Jump to content

Walka Szpilka- Taras Bidenko początek dziś godz. 23.00 na Polsacie


Recommended Posts

Posted

Na kogo stawiacie ? :)

 

Szczerze pisząc tak za bardzo nie znam przeciwnika Szpilki, ale patriotycznie jestem za Polakiem, mimo iż nie bardzo mi odpowiada jego postawa i charakter, ale dobry bokser chyba taki musi być...

Posted

Nie mówię, ze to będzie spacerek ale walka odbędzie się w Polsce, Szpilka jest nabuzowany a Bidenko nie trenował przez pół ostatniego roku.

Posted

Argumenty są po stronie Szpilki, mam nadzieję że wygra Bidenko.

 

 

A kuda Ty żywiosz ? ;)

 

Ja podobnie do yarowa myślę, że szpilka wygra choćby dlatego, że bidenko miał pół roku przerwy w boksie a wiem co znaczy mieć tyle przerwy i jak kondycja leci :(

 

Mimo to, trzeba pamiętać, że bidenko przegrał 5 walk w swojej karierze ale walczył z czołówką wagi ciężkiej...

 

Pozdrawiam

 

mlm

Posted

A kuda Ty żywiosz ? ;)

W sumie w po części również jestem Ukaińcem, ale w konfrontacji zawodnik cywilizowany kontra niecywilizowany zawsze będę po stronie tego pierwszego. Generalnie uważam, że za bardzo napompowano balon pod tytułem Szpilka i pęknie on na pierwszym, lepszym zawodniku, ale jak będzie to zobaczymy.

  • Like 2
Posted (edited)

Argumenty są po stronie Szpilki, mam nadzieję że wygra Bidenko.

Nie każdy ma taką odwagę napisać tak jak Ty ... :-)

 

Ja się z tym zgadzam. Mam dużo uznania dla zdolności managerskich p. Wasilewskiego, bo potrafił stworzyć modę na boks zawodowy w Polsce mając w sumie niewiele poważnych argumentów, głównie osobę Krzysztofa Włodarczyka. Pozostali zawodnicy (m.in. Kołodziej, Wawrzyk, Jackiewicz) mają pompowane rekordy w walkach z kelnerami z mniej (Czechy, Węgry, Litwa) lub bardziej (rózni Afrykanie) egzotycznych boksersko krajów. Mówiąc szczerze mnie z całej jego grupy (pomijając Włodarczyka) najbardziej podoba się czarnoskóry Polak Ugonoh (o ile nie przekręciłem nazwiska).

 

Co do Szpilki, to moim zdaniem boks jest czymś więcej niż łomotaniną i wymaga także wyobraźni (nie chcę używać słowa "inteligencji", ale ono też się nasuwa) i własnie Szpilka, podobnie jak Kostecki sprawiają wrażenie walczących na zasadzie "byle mocniej mu przyłożyć". A to za mało gdy się chce być klasowym bokserem. Zauważcie, że bokserzy promowani według takiej samej metody jak w

Polsce robi to Wasilewski, czyli "mistzrowie" ze stajni Sauerlanda, tacy jak Marco Huck, czy Artur Abraham, też przegrywają, gdy trafiają na prawdziwych mistrzów nie tylko bijących mocno ale i myślących.

 

Reasumując: Szpilka (podobnie Kostecki) mają coś co sprawia, że trudno im kibicować.

 

Edit:

Równolegle na Polsacie Extra jest gala Franka Warrena w Anglii. Zauważcie w jaki sposób (z dużą zaciętością, ale nawet początkujący z dużymi bokserskimi umiejętnościami) i z kim (nie ma "kelnerów" z Czech) walczą bokserzy z jego stajni. I nie ma tego pompowania balonu. Aż przyjemnie się ogląda.

Edited by andrasz
Posted (edited)

 

 

 

Ja się z tym zgadzam. Mam dużo uznania dla zdolności managerskich p. Wasilewskiego, bo potrafił stworzyć modę na boks zawodowy w Polsce mając w sumie niewiele poważnych argumentów, głównie osobę Krzysztofa Włodarczyka. Pozostali zawodnicy (m.in. Kołodziej, Wawrzyk, Jackiewicz) mają pompowane rekordy w walkach z kelnerami z mniej (Czechy, Węgry, Litwa) lub bardziej (rózni Afrykanie) egzotycznych boksersko krajów. Mówiąc szczerze mnie z całej jego grupy (pomijając Włodarczyka) najbardziej podoba się czarnoskóry Polak Ugonoh (o ile nie przekręciłem nazwiska).

 

Co do Szpilki, to moim zdaniem boks jest czymś więcej niż łomotaniną i wymaga także wyobraźni (nie chcę używać słowa "inteligencji", ale ono też się nasuwa) i własnie Szpilka, podobnie jak Kostecki sprawiają wrażenie walczących na zasadzie "byle mocniej mu przyłożyć". A to za mało gdy się chce być klasowym bokserem. Zauważcie, że bokserzy promowani według takiej samej metody jak w

Polsce robi to Wasilewski, czyli "mistzrowie" ze stajni Sauerlanda, tacy jak Marco Huck, czy Artur Abraham, też przegrywają, gdy trafiają na prawdziwych mistrzów nie tylko bijących mocno ale i myślących.

 

Kostecki to już ma tak napompowany rekord, że zaraz pęknie sam z siebie. ;) Choć jedno, co trzeba przyznać Kosteckiemu to ogromna wiedza, naprawdę zna się na boksie jak mało kto. Taka strategia jaką ma polski "Don King" Wasilewski nie służy przede wszystkim samym zawodnikom bo zamyka im (celowo) drogę na zagranicznych ringach i szansę na prawdziwą karierę w walkach z prawdziwymi zawodnikami, choćby ostatnia sprawa z szantażowaniem przedłużeniem kontraktu Zimnocha. Poźniej tacy zawodnicy po obiciu 40 kelnerów i emerytów kończą karierę i sami nie wiedzą jakimi byli bokserami.

Edited by Pan_Grzegorz
Posted (edited)

Pompują te rekordy co zrobić.

 

Jedyny gość, którego wszyscy pamiętają i z pewnością nie dmuchał sztucznie balonika tylko ostro napierał :P to był on:

 

https://www.youtube.com/watch?v=g-478QGV9pc

 

Gdyby dzisiaj był w wieku Szpilki, to ranking dzisiejszego boksu byłby taki: Najpierw ten gość z obrazka po prawej stronie a potem długo, długo, długo nic ... ;)

 

https://www.youtube.com/watch?v=g-478QGV9pc

Edited by mlm
Posted

A wracając na nasze podwórko (tudzież pole - w zależności kto czyta), co myślicie o Masternaku?

Moim zdaniem nie ma talentu do boksu, a wszystko co osiągnął, to kwestia ogromnej pracy i determinacji. Jest zbyt sztywny (chociaż i tak bardziej elastyczny od "drewnianego" Kołodzieja). Z pewnością korzystne dla niego jest jego przejście do Sauerlanda, nawet nie wiem, czy bardziej od samego promotora obecność i doświadczenie Gmitruka (nr. 1 wśród polskich trenerów!!!). Myślę, że jego szczytem możliwości są "pasy" Mistrza Europy, czy coś w stylu "Baltic International".

Posted (edited)

 

Moim zdaniem nie ma talentu do boksu, a wszystko co osiągnął, to kwestia ogromnej pracy i determinacji. Jest zbyt sztywny (chociaż i tak bardziej elastyczny od "drewnianego" Kołodzieja). Z pewnością korzystne dla niego jest jego przejście do Sauerlanda, nawet nie wiem, czy bardziej od samego promotora obecność i doświadczenie Gmitruka (nr. 1 wśród polskich trenerów!!!). Myślę, że jego szczytem możliwości są "pasy" Mistrza Europy, czy coś w stylu "Baltic International".

 

On mi właśnie wygląda na takiego prawdziwego rzemieślnika, a co do talentu, sam nie wiem - rusza się całkiem nieźle, szybkość ma też niczego sobie. Wiadomo jest pięściarzem, a nie młotkowym, jak dr Wladimir... :D

 

 

Edit: A Kołodziej jak się dziś popisuje skubany...

Edited by exallwave
Posted (edited)

On mi właśnie wygląda na takiego prawdziwego rzemieślnika, a co do talentu, sam nie wiem - rusza się całkiem nieźle, szybkość ma też niczego sobie. Wiadomo jest pięściarzem, a nie młotkowym, jak dr Wladimir... :D

 

Oglądałem go w jednej tylko walce. Chyba w ostatniej, którą odbył [z Corbinem chyba ...]. Nie było fajerwerków ale mi się nawet podobał pięściarsko. [Gujańczyk 2 razy leżał].

Do tej pory traktowałem go raczej jak metroseksualnego i trochę jakby ... zmanierowanego [?] chłopczyka ale może to z powodu specyficznego stylu jego wypowiedzi.

Ma u mnie plus za to, że bardzo ceni A. Gołotę :D [zresztą był jego sparrigpartnerem choć to nie waga najcięższa].

Edited by yarowa
Posted (edited)

Pewnie wygra Szpilka, ale przyznam się, że nie lubię Szpilki za tę całą uliczno-dresiarsko-kibolską agresję, ale może to tak u pięściarzy działa na plus.

 

Zachowanie Szpilki utrudnia mi identyfikację z nim.

Również byłem kibolem. Tej samej drużyny ale w innych czasach [przednożowomaczetowych]. Nadal jestem kibicem.

Rozumiem jego przywiązanie do wartości wyznawanych przez tę subkulturę ale nie odpowiada mi jego styl bycia ale to jego styl i nic mi do tego. Wolałbym, żeby miał inny ale ma taki jaki ma.

 

Jednak, i tak wykonał wielką nad sobą pracę [i wykonano nad nim]. Był raczej na dnie.

 

Kiedy patrzę na te utarczki pomiędzy nim a Zimnochem to jedno jedyne co mi przychodzi do głowy, że jeśli przyjaźń [może to za mocne słowo] przeradza się w nienawiść, to powód

nazywa się kobietą :)

 

 

Tak jak napisałem, we wstępie

bardzo trudno mi kibicować Szpilce ale nie mogę inaczej :). Życzę mu Mistrza Świata. nawet, jeśli nie jest człowiekiem takim, jakim chciałbym aby był.

Nawet jeśli nie jest jeszcze bokserem, który na to zasługuje.

Edited by yarowa
Posted (edited)

Może to tylko moje odczucie i nadinterpretacja,

ale patrząc na grę ciała Ukraińca, m.in. gęste raz po raz tłumaczenie się Szpilce, i rozkładanie rąk, że "co on Biodenko może zrobić",

uważam, że symulował.

 

Każdy człowiek jest inny i ja nie tłumaczyłbym się raz po raz za moje kolano. Uważam, że jeśli ktoś faktycznie nie może walczyć to za cały komentarz i tłumaczenie, wystarczy stan w jakim on się znajduje a nie tłumaczenie obserwatorom ciężkiego stanu, w jakim się znajduje.

 

Nie trenował pół roku. Do Rzeszowa przybył bez butów.

 

Dostał po gębie i się zachwiał. I odechciało mu się walki.

 

Kolano? Po interwencji lekarza i usztywnieniu/zamrożeniu kolana, ani myślał [nawet spróbować] walczyć.

Edited by yarowa
Posted

Właśnie [a powyżej miało być oczywiście: "mowa ciała" a nie "gra ciała" ;)]:

 

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/874261,walka-szpilka-bidenko-ukrainiec-symulowal-kontuzje,id,t.html

Nie bardzo rozumiem dlaczego za symulanctwo kara się odebraniem części gaży to zwykła zachęta do takiego zachowania. Za symulowanie kontuzji i wykrycie środków dopingujących powinno karać się niewypłaceniem całości gaży oraz wytoczyć proces o zwrot kosztów organizacji gali.

  • Like 1
Posted (edited)

Nie bardzo rozumiem dlaczego za symulanctwo kara się odebraniem części gaży to zwykła zachęta do takiego zachowania. Za symulowanie kontuzji i wykrycie środków dopingujących powinno karać się niewypłaceniem całości gaży oraz wytoczyć proces o zwrot kosztów organizacji gali.

 

Trafna uwaga. Ktoś poniósł ogromne koszty a symulantowi kaska leci. W przypadku udowodnienia dopingu, powinien być jeszcze proces dodatkowy w sprawie pozyskania i zastosowania takich środków. I zastosowanie odpowiednich okresów dyskwalifikacjach [łącznie z "dożywotnim"]. Są dyscypliny, gdzie w zasadzie "bierze" każdy, a na kogo wypadnie na tego bęc ale to nie zwalnia federacji sportowych od dążenia do czystości w sporcie, na tyle maksymalnie na ile w danym momencie jest to możliwe.

Edited by yarowa
Posted

Nie bardzo rozumiem dlaczego za symulanctwo kara się odebraniem części gaży to zwykła zachęta do takiego zachowania. Za symulowanie kontuzji i wykrycie środków dopingujących powinno karać się niewypłaceniem całości gaży oraz wytoczyć proces o zwrot kosztów organizacji gali.

Jaka gala, taka symulacja ;-)

Pisałem wczoraj o równoległej gali Franka Warrena i po obejrzeniu dużych fragmentów obu (przerzucałem kanały, często na jednej była jakaś przerwa, więc widziałem de facto większość transmisji) jednoznacznie stwierdzam o zdecydowanej wyższości tej z Anglii. Bez przerostu formy nad treścią (u nas kiczowaty zapowiadacz, nadęta muzyka i wejścia bokserów jak z filmów klasy "C", patrz: Szpilka, itp.). Wszystkie walki bardzo zacięte, bez totalnych "kelnerów", "emerytów" i symulantów. A wręcz rewelacyjna była walka Natana Cleverlego z młodym Krasniqim.

Co ważne to nie była Top-gala z Las Vegas, czy innego Nowego Jorku, ale normalna gala jakie w Anglii odbywają się niemal co tydzień.

Ciekawe, czy gale p. Wasilewskiego będą juz zawsze tak wyglądały, czy też wejdzie on kiedyś na wyższy poziom, bo ktoś słusznie napisał, że w ten sposób polscy "mistrzowie" nabijający rekordy z "kelnerami" nigdy nie będą mieli okazji sprawdzić swojej prawdziwej wartości.

  • Like 2

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.