Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam :)

Było o jedzeniu... to może o truneczkach? ;) wkońcu zaczynamy weekend ;)

Pozwolę sobie otworzyć temat pt. "co piją domainerzy" ;)

Osobiście lubuję się w "łyskaczu", najczęściej pijam black labela (johny walker) lub jacka danielsa. Koniecznie CZYSTA Z LODEM!! uważam, że z colą to można pić sikacza żeby zabić smak ;)

Czasami (z żoną ;) ) winka się napijemy, za wódką nie przepadam (wiadomo na imprezach firmowych to nie ma czasem wyboru ;) ), sporadycznie piwo.

Przy okazji życzę miłego weekendu oraz podsyłam coś na dobry humor ;)


14456827265560.jpg

Posted

Pozwolę sobie otworzyć temat pt. "co piją domainerzy" ;)

 

Ja sporo wody mineralnej piję. Polecam Piwniczankę (lekko gazowana) lub Jurajska bez gazu. Z rzeczy "mocniejszych" to niestety kawa, herbata.

 

Osobiście lubuję się w "łyskaczu"

 

najczęściej pijam black labela

 

lub jacka danielsa.

 

 

Koniecznie CZYSTA Z LODEM!!

 

 

Czasami (z żoną ;) ) winka się napijemy,

 

sporadycznie piwo

 

No i zagadka Twojego nick'a się nam tutaj automatycznie rozwiązała... Ciągle Pijany 24/dobę :P

  • Like 3
Posted

To Twoje kolejne 5 minut na tym forum ?

;)

 

Poziom tematyczny powoli sięga dna...

oj tam oj tam, troszkę "hyde-parku" nie zaszkodzi :) nie każdy musi zaglądać w ten dział ;) a może ktoś podrzuci jakieś ciekawe truneczki do "skosztowania".

Posted

Osobiście lubuję się w "łyskaczu", najczęściej pijam black labela (johny walker) lub jacka danielsa. Koniecznie CZYSTA Z LODEM!! uważam, że z colą to można pić sikacza żeby zabić smak ;)

 

 

Większość moich znajomych uważa te dwa najpopularniejsze napoje właśnie za sikacze. Pomijając to czy piją z colą czy bez.

 

Żebyś nie czuł się urażony. Dla mnie napoje o nazwie whisky zarówno drogie jak i te za 20zł to nie sikacze. To po prostu napoje alkoholowe i kupuję w miarę możliwości różne, bo piję je z ciekawości i dla smaku, nieczęsto.

 

Życie jest krótkie. Nie lepiej spróbować różnych, niekoniecznie drogich niż sięgać najczęściej po to samo?

 

Moje pierwsze skojarzenie na zadane pytanie to XUXU.

  • Like 2
Posted

Johny Walker i Jack Daniels to lepsze łyskacze? Litości. :D Te akurat bez szkody dla whiskey możesz pijać z kolą. :P

Grant, Glenmorangie, Glenfiddich, Auchentosan, Bowmor - tak na początek, żebyś przestał bluźnić. ;)

 

Natomiast moim ulubionym trunkiem są wina, oczywiście czerwone i wytrawne. :)

  • Like 1
Posted

Brzozy właśnie puściły soki. Codziennie literek oskoły wypijam i tak będzie przez tydzień.

 

A co będzie płukało gardło gdy tydzień się skończy? ;)

  • Like 1
Posted

Brzozy właśnie puściły soki. Codziennie literek oskoły wypijam i tak będzie przez tydzień.

na "przepitke" czy w drinku i z czym polecasz? nigdy nie piłem...

Posted

Dlaczego ludzie tak kochają Walkera albo Danielsa ? ani to dobre, ani smaczne, a swoje kosztuje...

 

Stock 84 to dobra alternatywa, na XO szkoda kasy.

 

Srebrna tequila + gryz limonki to najlepszy alkochol !

Pijam najtańszą srebrną Olmece i czerwonego kapelusza, wszystko poniżej (dyskonotwy syf) jest niepijalne, a na prawdziwą tequile mnie nie stać...

Posted

Koniak Hennessy, nie jest to trunek "na co dzień" czy na pijackie weekendy i nie tylko ze względu na cenę. Jak ktoś będzie miał okazję spróbować musi to koniecznie zrobić. A na co dzień winko, wytrawne najlepiej (przy okazji polecam stronkę winicjatywa.pl - goście oceniają wina z dyskontów i marketów, można super wina znaleźć w rozsądnej cenie) no i szampan (uwielbiam). Czasem piwo (lubie szukać nowych smaków , eksperymentować)

Posted

ja lubię wino czerwone pół słodkie czasami do kolacji ...

Ja nie piję alkoholu, więc się nie znam, ale czy jedynym wyznacznikiem doboru półsłodkiego wina jest u Ciebie pora jedzenia?

Potrawa nie ma większego znaczenia ?

Wina półsłodkie mają ok. 45 g cukru na litr. Wydaje mi się to zbyt dużym nasyceniem dla niektórych potraw.

Tym bardziej, że zawartość cukru resztkowego nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na słodkawą smakowość wina.

Wina wytrawne i półwytrawne zawierają tylko 9-12 g na litr.

Rozumiem, że można dobierać wina na zasadzie kontrastu, ale do tego trzeba sporego wyczucia.

Czy nie warto spróbować do niektórych potraw kolacyjnych wina z bardziej zarysowaną kwasowością ?

Może lepiej jeśli wino nie będzie tak bardzo dominowało nad potrawami słodyczą?

Wiele osób preferuje bardziej taniczne wina do jedzenia, ponieważ taniny lepiej komponują się z białkiem w pożywieniu.

Wydaje mi się, że tekstura i wyrazistość takich win, będzie lepiej równoważyć - ściągające taniny - intensywność wina.

Ale tak jak zaznaczyłem na wstępie - nie znam się, więc tylko grzecznie się pytam ;)

 

 

  • Like 1
Posted

ja raczej pijam swoje domowe nalewki wszelkich smaków. czasem piwo. whisky i inne kolorowe wynalazki nie dla mnie

 

Całkowicie się z tym identyfikuję :)

 

 

Moje wytwory to przede wszystkim

- pigwówka ( w formie nalewki i mocniejszego trunku )

- aroniówka ( mocniejsza )

- miód pitny - mój ulubiony trunek ( mam zrobione kilka litrów , "macerują" się prawie trzy lata, za jakieś dwa lata będą nadawały się do spożycia )

  • Like 1
Posted

Ja osobiście wino piję dość rzadko, tym bardziej teraz, gdy żona karmi piersią młodszą córkę. Pijałem różne trunki, ale z lodem bardzo lubię wypić Queen Margot 8 years old z Lidla za 39 zeta :D

 

 

whisky_2984004b.jpg

  • 2 weeks later...
Posted

Ja polecam Johnego Walkera Platinium i Blue :-) , jak Grant's to dobra whisky to ja jestem papież :D z tańszych Glenmorangie (pijał go bodajże agent 007 :-) )

  • 3 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.