Jump to content

Recommended Posts

Posted

Taki film jak ten, to sie nazywa MANIPULACJA. Niezla jak na manipulacje, z racji tego ze zawiera jednak sporo faktow - szczegolnie pierwsza jedna/trzecia.

 

Ideologiczna pierdola, jakich pelno na sieci, niemniej wybija sie ponad poziom.

Posted
Taki film jak ten, to sie nazywa MANIPULACJA. Niezla jak na manipulacje, z racji tego ze zawiera jednak sporo faktow - szczegolnie pierwsza jedna/trzecia.

 

Ideologiczna pierdola, jakich pelno na sieci, niemniej wybija sie ponad poziom.

 

A co powiesz na to? :)

 

Jednym z etapów budowania Nowego Porządku Świata, było stworzenie centralnego, prywatnego systemu bankowego w Stanach Zjednoczonych - okręcie flagowym światowej finansjery. Już wiele lat wcześniej rodzina bankierska Rotschildów stwierdziła ,że kontrolując system kredytowy danego państwa , kontroluje się jego gospodarkę i politykę. Podobnie Lenin twierdził, że ustanowienie banku centralnego to dziewięćdziesiąt procent komunizacji kraju. W istocie jednak owe banki centralne nie były własnością państwa , tylko prywatnych korporacji. Dlatego też Bank Anglii, Bank Francuski , czy Bank Niemiecki nie były w posiadaniu rządów, lecz wyłącznie prywatnie posiadanymi monopolami, darowanymi zwykle przez głowę państwa za pożyczki ([5]str. 168). W przypadku Stanów Zjednoczonych początkowo korzystano z tysięcy zupełnie niezależnych banków , stanowiących własność na poziomie lokalnym. W 1791 r. Kongres ustanowił bank centralny, pierwszy bank Stanów Zjednoczonych , przyznając mu dwudziestoletni patent. Rząd posiadał jedynie dwadzieścia procent udziałów, resztę posiadały osoby prywatne, z czego zdecydowaną większość stanowiły udziały Rotschilda. W 1811 roku patent nie został odnowiony z powodu sprzeciwu banków stanowych , które nie zgadzały się z systemem centralnym. Jednak w 1816 roku Kongres po raz drugi koncesjonował Bank Stanów Zjednoczonych ([5] str. 169). W 1822 roku prezydent Andrew Jackson "uśmiercił Bank Stanów Zjednoczonych, zakładając veto wobec kolejnej ustawy odnawiającej patent. W następnym roku zupełnie wycofał on stamtąd fundusze USA, mówiąc - "jesteście gniazdem żmij - złodziei. Zamierzam wyrwać was z korzeniami i na Boga wiecznego wyrwę was ." Stwierdził on, że Bank stanowi "władzę pieniężną" i monopol używany przez "bogatych i silnych" dla ich wyłącznej korzyści (...) oskarżył otwarcie Bank o wtrącanie się do polityki poprzez udzielanie kongresmenom pożyczek dla wywarcia wpływu na ustawodawstwo (...) Jackson faworyzował politykę "twardego pieniądza" , opierając walutę krajową na złocie i srebrze. 8 stycznia 1835 r. Jackson spłacił ostatnią ratę długu państwowego. Był on jedynym prezydentem , który tego dokonał ." Mimo tego potęga międzynarodowych banków pozostawała nadal mocna. Jak się uważa właśnie to one sfinansowały wystąpienie Południa z Unii , co spowodowało wybuch Wojny Domowej. Podobnie śmierć prezydenta Abrahama Lincolna była najprawdopodobniej bezpośrednim następstwem tego ,że odmówił on przyjęcia oferty złożonej przez Rotschildów i dotyczącej finansowania Północy. Wedle tych ustaleń Rotschildowie działali poprzez Judaha P.Benjamina, agenta Południa, by wynająć Wilkesa Bootha dla zabicia Lincolna ([5] str. 170). Wkrótce pojawiają się kolejne naciski , ze strony bankierów międzynarodowych by przywrócić bank centralny, ale tym razem nie państwowy ,ale prywatny. Na początku XX wysłali oni swoich ekspertów , by asystowali oni przy ostatecznych narodzinach amerykańskiego systemu bankowego. W 1907 roku na ich polecenie przybył do USA Paul Moritz Warburg , ze sprzymierzonej z Rotschildami firmy bankowej. W tym samym roku J.P.Morgan rozpuszcza pogłoski na temat niewypłacalności konkurencyjnego banku. Jak stwierdza badacz Des Griffin ([5] str. 170) :

 

"Stany Zjednoczone pogrążyły się w kryzysie monetarnym, mającym wszelkie znamiona sprytnie zaplanowanej „roboty" Rotschilda. Wynikła stąd panika zrujnowała finansowo dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi w całym kraju i - przyniosła miliardy elicie bankowej. Cel „kryzysu" był dwojaki: (1) spowodować finansowe „zabicie" krajowców i (2) wzbudzić w Amerykanach „wielką potrzebę" banku centralnego ."

 

Powstała w 1907 roku panika sprawia ,że Kongres ustanawia Narodową Komisję Monetarną z senatorem Nelsonem Aldrichem na czele, który jest związany bardzo ściśle z bankierami międzynarodowymi. Jego córka wyszła za Johna D.Rockefellera Jr., którego wnuk, Nelson Aldrich Rockefeller został w 1974 roku wiceprezydentem USA ([5] str. 171). Wspomniana Komisja straciła blisko dwa lata na badaniu centralnego systemu bankowego w Europie. Pod koniec 1910 roku dochodzi do niezwykle ważnego, tajnego spotkania bankierów międzynarodowych, w czasie którego zapada ostateczna decyzja o powołaniu w USA centralnego systemu bankowego pod nazwą Federal Reserve System. W wyniku tego władza kreowania pieniądza została przeniesiona z rządu amerykańskiego na małą grupę prywatnych bankierów :

 

"W 1910 roku grupa międzynarodowych bankierów zebrała się pilnie na wyspie Jekyll koło Brunswicku (Georgia, USA). Aby się mogło odbyć to tajne spotkanie , ewakuowano wszystkich mieszkańców wyspy. Strażnicy uniemożliwili wejście intruzom w czasie trwania obrad. Później dowiedziano się ,że "rząd niewidzialny" świata zachodniego zdecydował się na utworzenie Federalnego Banku Rezerw i pozwolił rządowi i kongresowi amerykańskiemu, aby bank dokonywał emisji pieniędzy i kredytów [2] str. 138) (...) Na wyspie Jekyll spotykają się senator Aldrich, Warburg, Vanderlip (od Rockefellera), Davson, Strong (od Morgana), gdzie dyskutują możliwości centralizacji banków. Kongres amerykański zmienia status dwunastu banków regionalnych, należących do Rezerwy Federalnej. Banki te mają skupić w 1914 roku 7525 banków narodowych ze średnimi obrotami 400 000 dolarów nie licząc rezerw. Również zmiany obejmują 1064 banków prywatnych poza systemem, które muszą przeprowadzić subskrypcje kapitału z Banków Rezerwy w wysokości 6% swoich zasobów i złożyć kaucję 7, 10 albo 13 procent swoich zasobów. Centralizacja obejmuje 14512 banków stanowych ze średnimi obrotami 135000 dolarów. Powstała organizacja bankowa z centralną władzą pod nazwą Federal Reserve System ." ([2] str. 94) .

 

Wkrótce potem Aldrich wniósł do Kongresu tak zwany Projekt Aldricha, który jednak wzbudził tyle podejrzeń, że został odrzucony. Nieco później wprowadzono go ponownie pod nazwą Aktu Rezerwy Federalnej, który to akt tworzył prywatny bank centralny i przyznawał mu zupełną kontrolę stopy procentowej i rozmiaru narodowej podaży pieniądza czyli mówiąc dosłownie dawał mu "licencję" na drukowanie pieniędzy. Ostatecznie zmęczony obradami Kongres przyjął w dniu 23 grudnia 1913 roku Akt Rezerwy Federalnej ([5] str. 171).W wyniku tych decyzji, począwszy od tego roku prywatny system bankowy ma monopol na emisję pieniędzy oraz kontrolę kredytu narodowego w USA. Co więcej Federalny System Rezerw nie podlega praktycznie żadnej kontroli politycznej. Ważną konsekwencją tej narady było podjęcie decyzji gospodarczo-finansowych zobowiązujących USA do udziału w wojnie , która zresztą wkrótce wybuchła. Mimo, że jeszcze w dniu 4 sierpnia 1914 r. Stany Zjednoczone formalnie deklarowały zachowanie neutralności pod względem wojskowym, to w istocie od dłuższego czasu wspomagały intensywnie walczące strony. Ogromne pożyczki z Federalnego Banku Rezerw pomogły w znacznym stopniu w kontynuacji I wojny światowej, na długo po tym jak cała Europa była już bankrutem ([1] str. 9). Od października 1914 roku rząd USA pozwala na pożyczki i dostawy dla aliantów za pośrednictwem firmy Morgana oraz na inną pożyczkę dla Francji z banku Kuhn, Loeb & Co. W wyniku tego, zanim jeszcze Amerykanie wysłali swe oddziały do Europy, Stany Zjednoczone pożyczają aliantom 2500 milionów dolarów zaś Niemcom "tylko" 45 milionów ([2] str. 95). Po przystąpieniu w 1916 roku USA do wojny poprzez duże banki płynie nadal ogromny strumień pieniędzy. Rynek eksportowy USA wzrasta z 2329 milionów dolarów w 1914 r. do 8080 milionów w 1920 r, zaś import z 1839 do 5278 milionów. W wyniku tych działań Stany Zjednoczone przechwytują rynki handlowe Niemiec i Anglii w Azji oraz w Ameryce Południowej , przenosząc ośrodek władzy ekonomicznej z Londynu do nowego Jorku, a największe zyski uzyskują grupy bankowe Morgana i Kuhn-Loeba [2] str. 139). Niejednokrotnie tajne finansowanie różnych światowych konfliktów i wojen przez bankierów międzynarodowych odbywało się poprzez różnego rodzaju fundacje, zwolnione od opodatkowania. Najważniejsza z nich to "Fundacja Carnegiego dla Pokoju Międzynarodowego" (Carnegie Endowment for International Peace) , powołana w 1908 roku w czasie prac nad Federalnym Bankiem Rezerw. Jej pierwszym prezesem był Daniel Gilman, absolwent uczelni w Yale, gdzie w 1852 roku wstąpił do elitarnego bractwa masońskiego "Skull and Bones" (Czaszka i Piszczele), które było związane ściśle z iluminizmem Weishaupta. Jak ujawniono dopiero po wielu latach , członkowie Fundacji Carnegiego, jakby na przekór jej nazwie, przez pierwszy rok zastanawiali się nad tym "czy jest jakakolwiek znana człowiekowi skuteczniejsza od wojny droga , która zmieniłaby w takim samym stopniu życie całej ludzkości". Według Normana Dodda , w latach 1950-tych przewodniczącego jednej z komisji amerykańskiej Izby Reprezentantów, członkowie Fundacji dyskutowali nad włączeniem USA do wojny poprzez kontrolę nad Departamentem Stanu. Dodd poświadczył także, iż po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do I wojny światowej, prezydent Wilson otrzymał od owej Fundacji telegram z radą ,żeby "nie spodziewał się że wojna skończy się zbyt prędko ." Z pomocą Fundacji Rockefellera miała ona także przejąć kontrolę nad systemem edukacji i zmienić nauczanie historii USA ([1] str. 8). Federalny Bank Rezerw odegrał także pewną rolę w wywołaniu Wielkiego Kryzysu i wynikającej z niego recesji w okresie międzywojennym. W tym samym czasie wprowadzono w USA podatek dochodowy i pozbawiono mocy amerykański system celny. Co ciekawe "centralizacja handlu w rękach państwa poprzez bank narodowy z kapitałem państwowym i wyłącznym monopolem " oraz "stopniowany podatek dochodowy" zostały wymienione jako cele udanej rewolucji komunistycznej w "Manifeście Komunistycznym" ([1] str. 9). Tymczasem Mimo upływu wielu lat System Rezerwy Federalnej przetrwał , rósł stale w siłę, nawet mimo kwestionowania jego legalności przez niektóre znane osoby ([5] str. 172-173) :

 

"W 1971 r. New York Times Magazine doniósł, że kongresman Louis Fadden, członek Komisji Izby Reprezentantów do Spraw Bankowość. Waluty w latach 1920-1931, zauważył, że przyjęcie Aktu Rezerwy Federalnej stworzyło „superpaństwo rządzone przez międzynarodowych bankierów międzynarodowych przemysłowców, działających razem w celu zniewolenia świata dla swojej własnej przyjemności". (...) W niespełna cztery lata od jej ustanowienia w 1913 r., w czasie I wojny światowej Rezerwa Federalna pożyczyła amerykańskie dolary komunistom sowieckim natychmiast po rewolucji rosyjskiej. Jak zobaczymy, podobny zastrzyk amerykańskiej gotówki miał miejsce w niespełna trzydzieści później, w czasie następnej wojny światowej. 15 czerwca 1933 r. kongresmen Mc Fadden wyjaśniał Kongresowi, co Rezerwa Federalna wraz z Chase Bank Rockeffelerów (mającym wkrótce połączyć się z Manhattan Bank Warburga w Chase-Manhattan Bank) uczyniła na rzecz nieopierzonego jeszcze rządu komunistycznego. Rząd sowiecki otrzymywał fundusze ze Skarbu Stanów Zjednoczonych z rąk Rady Rezerwy Federalnej i Banku Rezerwy Federalnej, działając poprzez Chase Bank ... dostalibyście zawrotu głowy widząc, jak wiele pieniędzy amerykańskich podjęto ze Skarbu Stanów Zjednoczonych na rzecz Rosji. W tym samym mniej więcej czasie Chase Bank zaczął sprzedawać bolszewikom obligacje w USA ..."

 

Zdaniem Williama Gilla Federalny Bank Rezerw, którego nowojorska siedziba mieści się oczywiście w jakże znanych okolicach 120 Broadway, jest "największą fabryką długów w całej historii ludzkości na planecie Ziemia" ([1] str. 8). Okazuje się także ,że jest on głównym kredytodawcą Stanów Zjednoczonych ([5] str. 173) :

 

"Od 1835 r., gdy prezydent Jackson spłacił dług państwowy trzeba było 147 lat na to, by sięgnął on biliona dolarów. Potem trzeba było już tylko czterech lat, by doszedł on do dwóch bilionów. W 1989 r. dług państwowy osiągnął trzy biliony dolarów. Spłaty odsetek tylko w roku podatkowym 1989 wzrosły do ponad 240 miliardów dolarów. Łączna kwota zebrana tytułem indywidualnego podatku dochodowego wynosiła tylko 445 miliardów dolarów. Innymi słowy, ponad połowa tego co Amerykanie wpłacają jako federalny podatek dochodowy, idzie do kieszeni bankierów. Jasnym jest, że Stany Zjednoczone są dosłownie na łasce olbrzymiego monopolu prywatnego, kontrolowanego przez garstkę ludzi, których nikt nie wybierał ."

 

Jak z powyższego wynika "produkcja" waluty narodowej w USA należy do korporacji banków prywatnych , które pozostają w rękach bardzo wąskiej grupy ludzi, a "Kontrolując emisję waluty, system kredytowy państwa, kontroluje się jego gospodarkę, a kontrolując system kredytowy i gospodarkę jest się właścicielem całego państwa: mianuje prezydentów, premierów , rządy , posłów, senatorów, ambasadorów; kieruje polityką zagraniczną, wyznacza kierunki wewnętrzne. Steruje się zwłaszcza mediami, propaganda bowiem jest tym czym pałka w ustroju totallitarnym ." ([7] str. 388).

 

Tak więc Amerykański Federalny Bank Rezerw (US Federal Reserve Bank) , jeśli chodzi o pieniądze, jest dyktatorem , który posiada absolutną autokratyczną władzę nad narodem amerykańskim, a pośrednio i nad resztą świata. W USA politykę monetarną kontroluje siedmiu członków Zarządu Rezerw Federalnych , dwunastu prezesów i stu ośmiu dyrektorów dwunastu Banków Rezerw Federalnych. W sumie jest to 127 osób , które działając potajemnie mają decydujący wpływ na politykę finansową USA. Ponadto w Systemie Rezerw Federalnych istnieje jeszcze bardziej elitarna grupa zwana Komitetem Otwartego Rynku (Open Market Comittee). Składa się ona z siedmiu członków Zarządu Rezerw Federalnych oraz pięciu z dwunastu prezesów Banków Rezerw Federalnych - w sumie dwanaście osób ([8] str. 34). Komitet ten zbiera się co trzy tygodnie w Waszyngtonie na tajnych, zamkniętych dla postronnych obserwatorów spotkaniach, podczas których podejmowane są decyzje dotyczące polityki finansowej, systemu monetarnego, wysokości odsetek itp. Co więcej w owych zebraniach nie może uczestniczyć nawet prezydent USA. Jak pisze D.Manifold ([8] str. 34-35) :

 

"240 milionów rzekomo wolnych Amerykanów zgadza się na taką absurdalną sytuację - i to jest nie do wiary. Nie jest to jednak aż tak niewiarygodne gdy pojmuje się głębię ich niewiedzy na temat tego, co dzieje się na najwyższych szczeblach. Owe miliony ludzi traktowane są tak, jakby były gromadą opóźnionych w rozwoju dzieci, których opiekunowie wiedzą najlepiej co jest dla nich dobre. Przez dwadzieścia lat w biznesie, około pięć miesięcy w roku, miałam możliwość spotykać Amerykanów codziennie. Nigdy nie traciłam okazji aby sprawdzić ich wiedzę na temat spisku i tych, którzy władają pieniądzem. W ciągu tych wszystkich lat spotkałam zaledwie jedną osobę, która coś wiedziała na temat owej potęgi kontrolującej nasze życie. Był on urzędnikiem rządowym w stanie Massachusetts. Jedyną rzeczą, jakiej obawiają się ci ludzie, to dekonspiracja, a każdy kto odważy się na takie przedsięwzięcie może oczekiwać, że wdepczą go w błoto, a nawet pozbawią życia. Bank Światowy (World Bank), Bank Eksportu i Importu (Export-Import Bank), Międzynarodowy Fundusz Walutowy (Intemational Monetary Fund) - to wszystko są instrumenty utworzone przez wtajemniczonych aby mogli kontrolować ludzkość ."

 

 

 

Literatura:

1. D.Cuddy - "Nowy Porządek Świata" - Poznań 1997.

2. J.A.Cervera - "Pajęczyna władzy" - Wrocław 1997.

3. R.Gładkowski - "Myślącym pod rozwagę" - Toronto 1984.

4. H.Pająk - "Piąty rozbiór Polski" - Lublin 1998.

5. W.T.Still - "Nowy Porządek Świata" - Poznań 1995.

6. P.Virion - "Rząd Światowy" - Warszawa 1999.

7. H.Pająk - "Bestie końca czasu" - Lublin 2000.

8. D.Manifold - "Fatima i wielki spisek" - Poznań 2000.

 

Dla glodnych wiedzy polecam:

http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/novus.html

Posted
Taki film jak ten, to sie nazywa MANIPULACJA. Niezla jak na manipulacje, z racji tego ze zawiera jednak sporo faktow - szczegolnie pierwsza jedna/trzecia.

Ideologiczna pierdola, jakich pelno na sieci, niemniej wybija sie ponad poziom.

Hmm.. dla mnie ten film nie był czymś nowym (od strony treści), ale przekaz fajny i zrozumiały dla "przeciętnego Kowalskiego" - dlatego powinni go w gimnazjum puszczać..

 

I chyba większą manipulacją jest obecny system monetarny niż ten filmik..

 

DD

Posted
Hmm.. dla mnie ten film nie był czymś nowym (od strony treści), ale przekaz fajny i zrozumiały dla "przeciętnego Kowalskiego" - dlatego powinni go w gimnazjum puszczać..

 

Pierwsza czesc owszem, tam jeszcze sa w miare fakty. Ja w ogole jestem za podstawami ekonomii jako obowiazkowa czescia matematyki mozliwie od najwczesniejszych lat szkolnych. ALE DRUGA CZESC TO CHORE UROJENIA! Fajny przekaz? Puszczac w gimnazjum?

 

Takie filmy jak druga czesc tego powyzej w gimnazjum to murowana rewolucja antykapitalistyczna. A utopia wcielana w zycie zmieni sie jak zwykle w koszmar...

 

Wbrew pozorom nie jest wcale tak zle, jakby sugerowal ten ideologiczny bzdet.

 

I chyba większą manipulacją jest obecny system monetarny niż ten filmik..

 

Kurde, czyzby nastepny Foltyn nam sie objawil? :P

 

System jak system, wazne ze sie sprawdzil i w miare dziala, no i radzi sobie z kryzysami. W odroznieniu od innych "systemow", ktore koncza sie same jak juz ci wredni kapitalisci nie chca wiecej pozyczac...

 

Literatura:

1. D.Cuddy - "Nowy Porządek Świata" - Poznań 1997.

2. J.A.Cervera - "Pajęczyna władzy" - Wrocław 1997.

3. R.Gładkowski - "Myślącym pod rozwagę" - Toronto 1984.

4. H.Pająk - "Piąty rozbiór Polski" - Lublin 1998.

5. W.T.Still - "Nowy Porządek Świata" - Poznań 1995.

6. P.Virion - "Rząd Światowy" - Warszawa 1999.

7. H.Pająk - "Bestie końca czasu" - Lublin 2000.

8. D.Manifold - "Fatima i wielki spisek" - Poznań 2000.

O tak! Dajcie tym ludziom [oprocz jednego] wprowadzac swoje chore urojenia w zycie, to w 2-3 lata nam zrobia raj na ziemi...

 

SZCZEGOLNIE FAJNY CYTAT PONIZEJ!

Bardzo lubie tego typu teksty, obecne niemal w kazdej "spiskowej teorii":

 

Komitet ten zbiera się co trzy tygodnie w Waszyngtonie na tajnych, zamkniętych dla postronnych obserwatorów spotkaniach, podczas których podejmowane są decyzje dotyczące polityki finansowej, systemu monetarnego, wysokości odsetek itp. Co więcej w owych zebraniach nie może uczestniczyć nawet prezydent USA.

 

WLASNIE DLATEGO to wszystko jeszcze dziala. Dajcie te tajne spotkania wybieralnym, czyli populistycznym politykom, i wszystko sie skonczy... Mozemy to przecwiczyc w prosty sposob: niech Rade Polityki Pienieznej wybieraja Polacy w wyborach... :)

Posted
A co powiesz na to? :)

czytałem to, wygląda dosyć prawdopodobnie, tyle, że nigdzie jeszcze nie widziałem, żadnych dowodów tylko same przypuszczenia i domysły. Nikt jakoś nie pokusił sie o to żeby pokazać konkretny paragraf, który pozwalał by bankom "tworzyć" pieniądze

Posted

Zgadzam się, że pierwsza część filmu była na pewno najbardziej merytoryczna. Nie zgadzam się z przekazem tego filmu w 100%, może nawet nie zgadzam się w 60%, ale jednak wiele ciekawych rzeczy można sobie uświadomić. Mamy w końcu od tego rozum, żeby wyciągnąć dla siebie wnioski. Może z tym puszczaniem filmu w gimnazjach przesadziłem :) Bardziej właśnie chodziło mi o edukację finansową młodzieży.

 

A co do stwierdzenia, że wszystko się mimo wszystko jakoś kręci - no niby tak, ale jak kiedyś to wszystko p....., to wtedy to już nie będzie najlepszy argument. Zresztą ostatnie wydarzenia na rynkach finansowych wskazują, że może jednak system wymaga zmian (jeśli już nie chcemy wywracać wszystkiego do góry nogami) - w ciągu tygodni upadały lub prawie upadały wielkie instytucje finansowe - nagle okazywało się, że król jest nagi..

 

I z jeszcze jednym się zgodzę - co do filmu - wykorzystujemy zasoby naturalne w tak szybkim tempie, że za 50-100 lat nic już na Ziemi nie będzie. Patrząc perspektywicznie, z myślą o przyszłych pokoleniach, już dawno powinniśmy zastąpić benzynę i ropę w naszych samochodach na wodę. Podobnie jest w przypadku energii elektrycznej czy wody zdatnej do picia - nie powinniśmy się zachowywać, jakbyśmy byli ostatnim pokoleniem na tej Ziemi :P Jakkolwiek to brzmi "przesadnie" - wcale przesadne nie jest.

 

Umieściłem link do filmu, bo czasem warto spojrzeć na "większy obraz" tego, co się wokół nas dzieje. Rynek domen jest połączony z całą gospodarką, więc warto wiedzieć co, gdzie i dlaczego. Nie bierzcie mnie od razu za ideologicznego pomyleńca :P

 

DD

Posted

Film moim zdaniem bardzo dobry, i faktycznie ukazuje swego rodzaju absurd gospodarek opartych na kredycie, sztucznym kreowaniu pieniądza, który nie ma pokrycia w towarze.

 

Na pewno wszyscy obserwujemy jak zmienia się krajobraz wokół nas... nie wiem jak u was ale w miastach wokół mnie w tych lokalach gdzie jeszcze jeszcze dwa lata czy rok temu stała powiedzmy świetna restauracja, czy działał jakiś dobrze prosperujacy sklep, warsztat... dziś jest bank, skok, biuro kredytowe... Czasem jest to ciąg raz naliczyłem ośmiu pod rząd tego typu firm finansowych dokładnie obok siebie na jednej ulicy.

 

O ile aby otworzyć bank trzeba mieć już nie pamiętam... kiedyś było to 5 mln EUR, odprowadzać składki na BFG itd, SKOKI z racji przyjmowania depozytów również mają swoje obostrzenia, o tyle aby zalożyć firmę kredytową... wystarczy mieć lokal... i dajemy do podpisania kartkę papieru ze dajemy człowiekowi 10 000 zł i kreujemy pieniądz. Jakiś kapitał na początek a później samo się kręci. Ta sztucznie nadmuchana gospodarka kredytami jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Zaś sam fakt że Rządy pożyczają od banków... same mogąc emitować pieniądze woła o zgrozę... To wszystko z makroekonomicznego punktu widzenia może spowalniać gospodarkę. Za mało producentów, dóbr, a za dużo banków, skoków, firm kredytowych.

 

Czasem RPP schładza gospodarę podwyższając stopy ale sam fakt... że setki tysięcy ludzi... pracuje jedynie pożyczając nie istniejące pieniądze jest chory... Ci sami ludzie gdyby produkowali cokolwiek, gdyby zaprząc takie szwadrony bankowców do jakiejkolwiek pracy i zakazać lichwy to tak jak było powiedziane w filmie, możliwe że gospodarki rozwijały by się dużo szybciej. Mówię to wszystko z punktu widzenia ex bankowca, więc trochę wiem jak to wszystko wygląda od środka po paru latach... to jest syf i dobre to nie jest.

 

Oczywiście każdy powie że każda gospodarka rozwija się dzięki kredytom szybciej itd... to jest złudne i potwornie niebezpieczne dla gospodarki. Jest "pięknie" dopóki jest pięknie, ale jak bańka pęknie... wszystko się sypie.

 

Zastanawiającym jest też fakt... ze w marcu po 13 latach panowania Bill Gates ustąpił miejsca na szczycie najbogatszych...

Producent ustąpił finansiście... Warenowi Buffetowi. Pozwolę sobie przytoczyć te dane, gdyż dokładnie tak jak Daniel powiedział - domainerzy są uzależnieni od prosperującej gospodarki.

 

Po 13 latach na szczycie listy najbogatszych ludzi świata "Forbesa" Bill Gates odstąpił tytuł inwestorowi giełdowemu i filantropowi Warrenowi Buffettowi - podał w środę ten amerykański magazyn ekonomiczny.

 

Fortunę Buffetta, który w ciągu ostatniego roku wzbogacił się o 10 mld dolarów, oszacowano na 62 mld USD. Zaraz za nim znalazł się meksykański magnat telekomunikacyjny Carlos Slim z majątkiem ok. 60 mld USD. Trzecie miejsce zajął współzałożyciel Microsoftu Bill Gates, który okazał się uboższy od Slima o 2 mld dolarów.

 

Kolejne miejsca zajęli Indusi: przedsiębiorca branży hutniczej Lakshmi Mittal (45 mld USD) oraz bracia Mukesh (43 mld) i Anil (42 mld) Ambani, właściciele koncernu naftowego Reliance Industries. Dwaj ostatni w ciągu ostatniego roku wzbogacili się najbardziej spektakularnie - o ok. 23 mld dolarów.

 

W pierwszej dziesiątce są jeszcze m.in. szwedzki założyciel Ikei Ingvar Kamprad (31 mld USD) i Rosjanin Oleg Deripaska, potentat aluminiowy (28 mld).

 

Pierwszy wśród Polaków jest główny akcjonariusz Getin Holding Leszek Czarnecki, który zajął miejsce 446. z majątkiem szacowanym na 2,6 mld dolarów. Innymi Polakami na liście są: Michał Sołowow, Jan Wejchert, Ryszard Krauze, Roman Karkosik i Bogusław Cupiał - wszyscy z majątkami od miliarda do prawie 2 mld dolarów.

 

W najnowszym notowaniu liczba miliarderów po raz pierwszy przekroczyła tysiąc - naliczono ich 1125 w porównaniu do 946 w roku ubiegłym.

 

Najwięcej krezusów mieszka w Stanach Zjednoczonych (469). Drugą ojczyzną bogaczy okazała się Rosja (87) - w Moskwie mieszka więcej miliarderów niż w Nowym Jorku.

 

Jak podał "Forbes", 70 proc. debiutów w zestawieniu przypada na Rosję, Indie, Chiny i USA.

 

Najmłodszym miliarderem jest 23-letni Mark Zuckerberg, założyciel serwisu społecznościowego Facebook, z majątkiem 1,5 mld dolarów. (PAP)

 

Lista 10 najbogatszych ludzi świata (tabela: wartość majątku, miejsce zamieszkiwania)

 

1. Warren Buffett 62.0 mld USD, USA

 

2. Carlos Slim Helu i rodzina 60.0 mld USD, Meksyk

 

3. William Gates III 58.0 mld USD, USA

 

4. Lakshmi Mittal, 45.0 mld USD, Wielka Brytania

 

5. Mukesh Ambani, 43.0 mld USD, Indie

 

6. Anil Ambani 42.0 mld USD, Indie

 

7. Ingvar Kamprad i rodzina, 31.0 mld USD, Szwajcaria

 

8. KP Singh 30.0 mld USD, Indie

 

9 Oleg Deripaska 28.0 mld USD, Rosja

 

10. Karl Albrecht, 27.0 mld USD, Niemcy

 

Faktem który myślę powinien dać nam do myślenia sukces 23-letniego Marka Zuckerberga, założyciela serwisu społecznościowego Facebook :)

 

Tak więc najbogatszy człowiek świata to finansista, a najbogatszy Polak to główny akcjonariusz Banku Getin Holding...

 

Jeśli zaś chodzi o kurczenie się zasobów mineralnych... jestem optymistą. Wydaje mi się ze samochody nie jeżdzą na wodę gdyż zbyt potężne lobby naftowe i motoryzacyjne wciaż na to nie pozwala. Jednak w przededniu końca ropy zostaniemy spokojnie przestawieni na inne alternatywne źródła energii (woda, energia słoneczna, wiatr, grawitacja). Myśl ludzka jest nieograniczona, jest tyle innej energii do zagospodarowania, zapewne również tej o której nawet nie mamy pojecia. Nawet sam fakt drodzy Państwo że w nas samych a zostało to udowodnione jest tyle energii (atomy, elektrony, neutrony z jakich się składamy to czysta energia) ze moglibyśmy sobą - energią jaka się w nas znajduje oświetlić duże miasto na kilka tygodni. Jest jeszcze wiele do okrycia, a każde kolejne dziesięciolecie przynosi kolejne przełomowe wynalazki, tak więc pod tym względem jestem optymistą. podbijamy kosmos, o czym 100 lat temu nikomu sie nie śniło. Co będzie za 100 lat? Może nasi potomkowie a nawet my sami... będziemy rejestrować domeny z rozszerzeniem... .mars :P

Posted
Film moim zdaniem bardzo dobry, i faktycznie ukazuje swego rodzaju absurd gospodarek opartych na kredycie, sztucznym kreowaniu pieniądza, który nie ma pokrycia w towarze.

 

Na poczatek: ile masz lat? Jesli mniej niz 15, to nie czytaj dalej. Wyrosniesz z tego :)

 

Twoje lewackie poglady mnie przerazaja. Uwazasz, ze produkcja czy tworzenie dobr jest tylko wowczas gdy dymi z komina? Jakim prawem twierdzisz, ze to co robia bankowcy to nie jest PRACA?

 

Zanim zalozysz lewacka organizacje terrorystyczna walczaca z wrednymi kapitalistami, proponuje wziac pierwsza z brzegu ksiazke do ekonomii. To co jest w pierwszej czesci filmu jest w dowolnej z nich zaraz na poczatku. Druga czesc sobie daruj, bo to brednie do kwadratu.

 

I jeszcze jedno: jaki absurd gospodarek? Jak do tej pory te gospodarki to najlepsze, co ludzkosc wymyslila, i doskonale sie sprawdzaja. Jakos nie widze tysiecy emigrantow z Europy Zachodniej przemycanych w ciezarowkach do Meksyku czy na Bialorus. Jak Ci sie nie podoba, to wyemigruj to Korei Polnocnej, tam masz dokladne przeciwienstwo tego "absurdu". Wszyscy bankowcy, przynajmniej ci ktorzy przezyli rewolucje kulturalna, zostali zaprzegnieci do, jak to mowisz, "pracy". Efekt? No oczywiscie - raj na ziemi.

 

Jakim sztucznym kreowaniu pieniadza? Nie ma pokrycia w towarze? Rozejrzyj sie wokol siebie i spytaj dziadka, jak bylo 50 czy 70 lat temu i co ludzie mieli. Wiesz jakie bogactwo wytworzyli ludzie swiata zachodniego [przemyslowe, uslugi, intelektualne, naukowe itd. itd.; pamietaj ze produkcja to nie tylko samochody i telewizory] w ciagu ostatnich 50 lat? Takie jak przez poprzednie 500...

 

Leninowska i stalinowska Rosja byla wychwalana pod niebiosa przez francuskich intelektualistow. Ktorzy, tak sie jakos zlozylo, chwalili ja bezpiecznie mieszkajac w swoich wygodnych, kapitalistycznych domach we Francji. Jakos tego raju na ziemi nie chcieli doswiadczac na wlasnej skorze, historycy nie stwierdzili masowej emigracji profesorow paryskich uczelni na Wschod.

Posted

@merti

 

:) chyba nie do końca zrozumialeś przesłanie tego filmu :P

 

Gospodarka kapitalistyczna jest póki co najlepszym systemem jaki wymyślono i nie ma innej obecnie lepiej funkcjonującej gdyż nikt nie pokusił się o jej zastąpienie ideą jaka została zaproponowana w filmie, jedynie o jej ulepszenie nazwałbym.

 

Chodzi o istotę kredytu i sposób w jaki funkcjonują gospodarki oparte na idei zaciąganych kredytów w bankach. Nie będę streszczał od nowa filmu ;) chcesz oglądaj jeszcze raz :P, ale powoli i ze zrozumieniem.

 

 

pozdrowionka

Posted
ale powoli i ze zrozumieniem

 

Ja juz sie naogladalem i naczytalem. Ten film to nie jest zadne odkrycie, tego typu manipulacje w formie pisanej istnieja od jakichs 40-50 lat, jesli nie dluzej. To kolejna z nich, tylko duzo lepsza bo "zamaskowana", przynajmniej na poczatku. No i migaja obrazki, nie trzeba sie przebijac przez metny tekst.

 

Ten film sklada sie z dwoch czesci. Pierwsza z nich jest w duzej czesci oparta na faktach, jednak znacznie wyolbrzymionych i z podaniem tylko negatywnych cech systemu. Druga czesc to jak juz pisalem ideologiczny bzdet, niemozliwa do realizacji utopia oparta na debilnych zalozeniach.

 

Praktyczne wprowadzenie tego co proponuja autorzy filmu w zycie do murowana katastrofa. Pod wzgledem skutkow przypominajaca rewolucje komunistyczne. Czyli piekne zalozenia, ktore doskonale sprawdzaja sie w umyslach tworcow, tylko jakos zycie i ludzkie zachowanie nie chca sie "dostosowac". Nawet mimo eliminacji "elementu", pomimo lagrow i bezpieki. Nie chce dzialac i bankrutuje. A mialo byc tak pieknie...

 

Pogadaj z jakims ekonomista, tak wyszydzanym w tym filmie, to Ci wytlumaczy na czym polegaja te bledne zalozenia... Ja sie nie podejme, bo brak mi jednak gruntownej wiedzy zeby to jasno wylozyc, niemniej na swoch uzytek wiem "ossssochodzi"...

 

Ci sami ludzie gdyby produkowali cokolwiek, gdyby zaprząc takie szwadrony bankowców do jakiejkolwiek pracy

 

Takie myslenie doprowadzilo w ciagu poprzedniego wieku do smierci milionow ludzi. Przesadzam? Byc moze, ale nie az tak bardzo...

Posted

Szanowny merti,

 

absolutnie jak najbardziej się z Tobą zgadzam.

 

Jednak zapewne zgodzisz się ze mną, ze żyjąc w cywilizacji gdzie kredyty są na porządku dziennym, gdzie nie wyobrażamy sobie istnienia "innych" systemów gospodarek kapitalistycznych nie tak surowo i ściśle związanych z kredytem, trudno jest nam ocenić jak by to było. To jest swego rodzaju fantastyka, ale zawsze warto rozmawiać i analizować. Bierne przyglądanie się sytuacji i przyklaśnięcie temu co ma miejsce i kategoryczne zaprzeczenie temu że lepiej być nie może wydaje mi się być błędne.

 

Zauważ, że w filmie została zaprezentowana sytuacja kiedy rząd nie płaci tych milionów na odsetki spłacając zaciągniete kredyty bankom... które własnie "wyczarowują" te pieniądze (zapewne pamiętasz z filmu ze w obiegu znajduje się zaledwie 5% wszystkich pieniędzy jakie istnieją, 95% nie istnieje, jest sztucznym tworem, nie mającym odpowiednika w złocie, a tak jest dokładnie)ale sam tworzy pieniądze, które są przeznaczane na wszystkie publiczne wydatki. Wtedy ten cały dług publiczny, odsetki od tego, a są to milionowe wartości, nie wędrują do prywatnych banków ale są cały czas eksploatowane na bieżąco przez rząd: kredytodawcę i kredytobiorcę zarazem.

 

Bardzo ideologicznie podszedłem to tematu "zaprzęgnięcia szwadronów bankowców" do produkcji. Jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak wyglądałby świat gdyby kredyt nigdy nie istniał... gdyby nie istnieli bankierzy... jest to czysto hipotetyczna ideologia jednak gdyby każdy jedynie skupiał się na wyprodukowywaniu dóbr, badaniach, tworzeniu, to wszystko miało by od początku dziejów dokładnie taką wartość w pieniądzu ile by tych dóbr istniało, kto wie, może dziś wystarczyło by pracować 10 h w tygodniu, może mniej gdyż postęp technologiczny pozwalał by na to. maszyny produkowałyby żywność, odzież i wszelkie inne dobra na tak wysoko rozwiniętą technologicznie skalę że faktycznie było by to możliwe.

 

Puki co te szwadrony zbierają "dutki" i nawet gdy zbiorą ich w liczbie 1 - wydają kredytów w liczbie 10 i więcej. jest to swego rodzaju paradoks i ślepa uliczka. Trzeba ogromnej wyobraźni by to zrozumieć i wierzę ze widzisz to tak wyraźnie jak ja.

 

Oczywiście jest to fantastyka, jednak nigdy nie wolno przyjmować tego co jest za jedyną słuszną prawdę objawioną i nie próbować szukać jeszcze lepszych rozwiązań.

 

Puki co bankowość, kredyty, to również sytuacje typu oscylator (ArtB, Baksik, Gąsiorowski, kredyty argentyńskie itd. i jest potrzebna twarda ręka, która nad tym panuje, i napewno zgodzisz się ze mną w tym względzie)

polecam lekturę również tego przypadku sprzed roku:

 

Oscylator w Polbanku, czyli jak bez wysiłku zostać milionerem

 

Czy można zostać milionerem w ciągu weekendu? Jeszcze do niedawna tak, jeśli posiadało się konto w Polbanku, dużą sumę pieniędzy oraz odpowiednio dużo cierpliwości do klikania myszką. Polbank udostępniał bowiem w swoim systemie „funkcjonalność”, którą można porównać do znanego mechanizmu, zwanego oscylatorem.

 

Cała historia ma swój początek w lutym, kiedy to klient Polbanku, Pan Paweł, zauważył, że transakcje zlecane w czasie weekendu, z datą wykonania ustawioną na poniedziałek, są wykonywane w chwilę po ich zleceniu. Zaniepokojony sytuacją zawiadomił swój bank z nadzieją na szybką reakcję. Reakcja faktycznie była szybka, jednak udzielane przez pracowników banku odpowiedzi nie wyjaśniały sprawy. Twierdzili oni, że „dyspozycja przelewu zlecona (…) w dniu przypadającym na weekend jest realizowana z poniedziałkową datą waluty”. Bez znaczenia okazały się zrzuty ekranowe przesyłane przez Pana Pawła, które udowadniały, że saldo rachunku zmieniało się od razu.

 

Po lutowych perypetiach Pan Paweł zaczął dokładniej przyglądać się możliwościom oferowanym przez internetowy system obsługi transakcji Polbanku. I zauważył kolejną „ukrytą funkcjonalność”, tym razem dającą klientowi możliwość „pomnażania” swoich pieniędzy.

 

Klient otwierający konto w Polbanku otrzymuje dostęp do dwóch rachunków: gotówkowego i oszczędnościowego. Rachunek gotówkowy jest rachunkiem niskooprocentowanym, służącym przede wszystkim do zarządzania bieżącymi przepływami pieniężnymi. Rachunek oszczędnościowy jest natomiast wyżej oprocentowany, dając odsetki na poziomie 4,5% w skali roku. Na rynku nie ma zbyt wielu tak atrakcyjnie oprocentowanych lokat złotowych.

 

Pan Paweł, korzystając z odkrytej „funkcjonalności” systemu Polbanku, zaczął testować mechanizm przelewów. Mając określoną kwotę na koncie oszczędnościowym zlecił w piątek wykonanie przelewu z datą poniedziałkową na konto gotówkowe. Tak, jak się spodziewał, zlecenie z poniedziałkową datą wykonania zostało zrealizowane już w sobotę. Z rachunku oszczędnościowego zniknęła zlecona kwota pieniędzy, pojawiając się na rachunku gotówkowym. Pan Paweł dalej drążył temat i w sobotę rano wykonał operację odwrotną – przelał pieniądze z rachunku gotówkowego („G”) na oszczędnościowy („O”) z natychmiastową datą wykonania. Transakcja została wykonana od razu i na rachunku oszczędnościowym ponownie pojawiły się pieniądze. Pan Paweł zdecydował się powtórzyć obie operacje – najpierw przelał pieniądze z „O” na „G”, dając poniedziałkową datę wykonania. Tak jak poprzednio transakcja nie czekała do poniedziałku, ale została wykonana natychmiast. Potem dokonał przelewu z rachunku „G” na „O” z natychmiastową datą realizacji. Taki mechanizm został powtórzony przez Pana Pawła kilkanaście razy.

 

 

Efekt wszystkich operacji na pierwszy rzut oka trudno dostrzec. Kluczowym czynnikiem są tutaj daty wykonania transakcji oraz daty księgowania. Transakcje z opóźnionym terminem płatności (poniedziałkowym) zostaną zaksięgowane dopiero w poniedziałek, jednak rachunek zmieniały natychmiast. Zaraz potem wracały na rachunek pierwotny i tak w kółko. Przez to system księgowy Polbanku „widział” na rachunku „O” kolejne wpłaty, które były dokonywane wciąż tymi samymi pieniędzmi. I naliczał przez dwa dni (w sobotę i niedzielę) odsetki od o wiele większej kwoty pieniędzy, niż wynosiło saldo rachunku. Wszystko zależało od wytrwałości klienta banku. W ten sposób, jeśli Pan Paweł „naklikałby” przykładowo 500 przelewów na kwotę 10 tys. zł każdy, o opóźnionym terminie płatności, system transakcyjny Polbanku naliczałby oprocentowanie od 5 mln zł, zamiast od salda wynoszącego 10 tys. zł. Przy oprocentowaniu w skali 4,5% rocznie, dwudniowe odsetki wyniosłyby 1250 zł. Suma nie do pogardzenia jak na jeden weekend. Można sobie wyobrazić, że sprytny klient mógłby zaciągnąć kilkumilionowy kredyt w banku i za pomocą takich pieniędzy zarobić nawet miliony złotych odsetek.

 

Ostatecznie wszystkie zlecone w czasie weekendu transakcje bilansowały się w poniedziałek, a rachunek Pana Pawła wzbogacał się o odsetki naliczane od milionów złotych, zamiast od niewielkiego salda rachunku.

 

Być może nie musielibyśmy opisywać całej sprawy, gdyby nie zadziwiająca bezczynność pracowników Polbanku. Pan Paweł jest z natury uczciwym człowiekiem, zawiadomił więc bank o odkrytej „nowej funkcjonalności” już na początku marca. Niestety w odpowiedzi na złożoną reklamację dowiedział się tylko, że „procedura księgowań przebiega w powyższy sposób ze względu funkcjonalność usługi bankowości internetowej Polbank24 podczas weekendu tj. podczas dni, które nie są dniami roboczymi.” Korespondencja mailowa Pana Pawła z bankiem trwała przez cały marzec. Pracownicy banku upierali się przy swoim stanowisku, twierdząc, że wszystko jest w porządku. Było to o tyle dziwne, że, jak dowiedział się Pan Paweł w jeden z marcowych poniedziałków, odsetki należne mu wynoszą niemal 900 zł. Tymczasem saldo konta Pana Pawła nie przekraczało w marcu nigdy 23 tys. zł. Aby zarobić taką sumę odsetek Pan Paweł musiałby trzymać taką kwotę na rachunku w Polbanku niemal rok!

 

Ostatecznie Polbankowi udało się usunąć możliwość zastosowania „oscylatora” w ostatnich dniach marca. Niestety usunięcie mechanizmu „oscylatora” z systemu banku zostało wykonane w sposób typowo „tymczasowy”, poprzez zablokowanie możliwości wykonywania transakcji z datami weekendowymi. Tym samym klient banku jest zmuszany zgadzać się na to, że transakcje, tylko wewnętrzne, wykonywane są tylko w dni robocze. Mimo, że regulamin prowadzenia konta nie wprowadza takich ograniczeń.

 

Bankowość elektroniczna, mimo już kilkunastoletniej historii w Polsce, wciąż pozostaje nowym kanałem transakcyjnym i bywa traktowana mniej ufnie, niż tradycyjne kanały bankowości. „Funkcjonalności” jakie udostępniał system Polbanku na pewno nie przysłużą się do wzrostu zaufania do tego typu rozliczeń. Jednak jest jeszcze ważniejszą sprawą, nad którą należałoby się zastanowić, jest bezpieczeństwo pieniędzy zgromadzonych w banku. Czy poprzez tego typu „funkcjonalności” bank nie mógł narazić się na straty finansowe? Co nastąpiłoby w sytuacji, gdyby jego klienci na szerszą skalę zechcieli zastosować opisane w artykule możliwości? Czy nie naraziłoby to na zagrożenie także pieniędzy wszystkich pozostałych klientów banku?

 

Zastanawiająca jest także opieszałość w reakcji banku na reklamacje przekazywane przez jego klienta. Najprostszym tymczasowym rozwiązaniem sytuacji, które mógł zastosować bank, byłoby zablokowanie działania systemu w czasie weekendu, aby nie narazić się na efekty związane z zastosowaniem „oscylatora”. Tym bardziej, że możliwość takiej blokady daje bankowi regulamin prowadzenia kont. Jednak wtedy bank mógłby być narażony na innego rodzaju zagrożenie – system transakcyjny nie byłby dostępny dla klientów w ciągu weekendu, co na pewno spotkałoby się z ich dużym niezadowoleniem.

 

Niestety, sposób rozwiązania sytuacji nie wystawia najlepszego świadectwa Polbankowi. Zastosowane rozwiązanie jest typowo tymczasowe i powoduje kolejne ograniczenie funkcjonalności konta. Takie „ułatwianie” życia żadnemu klientowi raczej się nie spodoba.

 

Przedstawiciele banku nie chcieli na razie komentować całej sprawy. W informacji otrzymanej od Pawła Maliszewskiego, dyrektora departamentu marketingu i PR Polbanku możemy jedynie przeczytać, że „bank prowadzi postępowanie wyjaśniające w ww. sprawie, w związku z czym nie jest możliwe podanie jakichkolwiek informacji z nią związanych”.

 

Banki to jak powyższy przykład doskonale ukazuje... przelewanie z pustego w próżne... nie powstanie dzięki temu szpital, nowa technologia, nowy lek, nowa myśl technologiczna. Banki są genialne, ale dla bankierów. To jest sztuczne kreowanie pieniądza na w zapisie bankowym. Ten przykład w pewnym stopniu obrazuje absurd "bankowości". Gospodarka która raz podpisała ten pakt z diabłem, raczej nie jest w stanie się już z tego wyplątać, jest ciągle na uwięzi i musi płacić odsetki, ale nie sobie tylko bankierom.

 

Zostało to doskonale opisane w filmie. Przypadek Argentyny sprzed lat ukazuje jak ten nadmuchany balon w pewnym momencie może wybuchnąć. Ludzie szturmują nagle banki chcąc wycofać pieniądze, gdyż są przekonani ze tam są... panika... a samych pieniędzy jest wtedy w bankach zaledwie garstka... wszystko jest sztucznie "wykreowane" na zapisach bankowych nadmuchane... analiza tej sytuacji wymaga większej wiedzy niż moja na temat ekonomii i bankowości choć coś tam z lat studiów jeszcze mi zostało jednak mimo wszystko dyskusje na ten temat uważam za bardzo cenne, bo są potrzebne. Sami kreujemy nasza rzeczywistość a jako część tej rzeczywistości mamy prawo ją popierać lub zastanawiać się nad jej... absurdem...

 

pozdrawiam

Posted

Tam gdzie są pieniądze zawsze są przekręty. Ludziom nie wystarczają miliony muszą mieć miliardy i władzę - stąd wojny i cierpienie na świecie. Jeden pojedyńczy człowiek może sprawić że zginą miliony ale co gorsze tego jednego psychola słucha wojsko które ślepo zabija i nieważne czy stary, młody, kobieta czy też dziecko trzeba wypełnić rozkaz wodza i zabić dla zaspokojenia jego chorej żądzy. Ludzka mentalność nigdy się nie zmieni i nawet wojna totalna z użyciem broni nuklearnej i wyginięciem 90% ludzkiej populacji tego nie zmieni ani przyszłych apokaliptycznych pokoleń nie nauczy :-(

Posted
Tam gdzie są pieniądze zawsze są przekręty. Ludziom nie wystarczają miliony muszą mieć miliardy i władzę - stąd wojny i cierpienie na świecie. Jeden pojedyńczy człowiek może sprawić że zginą miliony ale co gorsze tego jednego psychola słucha wojsko które ślepo zabija i nieważne czy stary, młody, kobieta czy też dziecko trzeba wypełnić rozkaz wodza i zabić dla zaspokojenia jego chorej żądzy. Ludzka mentalność nigdy się nie zmieni i nawet wojna totalna z użyciem broni nuklearnej i wyginięciem 90% ludzkiej populacji tego nie zmieni ani przyszłych apokaliptycznych pokoleń nie nauczy :-(

 

zgadzam sie w 100% pieniadze = władza , w tych czasach majac odpowiednie srodki jestesmy w stanie zalatwic doslownie wszystko korupcja jest na kazdym kroku - ale tak bylo jest i bedzie na wieki wiekow amen . od razu przypominaja mi sie slowa Magika z Paktofoniki (Ś.P.):

 

"Trwa pościg za kasą, pozycją, dupami gdzie ludzie rozminęli się z wartościami"

 

święte słowa piosenka z 2000r :-) a świat sie nic nie zmienil ;p

Posted
absolutnie jak najbardziej się z Tobą zgadzam.

 

Ja tez sie z Toba zgadzam, bardzo dobry post.

Z ulga go przeczytalem, jednak nie jestes antykapitalista. :P

 

Mozemy jak najbardziej sobie pewne rzeczy wyobrazac. Jednak w roznych miejscach i roznych czasach ludzie probowali wymyslac rozne systemy, i jak to tej pory sprawdzil sie ten obecny, mimo wszystkich swoich wad. Myslec nad alternatywami oczywiscie mozna, byle tylko nie probowac ich na sile wprowadzac, bo to zawsze konczy sie wielkim cierpieniem.

 

Jesli chodzi o przywolana w innym poscie Argentyne, to setki ksiazek juz napisano i nie ma sensu rozpoczynac dyskusji na ten temat. Sprawa byla dosc skomplikowana w kazdym razie, w polowie byli winni sami Argentynczycy.

 

A, jeszcze jedno. Kapitalizm w obecnym ksztalcie to jedyny system gospodarczy, w ktorym istnieje "zawod" domeniarza. Wiec mimo wszystko trzymajmy kciuki :)

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.