucji na kwotę określoną przez sprzedającego. I taką informację wówczas należałoby wytłuścić od razu na stronie aukcji.

 

Dodatkowo ZDECYDOWANIE zabronić osobie bez historii kupna możliwość licytacji kolejnej domeny, gdy już raz coś wygrał i jeszcze nie opłacił. Nie wydaje mi się, by taki KK który i tak nie jest częstym klientem AM na aukcjach potrzebował dla siebie akurat kilku domen. Jeżeli już jest taki KK to prawie na pewno potrzebuje tylko jedną domenę, która obecnie jest na licytacji.

Zaś na giełdzie też niech prowadzi tylko kilka negocjacji do póki czegoś nie sfinalizuje. Nie sądzę, by ktoś nowy miał racjonalną potrzebę składania 50 ofert na różne domeny.



#44
Dropped.pl

Dropped.pl

    The Dropcatcher

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3020 postów
  • Rejestracja: 11-November 06
  • Lokalizacja:Kraina Nikosia

Kwestia nieopłacania wylicytowanych domen to temat-rzeka o którym rozmawiamy od wielu lat. Może więc na potrzeby dyskusji warto przypomnieć kilka ważnych kwestii z tym związanych:

 

1. System weryfikacji użytkowników na giełdzie jest wynikiem kompromisu pomiędzy dwoma różnymi oczekiwaniami sprzedawców:

 

* Oczekiwaniem iż giełda będzie umożliwiać jak największej liczbie klientów końcowych nabycie ich domen w możliwie najprostszy sposób.

* Oczekiwaniem iż giełda będzie jak najdokładniej weryfikować tożsamość użytkowników celem zabezpieczenia przed osobami nieopłacającymi domeny.

 

Te dwa oczekiwania są ze sobą sprzeczne i nie mogą być spełnione naraz. Im więcej weryfikacji, kaucji, listów weryfikujących, przelewów, skanów dowodu i innych form "sprawdzenia" licytującego użytkownika, tym więcej klientów końcowych zniechęci się i odstąpi od złożenia swojej oferty, a nawet jeśli się zniechęcą, uniemożliwi im to złożenie oferty gdy dowiedzieli się o aukcji w ostatniej chwili. Dla starych wyjadaczy domeniarstwa takie procedury nie będą problemem, lecz dla klientów końcowych stanowić będą istotną barierę.

 

Dlatego też każdy system weryfikacji z konieczności musi znajdować się gdzieś pośrodku i zapewniać kompromis pomiędzy łatwością licytacji a surowością weryfikacji. Jak każdy kompromis, nie jest on doskonały i nie zadowoli każdego, jednak pozwala na pogodzenie różnych oczekiwań na możliwie akceptowalnym poziomie.

 

Przypominam, że na początku istnienia giełdy do licytacji w aukcjach i składania ofert wymagane były kaucje. System ten został zmieniony na wyraźne żądanie sprzedawców, ponieważ bardzo utrudniał on promowanie aukcji wśród klientów końcowych. Ogólna konkluzja sprzedawców była taka że system jest zbyt restrykcyjny i należy go uprościć, dlatego też zamiast niego została wprowadzona weryfikacja SMS.

 

Rzeczywiście domena graficy.pl nie została opłacona przez nabywcę. Natomiast gdy przejrzałem wszystkie aukcje w ostatnim roku w których nowi użytkownicy (z zerowym ratingiem) licytowali w aukcjach domeny na kilkutysięczne kwoty, to była to jedyna nieopłacona przez nich taka aukcja w tym roku. Natomiast znacznie więcej aukcji zostało opłaconych, na przykład:

 

* W dniu 29.05.2016 nowy użytkownik z ratingiem 0 wylicytował i opłacił domenę kurwa.pl za 17000 PLN.

* W dniu 10.10.2016 nowy użytkownik z ratingiem 0 wylicytował i opłacił fitshop.pl za 9915 PLN.

* W dniu 07.08.2016 nowy użytkownik z ratingiem 0 wylicytował i opłacił ginkofar.pl za 7000 PLN.

Inne przykłady domen wylicytowanych i opłaconych przez nowych użytkowników na wysokie kwoty:

* 30.03.2016 dayz.pl 4750 PLN

* 03.06.2016 palety.com.pl 3350 PLN
* 02.03.2016 greenhome.pl 2500 PLN
 
W kilku innych aukcjach nowi użytkownicy licytowali na kilka tysięcy ale ktoś inny dał wyższą ofertę, dzięki czemu sprzedawca sprzedał domenę drożej. Gdyby wprowadzić restrykcyjne procedury weryfikacji, wiele z tych domen nie sprzedałoby się za takie kwoty ponieważ nabywcy nie zostaliby dopuszczeni do aukcji.

 

W szczególności @Korneliusz, odbyliśmy w swoim czasie wiele rozmów na temat tego jak uczynić giełdę bardziej przyjazną dla klientów końcowych. Jak widać, Twoje oczekiwania idą w dwóch całkowicie różnych kierunkach - z jednej strony chciałbyś aby każdy kupował Twoje domeny, a z drugiej strony chcesz wszystkich weryfikować, sprawdzać i prześwietlać aby do giełdy dopuszczeni zostali tylko wybrani. Jeśli chcesz aby klienci końcowi kupowali Twoje domeny, musisz zaakceptować fakt że część z nich może domeny nie opłacić i nie istnieje system który w 100% przed tym zabezpieczy. 

 

Kwestia weryfikacji to tak naprawdę pytanie o to, czy chcemy aby rynek domen w Polsce był malutką piaskownicą w której we własnym gronie bawią się tylko wybrane, od lat te same osoby, czy też chcemy dopuścić do niej ludzi z zewnątrz i pozwolić aby uczestniczyły w tym rynku, uczyły się jego zasad i przynosiły swoje pieniądze? Czy lepiej jest otrzymać 10 ofert na swoje domeny z których opłacone zostanie 2, 5 czy 8, czy też lepiej nie otrzymać żadnej oferty i nic nie sprzedać? 

 

2. Weryfikacja tożsamości użytkownika nie jest tym samym co zapewnienie iż użytkownik zapłaci za wylicytowaną domenę. Oczywiście weryfikacja pomaga odsiać część osób które z góry zakładają że chcą licytować jedynie dla zabawy, jednak nawet jeśli znamy wszystkie dane osobowe klienta i prześwietliliśmy je na trzy różne sposoby, nie jest to gwarancją że wywiąże się on z obowiązku zapłaty. Aby zapewnić taką gwarancję, należałoby zastosować metody przewidywania przyszłości z filmu "Raport mniejszości". Niestety, nie opracowaliśmy jeszcze takiej technologii. 

 

W tej chwili połowa nieopłaconych domen w AfterMarket to domeny wylicytowane przez starych użytkowników z doświadczeniem i historią. Mimo iż są to użytkownicy zweryfikowani, z historią i domenami na koncie, z jakiegoś powodu pewnego dnia nie opłacają kolejnego zamówienia i nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy i dlaczego tak się stanie. W związku z tym, nie istnieje możliwość zwrotu prowizji za wystawioną i nieopłaconą aukcję, ponieważ nie istnieje możliwość zagwarantowania iż dany użytkownik na pewno dokona zapłaty.

 

Nie jest to zresztą notabene problem tylko AfterMarket. W ostatnich tygodniach próbowałem sprzedać na Allegro telefon, i obie aukcje nie zostały opłacone - jedna z nich przez "koniczynkę" z 1 komentarzem, a druga przez starego użytkownika z prawie 200 komentarzami. W obu wypadkach weryfikacje przelewami, listami itp. nie pomogły. Oczywiście nie otrzymałem żadnego zwrotu prowizji za wystawienie ani promowanie aukcji - prawdę mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy aby o niego wystąpić, ponieważ jest oczywiste że taki zwrot się nie należy.

 

3. Obecny system weryfikacji nie jest wyryty w kamieniu i można oczywiście rozmawiać o jego ulepszeniu. Pozwolenie sprzedawcom na samodzielne decydowanie o poziomie weryfikacji użytkowników to dobry kierunek, jednak należy zastanowić się jakie metody weryfikacji powinny być dostępne, ponieważ nie każda z zaproponowanych metod jest możliwa z praktycznego lub pranego punktu widzenia:

 

* Kaucje już były, ale się nie sprawdziły dobrze. Można je przywrócić w jakiejś formie, jednak nie widzę aby klienci końcowi chcieli wpłacać np. 10% kwoty którą licytują w aukcji, i dotychczasowe doświadczenia serwisu to potwierdzają. Ten system się nie sprawdził i na prośbę sprzedawców został usunięty.

 

* Przelew weryfikacyjny to dobry pomysł, lecz jest jedno "ale". Allegro albo BlueCash weryfikują klientów przelewami elektronicznymi ponieważ posiadają swoje własne systemy płatności i mają podgląd danych osobowych nadawcy przelewu. Dane te ze względów prawnych (ochrona danych osobowych, ale nie tylko) nie są udostępniane podmiotom zewnętrznym które korzystają z tych systemów płatności. Dlatego też w przypadku podmiotów takich jak AfterMarket możliwa jest tylko weryfikacja przelewami zwykłymi, co może trwać do 2 dni roboczych. W przypadku aukcji trwającej np. 7 dni może to być zdecydowanie za krótko gdy klient dowie się w aukcji pod jej koniec. Alternatywnie można wprowadzić wymóg po prostu wpłacenia jakiejś kwoty za pomocą płatności elektronicznych, co może odstraszyć niektórych żartownisiów, ale gdy przyjdzie co do czego, jedyne co pozwoli to zweryfikować to fakt że użytkownik posiada jakieś konto bankowe w konkretnym banku, nie wiadomo jednak na jakie dane i nie będzie możliwości ich uzyskania.

 

* List weryfikacyjny dla każdego licytującego to procedura jeszcze dłuższa (list potrafi iść kilka dni, klient może akurat przebywać poza domen itp), a poza tym kosztowna. Nawet Allegro stosuje ją tylko dla sprzedawców. Podobnie Google AdSense wysyła list dopiero wtedy gdy użytkownik zgromadzi na koncie określoną kwotę (a przynajmniej tak to działało gdy jeszcze korzystałem z AdSense).

 

* Skan dowodu to bardzo inwazyjne żądanie, coraz więcej klientów ma świadomość ochrony swoich danych osobowych i nie wyśle skanu tylko po to aby złożyć ofertę w aukcji. Nie ma zresztą także gwarancji że osoba prześle akurat swój własny dowód - temat dowodów "kolekcjonerskich" albo pozyskanych od "słupów" przerobiliśmy dość gruntownie w serwisie BitMarket.pl.

 

* Można zastanowić się na jakimiś bardziej wymyślnymi metodami - np. podpięcie swojego konta Facebook albo Allegro aby zweryfikować imię i nazwisko (takie metody stosowane są np. w Kokos.pl). 

 

Jak widać, wbrew pozorom wymyślenie dobrych metod weryfikacji nie jest wcale proste. Jest tutaj pole manewru i myślę że można dać sprzedawcom większy wybór, jednak nie należy oczekiwać cudów. Trzeba też pamiętać, że o ile pozwoli to sprzedawcy na regulowanie dostępu do swoich aukcji, o tyle osoby licytujące w jakiejś aukcji i tak nie będą miały wpływu na to jaki poziom weryfikacji ustawił sprzedawca wdanej aukcji, tak więc rozwiązanie to byłoby co najwyżej połowiczne.


Użytkownik Dropped.pl edytował ten post 25 November 2016 - 09:28

Gdy odnowienia w NASKu są drogie, wszystkich mych domen utrzymać nie mogie...


#45
Lateralus

Lateralus

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 87 postów
  • Rejestracja: 05-June 16

Nie jest to zresztą notabene problem tylko AfterMarket. W ostatnich tygodniach próbowałem sprzedać na Allegro telefon, i obie aukcje nie zostały opłacone - jedna z nich przez "koniczynkę" z 1 komentarzem, a druga przez starego użytkownika z prawie 200 komentarzami. W obu wypadkach weryfikacje przelewami, listami itp. nie pomogły. Oczywiście nie otrzymałem żadnego zwrotu prowizji za wystawienie ani promowanie aukcji - prawdę mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy aby o niego wystąpić, ponieważ jest oczywiste że taki zwrot się nie należy.

 

https://pl.lmgtfy.co...rowizji allegro



#46
Dropped.pl

Dropped.pl

    The Dropcatcher

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3020 postów
  • Rejestracja: 11-November 06
  • Lokalizacja:Kraina Nikosia

https://pl.lmgtfy.co...rowizji allegro

 

Pomyliłeś zwrot prowizji od sprzedaży (która oczywiście nie powinna być naliczona jeśli przedmiot nie został sprzedany - Allegro zwraca taką prowizję, natomiast Aftermarket to nie dotyczy ponieważ taka prowizja jest odliczana dopiero od kwoty wpłaconej przez kupującego) ze zwrotem prowizji od wystawienia przedmiotu która nigdy nie jest zwracana nawet jeśli przedmiot się nie sprzedał. W tym wątku rozmawiamy o zwrocie prowizji od wystawienia aukcji, co zostało przeze mnie jasno określone w moim poście:

 

Oczywiście nie otrzymałem żadnego zwrotu prowizji za wystawienie ani promowanie aukcji - prawdę mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy aby o niego wystąpić, ponieważ jest oczywiste że taki zwrot się nie należy.


Użytkownik Dropped.pl edytował ten post 25 November 2016 - 10:45

Gdy odnowienia w NASKu są drogie, wszystkich mych domen utrzymać nie mogie...


#47
Marus

Marus

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 74 postów
  • Rejestracja: 08-January 15

Moim zdaniem źródłem wielu problemów jest system licytacji sam w sobie. Takie internetowe podbijanie o kilka złotych kojarzy mi się z Allegro sprzed ponad 10 lat, gdzie grupa nastolatków nastawiała budziki, by wziął udział w końcówce licytacji jakiejś niepotrzebnej rzeczy. Naprawdę nie bez powodu czy to Allegro czy cokolwiek innego odchodzi od licytacji.

 

Ja nie twierdzę, że licytacje należy zabrać i zlikwidować całkowicie, ale trzeba tworzyć model, w którym dominującą rolę pełnią sprzedaże, a nie licytacje. Tymczasem jak wejdzie się na AM to:

- cała masa domen nie ma ustalonej ceny sprzedaży (jest przez to straszny śmietnik swoją drogą)

- jak już coś ma ustaloną cenę, to jest to zazwyczaj aukcja

 

Chcemy więc z jednej strony dopuszczać więcej ludzi do tego rynku, a z drugiej tworzymy zamknięty krąg, bo nikt normalny nie będzie się jarać tym by w środę o 22:00 siedzieć przy kompie wyczekując końca licytacji, tak samo jak niepoważne jest to, żeby szukając domeny pytać każdego o jej cenę.

 

Jak coś trafia na giełdę, to powinien być obowiązek podania ceny. Gdyby domeny na AM miały swoje ceny, a "licytacja" polegałaby na tym, że np. przez 7 dni ludzie podają swoje tajne propozycje cenowe i na koniec wygrywa ten, kto w tym okresie dał najwyższą kwotę, to w ogóle nie byłoby dzisiaj tego tematu, bo nawet jakby zwycięzca "licytacji" dał 10k i jej nie opłacił, to brałoby się drugą w kolejności ofertę np. 8k.



#48
korneliusz.com

korneliusz.com

    Najlepsze domeny na sprzedaż

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 4603 postów
  • Rejestracja: 21-October 07

Kwestia nieopłacania wylicytowanych domen to temat-rzeka o którym rozmawiamy od wielu lat. Może więc na potrzeby dyskusji warto przypomnieć kilka ważnych kwestii z tym związanych:

 

1. System weryfikacji użytkowników na giełdzie jest wynikiem kompromisu pomiędzy dwoma różnymi oczekiwaniami sprzedawców:

 

* Oczekiwaniem iż giełda będzie umożliwiać jak największej liczbie klientów końcowych nabycie ich domen w możliwie najprostszy sposób.

* Oczekiwaniem iż giełda będzie jak najdokładniej weryfikować tożsamość użytkowników celem zabezpieczenia przed osobami nieopłacającymi domeny.

 

Te dwa oczekiwania są ze sobą sprzeczne i nie mogą być spełnione naraz. Im więcej weryfikacji, kaucji, listów weryfikujących, przelewów, skanów dowodu i innych form "sprawdzenia" licytującego użytkownika, tym więcej klientów końcowych zniechęci się i odstąpi od złożenia swojej oferty, a nawet jeśli się zniechęcą, uniemożliwi im to złożenie oferty gdy dowiedzieli się o aukcji w ostatniej chwili. Dla starych wyjadaczy domeniarstwa takie procedury nie będą problemem, lecz dla klientów końcowych stanowić będą istotną barierę.

 

Dlatego też każdy system weryfikacji z konieczności musi znajdować się gdzieś pośrodku i zapewniać kompromis pomiędzy łatwością licytacji a surowością weryfikacji. Jak każdy kompromis, nie jest on doskonały i nie zadowoli każdego, jednak pozwala na pogodzenie różnych oczekiwań na możliwie akceptowalnym poziomie.

 

Przypominam, że na początku istnienia giełdy do licytacji w aukcjach i składania ofert wymagane były kaucje. System ten został zmieniony na wyraźne żądanie sprzedawców, ponieważ bardzo utrudniał on promowanie aukcji wśród klientów końcowych. Ogólna konkluzja sprzedawców była taka że system jest zbyt restrykcyjny i należy go uprościć, dlatego też zamiast niego została wprowadzona weryfikacja SMS.

 

Rzeczywiście domena graficy.pl nie została opłacona przez nabywcę. Natomiast gdy przejrzałem wszystkie aukcje w ostatnim roku w których nowi użytkownicy (z zerowym ratingiem) licytowali w aukcjach domeny na kilkutysięczne kwoty, to była to jedyna nieopłacona przez nich taka aukcja w tym roku. Natomiast znacznie więcej aukcji zostało opłaconych, na przykład:

 

* W dniu 29.05.2016 nowy użytkownik z ratingiem 0 wylicytował i opłacił domenę kurwa.pl za 17000 PLN.

* W dniu 10.10.2016 nowy użytkownik z ratingiem 0 wylicytował i opłacił fitshop.pl za 9915 PLN.

* W dniu 07.08.2016 nowy użytkownik z ratingiem 0 wylicytował i opłacił ginkofar.pl za 7000 PLN.

Inne przykłady domen wylicytowanych i opłaconych przez nowych użytkowników na wysokie kwoty:

* 30.03.2016 dayz.pl 4750 PLN

* 03.06.2016 palety.com.pl 3350 PLN
* 02.03.2016 greenhome.pl 2500 PLN
 
W kilku innych aukcjach nowi użytkownicy licytowali na kilka tysięcy ale ktoś inny dał wyższą ofertę, dzięki czemu sprzedawca sprzedał domenę drożej. Gdyby wprowadzić restrykcyjne procedury weryfikacji, wiele z tych domen nie sprzedałoby się za takie kwoty ponieważ nabywcy nie zostaliby dopuszczeni do aukcji.

 

W szczególności @Korneliusz, odbyliśmy w swoim czasie wiele rozmów na temat tego jak uczynić giełdę bardziej przyjazną dla klientów końcowych. Jak widać, Twoje oczekiwania idą w dwóch całkowicie różnych kierunkach - z jednej strony chciałbyś aby każdy kupował Twoje domeny, a z drugiej strony chcesz wszystkich weryfikować, sprawdzać i prześwietlać aby do giełdy dopuszczeni zostali tylko wybrani. Jeśli chcesz aby klienci końcowi kupowali Twoje domeny, musisz zaakceptować fakt że część z nich może domeny nie opłacić i nie istnieje system który w 100% przed tym zabezpieczy. 

Na pewno wprowadzenie jakiegoś zabezpieczenia nie zmniejszy sprzedaży do zera. Wątpię czy w ogóle je ograniczy.

 

Co do nieopłaconych domen w aukcjach, to są ich już tysiące, bo widzę ile Aftermarket wystawia na wyprzedażach. Czy dla AM to lepiej, jak użytkownik bez rankingu podbija stawki w aukcjach i kompensuje to straty za nieopłacone domeny?

 

Co do sprzedaży przez "kup teraz", to weryfikacja nie jest konieczna, gdyż nie dochodzi do strat finansowych.



#49
tomon

tomon

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 675 postów
  • Rejestracja: 22-January 10

Zostawcie tylko Kup Teraz, dzierżawę  a opcja licytacji domen do usunięcia . I po problemie. 

Zwiększy się ilość opcji na domeny, ilość odnowień i spadów ( ot paradoks ) :) 


# # #  PORTFOLIO   


#50
szmiko

szmiko

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 504 postów
  • Rejestracja: 06-August 15

Reklama domeny to jedyny plus licytacji imo.


AdreswSieci.pl

Nowości!  resorty.pl  meblespecjalne.pl  meblespecjalistyczne.pl  dommebli.pl  hipoteo.pl bankkrwi.pl  centrumhostingu.pl  bodyacademy.pl  hubertowka.pl  asekurant.pl  felgikute.pl  baletka.pl  machorka.pl  przywieszka.pl  pozyczkaexpresowa.pl  workpoint.pl  drzwinawymiar.pl  bungy.pl  pole-dance.pl


#51
cannot

cannot

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 827 postów
  • Rejestracja: 21-February 13

Jak coś trafia na giełdę, to powinien być obowiązek podania ceny. Gdyby domeny na AM miały swoje ceny, a "licytacja" polegałaby na tym, że np. przez 7 dni ludzie podają swoje tajne propozycje cenowe i na koniec wygrywa ten, kto w tym okresie dał najwyższą kwotę, to w ogóle nie byłoby dzisiaj tego tematu, bo nawet jakby zwycięzca "licytacji" dał 10k i jej nie opłacił, to brałoby się drugą w kolejności ofertę np. 8k.

Wybacz ale takich głupot dawno nie słyszałem.Po pierwsze  domeny to nie towar w sklepie co ma ustalone widełki cenowe. Po drugie Twój model licytacji to jakiś pomysł z kosmosu. Po co mam przepłacać za domenę skoro mogę ją wylicytować na aukcji o wiele taniej. Z drugiej strony może byłbym skłonny zapłacić więcej niż zakładałem ale nie będę już miał takiej szansy bo ktoś złożył wyższą ofertę a ja o tym nie wiedziałem.



#52
Marus

Marus

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 74 postów
  • Rejestracja: 08-January 15

Wybacz ale takich głupot dawno nie słyszałem.Po pierwsze  domeny to nie towar w sklepie co ma ustalone widełki cenowe. Po drugie Twój model licytacji to jakiś pomysł z kosmosu. 

Widzisz i to jest właśnie przykład na to, że nie jesteś w stanie sobie wyobrazić takiego modelu, a on już doskonale funkcjonuje np. przy przetargach albo rynku nieruchomości. To tylko pokazuje jak trudno jest spojrzeć na to wszystko z dystansu i że nie wyobrażamy sobie czegoś innego, co obecnie funkcjonuje na rynku domen. A szkoda...

 

Gdyby zastosować zasady z rynku domen na rynek nieruchomości, to w ogłoszeniach sprzedaży mielibyśmy ciągle "Zadzwoń, to ci powiem za ile sprzedam" albo "Sprzedam dom, podaj swoją cenę". A jak już zadzwonisz i się zapytasz o cenę tego mieszkania, to usłyszałbyś "No a ile Pan daje?", "A ile Pana zdaniem jest to warte?", "Nie wiem ile chcę, ale będę chciał więcej niż Pan zaproponuje". I jak to na prostym przykładzie okazuje się, że "z kosmosu" to jest ten obowiązujący system sprzedaży domen... Jak sprzedajesz/wynajmujesz mieszkanie, to działasz dokładnie tak jak ja opisałem - zbierasz informacje o kilku nieruchomościach przez określony czas i wybierasz tę, która Twoim zdaniem jest najkorzystniejsza (w przypadku domen sprawa jest prosta, bo najkorzystniejsza oferta to ta najwyższa).

 

A może weźmy przetargi. Klasyczny przetarg polega na tym, że mamy termin składania ofert np. do piątku do godziny 15.00 w zaklejonych kopertach (ojej, to dokładnie tak jak zaproponowałem w przypadku domen...). I tam też można byłoby jęczeć "Kurcze, no mogłem dać lepszą cenę to bym wygrał". Ale cyrk byłby dopiero, gdyby odejść od tego modelu jak to nazwałeś pięknie "z kosmosu" i zrobić procedurę z rynku domen. Oferty składamy do 15.00, ale co to się stało - Pan Janusz o 14.59 przebił cenę o 20zł, no to czekamy proszę Państwa kolejne 5 minut, żeby ktoś może dał jeszcze 20zl więcej. Ooo i jest, o 15.03 Pan Heniek dał 10zł więcej, to jeszcze czekamy ;) Tylko co z Panem Adamem, który złożył swoją ofertę dzień wcześniej, bo nie mógł się bawić w licytowanie w piątek o 15.00? No i właśnie dlatego przetargów nie robi się tak, jak sprzedaje się na rynku domen ;)

 

Jeśli gdzieś na rynku nieruchomości jest licytacja albo przetarg ustny (bo zdarza się, co mi pewnie zaraz wypomnisz) to jest to bardziej wynik obowiązujących przepisów, które w założeniu mają dać obywatelom równe szanse w dostępie do nieruchomości należącej do jakiegoś organu (a nie prywatnej osoby/firmy). Gdyby więc NASK chciał sprzedać domenę Polska.pl to owszem, powinna być aukcja. Ale jak Jan Kowalski sprzedaje swoją ninję, to aukcja jest zawracaniem głowy, taka prawda. W zasadzie jedynym rynkiem, gdzie aukcja jest stosowana to rynek sztuki, aczkolwiek ma to bardziej związek z tradycją i z tym, że po prostu w jednym miejscu mamy wyselekcjonowane jakieś okazy. Jestem przekonany, że gdyby aukcje można było robić tylko na naprawdę świetne domeny (coś jak aukcje dzieł sztuki), to byłoby to rozwiązanie znacznie lepsze dla wszystkich, dlatego nie mówię o kasowaniu aukcji, tylko o ich ograniczeniu. W ich miejsce dla zwykłego Kowalskiego powinno się pojawić "zbieranie ofert" i wybór tej najlepszej w ciągu np. 7-14 dni.

 

No ale nic, wiadomo że się to nie zmieni i będziemy dalej w tym wszystkim tkwili. Tyle mojego że sobie popisałem i może kogoś natchnąłem do przemyśleń ;)


Użytkownik Marus edytował ten post 25 November 2016 - 23:53


#53
vul

vul

    Nadworny Badacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1884 postów
  • Rejestracja: 20-December 13

@Marus - jeden z mądrzejszych postów jaki przeczytałem na tym forum od początku gdy tu siedzę. Uważam, że masz rację.



#54
zabaco

zabaco

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2534 postów
  • Rejestracja: 03-July 11
  • Lokalizacja:OP

Gdyby zastosować zasady z rynku domen na rynek nieruchomości...

 

Jeśli gdzieś na rynku nieruchomości jest licytacja albo przetarg ustny ...

 

Przestań porównywać rynek domen do rynku nieruchomości, to dwa inne światy.



#55
lufthansa

lufthansa

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2350 postów
  • Rejestracja: 15-September 07
  • Lokalizacja:Fotel przed lapkiem

Generalnie problem mnie nie dotyczy przy sprzedaży domen. Przy kupowaniu tak.

Dlatego że sprzedawanie przez aukcję jest loterią na którą mnie nie stać.

Mam zdanie, że system sprzedaży aukcyjnej jest wadliwy - minusowi użytkownicy, nieopłacone aukcje, lewe konta do podbijania, wyciąganie lub nie konsekwencji wg nieznanego klucza itd.

Aby system był lepszy potrzeba równego działania i woli pośrednika i sprzedającego. (Kupującego pomijam celowo bo tu trzeba dopracować rozwiązania).

 

Nie da się (lub może to być trudne) szybko za dobre pieniądze sprzedać domeny na akcji. Dlaczego ? Powodów jest tyle że nie da się ich wymienić, lub można sobie przewertować di w ich poszukiwaniu.

Dlatego też najwyższe sprzedaże są - ale w innym trybie sprzedaży. Nawet bardzo dobre domeny czekają latami na dobrą ofertę. Dlaczego zatem liczyć na wysoką sprzedaż na aukcji która trwa np nawet miesiąc ? Bo szybko potrzebuję pieniędzy na .......?

 

Aby próbować sprzedać dobrą domenę na aukcji jako pośrednik - należy wykonać dużo pracy. Nie wystarczy wykonanie giełdy, wprowadzenie płatnej kategorii premium do wyświetlania w topie topowych domen.

Jeśli od abonentów domen można brać opłaty premium za domeny premium to i od kupujących też. Tylko trzeba wypracować rozwiązanie. Długofalowe rozwiązanie.

Przy transakcji są obowiązki kupującego i sprzedającego. A gdy przez giełdę i pośrednika. I nie wystarczy tu "nie da się".

Aby próbować dobrze sprzedać dobrą domenę na aukcji w 12.2017 - pracę nad domeną należy zacząć już teraz.

 

Jesteśmy abonentami domen czasem latami. Mamy więc lata na osiągnięcie zadowalającej ceny.

Można by już dziś wystawić informację o tym że w miesiącach 06,07,09,11,12. 2017 odbędzie się aukcja domeny:......... ..........pl.

Tym sposobem jest czas na to aby zaprosić potencjalnych zainteresowanych, przeprowadzić selekcję, pobrać zabezpieczenie, wysłać list weryfikujący czy też zrobić to wszystko z sensownych rozwiązań proponowanych wcześniej np na tym forum a niemożliwym do wykonania z braku czasu.

Będzie czas na np wprowadzenie nowego rodzaju konta usera który będzie zweryfikowany i będzie miał możliwość z własnego wyboru licytowania w aukcjach wymagających specjalnej weryfikacji lub zabezpieczenia.

Bo jeśli obecne rodzaje kont się nie sprawdzają to może warto dopisać w giełdach nowy rodzaj konta tylko dla poważnych użytkowników.

Giełdy informują na swoich stronach o sukcesach ilościowych dotyczących obsługiwanych domen, kont, hostingów itd.

Może już czas na to aby zabrać się za jakość a nie ilość? Bo to ostatnie jest już zrobione.

 

Jeśli jest umiejętność opracowania i wystawiania "aukcji specjalnych" dla sieczki domen nieopłaconych to pewnie jest też taka umiejętność dla dobrych domen.  

 

Reasumując: moim zdaniem kaucje, zabezpieczenia, weryfikacje - nie są tu problemem. 

Problemem jest likwidowanie zabezpieczeń i innych weryfikacji (bo się podobno nie sprawdzają), oraz czas.

Jeśli ktoś będzie miał możliwość się zabezpieczyć - zweryfikować opcjonalnie bo będzie potrzebował danej domeny to to zrobi. Tylko będzie potrzebował na to czasu.

Dla dobrych domen wymagania powinny być równie dobre.

Jeśli będę chciał brać udział w aukcji dobrej domeny to poddam się dodatkowej weryfikacji.

Lepiej mieć 50 dobrych, zweryfikowanych klientów niż tysiące żartownisiów.


Moje domeny na: PREMIUM.PL 


#56
cannot

cannot

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 827 postów
  • Rejestracja: 21-February 13

Widzisz i to jest właśnie przykład na to, że nie jesteś w stanie sobie wyobrazić takiego modelu, a on już doskonale funkcjonuje np. przy przetargach albo rynku nieruchomości. To tylko pokazuje jak trudno jest spojrzeć na to wszystko z dystansu i że nie wyobrażamy sobie czegoś innego, co obecnie funkcjonuje na rynku domen. A szkoda...

 Akurat pracuję w zamówieniach i nie mogę zrozumieć jak możesz porównywać przetargi na jakieś roboty do domen ?!!

W przetargu składane są oferty w określonym terminie ale dotyczą one wykonania robót, dostaw bądź usług i każdy wykonawca może skalkulować cenę według własnych możliwości - moce przerobowe, dostawcy materiałów itp.

 

Powiem Ci jeszcze, że przetargi są w dużej mierze ustawiane. Firma z pierwszego miejsca odstępuje od podpisania umowy i robotę bierze druga "firma w teczce" a wykonuje ją i tak firma która odstąpiła od podpisania umowy ale to temat rzeka więc ten system też nie jest doskonały.



#57
cardinal

cardinal

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 76 postów
  • Rejestracja: 19-March 14

Jest takie powiedzenie " ...zacznijmy traktować się poważnie..." :)

Nie jestem Domainerem i jeśli szukam domeny to  zapłacę x-ów trochę kwotę.

 

Jeśli ktoś szuka domeny z drugiej ręki to już coś o Nich wie - uwierzcie mi.

 

Mój przyjaciel ma dużo biznesów ale mało wiedzy o domenach - o oszczędnościach, o PR w necie itp.

 

Jak myślicie?

Ktoś Taki nawet nie wie o aukcjach domen itp....

Nawet nie wie jakie znaczenie ma dobra domena...

Jeśli wie to sorry.. nie będzie się bawił w jakieś podbijanie - zapłaci co ma zapłacić i skupi się na Jego biznesie a nie "zabawie" w podbijanie..

 

Dyskutujecie o czymś... "niepotrzebnym".

Nikt z moich znajomych (mają dużo pieniędzy i biznesów) nie zagląda tu.

 

Ci co podbijają i nie  płacą po jednej takiej aukcji - "dziękuję"

Nawet bym się chwili nie zastanawiał.

Szkoda Uczciwych Forumowiczów czasu na takie rozmowy.



#58
Marus

Marus

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 74 postów
  • Rejestracja: 08-January 15

Przestań porównywać rynek domen do rynku nieruchomości, to dwa inne światy.

@Cannot napisał, że to co zaproponowałem jest "z kosmosu", więc w swoich wypowiedziach wskazałem kilka rynków/sytuacji, na których panują niemal identyczne zasady o których wspomniałem. A nie było to trudne zadanie, bo prawie cały system gospodarczy jest oparty na tym, że sprzedający podaje cenę, a kupujący się na nią zgadza lub nie. Teraz Ty mi piszesz, że nie mogę porównywać, bo... bo nie ;) Czyli rozumiem, że argument był trafny, tylko trudno jest się z nim pogodzić.

 

 Akurat pracuję w zamówieniach i nie mogę zrozumieć jak możesz porównywać przetargi na jakieś roboty do domen ?!!

W przetargu składane są oferty w określonym terminie ale dotyczą one wykonania robót, dostaw bądź usług i każdy wykonawca może skalkulować cenę według własnych możliwości - moce przerobowe, dostawcy materiałów itp.

 

Powiem Ci jeszcze, że przetargi są w dużej mierze ustawiane. Firma z pierwszego miejsca odstępuje od podpisania umowy i robotę bierze druga "firma w teczce" a wykonuje ją i tak firma która odstąpiła od podpisania umowy ale to temat rzeka więc ten system też nie jest doskonały.

Ja nie twierdzę, że system wybierania kupca/kontrahenta znany z przetargów jest doskonały, bo nie jest. Ale niedoskonałością systemu przetargów nie jest to, że masz określony z góry termin składania i wybierania ofert, tylko to, że w przetargach trudno jest obiektywnie ocenić która oferta jest lepsza (cena/jakość). Na rynku domen sprawa jest prosta i przejrzysta, bo tu zawsze najlepsza oferta to oferta najwyższa. Nic nie stoi na przeszkodzie, by 14 dni zbierało się oferty, a po 14 dniach sprawdzało kto dał najwyższą cenę.

 

Tak swoją drogą to największym kuriozum są licytacje i to jeszcze z ukrytą ceną minimalną. O to jest dopiero karuzela absurdu. Siedzisz, tracisz czas, wygrywasz licytację, a i tak domeny nie masz, bo sprzedający chciał sobie tylko sprawdzić kto ile jest w stanie zapłacić. Oczywiście potem sprzedający kontaktuje się z osobami licytującymi i namawia do dopłacenia iluś tam złotych. Piaskownica, normalnie piaskownica.


Użytkownik Marus edytował ten post 26 November 2016 - 10:23


#59
zabaco

zabaco

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2534 postów
  • Rejestracja: 03-July 11
  • Lokalizacja:OP

@Cannot napisał, że to co zaproponowałem jest "z kosmosu", więc w swoich wypowiedziach wskazałem kilka rynków/sytuacji, na których panują niemal identyczne zasady o których wspomniałem. A nie było to trudne zadanie, bo prawie cały system gospodarczy jest oparty na tym, że sprzedający podaje cenę, a kupujący się na nią zgadza lub nie. Teraz Ty mi piszesz, że nie mogę porównywać, bo... bo nie ;) Czyli rozumiem, że argument był trafny, tylko trudno jest się z nim pogodzić.

 

Wydaję mi się to oczywiste, ale napiszę. Weźmy na przykład dom 120m2. Realną cenę można ustalić bardzo szybko - położenie, stan techniczny i już można oszacować przybliżoną cenę.

A z domenami jest całkiem inaczej.  Oczywiście każdy może ustalić cenę opierając się na doświadczeniu, branżą czy choćby wyczuciem, jednak nie jest powiedziane, że ktoś nie byłby w stanie zapłacić 2x więcej. W przypadku nieruchomości to nie możliwe (oczywiście są odstępstwa - "pranie" pieniędzy, czy tez inne przekręty).



#60
Marus

Marus

    Stażysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 74 postów
  • Rejestracja: 08-January 15

Realną cenę można ustalić bardzo szybko - położenie, stan techniczny i już można oszacować przybliżoną cenę.

No patrz, to wszystko jest takie proste, ja nie wiem w ogóle po co jest rzeczoznawca majątkowy ;) I jeszcze jakieś egzaminy chyba mają, a to wystarczy przecież na oko sobie przyjąć kwotę...

 

A z domenami jest całkiem inaczej.  Oczywiście każdy może ustalić cenę opierając się na doświadczeniu, branżą czy choćby wyczuciem, jednak nie jest powiedziane, że ktoś nie byłby w stanie zapłacić 2x więcej. W przypadku nieruchomości to nie możliwe (oczywiście są odstępstwa - "pranie" pieniędzy, czy tez inne przekręty).

I nie przyszło Ci do głowy, że analogicznie moglibyśmy przyjąć, że nie będziemy podawać cen nieruchomości lub samochodów w ogłoszeniu, bo może akurat ktoś gdzieś kiedyś zapłaci chociażby 5% więcej od tego czego chcemy? A 5% daje nam różnicę 10-15k złotych na zwykłym mieszkaniu, czyli mówimy o dużo większych kwotach niż te wszystkie domeny, które są przedmiotem naszego "sporu"...

 

To wszystko jest po prostu kwestią wypracowania pewnych standardów.







Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych