Skocz do zawartości

Promowane odpowiedzi

Google zawsze jak coś testuje, to tylko na wycinku użytkowników, więc u każdego to może inaczej wyglądać. U mnie jest normalnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

a to już od dawna jest ?

 

Chodzi o „podkradanie” przez koncern danych ze stron internetowych i prezentowanie ich jako własnych – w ramach odpowiedzi na zapytania do wyszukiwarki.

 

Swoją drogą dobry powód aby wytoczyć proces Google jak ktoś mieszka w USA i wygrać sporo kasy ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może testują to, co Bing, czyli nie wyświetlanie w wynikach rozszerzenia, gdy domena jest .com (i wyświetlanie końcówki w przypadku pozostałych).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

a to już od dawna jest ?

 

 

Swoją drogą dobry powód aby wytoczyć proces Google jak ktoś mieszka w USA i wygrać sporo kasy ;)

Google ma na to prostą odpowiedź: jeśli nie chcesz, byśmy posilali się twoimi danymi, wyindeksuj stronę z naszej wyszukiwarki. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

te wszystkie feature jak direct answer czy graf wiedzy zdecydowanie można wykorzystać dla siebie na plus :) niż traktować jak to że google podbiera ruch :)
Chyba że masz na myśli adwordsa i albo reklamy albo jakieś google shoping to faktycznie to ciężko przeskoczyć :) a zapłacić trzeba

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak w ogóle, to domyślacie się jaki jest sens w tym "podkradaniu treści"? Bo tak czysto teoretycznie - jak użytkownik pozna odpowiedź dzięki jakiejś ramce, to już nie wejdzie na stronę, a jak nie wejdzie na stronę to nie wyświetlą się tam reklamy Google ;)

 

Domyślam się, że jakiś w tym głębszy sens jest i że Google to sobie przeliczyło, ale kompletnie nie rozumiem tej idei z punktu widzenia Google (bo dla użytkowników jest to pewnie plus).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Być może Google zwiększy ilość reklam na stronie z wynikami wyszukiwania.

 

To bardzo dziwne i niebezpieczne działania. Do tej pory Google zajmowało się agregacją treści, sortowaniem i reglamentacją, teraz zaczyna ją sobie przywłaszczać i manipulować nią. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A mi się takie rozwiązanie podoba. Nieraz wpisuje np."1291 usd to pln" i dostaje od razu przybliżoną wartość W PLN czy "pogoda Rzeszów" by z grubsza wiedzieć czy będzie lało, wiało czy grzało. Im mniej czasu będę musiał spędzić na wyszukiwaniu informacji tym lepiej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla użytkowników Internetu to rzeczywiście zmiany na plus, zwłaszcza przy takich drobnych sprawach jak właśnie kurs walut czy pogoda. Powiem też szczerze, że czasem te dane od Googla są po prostu dużo bardziej przejrzyste niż na stronach internetowych (np. terminarze poszczególnych lig piłkarskich bardzo mi się podobają). Tak więc to nie jest tylko i wyłącznie zasysanie treści, ale także publikacja własnych opracowań ;)

 

Zastanawia mnie właśnie tylko cel takich zabiegów, bo na pierwszy rzut oka Google samo robi sobie pod górkę ;) Możliwe, że to dopiero początek jakichś większych zmian...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Robienie biznesu na nie swojej treści staje się coraz bardziej popularne. Korzystam z aplikacji która oferuje opracowania cudzych książek. Jest super bo zamiast czytać całą książkę, w ciągu 15 minut mogę (wysłuchać) lub przeczytać jej podsumowanie zawierające esencję najważniejszych idei i kluczowe informacje. W ten sposób dziennie słucham lub czytam 4 książki, a normalnie ze względu na brak czasu aby je przeczytać potrzebowałbym 2 miesięcy. Aplikacja jest super, ale żal mi nieco autorów bo nie dostają wynagrodzenia za swoją pracę. Google prezentując esencję treści szukanej przez użytkownika na stronie wyszukiwania, robi to samo. Monetyzuje (poprzez reklamy na głównej) owoce czyjejś pracy (treść na stronie).

 

Paradoksalnie może to uderzyć najlepszych dostawców treści którzy są na 1 miejscu. Jeśli opracowanie Google nie zawiera danych poszukiwanych przez użytkownika to wtedy ta osoba kliknie na linki pod spodem. Sam tak zrobiłem kilka razy. Gdyby nie to, to kliknąłbym na pierwszy link. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kurcze szkoda, że nie zrobiłem zrzutu. Nie miałem czasu. Były wtedy inaczej wyświetlane wyniki. Nazwa domeny była czarna, a nie zielona i dużo mniejsza.

Edytowane przez korneliusz.com

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A widzieliście już graficzne domeny gdzie zamiast liter czy tam cyfr jest obrazek?

a jak "wpiszemy" obrazek z klawiatury? trzeba malowac kursorem grafike w pasku adres?   :huh:  :D  :lol:  rozumiem, ze adres zamieniany jest na grafike...podaj linka  :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Robienie biznesu na nie swojej treści staje się coraz bardziej popularne. Korzystam z aplikacji która oferuje opracowania cudzych książek. Jest super bo zamiast czytać całą książkę, w ciągu 15 minut mogę (wysłuchać) lub przeczytać jej podsumowanie zawierające esencję najważniejszych idei i kluczowe informacje. W ten sposób dziennie słucham lub czytam 4 książki, a normalnie ze względu na brak czasu aby je przeczytać potrzebowałbym 2 miesięcy. Aplikacja jest super, ale żal mi nieco autorów bo nie dostają wynagrodzenia za swoją pracę. Google prezentując esencję treści szukanej przez użytkownika na stronie wyszukiwania, robi to samo. Monetyzuje (poprzez reklamy na głównej) owoce czyjejś pracy (treść na stronie).

 

Paradoksalnie może to uderzyć najlepszych dostawców treści którzy są na 1 miejscu. Jeśli opracowanie Google nie zawiera danych poszukiwanych przez użytkownika to wtedy ta osoba kliknie na linki pod spodem. Sam tak zrobiłem kilka razy. Gdyby nie to, to kliknąłbym na pierwszy link. 

 

Cóż to za aplikacja?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


Advertisement


×