Jump to content
Domeniacz

Spółka milionera :)

Recommended Posts

Chcesz powiedziec ze MILIARDER JACK COWIN jest prymitywem i oszustem? W poscie powyzej masz go na wyciagniecie reki, a ty wolisz jakiegos polskiego trzecioligowca? Serio? ;)

 

No coz, nikogo nie mozna zmusic do wielkosci, jesli woli byc przyziemny.

 

Tutaj inny MILIARDER Manny Stul. Zostal Swiatowym Przedsiebiorca Roku 2017, czyli NAJLEPSZYM PRZEDSIEBIORCA SWIATA w tym roku. Przyjechal do mnie na premiere ksiazki do Londynu przez pol swiata z Australii, podobnie zreszta jak Jack Cowin z Canady. Wiem ze chowa sie do twojego ulubionego milionera z twojego podworka, ale moze jednak ma cos ciekawego do powiedzenia:

 

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki prawnik za twe cenne uwagi. Bardzo cenie twoja troske i zyczliwosc. A no tak, Korea!

Nie znalazlem zadnych artykulow w Korei polnocnej, za to w Korei Poludniowej moja ksiazka wyszla i tam tez wskoczyla na liste bestsellerow. Polecam, jesli ktos czyta po koreansku:

 

http://book.interpark.com/product/BookDisplay.do?_method=detail&sc.shopNo=0000400000&sc.prdNo=321748898&bkid1=category&bkid2=ct028003&bkid3=a1&bkid4=001

 

1*kHoe7O1AeSkyWxOepohRng.jpeg

 

321748898b.jpg

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Alexis napisał:

Chcesz powiedziec ze MILIARDER JACK COWIN jest prymitywem i oszustem? W poscie powyzej masz go na wyciagniecie reki, a ty wolisz jakiegos polskiego trzecioligowca? Serio? ;)

 

Prymityw i oszust to ten, który zwraca się do innych "głupcze" i stara się oszukać czytelników iż jego gniot jest światowym bestsellerem a nie może osiągnąć 10.000 sprzedanych sztuk na 7 rynkach, gdzie potencjał czytelników liczy się w milardach.

 

Tak jak wolę wiarygodnego milionera z realną biznesową wiedzą, który na samym polskim rynku sprzedał 100x więcej książek niż TY na wszystkich. Wynika to z tego iż on ma pojęcie o biznesie a TY niestety NIE.


Jedyne co masz do zaoferowania, to garstka banalnych porad od milardera.

 

I biorąc powyższe pod uwagę, każdy zrozumie jak trafny jest komentarz na Amazon UK, 

albowiem właśnie z negatywnych opinii można dowiedzieć się najwięcej o wadach produktu/usługi.

 

Cytat

 

Nothing new and terribly written.
A total disappointment!
Either the billionaires didn’t really know how they became wealthy or the author couldn’t communicate it.
A terrible book. A total wasted opportunity by the author.
A reluctant one star because I can’t choose zero stars.

 

 

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za zacytowanie w swojej dobrodusznosci najgorszego review z 61 pozytywnych z Amazon (z czego 80% jest pieciogwiazdkowych). Ksiazka ma na Amazon 4,6 gwiazdek z 5 mozliwych:

 

amazon1.thumb.png.8bf26ea97931547bf0d2af01b8d19962.png

Tutaj to mozna sprawdzic:

https://www.amazon.com/gp/product/1784521639

 

Jako najbardziej pomocny Amazon podaje ten review:

 

Reviewed in the United States on August 1, 2019

Format: Kindle Edition Verified Purchase
What I liked the most about this book is that it's wisdom extracted directly from billionaires themselves. It includes a wide variety of billionaires, most of whom come from very humble beginnings.

It makes you think that you too can become great. Some of the advice you have probably heard before, but when you know it's coming from extremely financially successful people, it provides a solid perspective, words to live by.

It is very well written and full of golden nuggets of advice. I can't recommend this book enough, especially if you're an entrepreneur or aspiring founder. MUST READ!
 
W nastepnych odpowiedziach bede tez informacyjnie podawal nastepne reviews, w kolejnosci od najbardziej pomocnych wedlug Amazon.
Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hahaa,

 

"you have probably heard before" - czyli NIC NOWEGO

 

"when you know it's coming from extremely financially successful people"

Czyli odgrzany kotlet z ust miliardera


Faktycznie, bardzo przydatny komentarz,

albowiem w 100% potwierdza ten co wcześniej przytoczyłem :D

 

Co z kolei potwierdza iż wartość wiedzy zawartej w książce równa jest ZERO.

Książka ma wartość jedynie kolekcjonerską dla garstki maniaków.

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam w ogóle książek nie czytam. Więc mogę wystawić ocenę:

 

"Dobra na opał, choć okładka trochę śmierdzi jak się pali" xD

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Domeniacz said:

Jak Ci już napisałem @Alexis

 

Każdy kto ma rozum sięgnie po książkę napisaną przez doświadczoną osobę w biznesie, nie zaś prymitywa

...
Wnioski wyciąg sam, będą bardzo bolesne a zmiany nieodwracalne.

 

Mala rada od prymitywa: wyciagnij, a nie wyciag. "Wyciąg" to jest narciarski szanowny panie dyrektorze jednoosobowej spolki chalupniczej o zapierajacych dech w piersiach rocznych obrotach €30k.

 

A teraz prosimy pana eksperta od lingwistyki i literatury o analize semantyczna nastepnego review, ktory Amazon oznaczyl jako najbardziej pomocny (to takze jest pieciogwiazdkowa opinia):

 

Reviewed in the United States on July 7, 2019

Format: Kindle EditionVerified Purchase
Rafael Badziag’s book “The Billion Dollar Secret” is a must-read for anyone who wants to go another level in their business. There is a wealth of information to be garnered from hearing first-hand how billionaires think and how steps they took to get there. The book encourages the readers to learn to take their destinies in their own hands and to quit making excuses. I will recommend this book to anyone who interested in learning about how to succeed in business irrespective of age, religion, gender, social status...

 

amazon2.png.aace2cdba646d97d12ac49f1579a6066.png

 

Do sprawdzenia tutaj:

https://www.amazon.com/gp/product/1784521639

 

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Alexis napisał:

chcialem juz zatrudnic studenta, zeby odsial ziarno od plewow

 

 

Zacna była Twoja rada, aczkolwiek belka w oku jeszcze większa.

 

Natomiast kwestia ZEROWEJ wartości merytorycznej odgrzanych kotletów w Twojej książce została już wyjaśniona, tak więc nie będziesz miał szansy wkleić pozostałe 60 komentarzy.

 

Gniot jest gniotem i nie ma co z tym walczyć.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak widac swiatowe media i Amazon maja nieco inne zdanie na ten temat.

 

Tutaj artykul na angielskojezycznym Forbes opartym na wywiadzie, ktory udzielilem Forbesowi, o mojej ksiazce i o Swiatowym Przedsiebiorcy Roku 2015, czyli NAJLEPSZYM PRZEDSIEBIORCY SWIATA, Mohedzie Altradzie:

https://www.forbes.com/sites/johnwelsheurope/2019/05/31/5-ways-to-become-a-billionaire-just-like-mohed-altrad/#7fb079bd6df1

 

Forbes.png.9dddcc3b49f35084a35bc462e87768d8.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Alexis napisał:

Jak widac swiatowe media i Amazon maja nieco inne zdanie na ten temat.

 

To sprzedaj im cały nakład :D

 

Przecież TY nie zajmujesz się szydełkowaniem,

a straciłeś cały dzień na promocję odgrzanych kotletów na upadającym forum,

chwaląc się po drodze iż sprzedałeś aż DWA

 

Powtórzę raz jeszcze: Gniot jest gniotem i nie ma z tym co walczyć.

 

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Domeniacz

Nie ludz sie. Rafael uzywa kilku asystentow do postowania w jego imieniu na social media i ew grupach/forach.

 

„Nigdzie na świecie nie ma innej książki, która zawierałaby tyle biznesowego doświadczenia, wiedzy i mądrości”  – pisze o ksiazce "The Billion Dollar Secret" (Umysł Miliardera) Jack Canfield, najpopularniejszy autor non-fiction na świecie (500+ mln sprzedanych książek)

 

Tutaj wywiad z nim na ten temat:

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Alexis napisał:

Rafael uzywa kilku asystentow do postowania w jego imieniu na social media i ew grupach/forach

 

Cóż za wspaniały i nowoczesny model sprzedaży, że już o skalowaniu nie wspomnę :D

 

Dlatego też "Umysł milionera" Dawida Piątkowskiego masakruje tego gniota na polskim rynku, a należy dodać iż obie książki zostały wydane w podobnym czasie.

 

Refael sprzedał kilkaset sztuk, Dawid 100 tysięcy.

NOKAUT w pierwszej rundzie.

 

Tym różni się właśnie wartość realnej wiedzy biznesowej od wartości odgrzanych kotletów.

A to że Canfield się nimi zachwyca ma zupełnie zerowe znaczenie.

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Domeniacz said:

Refael sprzedał kilkaset sztuk, Dawid 100 tysięcy.

NOKAUT w pierwszej rundzie.

 

Lepiej, ta ksiazka, jak pisales wczesniej WOGOLE NIE ISTNIEJE!

On 1/17/2020 at 8:56 PM, Domeniacz said:

OK, @Alexis bo już mnie znudziły Twoje opowiastki.

 

SZACH MAT

 

...

 

Jakoś tutaj nie widać tego światowego tytułu.

Ale to nie wszystko, taki tytuł WOGÓLE NIE ISTNIEJE na Amazon panie Fake Millionaire.

Lejemy tu wszyscy do rozpuku z twojej glupoty :)

 

2 hours ago, Domeniacz said:

 

A to że Canfield się nimi zachwyca ma zupełnie zerowe znaczenie.

 

 

Jasne, co liczy sie zdanie NAJLEPSZEGO AUTORA NON-FICTION NA SWIECIE? Licza sie halucynacje, pomowienia i oszczerstwa czlowieka, ktory nie ma pojecia o zadnym z tematow, na jaki sie wypowiada i bladzi caly czas po omacku.

 

Tutaj Rafael odbiera Quilly Award i inwokacje do Amerykanskiej National Academy of Best-Selling Authors za jego wczesniejsza ksiazke, ktora koautorowal z Brianem Tracy. Znasz tego pana?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sę Was czytam i czytam i hmmm

W walce na ego i licytacje który jest bardziej zakompleksiony jest 1:1

Teraz pora na kolejną rundę, zacznijcie wyzywać Wasze matki a jak znowu będzie remis to zorganizujcie trzecią rundę, decydującą - spotkajcie się prywatnie i dajcie sobie po twarzach, ale tak na śmierć i życie. 

:) 

 

15798088508809.jpg

 

 

  • Thanks 2
  • Haha 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Juz zostalem oskarzony przez Domeniacza, ze jestem Czyzisem, ale jak mnie oskarzy, ze jestem nim samym, to dopiero by bylo! :)

 

Jesli o mnie chodzi, to peace, Domeniacz. Przyloz grabe i jest ok.

Miedzy nami mowiac: Naprawde chcialbym, zebys dokonal tego co zamierzasz w domenach i mimo ze by mi szczena opadla, to chcialbym kiedys zobaczyc kogos z x10 na tym rynku, serio! Bo poprostu lubie, jak ktos mnie zadziwi swoimi dokonaniami...

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam kiedyś miałem kilka uwag do Alexis, też koledzy z forum mi zwracali uwagę, żeby nie roztrząsać tego tematu, odpuściłem, bo to nie moja sprawa.

To co robi autor tego tematu, pokazuje tylko jego nastawienie do drugiego człowieka. Czysta nienawiść.

Z drugiej strony są Ci co czytają i sie przyglądają...

W dobrym tonie było by skrytykować postawę osoby ukrywającej się pod pseudonimiem domeniacz, bo takie sprawy ani nie dotyczą tego forum, ani nie są sprawami publicznymi.

 

W zasadzie najbardziej na tym traci wizerunek forum, gdzie są panowie "Admini" tego forum?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Domeniacz napisał:

I dlatego też cytowany "Umysł milionera" Dawida Piątkowskiego jest pozycją 100x bardziej przydatną w biznesie i dla każdej osoby która chce odnieść sukces od zera i sięgnąć po miliony jak Dawid.

 

Obejrzałem kilka filmików (wywiadów, rozmów, nie wiem jak to nazwać) i jeśli na tej podstawie mam ocenić książkę, to nie mam pojęcia w jaki sposób miałaby ona być przydatna "dla każdej osoby która chce odnieść sukces od zera", szczerze mówiąc, w ogóle nie wiem dla kogo to książka jest. Oto mamy człowieka przedsiębiorczego, nie bojącego się ryzyka, który po trudnym starcie i wielu biznesowych porażkach trafia w końcu na biznes, który pozwala my zarobić duże pieniądze. Takich przedsiębiorców są w Polsce dziesiątki, setki tysięcy. Czy wszyscy osiągną sukces? Nie. Czy książka pomoże im osiągnąć sukces? Nie. Czy nie osiągną sukcesu z własnej winy? Czasem tak, ale niekoniecznie. Po prostu wytrwale pracują, robią to, w co wierzą, ale nie trafili i nie trafią na swojego "czarnego łabędzia", bo to się zdarza rzadko, tylko czasem, tylko niektórym i w sposób nieprzewidywalny. Takie przypadki wypaczają powszechne zrozumienie pewnych procesów, ponieważ sukces jest widoczny, o nim się mówi, pisze, czyta - a jak ktoś odniesie porażkę, to raczej tego nie rozgłasza (tzw. survivor bias). Pod ww. filmikami można poczytać komentarze ludzi "zainspirowanych", "biorących się do roboty" itd. Ciekawe czyt któryś z nich do czegokolwiek dojdzie, a w każdym razie do czegoś, do czego by nie doszedł bez tego filmiku czy książki. Ludzi przedsiębiorczych jest masa i nie potrzebują takich porad/trenerów/książek, a ludzi nieprzedsiębiorczych jest jeszcze więcej i dla nich lektura takiej książki/filmiku to tylko chwilowe polepszenie samopoczucia, oszukanie samych siebie, że "ja też mogę!" zanim wrócą przed telewizor/netfliksa/youtuba.

 

I dalej, nasunęło mi się mniej więcej to samo odnośnie książki "Umysł miliardera". Może ona być ciekawa z analitycznego punktu widzenia, ale czy jest w jakikolwiek sposób przydatna dla kogokolwiek? Tak jak książka "Umysł milionera" jest jakąś tam opowiastką o rozwoju duchowym autora, jego drodze przez różne porażki do upragnionego sukcesu, tak "Umysł miliardera" jest opowiastką o 21 ludziach, którzy po krótszym lub dłuższym okresie prób, upolowali całkiem tłuste czarne łabędzie. Tylko czy ludzie tacy jak złotówkowi milionerzy czy dolarowi miliarderzy mogą być inspirujący? Jasne, mogą sypnąć paroma złotymi myślami, które każdy pewnie już gdzieś kiedyś słyszał lub czytał. Mogą opowiedzieć historię, jak to każde dziecko z biednej dzielnicy może odnieść sukces. Z naciskiem na *może*. Bo tak, każdy może - nauką, pracą, wytrwałością, wizją, wiarą w to, co robi plus tzw. "odrobiną szczęścia" - odnieść sukces. Do tego nie trzeba czytać mądrości tych, którzy tę "odrobinę szczęścia" akurat mieli.

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Alexis - najpierw płaczesz aby usunąć Twój nick z pierwszego postu i powołujesz się na RODO iż niby to dane osobowe, a następnie przynajmniej w 10-ciu kolejnych postach samodzielnie udowadniasz wszystkim iż jesteś Rafael Badziag:

 

- Dzis setki dziennikarzy zglasza sie do mnie po wywiad
- kazdy ochlap informacji, ktory podam w obronie (kilkadziesiąt linków + filmy z YT)
- Dzis swietuje pewna osobista rocznice (informacja niepewna choć może mieć kluczowe znaczenie)
- najlepszy wywiad jaki ze mna w PL przeprowadzono (wraz z linkiem)
- Notabene o mojej ksiazce
- Ja pisze o miliarderach, bo milionerzy to biznesowa miernota.
- ze jestem milionerem!
- poswiecilem 6 lat mojego zycia i ponad 1mln zlotych ( czy oby napewno będzie to w zeznaniu podatkowym spółki która została założona pół roku temu ? )
- czy te miliony z crypto którymi się przechwalałeś również znajdują się zeznaniach podatkowych ?

 

Parafrazując Twoją wcześniejszą wypowiedż:
 

10 godzin temu, Alexis napisał:

Lejemy tu wszyscy do rozpuku z twojej glupoty :)

 

Nabiera nowego, niezamierzonego przez Ciebie znaczenia.
Więc zastanów się kto i z kogo głupoty może tutaj "lać"

 

Widzisz @Alexis, umiejętność wygrywania polega między innymi na przewidzeniu kolejnych ruchów oponenta, dlatego jedni zawsze wygrywają a inni do końca życia będą przegrywami.

 

Mając wszystko powyższe na uwadze i po tym jak między innymi zwróciłeś się "GŁUPCZE" do innego uczestnika forum,  zwróciłem się z oficjalną prośbą do Administracji DI.pl o zabezpieczenie tego topika aby dowody nie zostały zatarte.
 

Tak więc chyba już teraz do Ciebie dotarło, iż naprawdę musisz się "sprężyć" ;)

 

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, pb said:

I dalej, nasunęło mi się mniej więcej to samo odnośnie książki "Umysł miliardera". Może ona być ciekawa z analitycznego punktu widzenia, ale czy jest w jakikolwiek sposób przydatna dla kogokolwiek? Tak jak książka "Umysł milionera" jest jakąś tam opowiastką o rozwoju duchowym autora, jego drodze przez różne porażki do upragnionego sukcesu, tak "Umysł miliardera" jest opowiastką o 21 ludziach, którzy po krótszym lub dłuższym okresie prób, upolowali całkiem tłuste czarne łabędzie. Tylko czy ludzie tacy jak złotówkowi milionerzy czy dolarowi miliarderzy mogą być inspirujący? Jasne, mogą sypnąć paroma złotymi myślami, które każdy pewnie już gdzieś kiedyś słyszał lub czytał. Mogą opowiedzieć historię, jak to każde dziecko z biednej dzielnicy może odnieść sukces. Z naciskiem na *może*. Bo tak, każdy może - nauką, pracą, wytrwałością, wizją, wiarą w to, co robi plus tzw. "odrobiną szczęścia" - odnieść sukces. Do tego nie trzeba czytać mądrości tych, którzy tę "odrobinę szczęścia" akurat mieli.

 

Ksiazka "Umysl Miliardera" NIE JEST OPOWIASTKA O ROZWOJU DUCHOWYM AUTORA! To jest ksiazka o MYSLENIU miliarderow ICH WLASNYMI SLOWAMI. Nie mowi NIC o autorze! Twoja argumentacja jest rozwiana w 1szym rozdziale. To jest wlasnie roznica miedzy dryfterami, milionerami i miliarderami. Ty w swoim mysleniu (w tym co piszesz) jestes gdzies miedzy dryfterem i milionerem. Miliarderzy dokladnie o tych rzeczych mysla calkiem inaczej i myslac w ten sposob nigdy tam nie zajdziesz NIEZALEZNIE OD TEGO ILE W SWOIM ZYCIU BEDZIESZ MIAL SZCZESCIA. I wiem co teraz myslisz. Ze wcale nie chcesz, bo pieniadze to nie wszystko, masz inne priorytety. I dokladnie taka argumentacja jest tez charakterystyczna dla dryfterow. Jak przeczytasz ksiazke, to bedziesz wiedzial dlaczego to slepa uliczka...

 

Wybacz, ze nie bede kopiowal tu ksiazki. Ale jak chcesz zdobyc namiastke odpowiedzi, to polecam wywiad ze mna w Trojce (3cim programie Polskiego Radia), mysle, ze ci sporo wyjasni:

https://www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/2418532,Jak-dziala-umysl-miliardera-Rafael-Badziag-o-20-zasadach-bogactwa-i-sukcesu?fbclid=IwAR39coYc731kn3ywODx-xEs6WABOgT4u1M_zDGnUNMw8IjJrXKPEJ-6upl0

(przycisk play jest troche ukryty na prawym marginesie)

 

Zasadniczo: Ja nie wypowiadam sie na temat ksiazki "Umysl Milionera" bo jej nie czytalem. I nie sadze ze rozsadnym i sprawiedliwym jest wypowiadac sie na temat ksiazek, filmow czy innych utworow (muzyki), ktorych sie nie zna. Moim zdaniem  arogancja jest, kiedy sie twierdzi ze sie wie co jest zawarte w danej pozycji juz przed jej przeczytaniem. Poza tym kwestionujac sens ksiazek, kwestionujesz sens nauki i studiow. Wszystko czego sie w zyciu nauczyles zostalo ci przekazane posrednio lub bezposrednio przez ksiazki. Mowiac w ten sposob mowisz: Po co czytac, przeciez i tak sie niczego nie naucze. Naprawde? NIgdy nic nie nauczyles sie z zadnej ksiazki, z zadnego tekstu? Zadna ksiazka, zaden tekst cie nic nie nauczyl? Skad znasz informatyke?

 

A propos survival "bias": jesli chcesz grac w champions league, to wolalbys uczyc sie od Lewandoskiego, czy od zenka z podworka? Chyba OCZYWISTYM jest, ze wiecej mozesz nauczyc sie od Lewandowskiego bo poziom jego wiedzy na ten temat jest o niebo wyzszy. Sadzisz naprawde, ze Lewandowski jest tam gdzie jest, a zenek z podworka na podworku tylko dlatego, bo Lewandowski mial szczescie? ;) Ale bledem jest myslenie, ze sama wiedza wystarczy, trzeba ja jeszcze wprowadzic w zycie (i do moja spolka w PL oferuje tu rozwiazania). Odleglosc miedzy ignorancja a wiedza jest znacznie mniejsza niz miedzy wiedza a dzialaniem. Ciagle to powtarzam. Wiekszosc ludzi mysli, ze dostanie w ksiazce czerwona pigulke, po ktorej polknieciu stana sie z dnia na dzien miliarderami. Nie! Poza tym: Sukces w biznesie nigdy nie jest gwarantowany! Gwarantowana jest tylko porazka, jesli robi sie nieodpowiednie rzeczy. Mowilem o tym wielokrotnie.

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

@szmiko 

 

Z całym szacunkiem, ale "myśleć" to nie to samo co mieć pewność.

 

Natomiast przed użyciem takich zwrotów (szczególnie PUBLICZNIE) warto pomyśleć o tym aby upewnić się jak wygląda to od strony Prawa. Albowiem wiedza w połączenie z doświadczeniem daje ogromną przewagę nie tylko w biznesie i dlatego jak już wspominałem - jedni zawsze wygrywają inni do końca życia będą przegrywami.


ALBOWIEM:

 

Dnia 22.01.2020 o 12:20, Alexis napisał:

ani glupota ani nieznajomosc prawa nie chroni cie przed konsekwencjami prawnymi i nie mozesz argumentowac, ze nie popelniles przestepstwa, bo nie wiedziales, ze to jest przestepstwo.

 

@Alexis miał tą świadomość i dlatego wielokrotnie pogarsza to jego sytuację. Gdyż jak już wcześniej powiedziałem - za głupotę się płaci.

 

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×