Jump to content
  • Najnowsze posty na forum

    • Piszmy proszę na przyszłość "Usunięty temat", a nie "Zniknięty temat".  Bo wpis się indeksuje i jeszcze ludzie faktycznie pomyślą, że ktoś tu jedną flaszkę za dużo wystawił
    • Nie, większość gości już sobie poszła, została tylko grupka nawalonych kolegów wujka z wojska do których nie dociera, że jest niedziela 6 rano, impreza się skończyła i powinni iść do domu. Wydaje im się, że wujek postawi jeszcze jedną flaszkę ale nie wiedzą jeszcze, że zaraz ciotka się wkurzy i wywali wszystkich za drzwi. Będą jakiś czas jeszcze siedzieli pod blokiem: "Heniek, ale jasi mufiee, ty sprzedasz te domene za 250000, czymaj jescze"    
    • A o czym tu dyskutować? Rynek domen się skończył jak imieniny u wujka tylko każdemu głupio jako pierwsi goście wyjść z imprezy.
    • Jeżeli ktoś buduje społeczność w takich serwisach i potrafi na tym zarabiać (zwiększać popularność marki / ilość followersów), to takie hasztagi mogą mu pomóc zwiększyć zasięg, oszczędzając trochę środków na kampaniach płatnych. Jest to więc raczej alternatywa dla takich kampanii, a nie dla domen.  
    • Przecież to nie są produkty konkurencyjne - hashtagi i domeny. Generalnie media społecznościowe, może częściowo poza FB zagospodarowują content, który wcześniej praktycznie nie istniał. Streemy z gier,  wygibasy z tiktoka,  sesje zdjęciowe jakichś instagirls - kto umieszczał takie coś pod domenami? Po prostu szersze możliwości publikowania treści przez każdego, ale z reguły nie jest to materiał wymagający własnej strony. Odnośnie hashtagów to ta opcja się nie bardzo sprawdziła, a szkoda. Hashtagi są już wygaszane, np. na Instagramie, algorytm promuje już zupełnie inne działania.
    • Moja pierwsza domena jaką sprzedałem to pro.* O ile dobrze pamiętam, poszła chyba za ~70zł ponad dekadę temu. Warszawa to państwo w państwie, więc jak dobrze rozreklamujesz, za stówkę może ktoś weźmie. Jedna uwaga - w tamtych czasach NK i FB dopiero raczkowały,...
    • Ale w jaki sposób to w ogóle działa? "Poszukaj nas pod #HydraulikStefan"? Mam wrażenie, że te hashtagi są dobre do jakichś chwilowych akcji w socjał mediach, jak #metoo, a potem znikają. Plus w charakterze "normalnych" tagów - do grupowania wiadomości/wypowiedzi związanych z jakimś tematem czy miejscem, np. #domeny, #Wielkanoc czy #Szczecin. W szerokim Internecie poza paroma serwisami (twitter, facebook) w zasadzie nie istnieją. Poza tym, czy próbowałeś kiedyś realnie korzystać z hashtaga aby coś znaleźć? Czy tylko zapoznać się i ew. włączyć w "strumień świadomości" płynący wspólnym korytem? Raz czy dwa kliknąłem taki tag i widziałem jedynie bełkot. Jakieś spam-posty korzystające z popularności taga przeplatane z postami narzekającymi na spam-posty, żadnej wartościowej wypowiedzi. Nie wyobrażam sobie żadnego sensownego (a zwłaszcza biznesowego) zastosowania hashtagów "społecznościowych".
  • Oferty sprzedaży użytkowników

  • Member Statistics

    • Total Members
      18381
    • Most Online
      20372

    Newest Member
    john000
    Joined
×