Jump to content
Warszawiak

Gmail.pl na sprzedaż!

Recommended Posts

Dziś na sprzedaż mam cztery super domeny:

 

igmail.pl

i-gmail.pl

 

egmail.pl

e-gmail.pl

 

Gratis

i-google.com.pl

egoogle.com.pl

 

kto jest kupi ten je straci... allegro to naprawdę... hmm oryginalne miejsce

Share this post


Link to post
Share on other sites
W opisie aukcji podana jest prawidłowa nazwa domeny gmail.pl :)

 

W tym wypadku najlepiej powoływać się na tytuł aukcji.. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziewczynko... z tego co mi wiadomo to jeszcze nic nie wygraliście, a wniosek Google został odrzucony ze względu na błędy w nim zawarte. Masz wyrok sądu o przynaniu wam prawa do domeny?

 

:) hahaha

No jak są włascicielami domeny to chyba nie potrzebuja wyroku sądu który by to jeszcze raz potwierdził.

 

 

Jesli google podejdzie z głową do tego to wystarczy średnio zdolny prawnik żeby was oskubać ze wszystkiego za sprzedaż tej domeny i kity w stylu "promocja gratis" nie pomogą.

 

Dobry prawnik nie dał rady a ty chcesz wysłać "średnio zdonego"? Dziwna taktyka.

 

Tak na marginesie .... mnie sie ten kit podoba. Tak jak z tą grupą poetów etc. Z autopsji wiem jak nieczysto pogrywają sobie prawnicy firm typu Google, więc nei rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby rozłozyć sie na podłodze i poprosić żeby go kopnąć. To jest business a nei Caritas i wszystkie chwyty dozwolone (tym bardziej te co szachują posunięcia oponenta).

 

 

Ja wam źle nie życzę, bo sam mam domenę która jest TM i wcale nie chciałbym sie jej pozbywać.

 

Gmail nei jest znakiem towarowym na terenie Polski. Wystarczy zajrzeć do UPRP. Dlatego prawdopodobnie Google ma takie problemy z jego przejęciem

 

 

 

Problem w tym że ta afera źle wpływa na rynek domen i sprawia że wszyscy domainerzy będą traktowani jako cwaniacy, którym nie można ufać.

 

To nie jest afera tylko spór prawny i ja bym nie był tak frywolny w wyrokach oceniając winę własciciela domeny. Spryt czy szczescie (jakkolwiek by to nie oceniać) nie jest i nigdy nie był w biznesie wadą.

Pozatym nie widzę możliwości jakichkolwiek konsekwencji tego rzekomego złego wpływu z nagłasniania podobnych spraw.

Edited by MisUszatek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza sie, iz nie jest to TM na terenie Polski.

 

Ale tak jak to okresliles jest spor prawny, ktory przy odpowiednim doborze argumentow powinien zostac rozstrzygniety na rzecz Google. Gmail ruszyl w kwietniu 2004 roku, a one domene maja (wg whois) od 2006 roku. Ustanowienie TM przez Google znacznie uprosciloby sprawe korporacji, natomiast i bez niego sprawe powinni wygrac.

 

Z tego co pamiętam padały juz nawet wyroki, w ktorych przrgrywal posiadacz domeny, ktory rejestrowal ja przed ustanowieniem TM przez firme, na ktorej niekorzysc chcial dzialac. A tu mamy rejestracje 2 lata po uruchomieniu projektu gmail i korzystanie z ruchu na domenie..

 

Nawet gdyby im domeny nie zabrali (bo tematyka strony niczym do gmail nie nawiązuje) to jest to śmierdzące jajo, z ktorym nie wiadomo co zrobic. Kupujacy nie moze wstawic jej na parking, no chyba ze tez otworzy twór a'la kolo poetow polskich lub cos w ten desen :)

 

Zresztą ile bylo bardziej skomplikowanych i dyskusyjnych przypadkow i domeny byly domainerom odbierane.. Tutaj najlepsze wyjscie to dogadanie sie stron. Ale mocniejszą pozycję negocjacyjną ma Google.

Edited by novitz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadza sie, iz nie jest to TM na terenie Polski.

 

Ale tak jak to okresliles jest spor prawny, ktory przy odpowiednim doborze argumentow powinien zostac rozstrzygniety na rzecz Google. Gmail ruszyl w kwietniu 2004 roku, a one domene maja (wg whois) od 2006 roku. Ustanowienie TM przez Google znacznie uprosciloby sprawe korporacji, natomiast i bez niego sprawe powinni wygrac.

 

Mylisz tu pobożne życzenia z faktami prawnymi. Z tego co się orientuję nie ma takiego zapisu ani w prawie Polskim ani żadnym innym zabraniajacego rejestracji domeny / znaku towarowego lub rejestracji działalnosci pod nazwą istniejącą w rejestrze ale zakresem działalności odbiegajacym od istniejacych rejestracji. Na takiej własnie zasadzie istnieje kilka firm np. o nazwie Adobe.

Także nie rozumiem toku myślowego skłaniajacym cię do swierdzenia "powinni wygrać". Powinni? ..a na jakiej podstawie? ....bo to Google? o ile pamietam nie ma ani słowa w prawie gospodarczym wyrózniajacym uprawnienia podmiotów gospodarczych na podstawie kapitału lub wielkości firmy.

 

Jezeli jest choćby jeden punk mówiacy inaczej to proszęo podanie tego tu na tym forum. Bardzo chętnie uzupełnie swoją wiedzę jezeli coś pominałem.

 

 

Z tego co pamiętam padały juz nawet wyroki, w ktorych przrgrywal posiadacz domeny, ktory rejestrowal ja przed ustanowieniem TM przez firme, na ktorej niekorzysc chcial dzialac. A tu mamy rejestracje 2 lata po uruchomieniu projektu gmail i korzystanie z ruchu na domenie..

 

Nie bardzo rozumiem tą cześc wypowiedzi. Jedno przeczy drugiemu.

Kolokwialnie mówiąc ....co ma piernik do wiatraka?

Oczywiste jest że rejestracja takiej samej nazwy i oferowanie takich samych tresci jak druga strona sporu, skutkuje odebraniem domeny. W tym przypadku nie ma takiej sytuacji więc nie wiem czemu miałoby słuzyć takie porównanie.

Otrzymywanie ruchu na domenie nie jest naruszeniem prawa ani nie jest działaniem na szkodę kogokolwiek dopuki treść strony nie narusza tresci chronionych opisami klas TM.

Tak samo fakt czy domena jest zarejestrowana rok czy 5 po powstaniu firmy, nie ma tu znaczenia w przypadku gdy abonant nie oferuje treści lub produktów naruszajacych inne TM.

 

Abstrahujac od litery prawa jest to chyba też logiczne nieprawdaż?

W przeciwnym razie spólka SAD musiałaby oddać Apple.pl co byłoby delikatnei mówiac paranoją.

 

Domniemam że analiza faktów prawnych to jeden z powodów dla których Google ma taki problem z tą domeną.

 

 

Zresztą ile bylo bardziej skomplikowanych i dyskusyjnych przypadkow i domeny byly domainerom odbierane.. Tutaj najlepsze wyjscie to dogadanie sie stron. Ale mocniejszą pozycję negocjacyjną ma Google.

 

To efekty braku kompetencji / doświadczenia orzecznictwa w sprawie TM choć także spora wina po stronie domeniarzy oddajacych domeny bez walki (bez konsultacji z adwokatem).

Ale to co ciekawi mnie najbardziej to na jakiej podstawie uważasz że Google ma "mocniejszą pozycję negocjacyjną"?

Edited by MisUszatek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczcie czego dowie sie przecietny Kowalski...

 

Zdaniem ekspertów zajmujących się sprawami domen, aukcja ta jest ewidentnym przypadkiem cybersquattingu, czyli kupowania domen tylko po to, żeby odsprzedać je właścicielom np. znaków towarowych zawierających nazwę domeny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.allegro.pl/item453135484_domena...a_gmail_pl.html

 

kurcze to jest tragiczne ze ludzie sie na to nabieraja ( chyba ze bawią)

DOMAIN: gmaii.pl

registrant's handle: utpl5851 (INDIVIDUAL)

nameservers: ns1.domeny24.net.

ns2.domeny24.net.

created: 2008.10.05 15:00:13

last modified: 2008.10.05 15:00:13

 

no option

 

REGISTRANT:

person: Piotr Piatek

street: os. Oswiecenia 37/11

city: 31636 Krakow

location: PL

phone: +48.604157535

last modified: 2008.10.05

Edited by forumo

Share this post


Link to post
Share on other sites
:) hahaha

No jak są włascicielami domeny to chyba nie potrzebuja wyroku sądu który by to jeszcze raz potwierdził.

 

Cieszy mnie bardzo, że mój post sprawił ci tyle radości, ale na przyszły raz zanim zabierzesz się do komentowania to przeczytaj bardziej uważnie i ze zrozumieniem.

Mój post był odpowiedzią na chełpliwe "wygraliśmy sprawę" a ja zwróciłem autorce uwagę że nic nie wygrali bo żadnej sprawy nie było. Nigdzie nie piszę że nie są właścicielami domeny.

 

Dwóch bokserów ma zaraz stoczyć walkę, wchodzą na ring, jeden potyka się na schodku, spada ryjem na beton i wynoszą go na noszach a drugi drze japę WYGRAŁEEEEM! tak to wygląda :)

 

Dobry prawnik nie dał rady a ty chcesz wysłać "średnio zdonego"? Dziwna taktyka.

 

Dobry prawnik nie dał rady z czym? Jaki to był dobry prawnik który nawet wniosku nie umie wypełnić nie mówiąc o tym żeby przygotować sensowną i logiczną argumentację swojej tezy? Ten prawnik skończył chyba prawo korespondencyjnie, przez ESKK... Mówię o dobrym prawniku.

 

Tak na marginesie .... mnie sie ten kit podoba. Tak jak z tą grupą poetów etc. Z autopsji wiem jak nieczysto pogrywają sobie prawnicy firm typu Google, więc nei rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby rozłozyć sie na podłodze i poprosić żeby go kopnąć. To jest business a nei Caritas i wszystkie chwyty dozwolone (tym bardziej te co szachują posunięcia oponenta).

 

Czyli po prostu popierasz cybersquotting.

 

 

Gmail nei jest znakiem towarowym na terenie Polski. Wystarczy zajrzeć do UPRP. Dlatego prawdopodobnie Google ma takie problemy z jego przejęciem

 

Czy ma problem, tego nie wiem ani ja ani ty. Nie znamy argumentów Google bo jeszcze nie było okazji żeby przedstawili.

 

To nie jest afera tylko spór prawny i ja bym nie był tak frywolny w wyrokach oceniając winę własciciela domeny. Spryt czy szczescie (jakkolwiek by to nie oceniać) nie jest i nigdy nie był w biznesie wadą.

Pozatym nie widzę możliwości jakichkolwiek konsekwencji tego rzekomego złego wpływu z nagłasniania podobnych spraw.

 

Faktycznie, ja tez nie widzę juz w tym nic złego. Szkoda że interesująca mnie domena jest już zajęta bo zarejestrowałbym sobie Polsko-Ekwadorsko-Polinezyjskie Stowarzyszenie Informatyków.

 

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ena jest zarejestrowana rok czy 5 po powstaniu firmy, nie ma tu znaczenia w przypadku gdy abonant nie oferuje treści lub produktów naruszajacych inne TM.

 

Abstrahujac od litery prawa jest to chyba też logiczne nieprawdaż?

W przeciwnym razie spólka SAD musiałaby oddać Apple.pl co byłoby delikatnei mówiac paranoją.

 

Domniemam że analiza faktów prawnych to jeden z powodów dla których Google ma taki problem z tą domeną.

 

Przykład apple jest raczej mało fortunny. W koncu jabłko jest nazwą powszechną a słowo "gmail" jest tworem Google. Dziwi mnie Twoje podejscie do tej sprawy. Szczególnie jej osobisty charakter. Moze straciles kiedys domene w podobnym przypadku i bol pozostal do dzisiaj?

 

Czyli rozumiem, iz jesli te panny ustanowią powszechne konto pocztowe gmail.pl w sposób ogólnodostępny to wszystko bedzie w porządku? Nie bądzmy naiwni. I nie chodzi tu o moj stosunek do Google..

A najlepsze jest to iz one wiedzą na jak kruchym lodzie stoja. I podejrzewam iz po konsultacji prawnej nie chcialy oferowac gmail.pl społeczenstwu bezposrednio za za kase i traktowały to jako kwiatek do kożucha jakies nindzy. Sprytny wybieg.. I dalsze komentowanie jest zbedne. Do sprawy wrocmy po wyjasnieniu jej "statusu prawnego" przez sad.

Edited by novitz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Misio piszesz prawdę, ale i tak niektórzy będą myśleć, że jak Google zażyczy końca ich życia, to też uznają, to za jedyny słuszny wybór, taka siła medialna, a na piłce, i jak widać prawie to każdy się zna, ps. żałosny temat, szczególnie początek

Share this post


Link to post
Share on other sites

:):)

 

A takie bylo oburzenie jak ktos z forum zarejestrowal AgataMroz.pl :)

 

Nie trzeba byc prawnikiem, by zauwazyc, iz sprawa smierdzi na kilometr. Sprzdanie gmail.pl byloby zarobienie na cudzej marce, ktora jest silnie obecna w Polsce a nie jest zarejestrowana. Brak rejestracji marki danej firmy nie jest jednoznaczny z możliwościa dowolnego jej wykorzystywania i zarabiania na niej przez osoby nie bedace jej wlascicielami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
:):)

 

A takie bylo oburzenie jak ktos z forum zarejestrowal AgataMroz.pl :)

 

Nie trzeba byc prawnikiem, by zauwazyc, iz sprawa smierdzi na kilometr. Sprzdanie gmail.pl byloby zarobienie na cudzej marce, ktora jest silnie obecna w Polsce a nie jest zarejestrowana. Brak rejestracji marki danej firmy nie jest jednoznaczny z możliwościa dowolnego jej wykorzystywania i zarabiania na niej przez osoby nie bedace jej wlascicielami.

wiesz novitz, nazwiska podlegaja innym przepisom niz nazwy przedsiebiorstw i ich produktow, a czym ze jest typosquatting, jezeli nie zerowaniem na cudzej marce?

Tu nie chodzi o emocje, ale o pewne zasady, po co zarejestrowano domene gmail.pl wszyscy wiemy, ale co by bylo gdyby rzeczywiscie taka grupa chciala zarejestrowac domene dla siebie i nazywalaby sie tak niefortunnie. Prawo powinno uwzgledniac interesy wszystkich, gigantow i tych mniejszych bo gdyby moznaby odbierac dowolnie domeny to jaka bylaby przeszkoda, zeby np. jakis microsoft udostepnil usluge o nazwie "tv" i zaczal odbierac wszystkie domeny z tv ktore warte sa miliony dolarow - tak jak to mialo miejsce np. z myspace.co.uk.

Edited by Pan_Grzegorz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak na marginesie .... mnie sie ten kit podoba. Tak jak z tą grupą poetów etc. Z autopsji wiem jak nieczysto pogrywają sobie prawnicy firm typu Google, więc nei rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby rozłozyć sie na podłodze i poprosić żeby go kopnąć. To jest business a nei Caritas i wszystkie chwyty dozwolone (tym bardziej te co szachują posunięcia oponenta).

Czyli po prostu popierasz cybersquotting.

 

 

Domniemam że skoro używasz tak skomplikowanego słowa to wiesz co ono oznacza :)

Możesz przytoczyć wedle jakich kryterii domena gmail.pl kwalifikuje się jako cybersquatting?

 

 

Przykład apple jest raczej mało fortunny. W koncu jabłko jest nazwą powszechną a słowo "gmail" jest tworem Google. Dziwi mnie Twoje podejscie do tej sprawy. Szczególnie jej osobisty charakter. Moze straciles kiedys domene w podobnym przypadku i bol pozostal do dzisiaj?

 

Nie jest to przykład 1:1 ale miesci sie w granicach analogii :)

Co się zaś tyczy bólu, to jedyny jaki odczuwam to czytajac twój post. A dokładnei fakt że nie raczyłeś nawet odpowiedzieć na zadane ci proste pytania.

 

Powtórzę dla ułatwienia:

Pytanie #1

Z tego co się orientuję nie ma takiego zapisu ani w prawie Polskim ani żadnym innym zabraniajacego rejestracji domeny / znaku towarowego lub rejestracji działalnosci pod nazwą istniejącą w rejestrze ale zakresem działalności odbiegajacym od istniejacych rejestracji. Na takiej własnie zasadzie istnieje kilka firm np. o nazwie Adobe.

Także nie rozumiem toku myślowego skłaniajacym cię do swierdzenia "powinni wygrać". Powinni? ..a na jakiej podstawie? ....bo to Google? o ile pamietam nie ma ani słowa w prawie gospodarczym wyrózniajacym uprawnienia podmiotów gospodarczych na podstawie kapitału lub wielkości firmy.

 

Jezeli jest choćby jeden punk mówiacy inaczej to proszęo podanie tego tu na tym forum. Bardzo chętnie uzupełnie swoją wiedzę jezeli coś pominałem.

 

Pytanie #2

Ale to co ciekawi mnie najbardziej to na jakiej podstawie uważasz że Google ma "mocniejszą pozycję negocjacyjną"?

 

 

 

 

P.S aby nei być niegrzecznym odpowiem ci na twoje pytanie z dalszej części postu....

Czyli rozumiem, iz jesli te panny ustanowią powszechne konto pocztowe gmail.pl w sposób ogólnodostępny to wszystko bedzie w porządku?

 

Nigdzie nie ma słowa o takiej sytuacji i w kazdym moim poście jest to ujęte.

 

 

 

[...]Nie bądzmy naiwni. .[...]

A najlepsze jest to iz one wiedzą na jak kruchym lodzie stoja. I podejrzewam iz po konsultacji prawnej nie chcialy oferowac gmail.pl społeczenstwu bezposrednio za za kase i traktowały to jako kwiatek do kożucha jakies nindzy. Sprytny wybieg..

 

Dokładnie. ...jakiekolwiek nie są pobudki obecnego abonenta, porusza sie cały czas w granicach prawa. I tak jak pisałem wcześniej, nie ma znaczenia czy to efekt sprytu, szczęścia czy przypadku.

Żadne z powyższych nie jest w business'ie zabronione a nawet wskazane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie lubię się udzielać w tematach na których do końca się nie znam (dlatego tu nie piszę tylko czytam) ale jednak mam pewne uwagi na temat tych TM.

 

Gmail powstał w 2004 roku, gmail.pl w 2006. Dlaczego google nie zarejestrowało sobie tej domeny? Dlaczego ktoś kto ich uprzedził ma mieć teraz jakieś "presje" że mu się ta domena nie należy? Była wolna, to wziął! Niech każdy pilnuje swoich interesów. Wiem, że Wy tego nie popieracie... Idąc tym tokiem rozumowania to właściciel np. pilka.pl powinien dostać domenę piłka.pl (IDN).... Przecież to analogiczny przykład, bo jeden wypromował serwis pilka.pl a drugi przechwytuje jego ruch bo źle wpisał adres. To samo gmail.com i .pl.

Tym bardziej, że gmail to nie jest zarejestrowana nazwa TM...

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiesz novitz, nazwiska podlegaja innym przepisom niz nazwy przedsiebiorstw i ich produktow, a czym ze jest typosquatting, jezeli nie zerowaniem na cudzej marce?

Tu nie chodzi o emocje, ale o pewne zasady, po co zarejestrowano domene gmail.pl wszyscy wiemy, ale co by bylo gdyby rzeczywiscie taka grupa chciala zarejestrowac domene dla siebie i nazywalaby sie tak niefortunnie. Prawo powinno uwzgledniac interesy wszystkich, gigantow i tych mniejszych bo gdyby moznaby odbierac dowolnie domeny to jaka bylaby przeszkoda, zeby np. jakis microsoft udostepnil usluge o nazwie "tv" i zaczal odbierac wszystkie domeny z tv ktore warte sa miliony dolarow - tak jak to mialo miejsce np. z myspace.co.uk.

 

Ok Grzegorz. Zdaję sobie sprawę, iż sytuacja nie jest w 100% klarowana, gdyż pod domeną nie ma nic co jest związane z gmailem. Prawnikiem tez nie jestem. Ale przytoczę kilka argumentów, ktore swiadczą za Google. Bez linczu proszę :)

 

- domena zarejestrowana 2 lata po pojawieniu się usługi Gmail

- domena nie ma znaczenia w sensie słownym - nie ma takiego wyrazu jak gmail - zostalo one "stworzone" przez Google (czyli nie jets to apple, czy nawet.. tv - co jest skrótem powszechnym)

- olbrzymi ruch, ktory w 99% (zapewne) pochodzi z pomylek internautow (nie jest to klasyczny typosquattingm ale..)

 

 

Google dał ciała i taka jest prawda. Aż dziw bierze, ze nie tej domeny nie przygarnęli od początku. Mam jedno pytanie, czy koroporacja Google mogze zarejestrowac TERAZ TM i odbebrac domene (stąd moj przykład, o odebraniu domeny zarejestrowanej wczesniej niz TM)?

 

Inną sprawą pozostaje sposób pozybcia sie domeny przez jej właściciela.. - czyli za darmo. Załóżmy, że one te domene sprzedadzą za X zl. Czy kwota ta z nawiązką ma byc zwrócona korporacji, gdyby ta wygrała prawo do domeny? A kupujacy pozostaje bez domeny i bez kasy? Czy kupujacy ma podstawę prawną (wydaje mi się że ma) odzyskac pieniadze od sprzedajacego domene. WIem, nieznajomosc prawa nie jest wytlumaczeniem, ale..

 

Nie chce sie z nikim kłócic :) Jest to sprawa dyskusyjna i kazdy ma swoj punkt widzenia i stanowisko w tej sprawie. I nie ma znaczenia czy chodzi o Google czy Biedronke.

 

:)

 

Misu mam jeszcze pytanie. Bo uwazasz, iz obecnie poruszaja sie w granicach prawa. Do czasu gdy ta domena nie byla na sprzedaz chyba tak (ale olbrzymi ruch - z gmail.com trochę to prawo nagina). Czy w momencie sprzedazy gmail.pl rowniez dzialamy w ramach prawa? I nie chodzi tu o spsoob sprzedazy, czy daja ja jako dodatek czy nie - bezznaczenia, bo ten sposob sprzedazy prawnik powinien podwazyc. Mamy do czynienia z czerpaniem z ruchu i czerpaniem pieniedzy z cudzej marki (marka nie w sensie TM)

Edited by novitz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale przytoczę kilka argumentów, ktore swiadczą za Google. Bez linczu proszę :)

- domena zarejestrowana 2 lata po pojawieniu się usługi Gmail

- domena nie ma znaczenia w sensie słownym - nie ma takiego wyrazu jak gmail - zostalo one "stworzone" przez Google (czyli nie jets to apple, czy nawet.. tv - co jest skrótem powszechnym)

 

 

Wiem, że większość osób mysli, że przed Google "niczego nie było", ale chciałbym zauważyć, że pewien Niemiec - Daniel Giersch - już w 2000 roku załozył usługę GMAIL.DE i zgłosił odpowiedni znak towarowy, przez co teraz Google nie może otrzymać ochrony na Unie Europejska. Giersch walczy o uznanie prawa do swojego znaku rowniez w Szwajcarii, Monako i Norwegii. W 2005 roku Google przegral w UK - "gmail" to nazwa oprogramowania do analiz finansowych firmy IIIR i stosowny znak towarowy

 

 

PS http://mail.google.com/mail/help/intl/en-GB/googlemail.html

http://www.independent.co.uk/news/business...gle-511713.html

http://www.theregister.co.uk/2007/01/31/go...ademark_battle/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Najnowsze posty na forum

    • Jak Ci już napisałem @Alexis,    Każdy kto ma rozum sięgnie po książkę napisaną przez doświadczoną osobę w biznesie, nie zaś prymitywa i oszusta z garstką banalnych porad od milardera.   I dlatego też cytowany "Umysł milionera" Dawida Piątkowskiego jest pozycją 100x bardziej przydatną w biznesie i dla każdej osoby która chce odnieść sukces od zera. I jak widzisz polecam tą książkę ZA DARMO a Twojej nie polecę żadną cenę. Albowiem mam pewne zasady w życiu a w świecie zdominowanym przez oszustów i manipulatorów należę do ginącego gatunku.      
    • Moze tez posluchac rad BEZPOSREDNIO od miliardera, np. tutaj:     Ps. Dziekuje Domeniacz za twoje epitety, pomowienia, oskarzenia i oszczerstwa. Nawet nie wiesz jaka frajde mi nimi robisz w dniu moich urodzin. Po tym wlasnie mozna poznac wartosciowych ludzi, ktorych warto jest miec wokol siebie. Dla takich wlasnie wspanialych ludzi poswiecilem 6 lat mojego zycia i ponad 1mln zlotych, by wydobyc od miliarderow ich wiedze. Ty pokazujesz mi, ze bylo warto! Dzieki!
    • A kogo to obchodzi ?   Każdy kto ma rozum sięgnie po książkę napisaną przez doświadczoną osobę w biznesie, nie zaś prymitywa i oszusta z garstką banalnych porad od milardera.     
    • Tak chorym, ze nawet w Arabii o mojej ksiazce pisza        https://alqabas.com/681681/  
    • Jesteś naprawdę chorym człowiekiem.  I do tego biednym na wszystkich możliwych płaszczyznach. Biedniejszym od tych co zarabiają minimalną krajową w PL.  Ale nigdy tego nie zrozumiesz.  
    • Dzieki za twe cenne uwagi i twoj zachwyt milionerami. To nic szczegolnego w dzisiejszych czasach. Jestem, wiec wiem. To nie jest zaden sukces i na ten temat jest tysiace ksiazek. Wszystkie takie same. Ja pisze o miliarderach, bo milionerzy to biznesowa miernota.   Tutaj kolejny "duplicate content" interview jaki dalem dla  wietnamskiej telewizji w LA:  
    • Alexis widzę iż wklejasz jakieś PRECLE z DUPLICATE CONTENT to z Vietnamu to z Brazylii, proszę skończ się kompromitować i spamować forum śmieciowymi linkami.   Ponadto, mam pytanie: Czy w swojej książce też powtarzasz to co przeczytałeś w innych jak slogan "seryjny przedsiębioraca" który zerżnąłeś z książki "Stworzona do sprzedaży" ?   Z tego co widziałem na Twoim kanale to zachwycasz się takimi banałami jak ten iż trzeba mieć zapas środków finansowych w firmie, albowiem usłyszałeś to od milardera ale że masz znikome pojęcie o biznesie nie wiesz iż takie banały zna większość przedsiębiorców nawet tych co zarabiają znacznie mniej niż 100 tysięcy rocznie.   Teraz patrząc na sprzedaż książki Dawida Piątkowskiego w liczbie bliskiej 100 tysięcy sztuk i tylko i wyłącznie na rynku polskim i bez żadnych oszustw o światowym numerze 1 na Amazon od razu widać kto jest prawdziwym biznesmenem  a kto prymitywnym oszustem starającym się dorobić na nazwiskach znanych osób.   Dawid Piątkowski wydał znacznie więcej książek, gdzie na samym tytule Umysł Milionera mógł zarobić blisko 1 MILION przy założeniu iż z każdej książki miał 10zł. Natomiast dla Alexis jest kosmosem liczba 10 tysięcy sprzedanych książek tak samo jak i ROI 10x na domenach    Więc jak widzisz Alexis, to co dla innych jest banalnie proste - dla Ciebie jest kosmosem. Ale nie oznacza to iż możesz obrażać innych tylko dlatego iż nie masz wystarczającej wiedzy aby mieć takie rezultaty.   REASUMUJĄC: Nie ma co porównywać rzeczywistego milionera do mega prymitywa i oszusta zwracającego się do innych "głupcze" na publicznym forum. A od mojej strony dyskusja jest zakończona, natomiast geneza sporu nie zrodziła się od crypto ale wyśmiewaniu tego czego @Alexis sam nie potrafi osiągnąć, albowiem nie ma ku temu wystarczającej wiedzy i doświadczenia w biznesie. Do tego nazywa innych głupcami a kto okazał się tutaj głupcem palcem wskazywał nie będe. Gdyż wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.
  • Oferty sprzedaży użytkowników

  • Member Statistics

    • Total Members
      18511
    • Most Online
      20372

    Newest Member
    Alex der Grosse
    Joined
×