Skocz do zawartości
jamesbond

rynek domen w Indiach

Promowane odpowiedzi

Hej,

 

Jak rozwinięty jest rynek domen w Indiach.

Interesują mnie artykuły, porównania, statystyki.

Jakby ktoś coś wiedział, proszę o linki.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rynek jest słabo rozwinięty, ale Indie są krajem szybko rozwijającym się (około 7% PKB rocznie) i nastepuje szybki przyrost użytkowników online.

 

Liczba zarejestrowanych domen .IN to niecałe 2 miliony, z czego wiekszość jest nieużywana lub zaparkowana. Wcześniej było już ponad 2 miliony, ale w wyniku pęknięcia chińskiej bańki spekulacyjnej liczba ta spadła. Od kilku miesięcy spadek został zatrzymany i wkrótce można się spodziewać ponownego trendu wzrostowego.

 

.COM jest wciąż najpopularniejszym TLD w Indiach. Stosunek do .IN to tak gdzieś 2:1. Może się on jednak w przyszłości odwrócić, podobnie jak to było z ccTLD's w innych krajach, np. w Polsce.

 

Ceny domen to osobny temat rzeka. Napiszę tylko że ceny reselerskie  LLL.in zaczynają się gdzieś tak od $100, za literki premium trzeba zapłacić około $350 - 500+. Rozrzut cen końcowych dla LLL.in jest spory, ale wiekszość sprzedaje się w granicach $1000 - $5000. Oczywiście trafiają się i większe sprzedaże (ogólnie to mało jest publicznych sprzedaży). Z tego co wiem, to najwyższa ujawniona sprzedaż była na ponad $100k.

 

Jeśli szukasz więcej informacji, to polecam blog our.in oraz grupy dyskusyjne na WhatsApp:

http://our.in/groups/

 

Jeśli chodzi o rejestratorów, to polecam Dynadot - niskie ceny na .in i ogólnie to solidny rejestrator.

 

Pozdrawiam

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli w kraju w którym żyje 1 miliard 300 milionów ludzi, od 2004 roku zarejestrowano jedynie około 2 miliony domen .in ( tyle samo ile domen .pl w Polsce), to znaczy, że domena .in praktycznie nie ma żadnego znaczenia i nie warto sobie nią głowy zawracać. Że tak powiem, porażka :)  

Edytowane przez przemowild
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, przemowild napisał:

Jeżeli w kraju w którym żyje 1 miliard 300 milionów ludzi, od 2004 roku zarejestrowano jedynie około 2 miliony domen .in ( tyle samo ile domen .pl w Polsce), to znaczy, że domena .in praktycznie nie ma żadnego znaczenia i nie warto sobie nią głowy zawracać. Że tak powiem, porażka :)  

Może i masz rację, ale od razu przypomniał mi się stary dowcip, podawany na szkoleniach działów sprzedaży.
 

Firma sprzedająca buty rozważała pozyskanie klientów w Afryce. Wysłała dwóch swoich przedstawicieli by zrobili rozpoznanie tego rynku.  Ci zaś przysłali dwa zupełnie odmienne wnioski w swoich raportach. Jeden napisał, że nie ma tam szans sprzedać butów, bo wszyscy chodzą boso. Drugi z kolei napisał, że jest tam olbrzymi potencjał dla ich firmy i potencjalna żyła złota, bo prawie nikt jeszcze nie ma butów ;)

  • Like 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
44 minutes ago, Kangur said:

Może i masz rację, ale od razu przypomniał mi się stary dowcip, podawany na szkoleniach działów sprzedaży.
 

Firma sprzedająca buty rozważała pozyskanie klientów w Afryce. Wysłała dwóch swoich przedstawicieli by zrobili rozpoznanie tego rynku.  Ci zaś przysłali dwa zupełnie odmienne wnioski w swoich raportach. Jeden napisał, że nie ma tam szans sprzedać butów, bo wszyscy chodzą boso. Drugi z kolei napisał, że jest tam olbrzymi potencjał dla ich firmy i potencjalna żyła złota, bo prawie nikt jeszcze nie ma butów ;)

 

To ja ci odpowiem inną historią ( prawdziwą).

 

Przedstawiciele pewnej fundacji zauważyli, że biedni mieszkańcy afrykańskiej wioski nie mają jedzenia i nic się tam nie uprawia. Postanowili więc im pomóc i postawili im wielką plantację pomidorów. Pomidorki rosły i dojrzewały sobie spokojnie, a kiedy już sobie dojrzały i były prawie gotowe do zbiorów, z pobliskiej rzeki wylazło stado hipopotamów, zeżarło wszystkie pomidory i zaorało całą plantację. 

Przedstawiciele fundacji z przerażeniem zrozumieli, że nie ta się tam tak naprawdę niczego normalnie uprawiać. Spytali wieśniaków, dlaczego nic nam o tym wcześniej nie powiedzieliście? Na to mieszkańcy - bo nie pytaliście! 

 

Morał z tej historii jest taki, że żeby inwestować na rynku taki jak .in to trzeba doskonale znać realia tego rynku :) 

 

 

  

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 hours ago, przemowild said:

Jeżeli w kraju w którym żyje 1 miliard 300 milionów ludzi, od 2004 roku zarejestrowano jedynie około 2 miliony domen .in ( tyle samo ile domen .pl w Polsce), to znaczy, że domena .in praktycznie nie ma żadnego znaczenia i nie warto sobie nią głowy zawracać. Że tak powiem, porażka :)  

 

Jak to zwykle w życiu, sprawa jest bardziej złożona, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. :)

 

Mimo szybkiego wzrostu gospodarczego, Indie to ciągle bardzo biedny kraj w przeliczeniu PKB na mieszkańca, jednak prognozy są bardzo optymistyczne. Wg różnych prognoz, które czytałem, Indie staną się 2-gą największa gospodarką świata do 2050 roku (po Chinach). Nawet jeśli tak się nie stanie, to wzrost rzędu 7-10% rocznie zmieni ten kraj nie do poznania. Pomyśl gdzie były Chiny 30 lat temu, a gdzie są teraz.

 

Indie obecnie przechodzą rewolucję na wielu płaszczyznach. Co roku przybywa jakieś kilkadziesiąt milionów nowych użytkowników Internetu. W większości są to osoby logujące się na FB, używające WhatsApp, szukające hitów z Bollywood, itp., ale z czasem przyjdzie czas i na e-commerce (właściwie to już nadszedł: http://www.livemint.com/Industry/xxLrEP8aWJnGnBFw3RMRYL/Ecommerce-market-may-cross-50-billion-mark-in-2018-report.html) .

 

Domeny .in są chętnie kupowane przez zachodnie firmy działające lub planujące wejście na rynek Indyjski. Tak mniej więcej połowa sprzedaży, to są klienci zagraniczni. Do tego .in łatwo podlega rebrandingowi (.INternet, .INternational, itp). W sieci działa sporo stron w różnych krajach z rozszerzeniem .in, szczególnie w Niemczech, ale i w Polsce trochę się znajdzie. Nawet Irańczycy lubią .in, bo można w ten sposób obejść sankcje, że o Indonezyjczykach nie wspomnę. :)

 

Pozdrawiam.

Edytowane przez Kokoro

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Kokoro napisał:

Indie obecnie przechodzą rewolucję na wielu płaszczyznach. Co roku przybywa jakieś kilkadziesiąt milionów nowych użytkowników Internetu.

Jednym z najważniejszych czynników, który może docelowo wpłynąć na ilość użytkowników Internetu w Indiach, jest dostarczenie do ich domostw ... energii elektrycznej. Ten kraj bardzo mocno inwestuje obecnie zarówno w energie słoneczną, w kopalnie węgla kamiennego jak i otwiera się na elektrownie atomowe. Można przeczytać, że energia elektryczna dotrze do około 200-300 mln nowych mieszkańców. Rozbieżności w obliczeniach wynoszą ok. 100 mln. osób, co jak na kraj, który ma szansę mieć więcej ludności niż Chiny, to nie jest aż tak wiele ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz



  • Najnowsze posty na forum

    • ALKOHOLE.eu   ALKOHOLE.EU   start od 1 pln - NISKA CENA KT :   https://www.aftermarket.pl/domena/alkohole.eu?nostat=1   ZAPRASZAM TEZ NA inna aukcje .EU od 1 pln :   https://www.aftermarket.pl/domena/filmyonline.eu?nostat=1
    • FatKiller.pl   Zapraszam na kończącą  się jutro, 24 maja, o godzinie 22:00 aukcję Last Minute domeny FatKiller*pl   Aukcja od 1 PLN ze złożoną ofertą kupna.   Odchudzanie, suplementy, zdrowa żywność, diety, ćwiczenia.   Link do aukcji: https://www.aftermarket.pl/bid.php?id=2271839
    • elektrycznesamochody24.pl   Temat coraz bardziej popularny, a ponieważ była wolna, zarejestrowałem dzisiaj sobie z palca. Ciekawe czy coś z tego będzie, bo tego typu domen już nie ma dostępnych w pl. Co o niej myślicie?
    • "Jak wskazał Kawecki, wedle posiadanych informacji średni czas trwania postępowania w sprawach dotyczących naruszenia zasad ochrony danych osobowych to obecnie w Polsce 295 dni - do czasu wydania przez GIODO decyzji w I instancji, a do decyzji w II instancji - 437 dni. Z danych resortu cyfryzacji wynika także, że na uzyskanie prawomocnego orzeczenia w sprawie dot. ochrony danych osobowych obywatel czeka średnio 600 dni. Tylko w 2015 r. rozpatrzenie wielu spraw trwało nawet ponad 3 lata." -> o to mi chodziło bo teraz ten czas się znacząco wydłuży... ale ok, można też to tak rozumieć jak Ty piszesz... kwestia optyki
    • kamieniarstwo.eu   Sprzedam. https://www.aftermarket.pl/domena/kamieniarstwo.eu?nostat=1&test_a=0&utm_source=direct_entry
    • Aukcja kończy się za 2 dni.
    • Niedawno dyskutowałem na temat RODO z Darkiem Litawinskim z AM...Doszlismy do wniosku że dzięki karom UE przetrwa...  
  • Oferty sprzedaży użytkowników

  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      17 989
    • Najwięcej online
      20 372

    Najnowszy użytkownik
    interitus
    Rejestracja
×