Jump to content
Domeniacz

Spółka milionera :)

Recommended Posts

@Domeniacz

Ja nie boje sie nazywac rzeczy po imieniu. Mowie do ciebie glupcze, bo jestes glupcem. A to, ze wydaje ci sie, ze nim nie jestes, nie zmienia tego faktu.

 

Podsumujmy tutaj liste pomowien, jakie po kolei wobec mnie wystosowales, wszystkie strzelajac w ciemno, "bo moze akurat trafie". Tak jak mowilem, to sie ociera o znieslawienie:

- najpierw twierdziles, ze gdyby nie moj bestseller, to nie zostalbym milionerem

- potem, ze nic na nim nie zarobilem

- potem, ze nie jestem milionerem

- potem, ze jestem oszustem, bo ksiazka wogole nie istnieje

- jak ci ktos wskazal, ze istnieje, to twierdziles, ze oszukuje ludzi, twierdzac ze jest bestsellerem

- jak dostales screenshoty z listy bestsellerow i sie okazalo ze twoje pomowienia byly falszywe, to twierdziles ze nie jest bestsellerem Nr 1, mimo iz to ewidentnie widac na screenshotach i ksiazka oficjalnie przez Amazon zostala oznaczona jako bestseller nr 1 i ma prawo do tego tytulu

- potem oskarzyles mnie, ze jestem Czyzisem

- potem, ze nie mam firmy i nie prowadze nawet dzialalnosci gospodarczej, przez kilka postow hejtowales, ze jaki to ze mnie biznesmen, skoro nawet nie mam DG

- potem, jak znalazles jedna z moich firm i sie okazalo, ze jednak twoje pomowienia byly falszywe, to opublikowales jej dane, oskarzajac mnie o oszustwo

- potem, twierdziles, ze sprzedalem tylko 10.000 egzemplarzy

- potem ze sprzedalem kilkaset

- potem ze sprzedalem tylko dwie ksiazki

- potem przejzales 61 pozytywnych reviews na Amazon (z czego 80% ma PIEC GWIAZDEK a srednia ocena to 4,6 gwiazdek na 5 mozliwych) i znalazles jeden negatywny, ktory tutaj opublikowales, zeby zdewaluowac ksiazke i nazwac ja gniotem

- potem publikowales falszywe informacje co do zawartosci ksiazki, ktorej nie widziales na oczy

 

Zauwaz, ze wiele z tych pomowien przeczy jedno drugiemu, bo skoro "gdyby nie ten beststseller, to nie zostalbys milionerem", przeczy temu "ze niby nie jestem milionerem", "ze niby to nie jest bestseller" i ze niby "sprzedalem tylko kilkaset, czy 2 ksiazki", wiec pewnym jest, ze logiczne rzecz biorac musiales klamac.

 

Natomiast ty w miedzyczasie wielokrotnie nazwales mnie oszustem.

 

Zauwaz, ze ja do tej pory sie tylko bronilem, nie ujawnilem twoich danych osobowych, panie Grzegorzu, ani nie ujawnilem szczegolow tego, jak probowales mnie naciagnac na kilkadziesiat milionow. A ty zamiast docenic to i odpuscic, to dalej w to brniesz, tym bardziej ze proponowalem ci ugode wielokrotnie i wlasnie na tym polega twoja glupota. Bo jestes zaslepiony swoja nienawiscia i zawiscia, ktora najwyrazniej nie pozwala ci racjonalnie i trzezwo myslec.

 

Mylisz sie myslac, ze wygrywanie polega na chamskim zachowaniu i najglosniejszym krzyczeniu.

 

Tutaj opinia nastepnego MILIARDERA na temat ksiazki. Lirio Parisotto, ktory przyjechal do mnie z Brazylii na jej premiere w Londynie:

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Alexis napisał:

Ty w swoim mysleniu (w tym co piszesz) jestes gdzies miedzy dryfterem i milionerem.

 

Możesz mnie przezywać ;-) ale ja obstaję przy swoim. Sam mówisz w jednym z wywiadów, że zbudowałeś swój majątek otwierając sklep internetowy w odpowiednim momencie, a dalej inwestując w btc w odpowiednim momencie. Ja doszedłem tu gdzie jestem, bo zainteresowałem się domenami w odpowiednim momencie, zacząłem przechwytywanie w odpowiednim momencie, otworzyłem giełdę w odpowiednim momencie itd. Owszem, w obu przypadkach kryje się za tym wiele nauki, ciężkiej pracy i wiary w to, co robimy. Owszem, te sukcesy są do powtórzenia także dziś, ale niekoniecznie w tym samym stopniu i niekoniecznie na tym samym polu. Zadaj sobie pytanie, czy gdyby nie jedna, dwie trafne decyzje w Twoim życiu, byłbyś tu gdzie teraz, mimo całej pracy jaką włożyłeś w rozwój biznesu.

 

3 godziny temu, Alexis napisał:

Po co czytac, przeciez i tak sie niczego nie naucze. Naprawde? NIgdy nic nie nauczyles sie z zadnej ksiazki, z zadnego tekstu? Zadna ksiazka, zaden tekst cie nic nie nauczyl?

 

Przeczytałem w życiu wiele książek non-fiction, w tym wiele tzw. "biznesowych" i nawet jeśli w trakcie czytania "czułem się zainspirowany", to dziś nie pamiętam z nich (tych drugich) ani jednego słowa. Może biorę za mało witamin, a może po prostu każda z nich magluje frazesy i sprowadza się do "ucz się i pracuj, a garb ci sam wyrośnie", z czym ja się oczywiście zgadzam, ale to nie jest "wiedza" przydatna dla kogoś przedsiębiorczego, to jest wiedza dla tych, którzy się łudzą, że "mogą zmienić swoje życie" i "zabierają się do roboty". Twoją książkę przeczytam i być może zmienię zdanie, ale tymczasem zerkając na recenzje wersji angielskiej z goodreads, parę cytatów:

 

"This is a great book that shows self made billionaires stories and explains the principles of extreme business success." "interesting in terms of personal stories and examples" "The main takeaways from a business and start-up point of view are nothing new, but reading the personal motivations and drivers of these individuals is new and rare." - czyli tak jak pisałem wcześniej (tak zrozumiałem z opisów, wywiadów itd.), zbiór opowieści o tym, jak miliarderzy doszli do swoich majątków (ciekawe, ale czy przydatne?)

 

"encouraging and thought provoking" "breaking stereotypes" "how much potential one has and to realise the same one has" "facts one needs to realise to be able to step up their game" "Life Changing and Excellent" "just right ideas and principles. Great inspiration" "how to make a crazy dream come true" itd. itd. - takie recenzje można znaleźć pod mnóstwem książek, ale ciekawe gdzie ci zachwyceni, zainspirowani ludzie będą za rok, pięć, dziesięć lat? zapewne 39% z nich będzie nadal prowadzić mały biznes i spłacać hipotekę, a 59% będzie nadal pracować na etacie i czytać inspirujące książki oraz pisać kwieciste recenzje.

 

"I was struck by the fact that all of these billionaires without fail believed that you had to work in something that you loved, and they all were driven to change the world." - prawda, ale truizm. wszyscy powinni robić to co kochają, w co wierzą, oraz przykładać się do tego. Co jest szokującego w tym, że jakiś ułamek promila zrobi z tego dziewięć-dziesięć zer na koncie?

 

Nie chcę nikogo zniechęcać do czytania Twojej książki, ani do książek w ogóle, a w ogóle to najpierw chciałem się odnieść tylko do opiewanego przez Domeniacza autora innej książki, natomiast podchodzę sceptycznie to tego, co obiecują reklamy tych książek. ;-)

 

Edited by pb

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minutes ago, pb said:

 

Możesz mnie przezywać ;-) ale ja obstaję przy swoim.

 

 

Zanim skomentuje reszte. Ja cie nie przezywam. Mam do ciebie pelen szacunek. Nazywam tylko w sposob fachowy podejscie jakie opisales w poprzednim poscie, ze jakoby wszystko jest kwestia szczescia. Pojecie dryfter, to wlasnie stworzona przeze mnie nazwa osoby reprezentuajacej takie poglady i wiele innych, ktore opisalem w ksiazce. Napisalem ze to co opisales, to wlasnie podejscie gdzies miedzy dryfterem i milionerem. Jak przeczytasz to zobaczysz o co chodzi. W niczym to nie umniejsza tobie i twoim osiagnieciom, do ktorych mam najwiekszy szacunek. Bo chyba nie wstydzisz sie tego, ze takie poglady reprezentujesz, ktore po prostu sa inne od pogladow miliarderow.

 

Tak jam mowie, nie bede tu pisal calej ksiazki, tym bardziej ze kwestie szczescia dokladnie w niej opisuje. Ja nie mowie, ze szczescie nie pomaga. Ale przeciez: szczesciu mozna i TRZEBA pomoc. Zreszta, wiekszosc z tego co opisujesz, to nie szczescie a timing.

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Alexis napisał:

Ja cie nie przezywam. (...) Napisalem ze to co opisales, to wlasnie podejscie gdzies miedzy dryfterem i milionerem.

 

dryfter, czyli jak rozumiem, człowiek bezwolny, niesiony przez życie siłami, których nie pojmuje

milioner, czyli wg Ciebie (dwie strony wcześniej w tym wątku) "biznesowa miernota"

no dziękuję za komplement ;-)

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minutes ago, pb said:

 

dryfter, czyli jak rozumiem, człowiek bezwolny, niesiony przez życie siłami, których nie pojmuje

milioner, czyli wg Ciebie (dwie strony wcześniej w tym wątku) "biznesowa miernota"

no dziękuję za komplement ;-)

 

proponuje przeczytac na ten temat w ksiazce, a pozniej to komentowac, ok? bo znowu musze sie tlumaczyc z niewiedzy albo domnieman innych...

 

ja nic na to nie poradze, ze reprezentujesz inne poglady niz miliarderzy. to nie jest moja wina, naprawde. wszystko co moglem zrobic to napisac ksiazke o tym, jakie oni poglady reprezentuja. co z tym zrobisz, to nalezy do ciebie. sorry.

 

co do milionera: objektywnie rzecz biorac, dolarowi milionerzy to biznesowi przecietniacy. w USA co drugi przedsiebiorca, ktory utrzyma sie w biznesie przez 5 lat jest dolarowym milionerem. sam siebie uwazam za raczej przecietnego przedsiebiorce i to jeden z powodow, dlaczego siegnalem po miliarderow, zeby to zmienic, bo ksiazki o milionerach mnie dalej nie zaprowadza. Posluchaj naprawde tej audycji w Trojce, tam wiecej na ten temat mowie, z przykladami, ktore cie zaskocza, byc moze nawet zaszokuja.

 

Albo obejrzyj to:

 

Notabene: Ja nigdzie nie twierdze ze kazdy moze albo powinien byc miliarderem. Ja nie jestem kaznodzieja piszacym ludziom jak maja zyc albo co myslec. Absolutnie nie! Ja tylko opisuje jak mysla i dzialaja miliarderzy, co jest potrzebne, by byc w stanie dzialac na tym poziomie w biznesie i miec tak ekstremalne wyniki. I jedno ci powiem: work/life balance do tego nie nalezy ;)

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, pb napisał:

 

dryfter, czyli jak rozumiem, człowiek bezwolny, niesiony przez życie siłami, których nie pojmuje

milioner, czyli wg Ciebie (dwie strony wcześniej w tym wątku) "biznesowa miernota"

no dziękuję za komplement ;-)

 

Śledząc ten wątek, należałoby się poważnie zastanowić nad tym co jest tak naprawdę gorsze,

funkcjonowanie w życiu codziennym jako "biznesowa miernota", pozostając jednak przy zdrowych zmysłach,                                                            czy będąc "milionerem" z paranoidalną osobowością gwiazdy ?

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minutes ago, keyword said:

 

Śledząc ten wątek, należałoby się poważnie zastanowić nad tym co jest tak naprawdę gorsze,

funkcjonowanie w życiu codziennym jako "biznesowa miernota", pozostając jednak przy zdrowych zmysłach,                                                            czy będąc "milionerem" z paranoidalną osobowością gwiazdy ?

 

Ja mysle, ze najgorszy jest duposcisk i zawisc wobec ludzi, ktorzy w zyciu cos osiagneli. To jest wyraz kompleksow zawistnika i jeden z glownych powodow jego miernosci.

 

Prosilem cie wielokrotnie, ze jak masz cos do mnie, zeby to wyjasnic na privie albo w jakiejs osobistej rozmowie, bo nie rozumiem twojej irracjonalnej wrogosci wobec mnie jeszcze ZANIM sie wogole spotkalismy i od tamtego czasu regularnych prob dewaluowania mnie na tym forum. Jesli masz cos do mnie, to wyjasnijmy to miedzy soba, ok? Wyslalem ci prosbe o tel na priva, zadzwonie jak trzeba. w twoich rekach lezy co z tym zrobisz.

 

Tutaj dla wszystkich zawistnikow: Dlaczego Zawisc nie poplaca. Zapraszam:

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Cytat

Posluchaj naprawde tej audycji w Trojce, tam wiecej na ten temat mowie, z przykladami, ktore cie zaskocza, byc moze nawet zaszokuja.

 
Próbowałem słuchać wczoraj i dziś, ale mi nie działała. Ale nie będąc dryfterem :D nie poddałem się i odtworzyłem w końcu na telefonie. ;-)

I masz rację, usłyszałem pewną różnicę między miliarderami a "resztą", tj. upór w dążeniu do celu. Wiele osób na pewnym etapie się zatrzymuje, a są tacy, którzy uparcie drążą.

Ale nadal obstaję przy swoim - w dużej mierze od przypadku zależy, czy dowiercą się do kopalni złota, czy do własnej zguby. ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Just now, pb said:

 

 
Próbowałem słuchać wczoraj i dziś, ale mi nie działała. Ale nie będąc dryfterem :D nie poddałem się i odtworzyłem w końcu na telefonie. ;-)

I masz rację, usłyszałem pewną różnicę między miliarderami a "resztą", tj. upór w dążeniu do celu. Wiele osób na pewnym etapie się zatrzymuje, a są tacy, którzy uparcie drążą.

Ale nadal obstaję przy swoim - w dużej mierze od przypadku zależy, czy dowiercą się do kopalni złota, czy do własnej zguby. ;-)

 

Juz jestes na dobrym tropie. Reszte masz w ksiazce...

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Alexis napisał:

Mowie do ciebie glupcze, bo jestes glupcem.

 

To bardzo typowe dla prymitywów z wielkim pustakiem zamiast głowy.
I do tego jeszcze zapchanym starymi kotletami od garstki bogaczy.

 

Tym samym działasz na szkodę spółki w której masz zaledwie 35%.
Co oznacza iż decyzją zarządu możesz zostać z niej usunięty.

 

Albowiem aby ta spółka osiągneła sukces potrzebuje kogoś kto potrafi sprzedać nawet największego gniota w znaczącej liczbie egzemplarzy, nie zaś amatora biznesu z wybujałym ego który sprzedaje 2 książki na forum dziennie.

 

Jak to mawia Warren Buffett:

 

Cytat

Wielkie okazje pojawiają się wtedy, gdy dobre spółki zostają dotknięte przez niespodziewane okoliczności zaniżające ich wartość

 

 

Chyba rozumiesz, iż właśnie to TY jesteś tą okolicznością oraz Twoje niezwykle bezmyślne posunięcia na publicznym forum. A więc trzeba wskazać kumatej części udziałowców jak wyjść z tej trudnej sytuacji ;)

 

Innymi słowy:
Nominacja na przegrywa stulecia w zasięgu ręki.
 

Widzisz @Alexis, być może miałeś milion w jednym banknocie i dlatego nie mogłeś sobie pozwolić na 51% udziałów w spółce z kapitałem 6 tysięcy złotych.  Więc faktycznie, napisałeś prawdę - jesteś milionerem, zapomniałeś tylko dodać o jakiej walucie mowa.

 

I tym samym ostatnie wątpliwości odnośnie Twojej zamożności zostały rozwiane :D

 

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwycieza nie ten, kto najwiecej zniszczy, a ten, kto najwiecej stworzy.

 

Zapraszam w tym kontekscie do odebrania urodzinowego prezentu. Chodzi o pieniadze :)

 

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alexis zrozum, to że Ty masz fioła na punkcie pieniędzy nie znaczy iż reszta ma tą samą przypadłość.

 

Steve Jobs, który stworzył najdroższą firmę na świecie nie dążył do pieniędzy a do doskonałości, a przez tych którzy zmienili jego decyzję i wywalili go z firmy którą stworzył - Apple o mały włos nie upadło.

 

I jeśli chodzi o milarderów jest to dla mnie osobiście absolutny #1 wizjonera oraz człowieka którego pragnieniem było zmienić świat - i to mu się udało. To że zarobił na tym milardy ma tutaj trzeciorzędne znaczenie.

 

Larry Page i Sergey Brin (Google) również nie dążyli do milardów, chcieli stworzyć najlepszą wyszykiwarkę na świecie i to im się udało. Dziś Google jest numerem 2 po Apple.

 

Potrafisz Alexis wskazać osobę której głównym celem było zostanie milarderem i to jej się udało zaczynając od zera ?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokladnie o tym mowie w wielu wywiadach: Jesli twoim glownym motywatorem sa pieniadze, to nigdy nie zostaniesz miliarderem. Miliarderzy maja INNE motywatory, o ktorych pisze w ksiazce. Dlatego wlasnie polecam obejrzec powyzszy film, zamiast probowac wciskac mi do glowy mysli, ktorych nie mam i komentowac BEZMYSLNIE ZANIM sie go obejrzalo! :)

 

A'propos Steve'a Jobsa, odegral on znaczaca role w moim zyciu.

 

Jest inspiracja mojego bloga: https://indywidualista.pl/about/

 

Polecam obejrzec "Czego nie wiedziales o Stevie Jobsie":

 

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie odpowiedziałeś na pytanie Alexis.

 

14 minut temu, Domeniacz napisał:

Potrafisz Alexis wskazać osobę której głównym celem było zostanie milarderem i to jej się udało zaczynając od zera ?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Domeniacz

Wymyslasz jakies bzdury, zarzucasz mi, ze to sa moje bzdury i dowodzisz, ze bzdura jest to co wymysliles. Dlaczego mam z tym argumentowac? Tak, to co piszesz, to sa bzdury. Mowilem ci przeciez, ze jestes glupcem. Nie musisz tego ciagle i na nowo dowodzic.

 

Jak chcesz sie dowiedziec czegos o miliarderach, to polecam moja ksiazke. Nie bede jej tu kopiowal w jakis potyczkach z toba, bo byloby to rzucanie perel przed swinie.

 

Tutaj mozesz ja kupic: https://UmyslMiliardera.pl

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Alexis napisał:

@DomeniaczWymyslasz jakies bzdury, zarzucasz mi, ze to sa moje bzdury i dowodzisz, ze bzdura jest to co wymysliles. Dlaczego mam z tym argumentowac? Tak, to co piszesz, to sa bzdury. Mowilem ci przeciez, ze jestes glupcem. Nie musisz tego ciagle i na nowo dowodzic.

 

Zadałem Ci banalnie proste pytanie, ale chyba poziom inteligencji jakim dysponujesz nie jest wystarczający do jego poprawnej interpretacji, nazywając to bzdurami a autora pytania głupcem.

 

Czym udowadniasz po raz kolejny iż mamy doczynienia z największym prymitywem na tym forum i autorem kolekcji odgrzanych kotletów o znikomej wartości merytorycznej dla biznesu.

 

Więc abyś mógł wzbogacić swoją nadwyraz skromną wiedzę na temat miliarderów, zdradzę Ci w sekrecie iż nie ma miliardera na ziemi który od zera stał się miliarderem z takim założeniem jako główny cel.

 

Jesteś typowym przykładem dorodnego Janusza Biznesu, który chce się dorobić na nazwiskach znanych ludzi mając o nich znikome pojęcie. I dlatego przytoczę raz jeszcze niezwykle trafny komentarz autora opinii na Amazon UK z podkreśleniem części do której się odnoszę:

 

 

Nothing new and terribly written.
A total disappointment!
Either the billionaires didn’t really know how they became wealthy or the author couldn’t communicate it.
A terrible book. A total wasted opportunity by the author.
A reluctant one star because I can’t choose zero stars.

 

 

Wybacz również iż nie oglądam Twoich filmów albowiem to czysta strata czasu, natomiast gdy znajdę Twoją książkę na Allegro za 5zł jako ebook zarezykuje kupno. Albowiem w każdym innym przypadku koszt przesyłki wielokrotnie przewyższa wartość odgrzanych kotletów.

 

Tym bardziej iż nie ma w książce topowej trójki miliarderów, a więc parafrazując Twoje wcześniejsze wypowiedzi: "wywiady z pustynną miernotą", a taka mnie nie interesuje.

 

Z mojej strony EOT, albowiem jak mówi powiedzenie:

 

"Nie dyskutuj z idiotą gdyż najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a następnie pokona doświadczeniem"

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Domeniacz

Znalazles JEDEN jedyny negatywny komentarz na temat ksiazki, wsrod ponad STU pozytywnych komentarzy. Napisal go jakis zawistnik, ktory wogole ksiazki nie czytal. pewnie ty go sam napisales. I teraz juz PORAZ TRZECI postujesz ten sam komentarz.

 

PRZESTAN SPAMOWAC TO FORUM!

 

Nie masz niczego innego mi do zarzucenia, tylko jedna opinie jakiegos zawistnego anonima?

 

PRZESTAN SPAMOWAC TO FORUM!

 

Ksiazka ma na Amazon.co.uk 4,7 gwiazdek z 5 mozliwych. 80% ocen jest PIECIOGWIAZDKOWYCH i 13% czterogwiazdkowych. Przytoczony przez ciebie komentarz jest JEDYNYM komentarzem z jedna gwiazdka.

 

Tutaj dla porownania komentarz czytelnika z Amazon.co.uk oznaczony przez Amazon jako NAJBARDZIEJ POMOCNY:

To jest ocena PIECIOGWIAZDKOWA

 

Reviewed in the United Kingdom on 20 June 2019

Format: Paperback
Verified Purchase
Since I read Think and Grow Rich I have not been so affected by a book until now. The Billion Dollar Secret includes interviews with 21 self-made billionaires, and includes practical steps, strategies and mindsets for you to take to lead a more successful and happy life. I was struck by the fact that all of these billionaires without fail believed that you had to work in something that you loved, and they all were driven to change the world. The practical advice and specific steps should be taught in every University and I can't wait to implement this advice in a systematic way. This isn't advice only for people who want to be billionaires, it's advice from the most successful business-people in the world for anyone who wants to generate more success in their lives. Highly recommended!
 
Tutaj to mozna sprawdzic:
 

Moze kiedys znajdziesz ja na Allegro za 5zl, ale bedziesz musial dluuugo czekac. Jak narazie ta ksiazka na Allegro ta ksiazka zostala wylicytowana za 1.125 zl:

https://allegro.pl/oferta/umysl-miliardera-specjalne-wydanie-podpis-autora-8811920394

 

 

 
 


 

 

 

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Alexis
Nadal z nim dyskutujesz? Wiem, że chodzi o Twój wizerunek, ale nie szkoda Tobie zdrowia? Ja go dodałem szybko do ignorowanych i od razu mam mniej stresu. Po nicku nie powinno się oceniać człowieka, ale wydaje mi się, że to Domenowy Pieniacz ;)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Alexis napisał:

Moze kiedys znajdziesz ja na Allegro za 5zl, ale bedziesz musial dluuugo czekac

 

Nie zamartwiaj się bez potrzeby, albowiem nie ma pośpiechu.

Zawsze znajdzie się garstka ludzi która zapłaci sporą kwotę nawet za przydrożne kamyczki.

Znajdą się i tacy którzy użyją słowa "blef" wciskając nabywcy iż są warte miliony.

 

Warto więc już na wstępie oddzielić ziarno od plew.

EOT

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje Domeniaczowi, ze podniosl temat jakosci przedsiebiorcow udzielajacej swojej madrosci do ksiazki "Umysl Miliardera".

Odnoszac sie do jakosci MILIARDEROW, ktorzy wzieli udzial w projekcie i sa w ksiazce:

 

Co roku w kazdym kraju wybierany jest najlepszy przedsiebiorca w tym kraju. Nazywany jest Przedsiebiorca Roku. Krajowi przedsiebiorcy roku przyjezdzaja co rok do Monaco, gdzie wsrod nich wybierany jest Swiatowy Przedsiebiorca Roku, czyli NAJLEPSZY PRZEDSIEBIORCA SWIATA w danym roku. To dzieje sie od 20 lat. Wsrod wybranych Swiatowych Przedsiebiorcow Roku od tego czasu, tylko OSMIU jest miliarderami, ktorzy dorobili sie od zera, czyli takimi przedsiebiorcami, ktorzy kwalifikuja sie do mojej ksiazki, w ktorej sa WYLACZNIE MILIARDERZY, ktorzy dorobili sie od zera (tzw. SELF-MADE).

Z tych osmiu mozliwych, PIECIU wzielo udzial w projekcie i jest w ksiazce:

 

N.R. Narayana Murthy, Światowy Przedsiębiorca Roku 2003
Tony Tan Caktiong, Światowy Przedsiębiorca Roku 2004
Cho Tak Wong (Cao Dewang), Światowy Przedsiębiorca Roku 2009
Mohed Altrad, Światowy Przedsiębiorca Roku 2015
Manny Stul, Światowy Przedsiębiorca Roku 2016

 

A, i jeszcze jeden drobiazg:

W ksiazce jest tez Michal Solowow, czyli NAJBOGATSZY POLAK.

 

Tutaj wywiad w tvn24, przeprowadzony ze mna w Monaco podczas wyborow najlepszego przedsiebiorcy swiata:

http://tvn24bis.pl/lifestyle,87/jak-zostac-miliarderem,651331.html

tvn24bis2.png?w=660&h=337

 

Dziekuje ponownie Domeniaczowi, bo umknelyby mi te drobiazgi.

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czy owak żaden z nich to Steve Jobs czy choćby Jeff Bezos.

Czyli cytujesz najbardziej ubogich miliarderów.

A jak juz wspomniałem Twoimi słowami: miernota mnie nie interesuje.

 

Albowiem jeśli chcesz być najlepszy, trzeba brać przykład z pierwszej ligii, nie trzeciej.

 

 

Edited by Domeniacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Domeniacz

Jesli NAJBOGATSZY POLAK, dolarowy miliarder Michal Solowow jest wg ciebie ubogi, to oczywiscie masz racje, chalupniczy "biznesmenie" z obrotem rocznym €30k.

 

Tutaj troche o "ubostwie" miliarderow w porownaniu do milionerow, ktorymi sie podniecasz i ktorych tutaj stawiales za przyklad:

 

 

Ps. Przepraszam oczywiscie, ze nie moge przeprowadzic wywiadu ze Stevem Jobsem. Nie wiem czy sie orientujesz, Domeniacz, ale Steve od osmiu lat nie zyje. Mowilem o tym i o tym jak sie o niego ocieralem w przeszlosci w filmie, ktory wkleilem wczesniej w tym watku.

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę znalazłeś sobie sposób na promocję swoich dyrdymałów.

Zacną wiedzę widzę zyskałeś :D

 

Ale wiadomo, od trzeciej ligii nie nauczysz się za wiele.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Domeniacz

Dopiero sie zorientowales? ;)

Ty najlepiej promujesz moja ksiazke i moje materialy! I dzieki ci za to! :)

 

Tutaj wywiad z jednym z "nedzarzy", MILIARDEREM i najbogatszym czlowiekiem self-made w Turcji:

 

Edited by Alexis

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Najnowsze posty na forum

    • ginekolozka.pl   jak w temacie cena 199 netto. oferta ograniczona czasowo (do końca miesiąca)
    • Jasne, z drugiej strony ciekawe jak byłby wyliczany ten abonament "na zawsze". AM to rozwiązało w ten sposób, że kupujący opłaca przedłużenie. Równie dobrze, a może i nawet lepiej można by zrobić tak, że wypłacana kwota czynszu jest raz w roku pomniejszana o koszt odnowienia.   Co masz na myśli pisząc, że można przedłużyć na kolejny okres? Jednostronnie przez klienta na wcześniejszych zasadach? Chodzi o to, żeby klient miał pewność, że cena się nie zmieni (co najwyżej o inflację), a jednocześnie będzie mógł dzierżawić domenę tak długo, jak będzie chciał.
    • bw*pl   Domena zarejestrowana w 2000 roku, opcję mam od 2013 (odnawiana).   Rzadko mi się opcje realizują, tym bardziej cieszy :-)   DD
    • kredytchwilowka.pl   kredytchwilowka.pl   Aukcja bez ceny minimalnej!   CZAS ZAKOŃCZENIA: 5.03.2020r.   https://www.aftermarket.pl/aukcja/2487158/?_track=5b8ad93808b924d668d29f293f535b72
    • W AM można ustawić dzierżawę na czas nieokreślony. Do tego jest jeszcze kilka szczegółowych opcji, ale kwoty nie da się waloryzować. Trzeba wypowiedzieć i zrobić od nowa.
    • Może być tak, że zmiana abonenta jest w tym okresie zablokowana. Tak jest przy domenach globalnych gdy są zablokowana po niepotwierdzeniu maila. No i przy domenach .pl w statusie clientHold też.
    • Nie ma takiej możliwości, ponieważ NASK nie umożliwia opłacenia domeny "na zawsze". Natomiast dzierżawę można jeszcze przed zakończeniem przedłużyć na kolejny okres.
  • Oferty sprzedaży użytkowników

  • Member Statistics

    • Total Members
      18534
    • Most Online
      20372

    Newest Member
    Michal87
    Joined
×