Jump to content

Nieprawidłowy adres abonenta domeny we whois.pl


Recommended Posts

Posted

Witam

 

Pytanie teoretyczne. W przypadku domen .pl można ukryć dane abonenta.

Co natomiast grozi abonentowi, jeśli upubliczni swoje dane, ale poda nieprawidłowy adres (adres fikcyjny, nieaktualny lub niepełny).

Czy są jakiekolwiek sytuacje, gdy NASK kontaktuje się bądź wysyła korespondencję listowną poprzez ten adres? Czy w przypadku cudzych roszczeń, NASK wydaje adres z whois i co dzieje się, jeśli list nie dotrze?

Inaczej mówiąc - czy można wpędzić się w jakiekolwiek tarapaty podając nieprawidłowy adres (poza sytuacją, gdy NASK/rejestrator prosi o uaktualnienie danych - takich przypadków nie znam w praktyce ani nie są one dotkliwe).

Posted (edited)
Witam

 

Pytanie teoretyczne. W przypadku domen .pl można ukryć dane abonenta.

Co natomiast grozi abonentowi, jeśli upubliczni swoje dane, ale poda nieprawidłowy adres (adres fikcyjny, nieaktualny lub niepełny).

Czy są jakiekolwiek sytuacje, gdy NASK kontaktuje się bądź wysyła korespondencję listowną poprzez ten adres? Czy w przypadku cudzych roszczeń, NASK wydaje adres z whois i co dzieje się, jeśli list nie dotrze?

Inaczej mówiąc - czy można wpędzić się w jakiekolwiek tarapaty podając nieprawidłowy adres (poza sytuacją, gdy NASK/rejestrator prosi o uaktualnienie danych - takich przypadków nie znam w praktyce ani nie są one dotkliwe).

 

Kolego,

 

Podanie nieprawdziwych danych to doskonała droga do utraty domeny.

 

W przypadku sporu sądowego, bedą pisali do Ciebie na adres zamieszczony w WHOIS. Korespondencja nie dotrze, więc Sąd może ustanowić kuratora do doręczeń, czyli innymi słowy następne listy z Sądu będą trafiały do... Sądu... i tam będą na Ciebie czekały.

 

Możesz w taki sposób przegrać sprawę i nawet nie będziesz się mógł odwołać, bo nie będziesz wiedział że przegrałeś...

 

Podobna sytuacja jest z nieodbieraniem listów poleconych - wielu ludziom wydaje się, że jak nie odbiorą listu z sądu to sprawy nie będzie. Otóż niodebranie listu poleconego (dwukrotne avizo) oznacza dla sądu, że korespondencja została doręczona. Skutecznie doręczona.

 

Co osiągniesz, podając nieprawdziwy adres? IMHO nic.

Edited by endrju
Posted (edited)

Uprzedziles mnie endrju, bo chcialem mniej wiecej to napisac, ale jest nawet jeszcze gorzej niz piszesz:

 

Jesli ktos zlozy arbitraz o te domene, to dostajesz list na adres z whois od sadu arbitrazowego z pytaniem czy sie bedziesz bronil. jesli nie odpowiesz na ten list w ciagu 2 tygodni, to nask rozwiazuje z Toba umowe, co oznacza: domena jest Ci automatycznie odbierana i przechodzi w posiadania tego kto zlozyl o arbitraz.

 

To jest takie proste.

 

Wiec: Rownie dobrze moglbys wogole nie rejestrowac tej domeny.

Edited by Alexis
Posted
Podobna sytuacja jest z nieodbieraniem listów poleconych - wielu ludziom wydaje się, że jak nie odbiorą listu z sądu to sprawy nie będzie. Otóż niodebranie listu poleconego (dwukrotne avizo) oznacza dla sądu, że korespondencja została doręczona. Skutecznie doręczona.

Z doręczeniem nie koniecznie musi tak być.

Mam w podobnej sprawie zgoła odmienne doświadczenia z pomyślnym finałem sądowym.

Ale to opowieść na inną okazję :)

Posted (edited)
Z doręczeniem nie koniecznie musi tak być.

Mam w podobnej sprawie zgoła odmienne doświadczenia z pomyślnym finałem sądowym.

Ale to opowieść na inną okazję :)

 

Oczywiście że cuda się zdarzają, niemniej jednak przedstawiłem najgorszy scenariusz.

 

Nie będę przytaczał cytatów z KPC i KPA, to może każdy wygooglać, ale zwracam uwagę na nowelizację KPC właśnie w zakresie doręczeń (która weszła w życie dokładnie miesiąc temu, 19 kwietnia 2010).

 

Executive summary jest tutaj

Edited by endrju
Posted
... zwracam uwagę na nowelizację KPC właśnie w zakresie doręczeń (która weszła w życie dokładnie miesiąc temu, 19 kwietnia 2010).

To może zmienić postać rzeczy.

Moje doświadczenia są znacznie starsze a mój ( świętej pamięci ) prawnik dokopał się do - jak się okazało - aktualnych przepisów z okresu międzywojennego ( bodajże z 1928 r. ) :)

Posted (edited)
[...] jesli nie odpowiesz na ten list w ciagu 2 tygodni, to nask rozwiazuje z Toba umowe, co oznacza: domena jest Ci automatycznie odbierana i przechodzi w posiadania tego kto zlozyl o arbitraz.

[...]

 

 

Zastanawiam się czy kwestia ta nie ma odstępstw jakowyś jeśli list, o którym mowa przesłany byłby pocztą tradycyjną ... Przecież nie każdy mieszka w Polsce a nie każda firma posiadająca domenę "pl" to firma polska. Poczta Polska jaka jest każdy widzi ...

Edited by yarowa
Guest Michal
Posted (edited)
Jesli ktos zlozy arbitraz o te domene, to dostajesz list na adres z whois od sadu arbitrazowego z pytaniem czy sie bedziesz bronil. jesli nie odpowiesz na ten list w ciagu 2 tygodni, to nask rozwiazuje z Toba umowe, co oznacza: domena jest Ci automatycznie odbierana i przechodzi w posiadania tego kto zlozyl o arbitraz.

Na 100%? Gdzie o tym można przeczytać?

 

Jeżeli tak, to wygląda na to, że wystarczy znaleźć domenę ze złym adresem i przejąć ją w prosty sposób.

Edited by Michal
Posted
Na 100%? Gdzie o tym można przeczytać?

 

Jeżeli tak, to wygląda na to, że wystarczy znaleźć domenę ze złym adresem i przejąć ją w prosty sposób.

 

 

Myślę, że niebagatelną sprawą jednak powinno być uzasadnienie, którym pozywający motywuje wniosek ...

Przed momentem w innym Dziale napisałem o domenie na aukcji Allegro, która prawdopodobnie ma wpisaną wadliwie nazwę ulicy ... Błąd ludzki po prostu. Nie sądzę, żeby można było na takim koniku pojechać i odbierać domeny.

Posted (edited)
Jeżeli tak, to wygląda na to, że wystarczy znaleźć domenę ze złym adresem i przejąć ją w prosty sposób.

 

Teoretycznie tak dokladnie jest. W praktyce musisz uzasadnic w sposob wiarygodny, ze posiadasz prawa do tej domeny, aby sad arbitrazowy zablokowal domene w nask (do czasu zakonczenia arbitrazu albo uplywu 2 tygodni bez twojej odpowiedzi) i naniosl tam twoje dane jako backup.

Edited by Alexis
Posted (edited)
Teoretycznie tak dokladnie jest. W praktyce musisz uzasadnic w sposob wiarygodny, ze posiadasz prawa do tej domeny, aby sad arbitrazowy zablokowal domene w nask (do czasu zakonczenia arbitrazu albo uplywu 2 tygodni bez twojej odpowiedzi) i naniosl tam twoje dane jako backup.

 

Należy rozróżnić dwa odrębne zagadnienia:

 

1. Sąd polubowny albo Sąd Powszechny uznaje, że Abonent naruszył prawa strony pozywającej (powoda) i nakazuje przekazanie domeny. I jeśli orzeczenie ma klauzule wykonalności (zawsze nadawaną przez sąd powszechny) to domena jest "przekazywana" o ile spełnione są warunki wymienione na stronie NASK.

 

2. ze względu na brak zapisu na sąd polubowny, domena jest usuwana (następuje rozwiązanie umowy między NASK a Abonentem) i staje się dostępna do rejestracji.

 

Tak wynika z zasad publikowanych na stronie dns.pl

 

Jedynie "Prawomocne orzeczenie sądu polubownego lub sądu powszechnego, stwierdzające naruszenie praw powoda w wyniku rejestracji i używania nazwy domeny internetowej, stanowi podstawę do wypowiedzenia przez NASK Umowy Abonentowi oraz rejestracji nazwy domeny na rzecz powoda."

 

Innymi słowy: brak zapisu na sąd polubowny nie jest podstawą do przekazania domeny na rzecz powoda

Edited by endrju
Posted
Zastanawiam się czy kwestia ta nie ma odstępstw jakowyś jeśli list, o którym mowa przesłany byłby pocztą tradycyjną ... Przecież nie każdy mieszka w Polsce a nie każda firma posiadająca domenę "pl" to firma polska. Poczta Polska jaka jest każdy widzi ...

A poczta polska nie ma czasem w ofercie przekierowania listów na inny adres?

Posted
Należy rozróżnić dwa odrębne zagadnienia:

 

 

 

Innymi słowy: brak zapisu na sąd polubowny nie jest podstawą do przekazania domeny na rzecz powoda

 

Co więcej nawet prawomocne orzeczenie Sadu Arbitrażowego nie jest powodem do powyższego .Prawda ?

Posted
Co więcej nawet prawomocne orzeczenie Sadu Arbitrażowego nie jest powodem do powyższego .Prawda ?

 

 

Regulamin Sądu Arbitrażowego przy PIIT mówi wyraźnie, że w ramach pozwu powód określa "żądanie stwierdzenia, że Pozwany w wyniku zawarcia umowy o utrzymywanie nazwy

domeny internetowej naruszył prawa Powoda;"

 

Innymi słowy, analizując literalnie Regulamin Sądu, jedyne żądanie które może dochodzić powód to stwierdzenie, że pozwany naruszył prawa powoda. Regulamin Sądu Arbitrażowego w obecnym brzmieniu nie pozwala więc na żądanie uznania, kto jest uprawniony do rejestracji domeny, a jedynie kto nie jest uprawniony. To wynika bezpośrednio z treści Regulaminu.

 

Powyższe nie zmienia faktu, że zapis na stronie dns.pl ma brzmienie Prawomocne orzeczenie sądu polubownego lub sądu powszechnego, stwierdzające naruszenie praw powoda w wyniku rejestracji i używania nazwy domeny internetowej, stanowi podstawę do wypowiedzenia przez NASK Umowy Abonentowi oraz rejestracji nazwy domeny na rzecz powoda.

 

I znowu analizując literalnie brzmienie stanowiska NASK, nie wymaga się, aby Sąd orzekł czy powód ma prawo do rejestracji nazwy na jego rzecz, co nie znaczy, że NASK nie może tego zrobić. Rejestracja nazwy na rzecz powoda nie musi więc wynikać z orzeczenia sądu (bo nie może), ale stanowiska NASK wyrażonego w witrynie internetowej.

Posted
2. ze względu na brak zapisu na sąd polubowny, domena jest usuwana (następuje rozwiązanie umowy między NASK a Abonentem) i staje się dostępna do rejestracji.

 

Jeżeli abonentem domeny jest osoba fizyczna i nie podpisze klauzuli arbitrażowej skutkuje to... niczym. Popraw mnie endrju jak jest inaczej.

Posted (edited)
A poczta polska nie ma czasem w ofercie przekierowania listów na inny adres?

 

 

Może i ma taką ofertę, ale nic z tego nie wynika gdyż firma [lub osoba fizyczna] posiadająca stały i jedyny adres poza Polską powinna po prostu otrzymać list w odpowiednim terminie jeśli ma odnieść się do jego treści w odpowiednim terminie albo w ogóle się do niego odnieść. Gdzie w takim wypadku poczta przekieruje korespondencję? Na Berdyczów chyba nie ... a może i tak ...

Edited by yarowa
Posted (edited)
Jeżeli abonentem domeny jest osoba fizyczna i nie podpisze klauzuli arbitrażowej skutkuje to... niczym. Popraw mnie endrju jak jest inaczej.

 

Zacznijmy od tego że osoba fizyczna nie jest tożsama z konsumentem. Tutaj mówimy o prawach konsumenta. Jeśli ktos jest osobą fizyczną to niekoniecznie będzie automatycznie w przypadku sporu o domenę traktowany jako konsument. Ba, nawet przedsiębiorca w pewnych sytuacjach może być traktowany jako konsument.

 

No więc wracając do naszego konsumenta:

 

Regulamin NASK mówi, że:

 

22.

W przypadku wystąpienia osoby trzeciej do Sądu Polubownego przeciwko Abonentowi z żądaniem opartym na stwierdzeniu, że Abonent w wyniku zawarcia lub wykonywania Umowy naruszył prawa tej osoby, Abonent doręczy Sądowi Polubownemu podpisany zapis na Sąd Polubowny w terminie wskazanym w wezwaniu do podpisania tego zapisu.

23.

Niepodpisanie zapisu, o którym mowa w punkcie poprzedzającym, powoduje rozwiązanie Umowy po upływie terminu trzech miesięcy od daty wyznaczonej na podpisanie zapisu, przy czym termin ten ulega skróceniu do daty zakończenia okresu rozliczeniowego, wyznaczonego na podstawie Cennika, jeżeli ta data wypada przed końcem trzech miesięcy od daty wyznaczonej na podpisanie zapisu. W przypadku poinformowania NASK, w trakcie biegu terminu, o którym mowa w zdaniu poprzedzającym, przez Sąd Polubowny o doręczeniu temu Sądowi podpisanego zapisu, skutek w postaci rozwiązania Umowy nie następuje.

 

Jednocześnie art. 385 punkt 3 KC mówi, że:

 

W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności

23) wyłączają jurysdykcję sądów polskich lub poddają sprawę pod rozstrzygnięcie sądu polubownego polskiego lub zagranicznego albo innego organu, a także narzucają rozpoznanie sprawy przez sąd, który wedle ustawy nie jest miejscowo właściwy.

 

co określa czy taka klauzula jest zgodna z prawem czy nie.

 

Swoją drogą polecam art. w Rzepie, który temat dość szczegółowo opisuje, konkludując że

Mocno nadużywana praktyka kwalifikowania określonych zapisów jako klauzul abuzywnych wyłącznie na podstawie ich (często bezrefleksyjnego) odniesienia do katalogu z art. 3853 k. c. musi więc budzić uzasadnione wątpliwości.

 

Odmawiając zapisu na Sąd Polubowny, należy rozważyć, czy później Sąd Powszechnym który będzie ewentualnie rozstrztygał spór pomiędzy (byłym) Abonentem a NASK, nie będzie dokonywał podobnej interpretacji, tj. stawiał interes ochrony praw osób trzecich ponad interes konsumenta, pomimo, że znowu analizując literalnie KC, taka klauzula w umowie była niedozwolona.

Edited by endrju

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.