Skocz do zawartości

startuje nowa sieć komórkowa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1
umberto

umberto

    .za.je.bi.sc.ie(tm)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6969 postów
  • Rejestracja: 03-January 08

Czy ktoś wie, ile zarabiają "takie kopyrajtery"?

 

https://a2mobile.pl/o-nas

 

a22.jpg

 

Niestety, nie jestem docelowym kastomerem czyli po naszemu targetem.

 

***

 

Reklamki też niezłe

 

a2.jpg

 

 

Już kiedyś byli tacy, co próbowali szczęścia:

 

wyklep_dupcie_1215621453.jpg



Ekspert

Ekspert
  • Advert
  • Rejestracja: --

#2
Domenatorix

Domenatorix

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 537 postów
  • Rejestracja: 23-May 11

Nie pisz w czasie teraźniejszym o czymś, co stało się w przeszłości.

http://www.telepolis...,2,3,36989.html

A tu masz dowód na to, że „ktoś” z nas już dawno zauważył start tej sieci.

 

Odpowiadając na Twoje pytanie: Tak, ktoś wie. Ja nie, ale księgowa w tej spółce na pewno ;-).



#3
Naming

Naming

    Praktyk

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 229 postów
  • Rejestracja: 23-December 11
  • Lokalizacja:under ground

Kolorystyka materiałów A2 mobile bardzo głupia, sugerująca, że Service Provider ma tych swoich małych klientów za Idiotów. 

 

Pewnie ten brand ma cząstkowy związek z Austriackim A1 Mobile, tyle, że tam "tatuś" rozrabiał i kilka razy zmieniał nazwisko. Dzisiaj synek trymeruje wąsy i próbuje coś nakreślić... ale "kiepsko" to wygląda ; ) ..i przypomina mi to tego chłopaczka z memów, vel. Doświadczony

 

Mobilking był fajny tylko z nazwy i dał fajny prefix 882, wyglądający jak stacjonarny. Dziś ta scheda należy do T-mobile. Poza tym, ten projekt był kompletnym niewypałem.

MVNO to trudny rynek. Trzeba mieć super pomysł i bardzo dużo wiedzy. 

 

A2 z takimi "materiałami" reklamowymi szybko się nie rozwinie, ale walcząc cenowo może zdobyć znaczący rynek, bo małolaty mają fioła na punkcie tanich ofert, a infrastrukturalnie stoi za tym a2 Solidny Telekom. 

 

 

Merytoryka założenia tematu wskazuje, że Umberto to TROLL number 1 in PL. 

 

BTW 

Dzisiaj wojnę cenową rozpoczynają już nawet najwięksi gracze infrastrukturalni, patrz T-mobile i ich oferta abonamentu LTE 10 GB za 10 zł miesięcznie. Gdy UOKIK staje się narzędziem geo-politycznym to tak to bywa, a Niemcy są twardzi. Małolaty rozumieją już biznes telekomów i telefon na 2 karty sim to standard. Dziadki też już to wiedzą. Amen.


Użytkownik Naming edytował ten post 21 November 2016 - 16:18

Wiara "przenosi Góry". Owszem. Wspólnymi chęciami i siłami. Jakby rzekł MOHER albo Cwaniaczek z PO. Jednakże świat podziemny/równoległy Także, a do tego potrafi budować mury i ograniczenia. Tych światów podziemnych jest całkiem dużo. Ktoś to już kiedyś zbudował, ktoś dziedziczy. Dlatego o świecie należy myśleć bez żadnych ograniczeń, bo inaczej się błądzi i zatraca sens, w przybliżaniu się do wydłużania życia i "więcej".  
 
 

#4
Naming

Naming

    Praktyk

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 229 postów
  • Rejestracja: 23-December 11
  • Lokalizacja:under ground
A jednak ! To nie przypadek...
 
Okazuje się, że UB-cki "Geniusz" idzie na 2 fronty z Tymi NO-LIMIT Markami na bazie infrastruktury Plus-a 
 
Czysto ekonomiczne założenie, by chronić wartość Marki Głównej. Zrobić 2 "jakieś" małe i przyglądać się, która lepiej sobie poradzi, a nie "naginać" na darmo cennik green-WSI-telekom-u
 
Przyglądając się jednak blisko, Kto siedzi w radach nadzorczych tych MVNO, sporo można zrozumieć. 
 
Prawie każdy z ludzików ma karierę w Plusie, mPunkcie...
 
Logo, jak Haczyk na Frajerów. Podobna "intencja" jak w przyp tego a2. Innymi słowy, "wielki żal", że trzeba tak nisko cenowo konkurować -_-
 
nvCbsJ.jpg
 
I powiem szczerze, nie mam pomysłu, by jednoznacznie stwierdzić - Czyim On jest UB-kiem, chcąc zrozumieć tę hybrydowo-cenową Wojenkę. 
 
 
Swojego czasu, załatwił Niemcom ERĘ, dymając Holendrów i inwestorów Elektrimu. 
 
Sam zaś Telekom Deutschland oficjalnie jest dziś 100% wyłącznym udziałowcem T-Mobile Polska. 
 
Jednak, po dziś pozostał symboliczny ślad: 
 
t-mobile.pl/poczta
7zO3tX.jpg
 
Druga sprawa...
 
W ciągu ost 6 lat zachodziło kilka zmian w akcjonariacie T-Mobile Polska. Przejawiał się tam Fundusz z frazą OMEGA w nazwie. 
 
Łącząc to z faktem, że dał kilkaset milionów na szpital Kardilogiczny w Niemczech, można domniemywać, że jest On UB-kiem Protestanckim (z powołania) i pasowałoby to do Aktualnych Jego Poczynań, "pod obce mocarstwa". 
 
Niemcy, Austria, W. Brytania, Szwecja - to są kręgi kapitalistyczne protestanckie. Jednak jeśli spojrzeć na Timing Linii Wydarzeń Politycznych w Polsce, to Koleś Odstawia Kluczowe Cyrki pomiędzy "kolejnymi" R P Zmianami. Kiedyś FOZZ, w zeszłym roku Stonoga, wyciągnięcie materiałów z Sądu i jego jatka w kierunku Prezydenta i PiS-u. On sam jest niewątpliwie czarnym charakterem, ale wysoce zastanawiające jest - jakim to Narzędziem jest On w rękach Protestantów. Krótko mówiąc: Niby Ktoś Go Wybiela, raz po raz, a On kroczy na przód, nie licząc się z Nikim i Niczym. To jego "granie na krótko", nie wiem czemu, ale ma znamiona "amerykańskie".  Zresztą każdy kraj, który wymieniłem, utrzymuje znaczące relacje gospodarcze z USA. 
 
Wracając do Prezydenta, to ZSŻ dzierżawi infrastrukturę pod Telekom Rydzyka, Radio-maryjni Managerowie zaś mieli nastawienia Anty-Dudowe (że On jest pro-musli-multi-kulti, a nie clean-Christian). Stonoga, Michalkiewicz, Radio Maryja - to 1 Krąg. Ten tzw. s a t a n i z m radiomaryjny, też mi się jakoś kojarzy z interesem USA (kato-hołota, którą można uprawiać i utrzymywać)
 
Idąc tym tropem... zastanawiająca jest Jego pomoc PiSowcom (Tv Republika zlokalizowana obok Sferii, muzyka z Polsatu w tej telewizji itd., a w budynkach kompleksu Dzielna także siedziba austriackiego Superfund). No i wymieszanie Dziennikarzyków z Wprost - DoRzeczy działających w Tych Mediach. BTW Artykuły dziennikarzyny Majewskiego znowu lądują we Wprost (zostały po pół roku przeklejone z Kulisy24), więc "o co chodziło z Tym zwalnianiem" (?) Dzisiaj TW ZEGAREK wrzucił Durczoka do Polsatu, jego "oprawcę" do PR24, lecz zajmuje się tam ów dziennikarzyk 2 wagi sprawami jak Pseudokibice i Rosyjskie Nieruchomości. Dzisiejsza Geo-Polityka PiS-u jest jak Klin pomiędzy interesy Rosji i Niemiec (?). Raczej NIE. Wrogość skierowana jest w obóz Francusko-Rosyjski (interesy PO). Klapnięta infrastruktura Orange w momencie szczytu NATO w Warszawie, to raczej nie przypadek (bo 50% udziałów OrangePolska to BankNewYork, a stery mają Żaby). Problem polega jednak na tym, że To Wszystko powstało wysoce nieczysto, a (!) sama Polityka Gospodarcza POLSKI, została nakreślona przez Starych Lewicowców, duuużo Wcześniej. 
 
1. Decyzja o banknocie 500 - to decyzja M. Belki (hojnego bohatera "Afery Podsłuchowej"), czyli to On albo ktoś Nad Nim, zdecydował, że nie wejdziemy do EURzone w najbliższym czasie. Obecnie decyzja podtrzymana. 
 
2. Rozbiór OFE-piramidy, podtrzymany ideologicznie przez PiS. 
 
3. PiS kupił Polaków za 500+, ale tak jak PO, nie obiecuje obniżek Podatków. 
 
W gruncie rzeczy niewiele się zmienia, na korzyść Bata PiS na Przestępców, którego za czasów PO nie było w ogóle :/ (ten sam koleś z WSI wkręcił syna Tuska w AmberGold, rodzinę Komorowskiego w SKOK Wołomin, a od miasta Warszawy wyłudził 40 milionów, porzucając Bulwary). Okazuje się (!), że efekt tego "nawet" w Aferze Reprywatyzacyjnej. Czesko-amerykański film o nazwie DRAMAT, MASAKRA. 
 
Wszystko To jednak rozgrywane jest "na Krótko", bo sam Kaczyński daje Morawieckiemu niewiele czasu na Udowodnienie Planu, a Min Rozwoju ma przeciw sobie "Starych Szmaciarzy", którzy woleliby P e t r u i jego 3xPłaskiePodatki, Kolejne OFE-Piramidy albo akcje Misiewicze. W porządku z tym "Misiewiczami". Tylko czemu "słowem On nie pisnął" o Przekrętach PO albo nie wzywa w ogóle do Wyjaśnienia Przekrętów na których PiS wjechał do władzy (?)  Moim zdaniem Petru ma bardziej nieczyste sumienie od PiSowców. 
 
Ktoś by rzekł, że to Jakaś Wojna Hybrydowa, ale moim zdaniem to jest jakieś "Perfet Movie", o którego sekretach EUro-Decydenci nie mają bladego pojęcia, więc rodzimi "Zmiennicy", tym bardziej. 
 
Najnowsza Historia Polski to trochę Dramat, ale staniemy się prawdopodobnie Polem Wielkiej Wojny Międzynarodowej ...za pomocą Telekomów -_-
 
To jest kawał Czarnego Komucha i trzymałbym się od tych "jego" wynalazków, w dozie ostrożności, na odpowiedni dystans. 
Mentalność tego człowieka jest dosyć (zd)radziecka, na tle tych wszystkich polit-kryminałów w tomach III i IV RP. Nie wiadomo jaką to On może kolekcjonować Big Datę, a "lewaruje" pod jakieś "skomplikowane" Interesy Zagraniczne.  
Jest jednak pewien cień rzucony na te interesy. W ost. tygodniu Kampanii Parlamentarnej jechał ostro po Zj. Lewicy, a epizodycznego Robinhood-Zandberga, do debaty przygotowali (ponoć) Gmyz i Wildstein jr. To się w pewnym sensie pokrywa z moimi przypuszczeniami, że jest On UB-kiem Protestanckim. I zaczynam tutaj rozumieć tą jego "amerykańską" nienawiść w stronę Muslimów i Prezydenta Dudy. 
A. Duda zachowawczo reprezentuje Interesy Kapitalistyczne-"Europejskie", On zaś - ewidentnie Amerykańsko-Rosyjsko-Żydowskie i dużo uwagi w mediach poświęca kwestii Syryjskiej. Za cholerę jednak nie mogę zrozumieć - Komu dokładnie (?) zależało na tych pieprzonych JOW-ach, w obliczach tego Przestępczego Bagna i "Jego" niechęci we wkładaniu rąk pomiędzy Waśnie PL-RU, jak Smoleńsk itp. Chyba zależeć mogło osobistościom czarnym, o jakich nie śniliśmy... 
 
Tej Obecnej Formy Demokracji trzeba strasznie bronić. My, tak naprawdę nie mieliśmy chyba jeszcze okazji w Nią Uwierzyć i z Niej Skorzystać, więc stała się Ona Narzędziem w rękach "Zagranicznych" i "Zła". I wydaje mi się, że to Właśnie Oni chcieli tych pieprz.. JOW-ów, by zdobyć bardziej "bezwzględną i nieczystą" Władzę. Patrząc jak ktoś obecnie "na krótko" i "stresowo" trzyma Obecną Ekipę Rządzącą, jest się czego obawiać. Bo ja np. nie bardzo wierzę w Dobre Intencje opcji, jakie to już znamy. 
To wygląda tak, jakby obecna Władza była "Narzędziem Terroru", w obcych rękach. Amerykano-żydowskich i Bryto-komunistycznych. Chłodne podejście, dużo gotowych scenariuszy i to "tragi-farsowe" opieranie Planu dla Kraju na kilku Osobach, pomijając już klasyczną rzecz, jak 'częste zmiany ministrów'. Choć, to w przyp rządów PiS jest "póki co" W Z O R O W E. Ministrowi Finansów nie wyszedł podatek handlowy, czyli "Franchising po Polsku". Został Pożegnany i nie pyskował. Za czasów PO ministrów zmieniało się "po" Przestępstwach ; ( ..ujawnionych przez media.  
Polska to kraj pomiatany i targany, ale jakoś Idzie się do Przodu ..i trzeba walczyć. Bo ta Nacja jest mocno skundlona. Ktoś nam nakazał myśleć o sobie jako Polska i Polonia, a to jest kompletny nonsens. Polska i Polskość "z Polskim Myśleniem", bo syjonistycznych Lobby "ci co najmniej DWA" (euro-muslimskie (Duda) & anty (US-RU). One walczą ze sobą i ten Kraj zapomniał o sobie, we Wszechświecie. Banał. 

Użytkownik apze edytował ten post 23 January 2017 - 22:19

Wiara "przenosi Góry". Owszem. Wspólnymi chęciami i siłami. Jakby rzekł MOHER albo Cwaniaczek z PO. Jednakże świat podziemny/równoległy Także, a do tego potrafi budować mury i ograniczenia. Tych światów podziemnych jest całkiem dużo. Ktoś to już kiedyś zbudował, ktoś dziedziczy. Dlatego o świecie należy myśleć bez żadnych ograniczeń, bo inaczej się błądzi i zatraca sens, w przybliżaniu się do wydłużania życia i "więcej".  
 
 

#5
umberto

umberto

    .za.je.bi.sc.ie(tm)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6969 postów
  • Rejestracja: 03-January 08

Tyle się napisałeś, a nic z tego nie wynika.

 

Ale doradzę: teraz tyle powyłaziło prawicowych szmat gazetowych i czasopismowych na rynku - (dotacje dobrej zmiany!). Zobacz, na pewno tam czekają na takich bajkopisarzy jak ty:

 

wSieci  + wSieci Historii

 

UważamRze + UważamRze Historia

 

doRzeczy

 

GazetaWarszawska

 

Zakazana Historia by Gazeta Warszawska

 

Gazeta Polska + gazeta Polska Codziennie

 

NIezalezna.pl

 

opcja na prawo

 

wPolityce

 

Tylko Polska

 

Polonia Christiana

 

Fronda

 

Nowe Państwo

 

Bez Cenzury

 

Tygodnik ABC

 

Najwyższy Czas

 

i wiele innych.



#6
Naming

Naming

    Praktyk

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 229 postów
  • Rejestracja: 23-December 11
  • Lokalizacja:under ground

Tyle się napisałeś, a nic z tego nie wynika.

 

Wynika, dużo. 

 

Znęcanie się nad Zj. Lewicą w ost. tyg kampanii (dialogi z Palikotem z agresją w stylu: po ch*j idziesz do władzy, skoro będziesz się na okrągło czepiał pisu - nie, już nie będę", "pijana wiceminister sprawiedliwości" jako bohater "dramaycznego dla PO" wydania polsatowskich Wydarzeń "na Wieczór" przed Wyborami + nagrania NIKosia z Paserem w TV Republika

 

Graficzno-werbalna oprawa tego wszystkiego wyglądała jak seria ciosów milicyjną pałą w głowę menela. 

 

Zależało temu Komuś, by w parlamencie pojawili się "Ludzie z Gramem Przyzwoitości". Choć (!) nie było w tym ideologicznie-ambitniejszego celu. Ktoś chciał sobie ustawić Władzę.

 

Jednak w Wydarzeniowej Czaso-Przestrzeni interesy Tego gościa zbieżne są kręgiem osób zmieszanych w Najw. Afery w Polsce. 

 

On był gdzieś obok tego co się działo w Smoleńsku, trzyma billingi. 

Pacynki z WSI w "Białych kołnierzykach", AmberG. SKOK W i rzutowanie niektórych osób w "Re-prywatyzacyjnej", celem dyskredytacji HGW na bazie połączenia multi-afer. 

Obfite promowanie Sasina w Polsacie i jego uni-charyzma jako coś lepszego od zdegenerowanej HGW, z którą israeliUB ma "nie po linii". 

Nie wiadomo, czy Sasin kiedykolwiek zostanie PrezWawy, ale "zawsze" będzie LepszymPlanemAwaryjnym, w przyp niepowodzenia z Kandydatem Syjonów.

Media, w których trzyma ręce, włącznie z PR24, zawsze są wyczulone na najdrobniejsze sprawy w Aferze Reprywatyzacyjnej albo Nieruchomościach rosyjskich, a wobec innych spraw podejście jest bardziej makro niż mikro. 

 

 

Po co P r o t e s t a n t o m POLSKA (?) 

 

Zachodni Aparat Inwestycyjny największe żniwa zbiera na Pokornych Czerwonych Bydlętach

 

Współczesne Inwestycje Zagraniczne, z biegiem czasu, wymagają Wysokiej Podaży Dobrej Edukacji. Polska jest więc dobrym Targetem, dla interesów USA, Niemiec oraz Japonii. 

 

1. Polacy są w miarę dobrze wykształceni i są Atrakcyjni dla Inwestorów. 

 

2.  Ktoś perfekcyjnie Podzielił Polaków i potrafi ich Skłócać, mając dostęp do tzw. Wiedzy Tajnej (np. wie, gdzie leżą Teczki Bezpieki albo ma dostęp do Rozmów Telefonicznych) 

 

3. W efekcie Tego Realizuje się SCENĘ, w której tzw. Dziennikarze Niepokorni mitologicznie (powoli) Kończą Żywot, a zaczynają "Edukować po Swojemu". "Niepokornymi" teraz to nazywa się Protestujących na Ulicach. Przekaz jest Taki, że ktoś Ci nakazuje zaakceptować to, że władza jest "domyślnie" chrystusowa, choć to bardziej Doktryna, niż cokolwiek od serca. Jesteś Pokorny albo staniesz się celem Propagandy Pogardy. To trzeba zrozumieć, przyglądając się poczynaniom Tej Wielkiej Grupy. To jest taki mesjański, chrystusowy hitleryzm i kierunek tego to Wschód, a nie Zachód. Zachodnie są tylko Narzędzia. 

 

W przetoku Afery Podsłuchowej pojawiały się także rozmowy telefoniczne albo podsłuchane z mikrof. telefonów. 

 

JEDNAK większość Najbardziej Kontrowersyjnych Rzeczy, była ujawniana daleko po Fakcie i w czasowo przeciw Polakom i Skarbowi Państwa. Ktoś chciał chronić swoje Interesy na Giełdzie, zdecydowanie ponad Dobre Imię Tego Kraju. Ale w ten sposób się właśnie zdekonspirował. Takie rzeczy są po prostu trudne w wykonaniu. 

 

Dlaczego najbardziej kontrowersyjnej rozmowy "O usunięciu zapisu za Ściganie za działanie na Szkodę Spółek Państwa, z przytakiwaniem szefa NIK" - nie puszczano WIELOKROTNIE, tylko Raz, po g. 22, z nadawczymi problemami technicznymi (?) Pomyśl.... KOMUŚ na tym Zależało. W ciągu kilku dni do Wyborów wspomniano o tej Rozmowie zaledwie na kilku portalach, ale wyświetlano jako Wiadomość Zwykłą, a nie np. (!) TopOkienko z AntyRządowymi starterami Stonogi. KTOŚ to nagrywał DAWNO, ujawniając zaś to - wyraził swoje zdanie na Temat Ekipy POprzedniej, obecną zaś - trzyma "na Krótko". To chyba każdy ma Takie wrażenie, że Obecna Ekipa jest z pozoru "niepewna". Ktoś psychologicznie chce zbudować z niej Totalitarną ? NIE. Raczej nią po prostu z a w ł a d n ą ć i sterować, wciskając Polakom Kit, że nie mają nic do powiedzenia albo "żeby się nie ośmieszali na Ulicach". Taki jest obecnie cel. Knebel. 

 

Dzisiaj PiS chce porzucić Tę Sprawę i "wsadzić" NIKodema za Aferę Podkarpacką. 

 

Ja np. nie rozumiem złości Polaków wobec publikacji DoRz z "podpaleniem budki" w Tygodniu pomiędzy I a II Turą Prezydencką. Przecież ten Skurwiel dostawał kasę od Rosjan za opóźnianie Gazoportu w Świnoujściu. Jest skończony. 

 

Żeby podjąć Refleksję Nad Tym co się Stało i Działo w ost 10-leciu (2006-2016), należy uświadomić sobie, że w Tym Kraju ZAWSZE funkcjonowały Obce Agentury, 1. chroniące Interesy na Giełdzie i 2. Realizujące cele Lobbystyczne. Motto gazety WPROST, to "Nie ma Świętych Krów". Za pomocą Wprost ustawiali sobie Władzę, jak Teraz. Prasa ta ma pochodzenie UB-ckie...  

Jednak ukrywany był związek Wprost z DoRzeczy pod spółką ORLE PIÓRO i ktoś wyhodował Rzeszę Dzieci na podkoloryzowanym Bohaterstwie Niezłomnych. 

Najbardziej Znamienni pisarze DoRzeczy hodują młodzież na emocjach Anty-Unijnych, Anty-Komunistycznych, nakazują Kochać Władzę, starając się przykrywać jej potknięcia, rozsiewając propagandę anty-Opozycyjną. Kukiz posłużył jako Klin, zbyt dużo inicjatyw nie ma, a zamierzeniem jest budowa eNDecji i uciekanie z EU. Redaktor Naczelny DRz podejmuje się Dyskusji o Ekumenizmie i Ucieczce z EU przed Islamem, a otacza się ludźmi, którzy dużo się śmieją i robią z tło w tym zdawać by się mogło PoważnymTemacie.

 

Zwróć łaskawie uwagę - W/W 'Gazety Specjalne' są Anty-Katolickie. O środowisku Watykańskim wypowiadają się jako Nieudolnym albo Bezpieczniackim. JEDNAK sposób, w jaki to podejmują się "Próby Łączenia Chrześcijan", budzi co najmniej "Zastanowienia", bo jest to temat Poboczny. Ale JEST. To chyba dowód, że zalewane obecnie fundamenty mają barwę CZARNO-CZERWONĄ, anty-muzułmańską + anty-watykańską.

 

Media Te, Tym razem Dokonały (uważam) Obronnej dla Polski inicjatywy, Zmiany Sterów, jednak Pod Dyktando Zagraniczne. Że niby Nowe Formy Inwestycji Bezpośrednich (montownie silników, fabryki led-ów itp./ rzeczy bardziej szczegółowych a nie "modułowych"), mają psychologicznie Wymusić Poprawę Wiarygodności Giełdy w Polsce i jakości notowanych nań spółek technologicznych.  To obecny Minister R. poczynił krok prawny, wymuszający na Spółkach Dostęp do Informacji dotychczas Niejawnych. Starzy kreatorzy starej giełdy, najchętniej wyprowadzaliby kasę, jak to robił TW BARBARA albo po prostu oszukiwali Inwestorów, jak TW ERNEST. 

 

Jednak to co wskazałem powyżej to rodzaj NARKOTYKU. 

 

Powiązanie spraw AmberGold + SKOK W. + Re-Prywatyzacja, wskazuje jednak (!), że ktoś to Długo i skrupulatnie Pisał. PiS rozdziobując Amber-SKOK-i  ma tak naprawdę Tarczę Obronną, by Starać się ku Przejęciu Władzy w MiastachDo złudzenia, wydawać się może, że Lobby, które działa przeciwko SKOK-om i Bankom Spółdzielczym, specjalizującym się w obsłudze Gmin i Pieniądza Fizycznego, tak naprawdę CELUJE w 1. Konsolidację Polskiej Bankowości 2. Pieniądz Cyfrowy i 3. Uszczelnienie Systemu Podatkowego. By płacony podatek rzutował w chęciach Kreowania Biznesu i jakości rdzennych marek. 

 

Na 100%, to "odwrócenie uwagi",  wykorzysta Lobby Żydowskie, by odzyskać mienie i za pomocą podatku-katastralnego pospłacać swoje roszczenia. 

 

To będzie teraz trwało Wiele Lat. z efektem w Wyglądzie Miast i na gruzach wielu Prywatnych Dramatów. Tyle, że to nie będzie Polityka Autorska tego Kraju : / 


Użytkownik Naming edytował ten post 15 December 2016 - 16:10

Wiara "przenosi Góry". Owszem. Wspólnymi chęciami i siłami. Jakby rzekł MOHER albo Cwaniaczek z PO. Jednakże świat podziemny/równoległy Także, a do tego potrafi budować mury i ograniczenia. Tych światów podziemnych jest całkiem dużo. Ktoś to już kiedyś zbudował, ktoś dziedziczy. Dlatego o świecie należy myśleć bez żadnych ograniczeń, bo inaczej się błądzi i zatraca sens, w przybliżaniu się do wydłużania życia i "więcej".  
 
 

#7
umberto

umberto

    .za.je.bi.sc.ie(tm)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6969 postów
  • Rejestracja: 03-January 08

Wynika, dużo. 

 

Znęcanie się nad Zj. Lewicą w ost. tyg kampanii (dialogi z Palikotem z agresją w stylu: po ch*j idziesz do władzy, skoro będziesz się na okrągło czepiał pisu - nie, już nie będę", "pijana wiceminister sprawiedliwości" jako bohater "dramaycznego dla PO" wydania polsatowskich Wydarzeń "na Wieczór" przed Wyborami + nagrania NIKosia z Paserem w TV Republika

(....)

 

Ty te teksty tworzysz "on the fly", czy przeklejasz z jakichś prawicowych blogasków? Znam jedną osobe, która jest w stanie mniej więcej zsynchronizować się z tobą w bełkocie, ale ona nap..a o smoleńsku w ten deseń (naukowiec z tytułem dr hab.) Poza tym co jakiś czas dostaję na maila "firmowego" takie na przykład wypociny (patrz poniżej), więc całkiem poważnie wyobrażam sobie, że możesz należeć do takich osób, wysyłających na chybił trafił masowo do różnych instytucji te twoje "czytadła". Tylko twoje są jeszcze za krótkie. Musisz dużo poćwiczyć, najlepiej napisz do Pana Jacka Krysika ( niestad@zamek.wroclaw.pl ), który przysłał poniższego maila, może uda ci się trochę potrenować z "miszczem".

 

Dlaczego oferty związane z bandyckim podsłuchem to szukanie głupich?

– Przekaż – wszystkim – znajomym –

PRZYZWOITOŚĆ W KRAJU GINIE: AFERA KORUPCYJNA W SĄDZIE NAJWYŻSZYM, MEDIACH, PROKURATURACH I SĄDACH! PROBLEM MASOWY OGÓLNOPOLSKI. JEST TEŻ O NIERUCHOMOŚCIACH. Niech te słowa obiegną Polskę - pisz wszystkim!   (Dowód, że faktycznie akurat przyzwoitość ginie, nawet za granicą? Ostatnie słowa stenogramu smoleńskiego, który można znaleźć przez Google, jest gdzieś na stronach Sejmu. Ze strony Rosjan było to: "spadać na tamten świat!", właściwie nie na 'mir', tylko uhod na wtaroj 'krug', może więc coś jak kręgi piekielne albo sfery niebieskie -- dla porównania, św. Paweł podobno był aż w III niebie, jak donosi w jednym ze swych listów; zresztą chyba nawet sparafrazowanym raz w 2002 przez Jana Pawła II, choć to nie jest oczywiste na pierwszy rzut oka. W mediach jakoś nikt tego zakończenia nagrań pokładowych dot. Smoleńska nie podchwycił, prawda? Zaraz potem było już tylko drugie Kurrr*** i koniec taśmy. Inny przykład takiego bezwstydu: suma liczb głosów na te listy, które dostały się do Sejmu w tym roku, jest podzielna przez 500, choć to są liczby realne i dlatego "losowe". To pewnie po to, by można było rzec, że taki przypadek zdarza się raz na 500 wyborów, tzn. raz na 2000 lat. Ewidentne fałszerstwo na poziomie okręgów wyborczych, pewnie ze współpracą na centrali, które każdy, kto chciałby oszacować liczbę mandatów, musiałby oczywiście zauważyć; przy tym, jak słuszna, nikt nie podnosi larum, chyba że na zasadzie wewnętrznej wzmianki tekstowej dla przestępców-szpiegów.)

Pracodawca proponuje ci w pracy jakieś nielegalne szpiegowanie/podsłuch (specjalny sprzęcik mają: telefony z programem-dekoderem podsłuchu, tj. czyjegoś całego życia jako dźwięku, zakodowanego na falach radiowych, ponadto na komputerze programy do przechwytywania ekranów z odległości, posiłkujące się oscyloskopem...), jakieś przestępstwa np. przy okazji obsługi monitoringu (kamer) itp.? Może wyręcza się przy tym twoimi kolegami z pracy (ale jakaś prowokacja ostatecznie może to z niego wyciągnie)? NAGRAJ – nawet kieszonkowym telefonem – i podeślij do autorów Bloga o Piotrze, strony o tym traktującej, o tym wciąganiu ludzi do gangu zorganizowanego przeciw niewinnej, bezbronnej osobie. Ten skandal jest dla Polski bardzo istotny!!! Całkiem możliwe, że i Ciebie to spotka przy okazji szukania pracy (sporo np. młodzieży pracuje, ale to dotyczy każdej grupy wiekowej). Zapoznaj się z faktami widzianymi okiem ofiary, nie tylko okiem mafii. Pooglądaj ciekawe taksówki, np. te przy 17/04/2012... PRZESTĘPSTWA NA ZLECENIE FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH, NP. Z URZĘDU SKARBOWEGO, Z RADY MINISTRÓW, NIE ULEGAJĄ PRZEDAWNIENIU, ART. 44 KONSTYTUCJI – i dobrze!!! Po prostu nie ma tej przeszkody na drodze sprawiedliwości, że coś źle działało, więc przedawnienie. Ciebie też to dotyczy. Cała ta sprawa jest polityczna.


--------------------------------------------------------------------
Czemu bycie agentem zawodowym (tj. nielegalnym szpiegiem w jakiejś firmie, barku, urzędzie itp.) się NIE OPŁACA i jest NIEMĄDRE

0. Agentów zawodowych jest na tyle dużo, że na pewno znajdą się świadkowie. Tyle wiadomo już nawet we wczesnej fazie agenturyzacji społeczeństwa, gdy to jest jeszcze choćby w co 10-ej, co 20-ej firmie, a wśród ogółu Polaków praktycznie nieznane. Teraz rozbijmy problem na możliwe przypadki.

1. Jeżeli jest względnie mało agentów zawodowych, tzn. w całej populacji to jest zdecydowanie rzadkość, choć nie zupełny margines (czyli nie typu tylko 1%, a np. 5-10%), to jesteś w mniejszości i zostaniesz przegłosowany politycznie (efekt: śledztwo, kary). Gdyż ZARÓWNO: chrześcijanie będą popierać sprawiedliwość, gdyż sam Bóg jest sprawiedliwy (np. katolicka idea czyśćca) i nie można tego uważać za zło, a wręcz za właściwą kolej rzeczy inspirowaną miłością bliźniego (także w szerszym kontekście społecznym), jak i: wszelkiej maści wolnomyśliciele (niewierzący, deiści itd.) będą, jako prawie zawsze bardzo nielubiący szpiegowania przez państwo, również popierać kary. Dzielę tak, bo to jest kwestia przekonań. (Zob. też na końcu tekstu wyjaśnienie szkodliwości procederu.) MOŻE NAWET NIE ROZUMIESZ JESZCZE, O JAKIE TOTALNE PRZEŚWIETLANIE CZŁOWIEKA I NIEPOZOSTAWIANIE MU ŻADNEJ, NAWET NAJMNIEJSZEJ, PRYWATNOŚCI TU CHODZI! Centralne państwowe radary słyszą wszędzie, nawet przez ściany.

2. Jeżeli natomiast agentów zawodowych jest dużo, nawet rzędu co trzeci polski pracownik (w rzeczywistości podobno ok. 5 mln. ludzi, wliczając rynek nieruchomości, czyli co 6-ty dorosły, a gdyby nie liczyć emerytów i rencistów, nawet co 4-ty, 5-ty; choć są oczywiście domostwa, które o tym nie słyszały) – lub jeśli do tego dojdzie w przyszłości i pod to kalkulujesz – to może i rosną (NIECO) twoje szanse na to, że nie pójdziesz do więzienia, ale pewnym tego i tak być nie możesz (pozostaje ryzyko). Natomiast absolutnie pewnym już być możesz tego, że temat ten w końcu trafia nawet do mediów, zostaje omawiany, ba, będą rozliczenia – bo SĄ ŚWIADKOWIE, A TO JEST SKANDAL (moralnie rzecz oceniając – bo udział w mafii zorientowanej przeciw prawom człowieka, nawet przeciw konkretnej osobie). Co więcej, tracisz prawie zupełnie ekonomiczną korzyść z procederu(!!). Premie za agenturę będą albo małe, albo – jeśli są duże – to szczególnie dużo WYCIĄGASZ INNYM Z KIESZENI, bo to z podatków idzie na twoją rzecz, OD KOGOŚ ta firma dostaje, żeby rozdawać. Zwykłe przymusowe odbieranie, złodziejstwo. Np. przy stosunku "co trzeci pracownik" będzie to jak zabranie pieniędzy dwójce rodzeństwa albo rodzicom. Skoro to jest dużo, to tym bardziej będą cię później nie popierać (okradł mnie, szkodził tamtemu, a teraz jeszcze chce nie ponieść konsekwencji, nie oddać do tego budżetu; a państwo w długach). Poza tym twoja głupota w tej sytuacji polega też na tym, że moglibyście zrobić zrzutkę W RODZINIE na te "gigantyczne kokosy" i obyłoby się bez przestępstw, bez żadnego ryzykowania – tylko we własnym gronie, wcale nie firmowo i publicznie (bądźmy wszyscy mądrzy, wtedy w ten sposób na jedno wyjdzie, za to bezpiecznie). Wreszcie, gdyby te przestępstwa nawet prawie wszystkich pracujących ogarnęły w jakimś twoim marzeniu, to wówczas jest to jak wyciąganie pieniędzy z własnej kieszeni i kładzenie ich z powrotem na stół, jako "zysk" – bez sensu. A właśnie tego należy się spodziewać – że to jest oferta do całego "ludu pracującego" i będzie się dążyć do tego, by wszyscy czy prawie wszyscy szpiegowali. Więc staje się to zupełnie bez sensu ekonomicznie. Na razie jednak załamania systemu podatkowego nie widać, więc nie licz na tylu stronników.

3. Może ci się natomiast dużo bardziej opłacić inna rzecz, mianowicie postawienie się, walnięcie w stół i zainwestowanie w budowę jakichś nowych mediów na przykład, dając na to nawet tylko rzędu 5-10 tys. zł, bo przy nawet setce inwestorów każdy taki będzie w przyszłości milionerem (źródło: sprawdź kapitał doszczętnie prędzej czy później skompromitowanych firm typu TVN S.A., Agora S.A. – np. na gielda.onet.pl – Polskapresse, Presspublica itp.; wartość wszystkich akcji, w sensie sumy cen rynkowych, to bardzo często co najmniej wartość księgowa aktywów firmy, nierzadko nawet parę razy więcej). To jest dodatkowo recepta na teksty, jaki to rynek nieprzyjazny i wobec tego jaki ty biedny, i że ci się coś należy, i że słusznym sposobem egzekwowania tego jest zostanie agentem. Nie, nic nie usprawiedliwia takiej przestępczości przeciwko osobie, udziału w gangu, splecienia swych interesów przeciwko komuś i jego prawom człowieka. To jest także grzech główny: chciwość.

4. Tak czy owak NA PEWNO z finansowego punktu widzenia rzecz ci się nie opłaci(!!!), bo na tym polega rola sądu, żeby ci się to nie opłaciło(!). NA TYM POLEGA ROLA SĄDU. (2 razy, żebyś przeczytał uważnie!!!) Natomiast potrzeba sądu wynika z ochrony moralności publicznej, co jest podyktowane prawami człowieka, chyba też je popierasz. Nawet na zasadzie pożyczki, korzyści, którą później trzeba zwrócić, przestępstwo wciąż się nie opłaca(!!!), ponieważ mądry sąd tak skalkuluje karę, żeby uwzględnić te kalkulacje korzyści u sprawców i jeszcze je przewyższyć. Nie tylko zwrot korzyści, ale i odsetek oraz jeszcze czegoś – tak, iż twoje najlepsze osiągnięcia dzięki chwilowemu posiadaniu pieniędzy najprawdopodobniej to przewyższy i będziesz na minus. Powtórzę, taka rola sądu, żeby to się nie opłacało, bo taki sens tego prawa karnego (nie ma prawa, nie ma sądu). Naprawdę głupie, głupawe jest to chwilowe podniecanie się widocznym większym pieniądzem. Później się okaże, że nie masz własnego majątku, wszystko przepisałeś innym, jako ich niewolnik (np. rodziny), nie masz też pracy, wszystko z obawy przed komornikami. Pomyśl, czy to jest postęp w twej sytuacji społecznej? (Przestępcy są, czego może z początku przy zgłaszaniu swego akcesu do mafii nie wiesz, dokładnie skatalogowani. O to głównie politykom chodzi – o haki, o dużą mafię. NIE o jakieś włączanie szpiegowania ekranu komputerowego, gdy ktoś tam jest obecny: do tego wystarczyłby sprzęt oraz wysłanie SMS-a, żeby któryś z pracowników włączył – w tych nielicznych przypadkach w małej części Polski, gdy to będzie potrzebne. Tymczasem to jest pseudopowód, prawdziwy powód to duża mafia i haki.)

5. Pracodawca w większości przypadków NIE MA MOŻLIWOŚCI CIĘ PRZYMUSIĆ do bycia agentem. Ponieważ albo
 


6. Jeżeli roisz sobie inne niż finansowe korzyści, w szczególności związane z dreszczykiem emocji i radochą z tego, że słyszysz, jaki ktoś jest "w łóżku" czy w ubikacji, to uprzedzam, że w podsłuchu na tę osobę, którą ci będą oferować, potrafi być całymi latami 0 seksu (z wyjątkiem GADEK DRĘCZYCIELI TELEWIZYJNYCH, ZAMĘCZAJĄCYCH TEGO CZŁOWIEKA TORTURĄ, którzy – żeby ci to zrekompensować – bardzo często wchodzą wulgarnie na tematy seksu); będziesz się więc czuć, biedactwo, oszukany-rozczarowany, uprzedzam o tym. Zwłaszcza w Warszawie, aby wyładować swą frustrację, może to zaskutkować twoim dręczeniem i nachodzeniem tego człowieka, dokuczaniem mu na ulicy, ponadto będziesz chciał "wyciągnąć z tej dojnej krowy jak najwięcej" i zarabiać na nachodzeniu kolesia "na sąsiada" w mieszkaniach i hotelach, żeby śledzić tam ekran dla tej czy innej skorumpowanej firmy. Taka już przestępcza ścieżka! Dodatkowa rzecz na sumieniu, często w dodatku legitymują, ale może ci to już będzie obojętne jak wielu.


Jasne? Czyli jest ryzyko wiążące się z wejściem w szpiegowanie, istotne ryzyko – zawsze się boisz, jakie masz poparcie w społeczeństwie – a z drugiej strony wizja korzyści w rzeczywistości kiepska. Czy to z przyczyn prawnych, czy – w skrajnym przypadku, gdy przestępcy (często we wspólności majątkowej) przegłosowywują już właściwie legalnych – z przyczyn ekonomicznych. Lepiej już zbierać, już teraz, pieniądze od tych, którzy (rzekomo?) się na wielkie łożenie w przyszłości godzić będą i w każdym razie chętnie nas popierają (pkt 2). Ponadto osoba, którą teraz śledzą, jest milionerem (wie, że go śledzą), zresztą zawsze są możliwe spółki (kwestia nagłośnienia w mediach). Również "korzyści seksualne", dla niezdrowej ciekawości, są mrzonką, podsłuchiwać się prawie nie da, taka tortura, na ekranie nic ciekawego nie ma. PRAWDOPODOBNIE EWENTUALNE ŚLEDZTWO UDA SIĘ W 100%(!) FIRM I BĘDĄ TWARDE DOWODY NA PRZESTĘPCZOŚĆ, wykonano już w tym zakresie m. in. symulacje matematyczne i projekty metod śledztwa - będziesz zaskoczony/a, że choćby nawet nikt poza przestępcami nie nadawał się do zeznawania, uda się na pewno przygotować dowody przestępczej działalności w 100%(!) firm. 3 podstawowe źródła świadków, czyli przesłuchani pracownicy, kierownik/ właściciel (zamieszani są też w przestępczość remontową, związaną z dźwiękami) oraz zgłaszający się ci, którzy pracy przy przestępstwach nie chcieli podjąć, to już ok. 40-90% firm (nawet bez stosowania wykrywaczy kłamstw), a są jeszcze i inne metody, które ABSOLUTNIE NA PEWNO zwiększą tę liczbę do 100% - zupełnie nie leży w Twojej mocy temu zapobiec. Powodzenia dla "mądrzejszych" i "wiedzących lepiej".

!!! PAMIĘTAJ: RACJONALNIE POSTĘPUJE TEN, KTO DO CELU DĄŻY NAJMNIEJ RYZYKOWNYMI ŚRODKAMI !!! Bierz od rodziny, skoro cię tak popiera, że aż się okradać daje -- bierz bez tych przestępstw!!! Niniejszy skandal to przykład obrotu pieniędzmi (łożenia przez jednych na drugich, dobrych na złych, w odpowiedniej proporcji ilościowej), który asymptotycznie nie ma pokrycia w powiększonym bogactwie (czy raczej tym mniej go ma, im bardziej afera staje się duża, a to skądinąd pożądane), każdy tylko dostaje swoje "sto milionów", i jego prawdziwa "wartość dodana" jest zawsze UJEMNA -- jako ryzyko odsiadki czy strat finansowych! Możesz się oszukiwać, że masz pieniądze i to jest korzyść, ale to wybór głupiego w świetle innych opcji. Bo pomyśl, skoro obecnie nie tak źle z poziomem przestępczości i obciążenia gospodarki (inflacja nie szaleje, państwo i sfera budżetowa nie bankrutują; "agentów" w skali kraju, wliczając wsie, jest obecnie ok. 10%) i dlatego tylko dzięki dodaniu rodzin przestępców masz nadzieję na zwycięstwa wyborcze, skoro one cię tak popierają, że aż się wyzyskiwać dają, to może po prostu ich poproś, bierz od nich, tak zwyczajnie -- po co te dodatkowe przestępstwa przy obrocie, to dodatkowe ryzyko... Zapamiętaj tę argumentację, zapisz ten e-mail, bo ta prawda dotyczy też wszystkich tego typu ewentualnych nagonek w przyszłości, wszystkich takich "genialnych" ofert korupcyjnych polegających na rozszerzaniu mafii i niszczeniu państwa prawa, choćby wobec jednostek.
I jeszcze wytłumaczę Ci ostatni tu problem, brzydko mówiąc: jak pastuch krowie, dociągnę do końca ten dowód. "Moja rodzina jest biedna, więc nie mam alternatywy". Otóż w założeniu masz, jako wygrywanie wyborów mimo jawnej prawdy, to, że agentów jest już na tyle dużo, że bierze się od ludzi niewyszukanych i nieodległych, od zwykłych ludzi wokół nas (może najwyżej kilku płaci na jednego). A więc już właściwie od takich Kowalskich. Czyli ich na to stać. I teraz: jeśli twoja rodzina jest biedna, to jesteś w mniejszości, bo większość to przeciętni plus zamożni (jedno ze "skrzydeł"), a właściwie nawet już sami przeciętni. Ta większość raczej posłucha powyższej rady, zalecenia wstrzemięźliwości; ty może nie, może tak, ale w ten sposób tracisz już większość (nawet licząc rodzinami), która ma cię popierać politycznie. (Np.: nie 70% wyborców po stronie zła, a tylko tacy, jak ty, powiedzmy 23,33% -- w jakiejś przyszłości, gdy temat jest nagłośniony, jasny i omawiany, a partie porównywane. Nie wystarczy tak trochę być uboższym -- takim, że jest się w stanie od np. rodziny, ze swego potencjalnego kręgu poparcia, zebrać tylko trochę mniej niż, w odległej perspektywie przesycenia narodu złem, będą wszyscy łożyć na agentów -- by miał, wstępnie choćby na rzecz patrząc, sens argument z początku tego akapitu; można zyskać np. nieco tylko mniej poprzez wyciąganie, wypraszanie, pożyczki, a mimo to poświęcić się ze względu na to, że jest ryzyko wcale nie tak znikome: tu już wchodzi się na sferę tych uboższych, jednej z dwóch mniejszości, ale nie tak bardzo ubogich. Otóż trzeba by być naprawdę sporo uboższym niż przeciętna i większość, by naprawdę można było wstępnie mówić o sensowności takiej decyzji! Trzeba by być w dolnych może 5-15% społeczeństwa.) Jest to więc w takiej sytuacji, znowu, tylko kwestia nagłośnienia, żebyś przegrał tę grę i obecny stan, nie taki tragiczny, wcale nie rozszerzył się do poziomu "nie do udźwignięcia" (ludzie chcą postępować racjonalnie, trzeba tylko im czasem pomóc). Przemyśl to; oszczędź Piotrowi Niżyńskiemu, oszczędź ofiarom przyszłych nagonek, oszczędź Polsce też tragicznego dla niej staczania się poziomu moralnego wszystkich władz publicznych (to rzecz nie bez znaczenia, że wśród narodu podupada morale!!!). Zapamiętaj tę całą solidarystyczną argumentację, dotyczy ona zresztą też rynku nieruchomości(!). Te remonty i oferty szpiegowskie od pośredników (to ich "sto milionów") też się tak samo nie opłacają -- zresztą 90% tych, co w to wchodzą, to przedsiębiorcy, już i tak poważnie zamieszani, więc to dla nich pewnie mała różnica (np. i tak planują uciekać, kryć się) i przy tym sposób na dodawanie innym animuszu: "patrzcie, ludzie z tych ogłoszeń korzystają".
----------------------------------------------------------------------



SZKODLIWOŚĆ i powody, by ścigać agentów zawodowych zajmujących się nielegalnym szpiegowaniem:

1/ ZŁODZIEJSTWO W ASPEKCIE EKONOMICZNYM: zabierają innym nienależnie to, co nie wynika z umowy społecznej i prawa, pozbawiają ich tego uzyskując zupełnie bezpodstawnie (a nawet szkodliwie: szkoda, nawet drobna, dla praw człowieka) przewagę nad innymi. (Tu zwrócić uwagę na 1-głupotę i 2-nieskonsultowanie z odpowiednią liczbą bliźnich tego procederu, bo wystarczyłoby zrobić zrzutkę bez przestępstw wśród iluś np. krewnych.) To z podatków idzie, nie z jakiegoś "dodruku" (nawet przy dodruku choć pieniądza może być dowolnie dużo, to Produktu Krajowego Brutto, czyli konkretnych rzeczy, nie, czyli tak czy inaczej przejmujesz od innych bogactwa i udział w życiu gospodarczym).

2/ UDZIAŁ W GANGU W ASPEKCIE SPOŁECZNYM. Jest to szczególnie szkodliwe, gdyż gang jest polityczny, a jego działalność wroga prawom człowieka. Ty zostajesz małym bandziorem, ale polityk jest wielkim bandziorem. Bez problemu zrobi cię "w bambuko". Uzyska szczególną władzę dzięki istnieniu mafii. Stanie się superpotężny, totalitarny. Co najgorsze, nieuchronna w przypadku *gangu* zmowa milczenia, nieistnienie tematu w mediach itd. oznacza, że praktycznie nie ma na to wszystko rady. Nie ma sposobu na jakieś umowy z politykami itd., rozliczanie ich. Wszystko jest tajne. TYMCZASEM: wielki bandzior, jakim jest polityk, oraz mały bandzior, jakim jesteś ty, jako jego zadowolony elektorat, są połączeni bardzo ściśle i jedno potrzebuje drugiego. Jasne? W tym tkwi szkodliwość przestępczości zorganizowanej politycznej w aspekcie społecznym w sensie wartości dodanej tego przestępstwa, jeśli pominąć konkretne przestępstwa. Jest to w zasadzie grobowiec demokracji. W dodatku (drugi tragiczny element tego gangu, obok polityków) *media* biorą i kryć można już właściwie wszystkie afery, sprzedawać tematy, wystarczy często, że kilka mediów (część, nie wszystkie) "jako pierwsze nie powie". Później może nie być śledztwa, urząd nie wygada, kto wziął, itd., oni zawsze są lojalni... oni nikogo nie korumpują...

3/ dla niektórych(!) ważna jest OCHRONA PRYWATNOŚCI, jako prawa człowieka – niestety już może wielu się godzi na to, że to nie takie ważne; poza tym kwestia remontów, przekazu podprogowego, zupełnie skandaliczna i to jest już dno

4/ PRZYCZYNY RELIGIJNE I EUROPEJSKIE WARTOŚCI CYWILIZACYJNE: tragiczny los ofiary, gdy wszyscy dookoła mało przychylni lub wrodzy, współczucie z nią także w związku z problemem stalkingu (i jak tu wiązać swój interes i swą przyszłość z czymś tak złym!), grzeszność takiego szpiegowania (fragmenty 2491-2492 Katechizmu Kościoła Katolickiego; także: KKK 2235 w związku z Evangelium Vitae Jana Pawła II, pkt 74, ustępy 2-3; w dodatku czasem, na zasadzie związków jednego z drugim, może też ze szpiegowania wyniknąć pomaganie w torturowaniu tej osoby i prześladowaniach - bo jest dostęp bardzo złych ludzi do informacji), może też prowokuje to do kłamstwa, a w każdym razie na pewno skutecznie odciąga co najmniej część ludzi od religii. Zauważmy też: niedemokratyczność kwestii 1 (bezprawność, obojętność na to, że złe prawo nie przejdzie, że generalnie tego nie chcemy) oznacza zarazem wejście w konflikt z zasadą miłości bliźniego (są po prostu "łupieni" z pieniędzy, a podatki będą rosnąć, jak np. ten VAT, co kosztuje każdego kilkadziesiąt zł miesięcznie, zapaści np. w ZUS-ie w przyszłości), podobnie jak zresztą cały ten udział w gangu przeciw drugiej osobie. "Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego", miłował nawet nieprzyjaciół, wzajemna miłość wśród chrześcijan itd. Swoją drogą: czy wiesz, że tak pozornie niewinna i zabawna rzecz, jak podawanie przez Internet (odczytywanego z kamer) położenia ofiary nielegalnego szpiegowania w budynku, na co może będą próbowali cię namówić, to pomocnictwo w ciągłym straszliwym torturowaniu człowieka (z art. 190a KK)?! Każdy nieuprzedzony człowiek chyba zgodzi się, że za tortury należy się więzienie; ograniczanie tego do ryzyka czysto finansowego jest antyludzkie, a dla ofiary niesatysfakcjonujące. Tymczasem zobacz, na czym oferta pracodawcy polega. Podajesz to położenie i informacje przez streaming wideo NAJGORSZYM BANDYTOM (pracownicy TV, nawet pewne pracownice regionalnego warszawskiego) - tym samym, którzy od ponad 2,5 roku własnymi podprogowymi oraz głośnymi szeptami próbują doprowadzić mózg tego człowieka do szaleństwa. Ci z kolei klikają odpowiednie punkty w programie komputerowym ECHELON-u, żeby na właściwe punkty metalowe na otwartym powietrzu "założyć" we właściwej chwili ten podsłuch! Żeby ciągle widzieć, gdzie ten człowiek jest! I to jeszcze może byłoby dla niektórych nie brzmiało tak zupełnie źle, sensacyjnie, ale ci sami ludzie uruchamiają non stop tajne instalacje dźwiękowe we wszystkich dostępnych publicznie z ulicy oraz z ogłoszeń nieruchomości i od pośredników budynkach - te mianowicie, w których pobliżu jest śledzony Niżyński (mały promień np. 150 m terenu). One - te tzw. instalacje czy remonty, oparte na masowo zabudowanych telefonach komórkowych ze specjalnym systemem - się właściwie automatycznie włączają w zależności od położenia tego człowieka, co wiedzą na zasadzie dekodowania fal, cyfrowego radia... zależy to od tych bandziorów na centrali w TV, od informacji o Niżyńskim w ich komputerach... I w efekcie jest on torturowany szeptanymi szeleszczącymi, podprogowymi ścieżkami (straszliwie męczące, rozrywa umysł, uniemożliwia koncentrację!) całą dobę od ponad 2,5 roku. Wszystko dzięki znajomości położenia, ruchu, obecnego miejsca tego człowieka (na całe miasto przecież tego nie włączą); wprawdzie często to dzięki pomocy Policji, a obraz z kamer jest w Internecie. To nie bajka, ty tę torturę jeszcze w słuchawkach usłyszysz, jeśli cię do nich dopuszczą, rozdadzą szpiegowski telefon odpowiednio oprogramowany (a jest trochę takich, co słuchają jego życia). Pomyśl 3 razy, zanim się do pomagania w takim podawaniu położenia czy czynności ofiary zapiszesz! Generalnie, ten podsłuch NIELEGALNY - i jedyny, którym się w telewizji obecnie zajmują - służy przede wszystkim prześladowaniom i torturom, człowiek nie ma własnego życia ani myśli, wszystkim sterują ich (tych bandziorów, którzy będą dzwonić i robić "gorącą linię") podprogowe sugestie szeptane, od których Niżyński nie może uciec - przez lata doskonalili te umiejętności. Ofierze tego podsłuchu ustawiono nawet rodzinę tak, że w domach i mieszkaniach znani bliscy krewni też mają instalację dźwiękową (w najgorszym razie robi ją sąsiad i słychać przez połówkę sufitu). Nie ma gdzie uciec od dźwięku.


----------------------------------------------------------------------
Ostrzeżenie!
NIE DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ NA ZASADZIE "MUSISZ MIEĆ TELEFON PODSŁUCHOWY, JEŚLI TU PRACUJESZ" (albo właśnie przeciwnie: smartfonu podsłuchowego możesz nie mieć, ale "musisz tu w kąciku pracować przy komputerze i programie dotyczącym życia i ekranu tego człowieka", a w razie potrzeby włączać to wykradanie ekranu anteną z przetwornikiem) - gdzieniegdzie tak mogą mówić. Nie czytaj żadnych napisów o śledzonej osobie, nie pracuj przy programie do podglądu ekranu (firma w końcu będzie zmuszona takich porządnych też zatrudniać, naprawdę nie od tego kierownika to zależy). Postaw sprawę na ostrzu noża, bo masz przewagę, choćby wszyscy szefowie w danej branży przedsiębiorstw byli jednomyślni! To jest ważne, od tego zależy Twoja przyszłość, to dobrze, że państwo ściga takie rzeczy, bo później straszne nagonki z tego powstają - powszechne poniżanie i kopanie człowieka, i wymuszone problemami uciekanie z miejsca na miejsce - aż do samobójstwa ofiary włącznie (w tym przypadku takie 2 próby miały miejsce, są nawet zdjęcia pociętych do dna żył w Internecie), poza tym żeby skutecznie chronić prywatność, nie można ograniczać ścigania do jakichś stosunkowo bardzo małych, może nawet nieznanych komórek, których odpowiedzialność następnie już w ogóle będzie pod znakiem zapytania. A zatem nie daj się nabrać na argumenty ludzi, których podejście jest już spaczone i nie odpowiada temu, co powszechne w społeczeństwie. To, że jest nadajnik (ktoś nadaje) i jest emisja zaszyfrowana, nie znaczy, że każdy ma prawo to sobie deszyfrować i odtwarzać; tak samo np. nie możesz podglądać ekranu cudzego komputera przy pomocy trojanów (podrzucone programiki szpiegujące) czy nawet oscyloskopu tylko dlatego, że on się samorzutnie wypromieniowywuje w prostej nawet, niezaszyfrowanej postaci. W ogóle zresztą poszczególne obiekty fizyczne dookoła są w rzeczywistości małymi nadajnikami radia FM, na zasadzie tzw. przesunięć Dopplera odbijających się (we wszystkie strony, tzw. rozproszenie) fal elektromagnetycznych: życie każdego człowieka (bez niczyich starań!) mocą samej fizyki emituje się jako zwykła i nijak nieszyfrowana modulacja FM, jak w radiu, tylko w bardzo wąskim paśmie i nachodząc się na nim z cudzymi – potencjalnie bardziej odległymi, więc słabsze są ich fale – a przecież mimo to nie mamy prawa się nawzajem inwigilować w mieszkaniach czy nawet gdzie indziej. Sowieci zresztą, wykorzystując ten fakt, już w 1946 r. budowali (zwykłe, ręcznie nakierowywane) radary do podsłuchiwania z daleka i przez ściany, bez używania "pluskw" (podrzucanych nadajników), zob. www.archive.org/stream/congressionalrec113ounit#page/n196/mode/1up (druga strona artykułu w Congressional Record z 1967 r. - kronice parlamentu USA). Prawa przysługujące ludziom są niezbywalne, ochrona prawna nie zależy od decyzji przypadkowych, nawet niepełniących funkcji publicznych (a już na pewno nieuprawnionych do takich decyzji) osób: przecież nie będzie tak, że "komuś się chciało, żeby X był publiczny" i to już wystarcza, teraz każdy może X słuchać (na zasadzie decyzji jakiejś wobec niego "nadosoby": może jeszcze przy tym wyemitują, w jakiejś jeszcze innej i tym razem zaszyfrowanej postaci – bo to, co telefony podsłuchujące Niżyńskiego odbierają, jest cyfrowo kodowane – te dźwięki z podsłuchu, może tylko zakrzyczą, że temu człowiekowi już nie przysługuje prywatność, życie osobiste, dostępne tylko dla siebie i doń z własnej decyzji wciągniętych... co za różnica, jedno bezprawie, bez specjalnych ustawowych uprawnień nikt drugiego podsłuchiwać nie może, nawet tak rzekomo "tylko poza domem", bo to wykrada informację o życiu prywatnym drugiej osoby, np. o tym, gdzie jest, dokąd się przemieszcza i co kolejno załatwia). Ustawa wymaga jeszcze, do przestępstwa, posługiwania się urządzeniem lub oprogramowaniem. Jest taka zabawka w telefonach, ale z tego nie korzystaj, nic ciekawego (normalny dźwięk) a szkoda życia na pobyt w nowych lub zagranicznych więzieniach. Konstytucja daje gwarancje w zakresie ochrony prywatności i tajemnicy komunikowania się. Prawa do stałych informacji o poczynaniach obcej prywatnej osoby w ramach jej życia prywatnego nie masz, bez względu na to, że ktoś może wkłada starania, by te dane podawać innym. Uwierz, prawnie jesteś na przegranej pozycji (mimo plotki o korupcji w Sądzie Najwyższym, którą wzmiankuje blog), w zasadzie do przestępstwa wystarczy, że pozyskujesz informacje, sama obsługa np. urządzenia podsłuchowego może nawet być w rękach innej osoby (taki podział ról przy współsprawstwie); możesz nic nie obsługiwać, a będziesz odpowiedzialny, bo z gotowego w zmowie z tamtym pozyskujesz informacje, np. słuchasz obok przy stoliku. Konstytucja w tej sprawie przesądza: KAŻDY człowiek ma pewne niezbywalne prawa, w tym te, z których wynika bezprawność inwigilowania, zwłaszcza uporczywego inwigilowania, prywatnego życia drugiej osoby; także wszelkiej jego komunikacji z innymi osobami, a to jest spora część tego, co można podsłuchać, najlepsze kąski. Wszelkie dotychczasowe orzecznictwo też jest przeciwko tobie. NIE MYŚL JEDNAK, ŻE OD POJEDYNCZEGO SPOJRZENIA NA EKRAN W INTERNECIE LUB POSŁUCHANIA GROZI CI WYROK! Uczestnictwo w grupie przestępczej wymaga przestępczej zmowy, tj. dogadania się, że będzie się przestępstwa popełniać. Natomiast samo przestępstwo szpiegowania nielegalnego może być, w przypadku jednokrotnego posłuchania np. przez minutę czy pooglądania ekranu, znikomo lub mało szkodliwe, w tym drugim przypadku nie ma procesu, jest tzw. warunkowe umorzenie postępowania. Najszybsza droga do pójścia do więzienia to udział w grupie przestępczej, a najprostszym sposobem, by zostać jej członkiem, jest pracować przy szpiegowaniu lub wziąć szpiegowski telefon (nawet, jeśli to uczynisz, zawsze jeszcze możesz poprawić swoją sytuację zwracając go jak najszybciej).
----------------------------------------------------------------------
Jeszcze słowo o tzw. okolicznościach łagodzących. Zawsze jest część społeczeństwa gotowa wierzyć, że w ich (trudnej) sytuacji poniekąd usprawiedliwione jest popełnienie przestępstwa. Mylą oni umiejętność opowiedzenia racji, na podstawie których zdecydowali się na przestępstwo, z usprawiedliwieniem; te właśnie racje – z okolicznościami łagodzącymi. Prawdziwe okoliczności łagodzące są wymienione w ustawie (i to wszystko): są to np. zeznawanie, współpraca z organami ścigania w razie śledztwa; pojednanie się z ofiarą; młody wiek; mniej istotne pomocnictwo lub np. zamiar tylko ewentualny (a nie pewność); popełnienie pomocnictwa w przestępstwie, którego jednak następnie nie dokonano; rezygnacja ze złej pracy i/lub naprawienie szkód (tu też cała kwestia "stażu", jak długo się uczestniczyło w złu). Podałem przykłady, tymczasem ludzie wierzą, że co innego może być okolicznością łagodzącą: np. naciski ze strony pracodawcy, brak pieniędzy. Na wstępie zauważmy, że to są liche powody, bo każdy tak może powiedzieć, zmyślić coś trudnego do sprawdzenia, inni nie zaprzeczą (może nawet też tak powiedzą) i złagodzenie kary gotowe, podczas gdy to może być nieprawda (np. sam szef może się nie przyznawać do nacisku). Ale abstrahując już od tego, czy to jest prawda, wchodzi się tu przecież tylko na kwestię "DLACZEGO popełniłem przestępstwo?". Myślą sobie niektórzy być może, że istnieją bardziej i mniej niechlubne powody, dlaczego się źle czyni. Otóż jest to rozróżnienie bardzo niewyraźne; istnieją nurty prawne, które je popierają, ale opierają się one raczej na bieżącej polityce państwa – pewne szczególne przypadki, np. groźny rozrastający się ruch społeczny ludzi robiących coś z głupoty lub nienawiści do systemu społecznego (powód do ostrzejszego karania: np. w słynnej sprawie palenia samochodów we Francji) albo bardzo rzadki przypadek skrajnej biedy, gdy dosłownie i autentycznie głoduje się, a nikt w całym kraju nie chce pomóc (powtórzmy, wyjątek, powód do łagodniejszego karania). A zatem w pewnych szczególnych sytuacjach pojawiają się "motywy zasługujące na szczególne potępienie" (rosnący w siłę ruch) lub na złagodzenie kary (bardzo nieliczne przypadki). Natomiast to, z czym mamy prawie zawsze do czynienia, to jest klasyka motywów, klasyka przestępczości. "Chcę mieć więcej pieniędzy" (tu wyliczaj, na co ci się to przyda, całkiem słuszne racje, na żadne przecież filmy porno). "Mamy mało pieniędzy, a trzeba na wykształcenie dzieci". "Były naciski". "Dużo ludzi już w to weszło". To jest klasyka! To nie obniża ani trochę, ani trochę nie usprawiedliwia – to nie jest sytuacja, w której "bardziej" można (wolno) popełnić przestępstwo, słabszy jest odważnik, który od tego odstręcza! (Może wręcz przeciwnie powinno być: jest duża pokusa - silna motywacja - to tym większy powinien być odważnik, tym większa grożąca kara? Zastanów się nad tym.) Państwa nie interesuje, co masz w sercu, tu nie o religię ani nawet o moralność chodzi, a o pewne standardy, obyczaj: ludzi interesuje skutek, konkretne przestępstwo. To chcemy wykorzenić. A zatem wszystkie konkretne drogi, które do niego prowadzą, zwalczamy NA RÓWNI. Inaczej bylibyśmy niekonsekwentni, może źle napisaliśmy ustawę, może nie te wartości reprezentujące pożądany kształt społeczeństwa ona odzwierciedla (bo jak: "chcemy, by ci bogatsi nie robili czegoś, a ci biedniejsi już mniejsza z tym" – może tak to powinno wyglądać? albo tak: "by firmy nie czyniły zła, ale ci, od których odpowiednio bogaty człowiek czegoś chce, już mniejsza z tym"? ale chyba nie o to chodzi, a realnie i autentycznie o te konkretne zasady, np. nieuczestniczenie w przestępczości zorganizowanej, ochronę prywatności, ZE STRONY WSZYSTKICH, NA RÓWNI). Jeszcze raz poddaję pod rozwagę przewrotne postawienie sprawy, w którym twoje okoliczności łagodzące zostają, jako pokusy i sytuacje związane z szczególnie istotnymi momentami decyzyjnymi, uznane za powód do tym ostrzejszego karania tych, którzy w chwili próby zawiedli. Niesprawiedliwe? Nieludzkie? Niekoniecznie. (A są na to "precedensy", są takie przepisy w kodeksie: np. o surowszych karach dla tych, którzy z popełniania przestępstwa uczynili sobie stałe źródło dochodu. Przecież to jakże uzasadniony przypadek, jak ładnie racje można wytłumaczyć - "potrzebuję pieniędzy", "[za] biedny jestem".) W każdym razie może już lepiej nie wnikajmy w psychologię przestępcy. Zauważ, przestępca nie jest kosmitą, nie jest z innej planety albo innej gliny. Każdy ma swoje powody, ale one automatycznie nie stają się przez to okolicznościami łagodzącymi, nie licz na jakiekolwiek drgnięcie wyroku z tego powodu, bo to byłoby nieporozumienie. Zbyt duża sprawa, zbyt głośna, choćby i bez nagłośnienia (a są dobre powody, by tak czy inaczej wszystkich pociągnąć do odpowiedzialności karnej, nie tylko górę – karanie, choćby surowe, samych przedsiębiorców nie zapewnia utrzymania dobra). Pamiętaj, państwo, które jest w sprawach zasadniczej wagi zniewieściałe, to państwo, które już ustępuje przed gangami i klikami, układami, w dalszej perspektywie: totalitaryzmem przestępczym.
----------------------------------------------------------------------
Zapamiętaj te 5 mądrych spostrzeżeń, 5 wskazówek zwłaszcza dla młodych(!) na rynku pracy i rozsyłaj to wszystkim znajomym. Bez względu zresztą na Twój wiek i to, jakich masz kolegów w książce adresowej, na to, że to może stare pryki. 1) "Naciski" to nie jest wymówka przed dobrym sądem, tylko takich się spodziewaj. Dolicz to sobie do innych karygodnych powodów popełniania przestępstwa, jak np. korupcja, uleganie pieniądzowi. Co najwyżej ci tego nie poczytają za powód do zaostrzenia kary, to już i tak jest duże miłosierdzie i ukłon w stronę inspirowanej religią wyrozumiałości, "litości dla grzeszników"(!). 2) Nie podniecaj się tak, że "prawie na pewno śledzony do tego miejsca nie przyjdzie, wobec czego ja nie popełnię przestępstwa; »spoko«, jestem niewinny" - to błąd. Uczestnictwo w grupie przestępczej zasługuje na więzienie (już z samego kodeksu karnego to wynika, że nic innego i żadna kara w zawieszeniu - ewentualnie może czasem być wyjątek, ale to raczej nie dla takich przypadków, jak Twój); ta grupa nie jest bynajmniej MNIEJ groźna od innych (przeciwnie, udział władz kraju, spiskowanie z rządem jest szczególnie groźne). Te kary, jakie będą, w okolicach 1 roku na przykład, będą naprawdę minimalne i to właśnie przez to, że sprawców jest tak dużo - minimalne, jakie wciąż są dosyć dotkliwe, nie będzie miało sensu wołanie o niższe (nie licz na to, że "'nic' nie zrobiłem(-am), to już kary istotnej nie będzie", bo szkody z zapisania się do TAKIEGO gangu, konspirującego z rządem przeciwko jednostkom, żeby za kasę im świństwa robić, są zawsze – w ten sposób ludzie mogą być całe życie na podsłuchu, ten np. jeden śledzony jest 24h na dobę już od 11 lat, słuchają każdego ruchu; nie podoba się takim członkom nagłaśnianie, nie plotkują, nie podoba się dobra polityka, dobre partie, przychylne prawom człowieka, jakoś nie mogą powstać, zebrać podpisów za powstaniem... nikt go nawet nie wpuszcza do mieszkania, choć dookoła wszystko gra dźwięki-tortury, całe ulice...). W szczególności coś takiego, jak zmowa (nieformalna umowa) przestępcza, oznacza już uczestnictwo w grupie. 3) Znowu te "naciski". Człowiek ma ochotę takich po twarzy lać... MA PRZEWAGĘ NAD PRACODAWCĄ (choćby drobną), a i tak wchodzi w rzecz, rozpieprza cały kraj, bo "naciski" były, bo "tu każdy to robi", "nie podoba się, to idź sobie i już nigdy nie wracaj do żadnego takiego miejsca". MA PRZEWAGĘ, TAKŻE LICZEBNĄ NAD 1 SZEFEM, A ROZPIEPRZA I PSUJE WSZYSTKO!!! Potem nic tylko Platformy i PiS-y chcą tacy widzieć (jaki to skandal, że od 2,5 roku nad tym człowiekiem się znęcają, robią mu bez ani pół minuty przerwy, tortury dźwiękowe, a w Sejmie nie ma tematu - jak można powiedzieć, że ten Sejm choćby w jakiejś swej części dobrze funkcjonuje! i jaka to hańba dla narodu, że wieść się nie rozeszła, że te główne partie zamieszane wciąż tak są wynoszone na rękach Polaków do władzy!). Młody człowiek na rynku pracy ma przewagę, może nie. gigantyczną, ale jakąś tam ma, nad pracodawcą, bo on może ewentualnie pracy nie mieć, może sobie przedłużyć fazę licealną życiu, może uzyskać pożyczkę, może pożyczyć od rodziców lub nawet oni pożyczą np. z banku, ... może poszukać dłużej, znajdzie się jakaś praca w lepszym miejscu ... Nie, on ulega naciskom i uważa się za usprawiedliwionego. A pracodawca? Dla firmy pracownicy to jak krew. Kwestia życia i śmierci. Zapamiętaj idee popytu i podaży, i równoważenia się ich przy odpowiedniej (tej racjonalnie stosowanej na rynku, np. pracy) cenie. To nie jest tak, że do tej firmy zawsze będą przychodzić tłumy i ona na pewno sobie dostatecznie dużo chętnych znajdzie, np. starszych; prawdopodobnie przychodziło właśnie tyle, ile trzeba, zanim ten spam wysłano do milionów. 4) Pojmij, że co roku (a, podobnie, raz do roku jest gorący okres rekrutacji młodzieży) ta ich firemka traci 1/5 personelu (i to zwykle, u tej biznesowej drobnicy, nie jest tak, że są tłumy, które tam chcą pracować: jest równowaga ekonomiczna, która kształtuje ceny, zaś firma nie ma dowolnie dużo pieniędzy; to oznacza, że chętni zgłaszają się dość rzadko, ale dzięki temu cena pracy może być nie za wysoka). Wynika to właśnie stąd, że młodzież tam pracuje. Młody chce czegoś na czas studiów, ale generalnie nie po to się zdobywa wykształcenie, by pracować w knajpie czy na stacji benzynowej. Jasne? Więc to jest rzecz na czas studiów, może są pewne fluktuacje, jedni pracują krócej, drudzy dłużej, ale średnio nie więcej niż np. 5 lat w jednej firmie. A to oznacza, że w czasie, gdy (prawdopodobnie) ty będziesz szukać pracy, tam właśnie stracili czy tracą 1/5 personelu. To jest istotny cios. Ten spam może zaburzyć dotychczasową równowagę, a pieniędzy nie ma przecież dowolnie dużo dla takich firm, już i tak strasznie drenuje się budżet. I żadna ofiara w postaci niepodjęcia pracy nie jest na marne, bo ty nie jesteś jednostką odrębną, tylko - jak każdy - częścią tej czy innej fali społecznej, pewnie wielusettysięcznej, która np. uważa argumenty z tego maila za słuszne. A zatem proces decyzyjny w twojej głowie wobec zastanych warunków to też coś, co niejako automatycznie wobec tego powtarza się u tłumów innych ludzi. 5) Nie licz na "ochronę" wynikającą z niezebrania twoich danych osobowych przez szefa!!! Bo i tak może bywać. PO PIERWSZE, to jest często pic na wodę na początek, żeby cię wciągnąć i zachęcić. Potem np. będzie wymagać nru konta bankowego ("a co, może 1-szego mam latać do firmy z 25 tys. zł pensji dla wszystkich w gotówce?!"), inaczej "do widzenia" - ale to się okaże dopiero później - albo... no cóż, jesteś utrwalony/a na jego kamerach, albo nawet na wideo w jego telefoniku - i tak czeka cię kara w razie śledztwa! To nie są naiwniacy. Identyfikacja ludzi to jedyny punkt złagodzenia kary w ich przypadku, a ta jest bardzo możliwa, sprawa jest ważna. Np. (kosztujący całe lata życia) obowiązek podania danych właściciela rachunku w razie śledztwa wynika z art. 15 §3 obecnego nawet Kodeksu postępowania karnego (wchodzą też w grę rozwiązania siłowe). PO DRUGIE, choćby nawet naprawdę pracodawca nie podejmował teraz ani za miesiąc (nie wierz przeczącym o tym koleżankom!) działań identyfikujących cię - znajdą (po 2019) 99-100% odpowiedzialnych osób(!). Należysz prawdopodobnie do nie tak dużej grupy społecznej: nawet w tak dużym mieście, jak Warszawa, można zawęzić poszukiwania do np. 15000 osób (prawie co setna osoba: uwzględnij np. wiek, płeć), a jeśli się postarać, to i jeszcze wielokrotnie mniej (np. 3000; zaś liczni czytelnicy mieszkają w miastach, dodatkowo, parę czy nawet 10 razy mniejszych). To się da w tydzień znaleź choćby przeglądając fotografie, a są specjalne programy komputerowe w Policji, które w oparciu o kartoteki (np. z dowodów osobistych, paszportów) to znajdą. W dodatku spora część takiej grupy (większość!) odpada przez to, że wiadomo, gdzie w tej chwili pracowała; pozostaje więc jeszcze mniej do porównania (mało kto tak zupełnie przestaje pamiętać, jak jakaś osoba, z którą kawał życia, parę lat, spędził, wyglądała). Nawet, jeśli komputery cię nie znajdą automatycznie, może jeszcze znaleźć cię człowiek, zwłaszcza, że pewnie nie tak dużo potencjalnych sprawców będzie wchodziło w grę. Będzie miał do tego motywację. To nie tajemnica, że studenci, zwłaszcza przyjezdni i zaoczni, pracują i tu jest często 99% personelu (ale rzecz dotyczy też banków, urzędów, sądów, szpitali czy nawet zupełnie innych jeszcze firm). Część zresztą ludzi złoży prawdziwe oświadczenia majątkowe, że pracowali w jakiejś takiej firmie nierejestrującej pracowników, a prawdopodobnie będą one wymagane w określonych podejrzanych grupach, o niejasnym źródle pieniędzy na życie - ta prawdomówność, gdy oświadczenie jest pod karą (i niezłożenie go też), jeszcze zawęzi zbiór potencjalnych a za to zidentyfikowanych sprawców do już naprawdę niedużego w obsłudze. A zatem: NIE LICZ NA ŻADNE PLECY! Żadną metodą (np. przez "zwycięstwo w wyborach" - była już o tym mowa na początku, przy nagłówkku "dlaczego niemądre"; zresztą nie wiesz, jakie zbrodnie obecnie największe partie mają na sumieniu), w żaden sposób nie licz na to, że odpowiedzialności nie będzie, bo... [i tu jakaś genialna metoda]. Będą ludzie - np. prokuratorzy, ministrowie - którzy będą się usilnie głowić, jak to rozwiązać; to, gdzie ty się zatrzymujesz zadowolony z myśleniem, jest dla nich dopiero punktem wyjścia do wkładania całej swej inteligencji w osiągnięcie celu. Zapewne będą np. strony internetowe, gdzie każdy, kto się zetknął z problemem (a np. nie podjął pracy), może się zgłosić na potencjalnego świadka itd.; może będą świadkowie koronni; prawda o firmie, o jej układach z urzędem skarbowym i może ZUS, wyjdzie na jaw. Pamiętaj, głupi szef, który w ten sposób zatrudnia, że nie spisuje danych ani nawet nie robi przelewów, będzie miał szczególnie na pieńku z prokuraturą. A zamknąć ich to nie problem, da się zrobić, np. nowe 200 więzień na 400 osób, takie największego typu (czasem np. 2-3 mogą być obok siebie, na dużym polu – Agencja Nieruchomości Rolnych np. ma takie), rozłożenie odsiadek na np. 10-15 lat (czyli czeka się na swą kolej i dopiero po tylu latach całość jest zrealizowana), korzystanie z pomocy europejskiego więziennictwa, a choćby i pozaeuropejskiego (wystarczy jeden pracownik ze znajomością polskiego w danym więzieniu; są zresztą kraje, gdzie więzienia są prywatne), zbudowanie nawet jeszcze większej liczby cel: SĄ METODY, przedsiębiorcom na pewno się nie upiecze. Sens ścigania i karania też jest, ale to już odrębna sprawa, są bardzo mocne za tym argumenty. Licz się więc z tym, że, złapani (a często człowieka daje się złapać, bo wiadomo, gdzie chodzi do pracy, nie wszyscy będą milionerami i będą żyć z oszczędności, nawet tacy mają jakieś relacje ze społeczeństwem), doprowadzeni na Policję, szefowie zazwyczaj będą współpracować z organami ścigania. Już i tak głupotę zrobili, że nie spisują personaliów, na pewno im to na jedno (pod względem kary) w porównaniu z innymi podobnymi przedsiębiorcami nie wyjdzie - to kosztuje, proporcjonalnie do winy, całe lata życia (tylko nieliczni lubią cudze winy nosić, jak niejaki Maksymilian Maria Kolbe, który za Żydów bodajże umierał; normalni zażądają danych do przelewu, jeśli chcesz pensję, albo pracuj dalej, aż się namyślisz, lub szukaj nowej, w której będzie to samo - i wiecznie, skryminalizowany już jeleniu, za darmo). Słabo znasz tę aferę, jaka to jest otchłań i skandal wszechczasów, jeśli wierzysz w triumfy polityczne zła. To głupie! Choć, co prawda, w największych miastach jest duże poparcie dla zła ze względu na rynek nieruchomości, więc może ci się wydawać - wbrew przytoczonemu na początku maila dowodowi z wydolności systemu prawno-ekonomicznego (w zestawieniu z poparciem społecznym) i istnienia alternatywnych możliwości - że politycznie wygrywasz, że jesteś racjonalny; ale przecież ta duża sprawa związana z prywatnymi nieruchomościami, o której będzie na końcu maila, to jest jednak co innego niż problem agentów w firmach, a poza tym to wszystko to problem zwłaszcza największych miast, w reszcie Polski nie jest tak źle. (Aha: może tego nie wiesz, więc wyjaśniam, że co do zasady do sprawiedliwego - i wobec tego koniecznego - skazania osoby wystarcza jeden dowód, wpasowujący się bez sprzeczności w pozostałe okoliczności: tak głosi stała linia orzecznicza Sądu Najwyższego, sądów apelacyjnych i okręgowych - bywały nawet skazania na 15 lat na podstawie jednego kluczowego dowodu, tj. zeznania, z miejsca zdarzenia. To oczywiście nie znaczy, że zrobisz komuś sprawę o przestępstwo samym tylko własnym zeznaniem, jeśli podejrzany przeczy zarzutom. Co innego natomiast rozpracowywanie grupy przestępczej oraz przestępstw, co do których już wiadomo, że miały miejsce. Często zresztą naprawdę wiadomo, co za ludzie pracują - w większości przypadków ślad po nich jest przynajmniej w systemie bankowym. Później nienawidzą ofiary czy szkodzą jej za to, że są identyfikowalni i kara wisi nad nimi; wspierają bandziorów u władzy, najchętniej zamiataliby temat wiecznie pod dywan - bardzo szlachetne, nie wiesz, jaki to totalny skandal z najgorszym w historii torturowaniem człowieka - i dozgonnie ciągnęli kasę za cudzy brak prywatności.) Zauważ też, inteligencie, że gruba większość firemek takich, jak ta, w której może rozważasz podjęcie "anonimowej" pracy, nie istnieje od dzisiaj ani od wczoraj. Jeśli tam jest 100% przestępców, to zauważ, że kiedyś byli tam normalni porejestrowani pracownicy. Następnie, od pewnej chwili, takich pracowników zabrakło, a jest 100% przestępców. Co się z nimi stało? Przeszli na bezrobocie? Może ci akurat nie są przestępcami? Ale, no kurczę, finansowo są z wami równi, a poza tym albo są przestępcami i panuje zmowa milczenia, nikt nic nie mówi na pozostałych, albo nie są, a wtedy czemu mieliby nie wsypać? Rzecz raczej będzie dość oczywista, na innym dowodzie to się opiera (np. robi się firmę od góry, jeśli nie można od dołu). Zresztą ten ich niepłacony ZUS, niepłacone podatki... A zatem w przypadku pozornie trudnych do prześwietlenia ośrodków, takich jak np. podobno ta TVP Warszawa, jako podobno mózg gangu, dobrą metodą rozłupania go jest prześledzenie ewolucji firmy i oparcie się na. pracownikach z przeszłości: ci są zwykle dobrym punktem zawieszenia. Ludzie zeznają, zresztą doczytaj ten mail do końca.
----------------------------------------------------------------------


I jeszcze ostatnie SUPERWAŻNE ostrzeżenie – co do obrotu nieruchomościami przez właścicieli:

pośrednik-bandyta zainstaluje ci w telefonie programik podsłuchowy lub taki da =
= popełniasz przestępstwo POZYSKIWANIA OPROGRAMOWANIA/SPRZĘTU SZPIEGOWSKIEGO oraz UDZIAŁU W GANGU (przestępczość zorganizowana) – z tych zarzutów żaden prawnik cię nie wybawi, bo są ewidentnie słuszne =
= w wielu przypadkach oznacza to, że JUŻ NATYCHMIAST ZASŁUGUJESZ NA WIĘZIENIE.

Nawet jeszcze zanim zrobisz remont! Oczywiście przestępca natychmiast, na zasadzie niemal koniecznego u niego narzędziowego wykorzystania i wysilenia całej swej inteligencji, będzie twierdził, że taka kara to przesada (a jednak wizja samej grzywny jako ewentualność kary, czyli *ryzyko* czysto finansowe – jakie by ono nie było, jest jakieś ryzyko, zawsze można ludziom wmówić, że mała szansa – *czysto* finansowa wizja ryzyka jakoś nie odstrasza, nie odstraszała naszego przestępcy – w dodatku wielu rozumie, że grzywna się nigdy nie przedawni już choćby dlatego, że zawsze można opodatkować winnych i w ten sposób odebrać).

Ponadto: sam remont pod przekaz podprogowy związany z podsłuchem - przestępstwo np. z paragrafu o 1) uporczywym nękaniu (stalking) - pomocnictwo, 2) udziale w gangu, ewentualnie 3) z paragrafu o pomocnictwie w zamachu na ludność 118a KK (np. "teraz gra w całym bloku") - nawet taki delikatny przekaz podprogowy to może być traktowanie nieludzkie, a poza tym jeszcze jest prawo budowlane i tam także są paragrafy i obowiązki (pomocnictwo można popełniać nawet na zasadzie zaniechania obowiązku).

Ustawa przewiduje co najmniej 3 miesiące więzienia za uczestnictwo w związku lub grupie przestępczej, a nie żadne grzywny czy zawiasy, *w praktyce* będzie to zapewne więcej, nawet do 1 roku – PRZESTRZEGAM !!! Typowy członek gangu jest zły, bardzo zły, wykazuje postawy bardzo szkodliwe społecznie. Do nikogo nie możesz mieć pretensji, jak tylko do siebie: do swych antylegalistycznych skłonności, chciwości, niezdrowej ciekawości. Przestrzegam, są to tematy tak ważne, że raczej w najbardziej masowych przypadkach nie będzie się pozostawiać ich każdego z osobna do analizy pod lupą przez sąd, bo to wszystko jest bardzo powtarzalne. W ogóle nasze skorumpowane sądy mało się do tego nadają, raczej będzie to jakaś pochodna debaty społecznej, jaka w końcu nastąpi, a nie arbitralnej decyzji nieusuwalnych złych osób. Pamiętaj: WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI NIE MA MOŻNOŚCI ZNAĆ DOKŁADNYCH SZCZEGÓŁÓW TWOJEGO PRZYPADKU, odkąd pozyskasz szpiegowskie oprogramowanie. Nie może wiedzieć, ile zrobisz, ile podokuczasz, ile popodsłuchujesz, a nawet niekiedy nie może też wiedzieć o twych przyjściach "na sąsiada", by szpiegować w pobliżu ofiary. O twych głosowaniach na PO itd. TO JEST ZWYCZAJNIE NIEREALNE, CO NIE ZNACZY, ŻE PUBLICZNIE NALEŻY POKAZAĆ, JAK BARDZO PRAWO JEST BEZSILNE I NIE DZIAŁA!!! Ten gang jest groźny, skrajnie szkodliwy i jest to niejako widmo najgorszej możliwej przyszłości rozwoju politycznego – trudno, musisz się powstrzymać, inaczej często wręcz po prostu w kilka chwil, w parę godzin i telefonów zapisujesz się do więzienia. Szokujące to wszystko? Więc przekaż znajomym jako przestrogę! Codziennie zapisują się do tego w całej Polsce setki nowych. Później jeszcze trzeba się będzie udzierać z kretynizmem i z opiniami, jak to w zasadzie nie jest gang albo tylko kara 1 miesiąc/grzywna się powinna należeć itd., itd., jakieś krzywienie gęby i "nie lubię cię", "nie lubię tematu", zgrzyty, jakieś totalne zakłamanie, jak to zło właściwie jednak mało obecne jest w tym gangu – no co to do cholery ma znaczyć!!! (zupełna bzdura, oni tego jeszcze słuchają raz na jakiś czas i głosują na PO) – tylko dlatego, że ludzie tacy głupi, spieprzymy sobie i Europie przyszłość polityczną na długo, poprzez wyjątkowo zły precedens ("nie udało się udźwignąć", "trzeba było podejść bardzo łagodnie i wyłączająco pod względem odpowiedzialności" – to oczywiście czarny scenariusz). Pamiętaj, *z*jakim*wielkim*trudem* obecnie może się uda z tego dna medialno-politycznego wyjść!!! Kiedyś może to wszystko, włącznie z prześladowaniami i przejmowaniem, bolszewizacją gospodarki, się powtórzyć i, co gorsza, wyjść z tego może już się nie udać (zresztą religijność spada); nawet za jakieś 20 lat dopiero, nieważne, ale się kiedyś powtórzy, bo historia lubi się powtarzać. I to może być straszne (technologie szpiegowskie i nie tylko zajdą do tego czasu jeszcze dalej do przodu). Nie współczuj tym ludziom (właścicielom nieruchomości) i nie wymierzaj im kiedyś małej kary – są SAMI SOBIE WINNI!

Głupi np. nie wie, że może odpowiadać z paragrafu o uczestnictwie w związku lub grupie przestępczej – lub np. teraz się okaże, że "Sąd" musi orzec, zupełnie nietrafnie, że posiadanie programu szpiegowskiego tym nie jest (do tego celu np. dodatkowo zbagatelizować towarzyszący temu problem stalkingu), bo to nasi kolesie i jak w ogóle można tu nie pójść nam na rękę – tymczasem dokładnie za to będzie się odpowiadać. Bo to nie jest przestępstwo jednej osoby, które ona jakoś magicznie wykonuje, zawsze tu jest współpraca, i to na zasadzie stałego związku, większej liczby osób, uwzględniająca też Policję (ba, jest w tym też ten wasz pośrednik itd.). Zaś paragraf o uczestnictwie w przestępczości zorganizowanej oznacza, że nie mierzy już się nawet drobiazgu, jakim jest każde twoje użycie programiku szpiegowskiego (podniecaj się, że nie ma na każde takie użycie dowodów, bo to tylko dekodowanie radia, podczas gdy faktycznie owo użycie nie jest takie ważne, jeśli spojrzeć na przewidywane w kodeksie kary za to w porównaniu z uczestnictwem w gangu, jak i stosunek szkodliwości tych dwóch rzeczy; zresztą sama możliwość użycia tego w każdej chwili jest bardzo zła, później tacy ludzie wchodzą w kolejne rzeczy, czerpią korzyści korupcyjne itd., popierają złych, przez co 1 człowiek potrafi być na podsłuchu ponad 10 lat - przy prawie że powszechnej wiedzy, patrz: sondaże polityczne i 30% dla pozasejmowej alternatywy, raz bardziej Korwin, raz Kukiz, raz "Petru" i to z końcówką PL). Twój główny problem, zapamiętaj sobie, to nie każde pojedyncze wykradanie komuś prywatności – do tego oczywiście nie masz prawa, nijak się nie obronisz, że to "jest jawne" (wygadywanie innym wykradzionych od drugiego informacji prywatnych to też przestępstwo, więc nie masz do tych rzeczy prawa), choć brak dowodów (nie ma nic szkodliwszego niż powszechne przekonanie o bezkarności... gruba większość ludzi czasem będzie z czegoś takiego korzystać, jeśli posiada...) – tylko tym głównym problemem jest UDZIAŁ W PRZESTĘPCZOŚCI ZORGANIZOWANEJ. Wbijmy to sobie wszyscy do głowy i stosujmy w życiu, dla dobrej przyszłości. Przekażmy wszystkim znajomym.


Innym myśleniem głupca jest myślenie, że temat praw człowieka można (czy warto) zlekceważyć i że, w szczególności, dowodem na to obecny stan mediów. Tyle, że sam Niżyński to milioner, a media można założyć nowe i może to zrobić każdy nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Choćby nawet kosztem swego 1 roku więzienia, będąc uprzednio jednym z milionów świadków. Sytuacja na tym rynku jest tak tragiczna, że to się opłaca, cała branża jest do przejęcia, a w każdym razie tak być powinno (osób przywiązanych do katolicyzmu nie jest tak mało, naprawdę). Szczere, niekryjące niczego o złu w polityce media są potrzebne. Żadna państwowa korupcja nie pomoże, bo najwięcej pieniądza przypada na obrót w sektorze prywatnym, a właściciele czołowych firm to miliarderzy – państwo ma zwykle dużo mniejsze nawet możliwości korupcyjne (zresztą obecnie robi to głównie skarbówka).
PAMIĘTAJ: POPYT POTRZEBUJE PODAŻY, A PODAŻ POPYTU. JEŚLI PRZENIESIESZ SIĘ (TY I INNI) NA STRONY Z OGŁOSZENIAMI BEZPOŚREDNIMI, KTÓRE SĄ DALEJ NA GOOGLE – AŻ DO TEJ PIERWSZEJ, KTÓRA OKAŻE SIĘ W PORZĄDKU WOBEC LUDZI NIECHĘTNYCH PRZESTĘPSTWOM, A JAK DOTĄD MOŻE SKUTECZNIE "NACISKANYCH", BO MIESIĄCAMI BEZ KLIENTA – TO STRONA POPYTOWA NIE ZNAJDZIE TYLE OGŁOSZEŃ, ILE JEJ POTRZEBA, NA TAKIM OLX.PL CZY GUMTREE.PL, PRAWDA? Równowaga ekonomiczna pada, więc albo powstają coraz dłuższe "kolejki" lub, przeciwnie (tak w tym wypadku), zanikają w ogóle ogłoszenia, bo natychmiast ktoś je bierze, albo też więc, dla uratowania równowagi, na takim olx czy gumtree ceny rynkowe (transakcyjne, ceny, przy jakich popyt równoważy podaż) są odpowiednio wyższe. Tak? Więc powstanie bodziec, by szukać dalej, na tych gorzej pozycjonowanych stronach www, gdzie normalni ludzie się przenieśli (w praktyce zresztą ci porządni przenoszą się po prostu do agencji nieruchomości, nie trzeba być w Internecie, no ale jeśli ci się spieszy, to spróbuj powyższej sugestii; są jeszcze wreszcie jakieś grupy na Facebooku, a jeśli nie ma, to zawsze można założyć, choć myślę, że po prostu zapotrzebowania nie ma, agencje nieruchomości ludziom wystarczają).

Np. obok "Odpowiedz" masz rozwijane menu, a tam "Prześlij dalej". Niech wiedza o pułapkach na rynku obiegnie Polskę.
Pamiętaj: ludzie często zeznają nie z jakiejś religijności, tylko po to, żeby ich kara była niższa (bo dowód na nich samych już jest skądinąd). W ten sposób prawie zawsze udaje się do końca prześwietlić firmę, mimo że wszyscy się boją, są niereligijni i umówieni, że będą milczeć. W tej sprawie jest jeszcze jakiś urząd skarbowy, centrum w TVP (dziennikarze są bardzo poważnie zamieszani), różne rejestry i dokumenty (pewnie od dochodów szpiega nie wpłacają podatku, tylko je oddają - pomyśl, co by było, gdyby byli sami szpiedzy!): wszystko jest w tym temacie właściwie jasne, gdy dojdzie do śledztwa. Nie warto się w to pakować. Pamiętaj też: żaden pośrednik nieruchomości nie ma przewagi nad tobą, z której by wynikała możliwość przymuszania cię do zrobienia remontu (och, jaki łaskawy, że cię obsłuży!). O ile dla Ciebie wynajem lub sprzedaż nieruchomości, czyli skorzystanie z ich usług, to sposób na dorobienie sobie (nie jest to sprawa życia i śmierci, nie ma noża na gardle), o tyle dla ich firmy klienci są na wagę złota, bo od tego zależy ich być albo nie być. TY NIE DOROBISZ SOBIE NA NIERUCHOMOŚCI, ALE ONI ZNIKNĄ Z RYNKU I ICH PRACOWNICY WBIJĄ ZĘBY W ŚCIANĘ - taki jest bilans ewentualnego niedopasowania posiadaczy nieruchomości do istniejących agencji, wynikającego z nieposzanowania zasad międzyludzkich. Sam oceń, dla kogo to groźniejsze, ale dla popierania zła (głodujesz? żebrasz?) i destrukcji państwa prawa oraz człowieka pobłażania przecież nie będzie. I jeszcze raz - bo choć dowiedziono tu, że bycie szpiegiem zawodowym (w ramach pracy) się nie opłaca i jest niemądre, ktoś może jeszcze się wahać, np. w związku z naciskami: NIE WIERZ W ŻADNE "PLECY", NAWET NAJBARDZIEJ WYRAFINOWANE, W "PLECY" W SĄDACH I W PARTIACH SEJMOWYCH NA PRZYKŁAD, W KORUPCJĘ MEDIALNĄ W TYM TEMACIE - BO TE WINY SIĘ NIE PRZEDAWNIAJĄ. A Niżyński wciąż żyje, podobnie jak miliony świadków tu i na świecie.   P.S. Masz prawo nagrać każdą rozmowę, przy której jesteś, tak jak zrobić zdjęcie wszystkiego, przy czym jesteś - nie tylko bez zgody, ale nawet bez wiedzy(!). Nie ma w tym (czy w rozpowszechnianiu) żadnego przestępstwa; a jeśli jesteś głuchy/a i masz aparat słuchowy, to na tej samej zasadzie również nie popełniasz przecież przestępstwa, gdy zbliżasz się do osób mówiących ze sobą, żeby lepiej słyszeć ich słowa. Do tego, co w twojej obecności, masz prawo, dyktafon (nawet taki z telefonu komórkowego) się przydaje, także przy poszukiwaniu pracy i na spotkaniach kwalifikacyjnych.

----------------------------------------------------------------------
NOWE DODATKOWE WYJAŚNIENIE ODNOŚNIE (POWTARZAJĄ JAK TA ZEPSUTA KATARYNKA) "ZMIANY PRAWA, ŻEBY CHRONIĆ AGENTÓW" (powyżej, w "Czemu bycie agentem zawodowym się NIE OPŁACA i jest NIEMĄDRE", wyjaśniono już, dlaczego długofalowo, z wyjątkiem chwilowych układów i pleców u bandytów, nie należy liczyć na poparcie polityczne - a zwłaszcza, jeśli ludzie podejdą racjonalnie do tego e-maila, bo na razie podobno nie aż tak dużo agentury, żeby zwyciężała czy chociaż była przodującą frakcją, nawet razem z rodzinami - system się trzyma, inflacja nie bije rekordów):

1) Po co potrzebna jest odpowiedzialność pracowników? - Jest to pytanie natury "po co wprowadzać tam i stosować prawo karne". Prawo karne generalnie służy do tego – w myśl celów kary – by wywoływać oddolny opór przed złymi czynami: to jest główny cel polityki karnej zawsze i z tym zgodzi się i postkomunistyczny socjalista, i osoba głęboko wierząca, która żadnego odwetu sama z siebie nie chce (nawet Katechizm Kościoła Katolickiego tak to widzi – ochrona porządku społecznego). Gdzie prawa karnego nie ma, tam ten strukturalny czynnik społeczny odpada. A zatem pyta się – wyraźmy tu znaczenie pytania wprost – po co oddolny opór wśród np. pracowników firm (a nie samego kierownictwa)? To bardzo proste – bo inaczej tylko kapitał + politycy (czyt.: międzynarodówka podsłuchowa) decydują o tym, czy jeszcze mamy demokrację! Tylko na ich dobroci opiera się przetrwanie systemu demokratycznego i niepowstawanie totalitaryzmu – najstraszniejszego i najgorszego, bezprecedensowego, bo myślami sterować można nawet tłumom (tak, że brakuje już czasu i możliwości na własną inicjatywę). I pamiętajcie, co znaczy "decyduje kapitał": nie chodzi tylko o tego czy innego kapitalistę, o przekupienie tej czy innej osoby, jakieś "dogadywanie się" – w sprawach gospodarki wchodzą w grę także przejęcia firm. Wcale nie musi tu być stawiana kwestia poparcia dla jakiegoś przekrętu, zaś państwo – może jeszcze dofinansowywane z zagranicy – dysponuje zawsze gigantycznymi funduszami, robi kalkulacje na miliardach złotych (w takich sprawach zresztą możliwe i spodziewane są plany wieloletnie). Zresztą zastanówcie się – jak może opłacać się człowiekowi np. zrobienie remontu i przygotowanie sąsiadów pod śledzenie! A jeśli nie dostanie za udział w mafii stosownego wyroku (często nawet, stosunkowo krótkiego wprawdzie, więzienia), opłaci mu to się – nie tylko nie będzie odstraszania od zła, ale nawet utrwali się "reguła" (bo przecież nieprzypadkowo tak postanawiamy), może nawet w prawie, że opłaca się czynić zło. Bo przecież nie można twierdzić, że takie niezrobienie śledztwa i niekaranie (mimo nagłośnienia) stanowić będzie coś wyjątkowego, niejako przypadek, a nie wewnętrzną konieczność, regułę, tkwiącą już od pewnego czasu w naszych umysłach i stanowiącą sposób wnioskowania. Naszymi własnymi umysłami dochodzimy w tej sytuacji do takiego wniosku, więc w podobnych zapewne będziemy dochodzić też do takiego - czemu nie. Co kogo obchodzi twój indywidualny przypadek i nadzieje. Dziś papież, jutro Putin, Obama czy nawet znany piosenkarz, a w ogóle to taki "wyjątek od karania, bo za dużo osób" może się upowszechnić w Europie i będziemy mieli dużo precedensów za granicą (proszę wprawdzie nie liczyć na ucieczkę, oni nam może te Europejskie - i nie tylko Europejskie - Nakazy Aresztowania wykonają). Złe wnioskowanie i decyzje narodu, choćby nie stały się spisanym prawem, będą prawem niepisanym i uznawanym powszechnie - nie wierzmy więc w "tylko teraz ze szczególnych racji pozostawiamy bezkarną tę nagonkę". Wreszcie, wyłączanie odpowiedzialności zamieszanych w przestępstwo - zwłaszcza, gdy dotyczy większości tych zamieszanych - rodzi złe konsekwencje społeczne i, jeśli jest prawem, także możliwość wybiegów prawnych, typu znajdywanie figurantów, zmarłych, staruszków z rodziny itd., żeby na nich zwalić(-ać) odpowiedzialność. Złe konsekwencje społeczne polegają na tym, że np. 90%-99% zaangażowanych jest zadowolonych z tego, co robili, w każdym razie wyszło im to na dobre, może nawet fajna zabawa w dokuczanie osoby, problem mają tylko wyjątki, ci nieliczni np. politycy. W efekcie "rośnie" społeczeństwo, które generalnie lubi takie rzeczy, a to oznacza, że zło nie będzie skutecznie wykorzeniane (tak, jak np. praktycznie w większości środowisk i rodzin udało się prawie w stu procentach wyeliminować zabójstwa, a nawet rozboje). Muszą tylko się lepiej maskować ci odpowiedzialni, lepiej zabezpieczać, reszta powie "w to mi graj!" - a, zauważmy, w sytuacji, gdy wszyscy prawie są nieodpowiedzialni, a rząd rozdaje duże pieniądze, jego potęga staje się gigantyczna: co z tego, że później może być rozliczenie, skoro ze względu na wszechwładzę i nieodpowiedzialność wszystko jest na jego usługach? Daje ta nieodpowiedzialność mas tak gigantyczną władzę, że z ewentualnie powstałego totalitaryzmu można się już nie wygrzebać.

2) "PODOBNO papież B16 to poparł i księża w to weszli, więc nawet nie napisze się tym ludziom wyroku, nie zrobi się śledztwa, tej prawdy, która już teraz się należy, choćby chodziło tylko o stwierdzenie samej prawdy, nie będzie nawet ogłoszonej w rejestrze. Mogę spać spokojnie, bo ta pani mówi, że wybrano w Rzymie Ratzingera, który jest dżihadystą, a my go reprezentujemy." - Błąd, do kościoła chodzi w Polsce regularnie mniejszość, kilkadziesiąt procent ludzi, w dużych miastach typu Warszawa czy Poznań jest to nawet poniżej 20%, zależnie od miejsca. Opinia papieża, dawnego pracownika św. Oficjum Inkwizycji (taka kongregacja), którego może jeszcze ogłoszą niewierzącym (a w każdym razie mafia watykańska może być związana z zabójstwami), nie przekłada się tak automatycznie na poglądy ludności, bo powinny one jeszcze być słuszne - tutaj sprawa jest nie do obrony. Na płaszczyźnie prakseologicznej - państwa, jego celów, wartości, naszych wspólnych wartości - i także na religijnej.

3) "Spotykam bardzo dużo ludzi, którzy sprawiają wrażenie zamieszanych" - iluzja. "Bardzo dużo" tego może wydawać się być np. w Warszawie, ewentualnie w kilku innych największych aglomeracjach: np. co 10-ta firma ma siedzibę w Warszawie, jest to zwiększony odsetek, poza tym szczególnie szybko tu obraca się rynek nieruchomości, jest duży utarg (nieliniowość przyrostu wraz ze wzrostem rozmiaru miejscowości, wynika to ze zwiększającej się także prędkości obrotu - z przyczyn psychologicznych - a zatem nie ilość aktualnie dostępnych mieszkań zależy liniowo od wielkości miejscowości, ale prędkość, częstotliwość ich wystawiania od niej zależy), wreszcie mniejsza jest religijność, co także wpływa na ilość bandytów. Do demonstracyjnej niechęci wobec słyszenia o tej mafii i jakichś wyrokach dołączają się też rodziny przestępców, co już w ogóle czyni z nich w Warszawie jakąś wszędzie zaznaczającą swą obecność frakcję. Tymczasem jednak w skali całego kraju, zupełnie prawidłowo, jest to zdecydowana mniejszość.

4) "Po co karać więzieniem? Uważam, że to na więzienie nie zasługuje." - I właśnie dlatego karać należy surowo, surowiej niż uważasz. Sędziowie nie wyrokują na podstawie "objawienia" z zaświatów, nie tak to prawo definiuje. Nie znamy obiektywnej metody wyrokowania - raczej stwierdzenie, że "to jest obiektywne", wyraża subiektywną wiarę w siebie i pewność siebie. Tymczasem jest (i musi być spełniony) jeden niezwykle ważny cel kary, o którym wspomniano już w 1, a mianowicie ogólna prewencja (oficjalny Katechizm Kościoła Katolickiego nazywa to ochroną porządku społecznego) - już nawet nie o te konkretne osoby chodzi, bo może one nie takie groźne są i będą (choć też czasami bardzo o nie), ale zwłaszcza o to, żeby po prostu tak już nie robiono. Czyn przestępczy poprzedza przecież zawsze, choćby intuicyjna, ocena ryzyka, a na tą składają się 2 elementy, do obu ona jest proporcjonalna: I) prawdopodobieństwo zajścia niepożądanego zdarzenia, II) jego skutki. Na wyobrażenie o I niezbyt ma się wpływ, gdyż to jest sprawa indywidualnej rozmowy jednego z drugim - można wprowadzić człowieka w błędne mniemania, otumanić, przekonać o idealnych plecach. Poza tym nawet, gdy się zgodzimy, że ocena prawdopodobieństwa rośnie w wyniku skandalu, to nie wolno tego nadrabiać spadającą może nawet oceną skutków - czyli kary - na zasadzie dawania grzywn 1000 zł! Bo wówczas oceny ryzyka nie podnosimy znacząco, a zatem nie poprawiamy skuteczności. Otóż na pewno skutecznym sposobem podnoszenia oceny ryzyka u wszystkich jest stosowanie surowych kar i ogłaszanie ich publicznie, czyli wpływanie na czynnik II. Dopiero tutaj jest prawdziwe pole do popisu, bo co do I ludzie zawsze mogą - mniej lub bardziej słusznie - przyznawać wielkie nieprawdopodobieństwo wersji o śledztwie i karze (powtarzam, może to nawet być słuszne, bo da się takie warunki zewnętrzne wytworzyć, z tym, że teraz idzie sprawa o rdzeń narodu, o samą ludność, nie o np. sędziów, media). Przy tym minimalne kary, które w takich warunkach jeszcze w miarę skutecznie odstraszają od czynu, to rzędu 1 rok więzienia, 1,5 roku, nawet jeszcze z 10 miesięcy, ale dużo mniej już na pewno nie. Choćby z tytułu samego udziału w gangu (jest to odrębne przestępstwo, zgodnie z linią orzeczniczą sądów, w tym Najwyższego, nie trzeba nic więcej zrobić), bo jest on bardzo szkodliwy, stanowi zły front polityczny, a w międzyczasie wskutek działań małej i najgorszej części gangu giną dziesiątki czy setki ludzi, jak było w przypadku Smoleńska, a 1 osoba ma tortury chyba najgorsze w historii.

5) Może będzie śledztwo, a nie będzie dowodów? - Nie, na pewno nie. Firma jakoś dziwnie nie płaci urzędowi skarbowemu, w dodatku zrobiła remont, a przy tym współpracuje z telewizją. Zapewnili im sprzęt. Kontaktują się z nią może, w każdym razie jest w zasięgu ręki. Choćby i tego nie było - robiono symulacje matematyczne, ile procent firm uda się rozpracować (i to bez względu na to, czy ktoś tam świadkuje, czy nie), dzięki zmianom pracy pracowników, istnieniu na przestrzeni lat pracowników, których to niepierwsza praca. Nie próbujcie tych wyników podważać, bo tu już nie ma znaczenia, że może mały (czy duży) odsetek firm np. dla młodzieży to firmy z agenturą, że może szef nie śpiewa, że może pracownicy nie śpiewają, że nawet ci przechodni może w większości też nie śpiewają - to już nie ma znaczenia. 99,9% firm będzie rozpracowanych, czego dowiodła ww. symulacja.
----------------------------------------------------------------------

CZYTAŁY TO JUŻ SETKI TYSIĘCY ALBO I MILIONY!

– Przekaż – wszystkim – znajomym –

Użytkownik umberto edytował ten post 16 December 2016 - 14:00


#8
zabaco

zabaco

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Rejestracja: 03-July 11
  • Lokalizacja:OP

wracając do tematu, to w styczniu przechodzę tam :) chyba obecnie najlepsza oferta na rynku.


<p>Aukcje od 1zł bcm ! fau.pl, wiert.pl, fryzjernia.pl i inne ciekawe domeny klik

#9
zabaco

zabaco

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Rejestracja: 03-July 11
  • Lokalizacja:OP

wracając do tematu, to w styczniu przechodzę tam :) chyba obecnie najlepsza oferta na rynku.

 

Po wypowiedzeniu umowy z plus, otrzymałem jeszcze ofertę z działu utrzymania klienta i teraz mam dylemat. Oferta to:

- darmowe rozmowy do wszystkich, włączenie na stacjonarne, smsy, mmsy

- 8GB internetu

- umowa na 24 miesiące

- 30zł miesięcznie.

To chyba dobra oferta, co myślicie ?


<p>Aukcje od 1zł bcm ! fau.pl, wiert.pl, fryzjernia.pl i inne ciekawe domeny klik

#10
rok1978

rok1978

    Buyer

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2813 postów
  • Rejestracja: 20-December 06

wg mnie bardzo dobra, nawet jeśli to 30zł netto. 



#11
vul

vul

    Nadworny Badacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1952 postów
  • Rejestracja: 20-December 13

Po wypowiedzeniu umowy z plus, otrzymałem jeszcze ofertę z działu utrzymania klienta i teraz mam dylemat. Oferta to:

- darmowe rozmowy do wszystkich, włączenie na stacjonarne, smsy, mmsy

- 8GB internetu

- umowa na 24 miesiące

- 30zł miesięcznie.

To chyba dobra oferta, co myślicie ?

 

Bardzo dobra oferta. W PLAY'u mam to samo ale mniejszy Internet i płacę ~60 zł.



#12
zabaco

zabaco

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Rejestracja: 03-July 11
  • Lokalizacja:OP

wg mnie bardzo dobra, nawet jeśli to 30zł netto. 

 

Brutto.

Dodam jeszcze, że wcześniejsze oferty z bok były słabe, dopiero jak wypowiedziałem umowę otrzymałem tą ofertę.


<p>Aukcje od 1zł bcm ! fau.pl, wiert.pl, fryzjernia.pl i inne ciekawe domeny klik

#13
umberto

umberto

    .za.je.bi.sc.ie(tm)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6969 postów
  • Rejestracja: 03-January 08

Po wypowiedzeniu umowy z plus, otrzymałem jeszcze ofertę z działu utrzymania klienta i teraz mam dylemat. Oferta to:

- darmowe rozmowy do wszystkich, włączenie na stacjonarne, smsy, mmsy

- 8GB internetu

- umowa na 24 miesiące

- 30zł miesięcznie.

To chyba dobra oferta, co myślicie ?

 

Ale 30 zł bez telefonu?

 

Ja przed rokiem w te-debile z działu utrzymania klienta za 25 zł miałem to samo (7GB zamiast 8GB). Te 25 zł to sam abonament, bo telefon dodatkowo utargowałem z 400 zł dopłaty do 75 zł i jeszcze płakali, że wolno im go mnie wcisnąć)

 

 

Brutto.

Dodam jeszcze, że wcześniejsze oferty z bok były słabe, dopiero jak wypowiedziałem umowę otrzymałem tą ofertę.

 

 

Trzeba uważać, bo oferty z BOK są inne niż z tzw. działu utrzymania klienta. Akurat w te-debile te dwa działy mają różne oferty handlowe. Jak ktoś chce coś wycisnąc, to polecam dzwonić do działu utrzymania klienta. Albo przez BOK kazać łączyć z tym działem.


 


Użytkownik umberto edytował ten post 21 December 2016 - 12:26


#14
zabaco

zabaco

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Rejestracja: 03-July 11
  • Lokalizacja:OP

Ale 30 zł bez telefonu?

 

Bez,


<p>Aukcje od 1zł bcm ! fau.pl, wiert.pl, fryzjernia.pl i inne ciekawe domeny klik

#15
morderrca

morderrca

    Maniak

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 855 postów
  • Rejestracja: 25-May 08

wracając do tematu, to w styczniu przechodzę tam :) chyba obecnie najlepsza oferta na rynku.

Może dla nowych użytkowników.

Od roku w play dla firm posiadam: 100zł za 5 numerów + 3 telefony po obniżonych cenach (jeden za złotówkę)

Wszystko bez limitu plus 100gb lte miesięcznie.

Wystarczy negocjować warunki.


Na aukcjach: OwoceGoji.pl -- SzlifierkaOscylacyjna.pl -- SzlifierkaKatowa.pl

 

Sprawdź moje pozostałe aukcje: [KLIK]


#16
Naming

Naming

    Praktyk

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 229 postów
  • Rejestracja: 23-December 11
  • Lokalizacja:under ground

Do ostrej walki w przedziałach abonamentowych 20 - 30 zł brutto, wkracza telekom N E T I A 

 

Firmowy slogan "wolność wyboru", ma się do nowej oferty tak, że po 6 miesiącach możesz zrezygnować/uciec albo kontynuować na czas nieokreślony to co dostałeś pierwotnie. 

 

Oferta jest ciekawa

 

19.90 zł brutto to No-Limit na komórkowe (all networks) + na stacjonarne. i do tego 2GB netu (sms/mms liczone jako dod.

20/50 gr)

 

29,90 zł brutto to powyższa oferta, rozszerzona o nielimitowane sms i MMS do wszystkich sieci, a internet to 8 GB.  

 

 

Na ofertę trafiłem z baneru, 7 razy dopraszałem się o oddzwonienie, ale dopiero jak poprosiłem o kontakt, wklepując nr stacjonarny, oddzwonili nań po kilku minutach. Nadmieniam o tym tylko tytułem złego doświadczenia. 

 

https://www.netia.pl..._Sprzedaz_1.pdf

 

 

Nie wiem, czy oferta dostępna jest także w salonach stacjonarnych, ale z poziomu tele-internetowego, realizowana jest przejrzyście: 

 

1. wizyta Kuriera celem podpisania umowy

 

2. po akceptacji dokumentów dostajesz sms z informacją, którego to dokładnie dnia obecny operator przekaże Twój numer pod host Nowego Operatora. 

Jednocześnie wysyłany jest kolejny Kurier, z przesyłką listowną z nową kartą sim. 

 

 

Fajna ta wojna cenowa... 


Wiara "przenosi Góry". Owszem. Wspólnymi chęciami i siłami. Jakby rzekł MOHER albo Cwaniaczek z PO. Jednakże świat podziemny/równoległy Także, a do tego potrafi budować mury i ograniczenia. Tych światów podziemnych jest całkiem dużo. Ktoś to już kiedyś zbudował, ktoś dziedziczy. Dlatego o świecie należy myśleć bez żadnych ograniczeń, bo inaczej się błądzi i zatraca sens, w przybliżaniu się do wydłużania życia i "więcej".  
 
 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 0 gości, 1 anonimowych


    Google (2)