Jump to content

Recommended Posts

Posted

Nastroiłem się świątecznie i proponuję, abyśmy w tym temacie zrobili sobie wzajemnie prezenty. Dlatego proszę o to, żebyście nie pisali w tym temacie kłamstw tylko nowe fakty i swoje prawdziwe przekonania. Często spotykamy się z bredniami na temat domen i grupując je tutaj może się czegoś wzajemnie istotnego dowiemy.

 

Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). Jest to bzdura, gdyż w przypadku drogich domen uzyskanie dwu- czy trzykrotnej stopy zwrotu to duży sukces, a w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu. Poza tym tańsze domeny dużo łatwiej sprzedać. Sprawdza się tu rzymskie przysłowie, że lepiej mieć cztery kozy niż jedną krowę.

 

Następna brednia, że trzyliterówki to dobra inwestycja. Według mnie nie opłaca się inwestować w trzyliterówki ani w opcje na nie. Opłacalność opcji jest taka sama jak kupno trzyliterówek na giełdzie, a stopa zwrotu z trzyliterówek jest mniejsza niż na domenach generycznych. Szkoda zamrażać pieniądze, bo trzyliterówek jest tyle, że zawsze można do nich wrócić, a tymczasem zainwestować w jakąś nisze.

 

IDN-y są nic nie warte. Chyba przez to, iż nie są doceniane przez większość domeniarzy, przynoszą największą stopę zwrotu. To samo zresztą dotyczy domen .com. To, że nie słychać o dużych transakcjach nie oznacza, że ich nie ma. Duże pieniądze lubią ciszę. :D

 

Proszę nie pisać rzeczy "oczywistych", czyli takich, które były napisane na di.pl już wiele razy, żeby temat nie zmienił się w wielką batalię.

Posted (edited)
Nastroiłem się świątecznie i proponuję, abyśmy w tym temacie zrobili sobie wzajemnie prezenty. Dlatego proszę o to, żebyście nie pisali w tym temacie kłamstw tylko nowe fakty i swoje prawdziwe przekonania. Często spotykamy się z bredniami na temat domen i grupując je tutaj może się czegoś wzajemnie istotnego dowiemy.

 

Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). Jest to bzdura, gdyż w przypadku drogich domen uzyskanie dwu- czy trzykrotnej stopy zwrotu to duży sukces, a w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu. Poza tym tańsze domeny dużo łatwiej sprzedać. Sprawdza się tu rzymskie przysłowie, że lepiej mieć cztery kozy niż jedną krowę.

 

Następna brednia, że trzyliterówki to dobra inwestycja. Według mnie nie opłaca się inwestować w trzyliterówki ani w opcje na nie. Opłacalność opcji jest taka sama jak kupno trzyliterówek na giełdzie, a stopa zwrotu z trzyliterówek jest mniejsza niż na domenach generycznych. Szkoda zamrażać pieniądze, bo trzyliterówek jest tyle, że zawsze można do nich wrócić, a tymczasem zainwestować w jakąś nisze.

 

IDN-y są nic nie warte. Chyba przez to, iż nie są doceniane przez większość domeniarzy, przynoszą największą stopę zwrotu. To samo zresztą dotyczy domen .com. To, że nie słychać o dużych transakcjach nie oznacza, że ich nie ma. Duże pieniądze lubią ciszę. :D

 

Proszę nie pisać rzeczy "oczywistych", czyli takich, które były napisane na di.pl już wiele razy, żeby temat nie zmienił się w wielką batalię.

 

 

dzień dobry, proszę o rozwinięcie wytłuszczonego

co do krów i kóz, to zgadzam się w całej rozciągłości tematu - lepiej dużo " średnich" domen mieć na handel niż kilka TOP

oczywiście, mówię też tak dlatego, że żadnej TOP nie posiadam :D natomiast kilku japońskich skrytobójców już miałem przyjemność sprzedać

Edited by whiskyananas
Posted
IDN-y są nic nie warte. Chyba przez to, iż nie są doceniane przez większość domeniarzy, przynoszą największą stopę zwrotu. To samo zresztą dotyczy domen .com. To, że nie słychać o dużych transakcjach nie oznacza, że ich nie ma. Duże pieniądze lubią ciszę. :D

 

to samo mozna powiedziec o com.pl

Posted
Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). Jest to bzdura, gdyż w przypadku drogich domen uzyskanie dwu- czy trzykrotnej stopy zwrotu to duży sukces, a w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu. Poza tym tańsze domeny dużo łatwiej sprzedać. Sprawdza się tu rzymskie przysłowie, że lepiej mieć cztery kozy niż jedną krowę.

 

co tam 4:1. dam lepszy kurs wymiany 10:1

 

za 2000 swoich "gorszych domen" wezme 200 top dobrych/drogich

 

propozycje mozna skłądac na maila lub PW

Posted (edited)
Nie udało mi się żadnej .com.pl sprzedać drogo, ani o takich transakcjach nie słyszałem.
Sprzedałem kilka między 1k-2k - może to nie jest drogo - ale byłem zadowolony.

 

PS: I raczej takie kupione za 6 (wolne) do 40 PLN (przychwycone).

Edited by seomi
Posted
[...]

Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). [...]

 

Następna brednia, że trzyliterówki to dobra inwestycja. Według mnie nie opłaca się inwestować w trzyliterówki ani w opcje na nie. Opłacalność opcji jest taka sama jak kupno trzyliterówek na giełdzie, a stopa zwrotu z trzyliterówek jest mniejsza niż na domenach generycznych. [...]

 

 

Stopa zwrotu na 3-literowych może być niższa od generycznych rzeczywiście (choć są przypadki liczne ukazujące, że tak nie musi być ). Co w ogóle nie znaczy, że nie warto inwestować w 3 litery. Tym bardziej warto według mnie, że w chwili obecnej można kupić bardzo dobrą domenę skrótową za kilkaset zł. Kupno dobrej domeny generycznej za te same pieniążki nie wchodzi raczej w rachubę. Trochę się wykluczają tym samym powyżej zacytowane dwa akapity. No ale jak wiadomo każdy ma swój pogląd. :D

Posted
Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). Jest to bzdura, gdyż w przypadku drogich domen uzyskanie dwu- czy trzykrotnej stopy zwrotu to duży sukces, a w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu. Poza tym tańsze domeny dużo łatwiej sprzedać. Sprawdza się tu rzymskie przysłowie, że lepiej mieć cztery kozy niż jedną krowę.

 

Następna brednia, że trzyliterówki to dobra inwestycja. Według mnie nie opłaca się inwestować w trzyliterówki ani w opcje na nie. Opłacalność opcji jest taka sama jak kupno trzyliterówek na giełdzie, a stopa zwrotu z trzyliterówek jest mniejsza niż na domenach generycznych. Szkoda zamrażać pieniądze, bo trzyliterówek jest tyle, że zawsze można do nich wrócić, a tymczasem zainwestować w jakąś nisze.

 

Witam w klubie. Dobrze wiedziec, ze nie jestem sam na tym forum ze swoimi pogladami. Nie dajmy sie propagandzie kilku osob, ktorym i tak juz za duzo sie udalo namieszac, przez co wielu stracilo kupujac nieodpowiednie domeny. Nie zgadzam sie jedynie co do IDN, ale zgadzam, co do .com.

Posted

1. pomimo wielu opinii uznanych w branży, według mnie nie ma czegoś takiego jak obiektywna i niczym nieskażona wycena domen. moim zdaniem, twierdzenie że "się da wycenić" jest tylko i wyłącznie zabiegiem marketingowym lub uzasadnieniem dla sprzedaży swojej "wiedzy eksperckiej" lub pobrania prowizji pośrednika.

 

2. brednią domenową jest, że można stworzyć wyceniarkę domen na podstawie innych sprzedaży. tego już nie uzasadniam bo to oczywiste.

 

3. trzecią sprawą, że przy cenie sprzedaży kluczowe jest miejsce, zaufanie (tudzież autorytet w branży) czas i komu sprzedajesz a nie tzw. jakość domeny czyli czy to generyk czy też tez inny słowotwór. stąd uczciwość działania pośrednika ma świetlaną przyszłość by osiągać ponadprzeciętne zyski.

 

 

Paulinho.

Posted
Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). Jest to bzdura, gdyż w przypadku drogich domen uzyskanie dwu- czy trzykrotnej stopy zwrotu to duży sukces, a w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu. Poza tym tańsze domeny dużo łatwiej sprzedać. Sprawdza się tu rzymskie przysłowie, że lepiej mieć cztery kozy niż jedną krowę.

 

jakbym miał wybór przedłużyć 10 dobrych domen, a 100 gorszzych, to wolałbym jednak ten pierwszy wariant :D

 

 

Następna brednia, że trzyliterówki to dobra inwestycja. Według mnie nie opłaca się inwestować w trzyliterówki ani w opcje na nie. Opłacalność opcji jest taka sama jak kupno trzyliterówek na giełdzie, a stopa zwrotu z trzyliterówek jest mniejsza niż na domenach generycznych. Szkoda zamrażać pieniądze, bo trzyliterówek jest tyle, że zawsze można do nich wrócić, a tymczasem zainwestować w jakąś nisze.

 

trzyliterówki to podobna inwestycja jak inwestycja w przeciętne domeny za 500-600 zł, z tą róźnicą, że trzyliterówki zawsze mniej więcej wiadomo za ile można odsprzedać. może jest mniejsza stopa zwrotu, ale też mniejsze ryzyko

Posted (edited)
Największą brednią dla mnie jest to, że lepiej inwestować w dobre (drogie) domeny niż w trochę gorsze (tańsze). Jest to bzdura, gdyż w przypadku drogich domen uzyskanie dwu- czy trzykrotnej stopy zwrotu to duży sukces, a w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu. Poza tym tańsze domeny dużo łatwiej sprzedać. Sprawdza się tu rzymskie przysłowie, że lepiej mieć cztery kozy niż jedną krowę.

 

Trzeba zadać sobie pytanie co to są te dobre/drogie czy tanie/słabe domeny. Bo dużo płacić za słabe domeny jest zupełnie inaczej, jak dużo płacić za dobre domeny. Prawdą jest, że najlepiej jest mało płacić za dobre domeny. Z pewnością lepiej mieć 1 dobrą domenę niż 4, 10 czy nawet 100 słabych, gdyż słabych nie warto mieć w ogóle, bo zarabia na nich tylko nask.

 

Te zdanie jest mocno nieprawdziwe: "w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu", bo opiera się na błędnym założeniu. Trzeba by przyjąć założenie, że zawsze przedłużamy wszystkie domeny, a jak sprzedajemy to zawsze pokrywa to całość poniesionych kosztów przedłużeń i zakupu, a także poświęconego czasu. A chyba trudno spotkać osobę, która ma większą liczbę domen i zawsze spełnia ten warunek. Tylko dla niedużej liczby domen jest to możliwe, ale też może być ryzykowne. A wraz ze wzrostem liczby domen, rozpatrywanie pojedynczych domen jako oddzielnych inwestycji jest błędem. Na tym najwięcej zarabiają serwisy przechwytujące i oczywiście nask.

 

I ani jednego zdania o domenach .eu, cisza w temacie, czyżby opłacalne.

Edited by Andro
Posted
Te zdanie jest mocno nieprawdziwe: "w przypadku tańszych można uzyskać przynajmniej kilkunastokrotną stopę zwrotu", bo opiera się na błędnym założeniu. Trzeba by przyjąć założenie, że zawsze przedłużamy wszystkie domeny, a jak sprzedajemy to zawsze pokrywa to całość poniesionych kosztów przedłużeń i zakupu. A chyba trudno spotkać osobę, która ma większą liczbę domen i zawsze spełnia ten warunek. Tylko dla niedużej liczby domen jest to możliwe, ale też może być ryzykowne. A wraz ze wzrostem liczby domen, rozpatrywanie pojedynczych domen jako oddzielnych inwestycji jest błędem. Na tym najwięcej zarabiają serwisy przechwytujące i oczywiście nask.

 

I ani jednego zdania o domenach .eu, cisza w temacie, czyżby opłacalne.

Podpisuję się,

 

weź (Korneliusz) do kalkulacji utrzymanie setek czy też tysięcy domen po 4X zł netto i kilkanaście, kilkadziesiąt transakcji na kilka tysięcy złotych.

 

A teraz zakup i utrzymanie kilkunastu czy kilkudziesięciu domen i jedną transakcję na kilkadziesiąt tysięcy. Gdzie jest większy zysk?

Posted

Apze - niby tak, ale wszystko rozbija sie o zdrowy rozsadek. Mam na mysli , ze top domeny moga sie nigdy nie sprzedac ze wzgledu na wygorowane oczekiwania wielu domeniarzy.

 

Nie jestem fanem i nie popieram widocznej propagandy DD odnosnie kilku spraw, ale akurat on pokazuje, ze jednak dobra droga poszedl inwestujac w przecietne domeny. Wiem, ze takich osob jest wiecej na tym forum.

Posted
Apze - niby tak, ale wszystko rozbija sie o zdrowy rozsadek. Mam na mysli , ze top domeny moga sie nigdy nie sprzedac ze wzgledu na wygorowane oczekiwania wielu domeniarzy.

 

 

ale ich plusem jest to, ze zazyczaj zarabiają na siebie z nawiązką na parkingu, a jeszcze lepiej przy minimalnym nakładzie pracy i współpracy z reklamodawcami, więc ich abonenci mogą sobie pozwolić na czekanie na zdecydowanego klienta, nawet jezeli nigdy miałby się nie pojawić

Posted

Mimo wszystko uważam, że najważniejsze jest aby każdy rok uwzględniając przedłużenia i parking zamknąć z plusem.

Na pewno trzeba rozpatrzyć indywidualnie każdy przypadek, pewnie nie jedna osoba zajmująca się mailingiem lub aktywna w inny sposób odbiega od ogółu właśnie swoją aktywnością w handlu i "wyjściem do klienta", inaczej, gdy ze sprzedażą się nam nie śpieszy. Ruch w portfolio ma znaczenie u kolekcjonerów tańszych i droższych domen.

 

Nie wiem czy nie będzie odważne stwierdzenie, że taki bilans najlepiej zrobić po kilkunastu/kilkudziesięciu latach i potraktować te inwestycje jako całość.

 

A odnośnie .EU IDN i .com.pl to nie farmazony tylko fakty :) Jeżeli się mylę podaj konkretne przykłady. Bazując na danych historycznych, na tysiące transakcji .pl i .eu domeny takie jak .eu IDN .com.pl są wyjątkami. Jest to porównanie Fiata 126 do jakiegokolwiek Bugatii czy innej maszyny tej marki.

Posted (edited)

Fakty mogą być nie prawdziwe.

zapominasz o koszcie przedłuzenia 1000 domen = 40000 rocznie

 

ale to drobiazg

Można sprzedać 10 dodatkowych domen.

 

Kupując drogą domenę też narażamy się na szereg zagrożeń. Największymi jest to, że może zostać nam odebrana, albo okaże się chybioną inwestycją.

Edited by korneliusz.com

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Najnowsze posty na forum

    • Prosze o cene priv
    • Wypatrzyłem sobie domenkę na AM i tak się pomyślnie złożyło, że akurat była na LastMinute z oczekiwaniami coś koło trzech stówek. No więc składam sensowną propozycję: 50 PLN. Przychodzi kontroferta - dwie stówki. Moja kolejna propozycja - 55 PLN nie doczekała się odpowiedzi. Więc zleciłem przechwycenie tej domenki a że nie była to typowo komercyjna nazwa - byłem jedynym zainteresowanym i domena została pomyślnie przechwycona. Jaki z tego morał ?   30 PLN zarobił Aftermarket (z prowizją NASK) 40 PLN kosztowało mnie przejęcie domenki. 55 PLN zaoszczędziłem na zleceniu przechwycenia zamiast kupna tej domeny za proponowane 55 PLN na LastMinute i jej odnowieniu. 55 PLN mógł zyskać poprzedni właściciel ale wolał iść z torbami i dalej dokładać do biznesu.   Co nie zmienia faktu, że poprzedni właściciel domeny zrobił mi przysługę olewając moją propozycję, która i tak była przesadzona ale nie aż tak bardzo jak całkowicie nieadekwatne oczekiwania poprzedniego właściciela domeny.   Sytuacja miała miejsce 2 lata wstecz, czyli w czasie gdzie za 55 PLN sprzedawca mógł zarejestrować 5 domen i jeszcze na piwo by mu zostało. Też macie takie zwyczaje ? Czy to szczególny przypadek tak troskliwego sprzedawcy ? 😊      
    • nieaktualne - sprzedana  
    • Filtry.net   Aukcja BCM
    • naswoim.pl   Zapraszam na aukcję:   https://www.aftermarket.pl/aukcja/2674199/?utm_source=market_redirect&utm_medium=organic&_track=99b6d121245f74d5f1ca39871da3f70e
    • Zagadaj do Bartka to po znajomości sprzeda Ci za stówkę  
    • Wiele osób z tego forum może pochwalić się dokładnie takimi samymi "sukcesami" a mimo to niczego ich to nie nauczyło. Gdyby właściciel chat.pl nie zweryfikował swoich oczekiwań na czas, to za kolejne kilka lat wielkim sukcesem byłaby ta sama kwota, tylko o jedno "0" krótsza.   Albowiem górki popularności mają to do siebie, iż trwają przez relatywnie krótki czas a górki tej skali co crypto czy chatGPT można policzyć na palcach jednej ręki. Z czego crypto zaczyna już ostro nurkować w dół.           Kto tego nie rozumie, budzi się systematycznie z ręką w nocniku  
  • Oferty sprzedaży użytkowników

  • Member Statistics

    • Total Members
      19,288
    • Most Online
      1,015

    Newest Member
    Doominik
    Joined
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.