Skocz do zawartości
retro

Domena za 1 mln zł

Promowane odpowiedzi

Pisałem jakie odczucia noszą nazwy i w jakim kierunku zmierzają korporacje/firmy ;) .  

Muzyka w potocznym poza internetowym życiu jest świetna i nie ma co tu dyskutować. 

Jednak internet zaczyna i w sumie już ma swój własny język i sposób komunikowania się.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, retro napisał:

Ja wiem, że domeny to specyficzna branża, ale jak czytam wypowiedzi niektórych to zastanawiam się po co zajmują się domenami jak domeny typu muzyka.pl uważają za słabe...

 

Domena jest bardzo dobra bez względu czy młodzież mówi muza lub nuta.

 

 

A ktoś tak pisał? Kiedy? Gdzie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, epson napisał:

 

[...]

Cinckiarze działali w ukryciu za komuny, nielegalnie. Jednak zawsze u nich można było najkorzystniej wymieniać walutę. Każdy kto kiedykolwiek brał udział w tej transakcji doznawał "dreszczyku emocji". Bał się o swoje pieniądze i też bał się o wpadkę. 

[...]

Nie działali w ukryciu. Gdyby była tylko taka wola, zostaliby momentalnie w jednej chwili wyłapani. Wszyscy co do jednego.  Posiadali bardzo dobrą esbecką ochronę. Nigdy się nie bałem o swoje pieniądze wymieniając u cinkciarza. Obawialem się raczej czy po drodze od jakiegoś innego współobywatela nie dostanę w łeb.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, yarowa napisał:

Nie działali w ukryciu. Gdyby była tylko taka wola, zostaliby momentalnie w jednej chwili wyłapani. Wszyscy co do jednego.  Posiadali bardzo dobrą esbecką ochronę. Nigdy się nie bałem o swoje pieniądze wymieniając u cinkciarza. Obawialem się raczej czy po drodze od jakiegoś innego współobywatela nie dostanę w łeb.

Chodziło mi o szarego obywatela, który wiedział że, samo trzymanie zachodniej waluty w domu może wiązać się z  konsekwencjami. Chwalenie się znajomym o tym, że posiada marki albo dolary nie było raczej rozsądne. Handel walutami był nielegalny. Ludzie bali się wymieniać i nie tylko z powodu cinkciarza (bo były powody) ale z samej świadomości że, posiadają przy sobie obce pieniądze i też że, łamią prawo. Bali się władzy i ewentualnej utraty waluty i problemów. Wtedy były w obiegu bony towarowe i tylko one były tak na prawdę "legalnymi walutami"

Jeśli chodzi o esbecję to podejrzewam że, to ona wymyśliła cinkciarzy. Kraj potrzebował wtedy dolarów (czytaj: dygnitarz rządzący) Oficjalnie nie bardzo można było rozwijać tej gałęzi gospodarki więc taki a nie inny pomysł. Szary obywatel o tym nie wiedział. ;)

Tylko co ma piernik do wiatraka?

Chodziło mi o ten dreszczyk, który ukrywa się w domenie cinkciarz.pl :P

 

edit:

Cinkciarz według wikipedii

Edytowane przez epson

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Utworzyłem ankietę w osobnym wątku.

 

 

Zebrałem wszystkie domeny jakie padły w tym temacie pod kątem "wartości 1 mln zł"

 

Można wybrać więcej niż 1 opcje.

 

Proszę też się nie sugerować jak zagospodarowane są te domeny i jakie firmy lub osoby są w ich posiadaniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.10.2017 o 19:22, epson napisał:

Moim zdaniem (prawie) wszystkie domeny są warte tyle, za ile zostały zarejestrowane u rejestratora (+ -  12,-).

To tylko wyobraźnia i instynkt stadny domainerów dodaje im wartości ;)  

Domeny są segregowane na "wartościowe" i "nie wartościowe" generyki i nindże.  W obecnej chwili nazwy generyczne, czyli słowa "potocznie" używane w słowniku a słowa używane w internecie różnią się znacznie od siebie. I owe generyki słownikowe z najwyższej półki z roku na rok tracą swoją szanse i ich światełko przygasa.  Oprócz nielicznych przypadków. 

Co to by było gdyby nagle wszystkie słownikowe domeny zostały zagospodarowane? Było by strasznie głupio wpisywać adres np: samochody.pl lub motoryzacja.pl  zamiast otomoto.pl  albo sklepy.pl  zamiast allegro.pl internet ma już swój własny język i słowa czysto słownikowe w nim raczej rzadko występują ;)

Nie da się. Internety żyją własnym życiem a domeny za milion to tylko złudzenie. Co najwyżej max 300K -  400K za czyste/niezagospodarowane domeny z najwyższej półki.

I tyle w temacie :P

To tylko moje zdanie.

 

... a tu przykładowe nindże:

allegro (no może straszną nindzą akurat nie jest)

onet

interia

o2

wp

emag

morele.net (sprzęt komputerowy?)

i inne podobne. Czy ktoś z Was w ogóle chciałby je rejestrować i stawiać na nich swoje sklepy/firmy? (gdyby były wolne oprócz wp , bo to dwuliterówka i ktoś za to dał jej wartość) 

Pomimo 2343 postów mylisz się.

Myslisz pojęcie marki z domeną a te nie muszą być tożsame. Nie raz dużo lepiej mieć własną unikalną nazwę jako brandi nazwę firmy ale tutaj ameryki nie odkrywam.

Zadna Pani Basia sprzedająca super świeze i zawsze duże owoce nie chce byc rozpoznawalna jako "ważywniak"

Co nie oznacza że nie chciałaby aby na hasło warzywniak od razu ludzie myśleli o niej.

 

Inaczej. Jako takie allegro bez problemt zapłaciłbym milion zł za domeny sklepy (no może mniej) . Tylko po to aby budować np jakaś społęczność wokół tego. Coś co nie sprzedaje ale jednocześnie nadal dyskretne prędzej czy później umocniło by allegro. Zreszta wykupienie takiej domeny dla allegro to to samo analogcznne jak chęc wykupienia snapa przez FB. Chęc bycia monopolistą. Tak więc mylisz się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, nolimits napisał:

Pomimo 2343 postów mylisz się.

 

2325:P  

 

Właśnie odebrałem e-mail

 

Cytuj

2 listopada br. Allegro.pl sp. z o.o. łączy się z Grupą Allegro sp. z o.o. Wszelkie prawa i obowiązki Grupy Allegro sp. z o.o. przejdą na Allegro.pl sp. z o.o.

:rolleyes: 

 

edycja:

Trochę historii allegro https://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_Allegro

Edytowane przez epson

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10/27/2017 o 10:00, epson napisał:

Chodziło mi o szarego obywatela, [...]

Tylko co ma piernik do wiatraka?

Chodziło mi o ten dreszczyk, który ukrywa się w domenie cinkciarz.pl :P

 

Nie chce mi się też w dyskusji brnąć w tę uliczkę, w której stał cinkciarz ;) ale piernik tutaj ma o tyle do wiatraka, że jako ówczesny szary obywatel, w ogóle nie miałem negatywnych skojarzeń z tym słowem. Chyba, że tylko w kontekście esbecji.  W zw. z tym, żaden dreszczyk z mojej perspektywy się nie ukrywa w domenie cinkciarz.pl.

 

Cytuj

 

 

Edytowane przez yarowa
Rozłączenie postów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 26.10.2017 o 23:31, yarowa napisał:

 Nigdy się nie bałem o swoje pieniądze wymieniając u cinkciarza. Obawialem się raczej czy po drodze od jakiegoś innego współobywatela nie dostanę w łeb.

 

12 godzin temu, yarowa napisał:

 

...w ogóle nie miałem negatywnych skojarzeń z tym słowem. Chyba, że tylko w kontekście esbecji.  W zw. z tym, żaden dreszczyk z mojej perspektywy się nie ukrywa w domenie cinkciarz.pl.

 

 

Jednak "cinckiarz (.pl)" w jakiś sposób kojarzy ci się negatywnie. Nie ważne z czym to było związane, czy z wymianą pieniędzy, czy z ich późniejszym dotransportowaniem do domu. Czy z esbecją. Jest obawa (strach) i to napisała Twoja podświadomość, którą Twoja świadomość/ego zignorowała i przykryła/zasłoniła na koniec słowami "żaden dreszczyk z mojej perspektywy się nie ukrywa w domenie cinkciarz.pl." :P 

 

Podałem przykład jak to działa w mega ogólnym streszczeniu.

Cytuj

 

np: kredyty.pl  jakie dają skojarzenia jeśli spytać o to znajomych, to każdy się krzywi (nabrał kredytów i się wpieprzył, mam mieszkanie na kredyt i jeszcze 20 lat będę spłacać, komornicy, uwięzionie itd.)  

I te skojarzenia to jest właśnie podświadomość. Niby uśmiech na buziuni ale jednak... w duszy coś nie gra.

 

 

podświadomość

 

Edytowane przez epson

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, epson napisał:

[...] Jest obawa (strach) i to napisała Twoja podświadomość, którą Twoja świadomość/ego zignorowała i przykryła/zasłoniła na koniec słowami [...]

 

Już pisząc, przypuszczałem, że możesz się powołać na te  konkretne powyżej zaakcentowane moje słowa.  I z pełną świadomością właśnie pozostawiłem wypowiedź taką jaką zastałeś.  Do cinkciarza szedłem jak do oswojonego kota :)

 

Całą reszta to  tylko teoria.  :) Na podstawie tylko teorii pana Freuda czy pana Junga.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz



×