Jump to content

Co tak uzależnia w domenach?


Recommended Posts

Posted

Witam,

 

Zapraszam do luźnej dyskusji na temat uzależnienia od domen ;-)

Chyba, każdy kto ma nawet kilka domen, po pewnym czasie czuje tzw "uzależnienie".

Więc moje pytanie skąd się to bierze?

 

1. Niski wkład na początek

2. Wizja dużych i łatwych pieniędzy?

3. A może chęc posiadania czegoś unikalnego?

 

B.

Posted (edited)

Jak dla mnie, najlepsze w tym sporcie jest to, że nie możesz przewidzieć, oszacować wyniku.

 

Duże znaczenie ma intuicja, fakt że trzeba myśleć no i bardzo ciekawe marże do osiągnięcia.

 

dla mnie to wyłącznie hobby, takie relaksacyjne negocjacje i przyjemny proces spzredaży.

 

sport ten jest całkiem dobrą odskocznią od prozy dnia

 

Paulinho

Edited by Paulinho
Posted

Ja już dziesiątki razy pisałem na forum o moim uwielbieniu do domen, więc nie będę się powtarzał bo pewnie wszyscy mają tego dość, ale ładnie określił to pb w jednym z wywiadów że domaining to jest niemal jak zawód - jak praca na etat. To jedyny biznes gdzie można zarobić nie mając dużego wkładu finansowego. Domeny nie potrzebują lokalu, pracowników ani narzędzi tylko szare komórki i odrobina cierpliwości.

 

Przyciąga mnie to że jestem twórcą. Wymyślam coś co nie istnieje i powołuje to do internetowego życia. Kwestia finansów to druga sprawa, za sprzedaż jednej domeny( jak np. kreskowki) mógłbym zwiedzić świat i przy okazji tego zrealizować swój projekt. Gdybym miał robić sobie tatuaż to pewnie byłoby tam coś z związanego z domenami.

Posted (edited)

Ja wcale nie czuję się uzależniony.

Lecz może później włączę się do tej dyskusji bo muszę najpierw sprawdzić klika domen, które wpadły mi przed chwilą do głowy :lol:

 

I jeszcze coś - zupełnie nie mam pojęcia skąd ten opis pod moim avatarem :)

Edited by Kangur
Posted (edited)
Przyciąga mnie to że jestem twórcą. Wymyślam coś co nie istnieje i powołuje to do internetowego życia. Kwestia finansów to druga sprawa,...

Ładnie to ująłeś.

To że na domenach się zarabia to fajnie, ale znalezienie tego SAMORODKA w garści żwiru to największa satysfakcja, takiego samorodka długo się nie sprzedaje.

Edited by maryuse
Posted (edited)

A ja tak. :)

 

Odpowiadając na pytanie z tematu, na pewno nie ma drugiego takiego zajęcia jak domaining, nawet jak ktoś to traktuje jako part-time job czy próbę szybkiego dorobienia na boku czy nawet milionów, bardzo szybko może się to zmienić i ilość czasu na to poświęcona może się niepostrzeżenie wydłużyć, a finanse mogą zejść na bardzo daleki plan (z dokładaniem do domen włącznie). Na pewno nie ma też drugiego zajęcia, w którym możesz wkładając tak mało pieniędzy przy odrobinie pozytywnych zbiegów okoliczności wyciągnąć dużo więcej (a przynajmniej teoretycznie). Jeśli do tego dojdzie jeszcze hazard z opcjami, licytacje na aukcjach, polowanie na nazwy, wymyślanie różnych tworów, przeszukiwanie list żwiru w poszukiwaniu samorodka to staje się to naprawdę bardzo pasjonującym zajęciem. ;) Mnie uzależniło i wciągnęło, a uczucie kiedy się trafi jakąś ciekawą domenę jest bardzo pozytywne. ;)

 

PS a do postu niżej, z rana nigdy jako pierwszego nie włączam komputera, a domen poszukuję tylko popołudniami i wieczorami, ale, że jednak komputer jest moim na tę chwilę jedynym źródłem utrzymania to jakbym go odstawił całkowicie to bym chyba poszedł pod most albo tyrać gdzieś jako fizol. :lol:

Edited by thomaso
Posted
Ja też nie jestem uzależniony.

Osoba uzależniona pierwsze co robi po wstaniu to włącza komputer. A ja najpierw zapalam papierosa :lol:

 

Hehe, witaj w moim świecie! :) Ale odkąd rzuciłem, niestety, ale dzien zaczynam od włączenia komputera ;)

Posted (edited)

wciągają emocje podobne do tych z hazardu,

 

elementy podobne dla zakładów bukmacherskich (specyficznej odmiany hazardu) i domen to:

 

- iluzja dużego przebicia, motto "z małego wkładu jest duży zysk", stawia ktoś 5 zł i może wygrać 1000 zł,

- indywidualizm, motto "wszystko zależy od tego jak przewiduję, wymyślam"

- pojedyncze wysokie wygrane, pobudzające wyobraźnię innych,

- własne wygrane, napędzające zakupy domen za (zbyt) wysokie ceny i obstawianie coraz więcej zakładów, za wyższe stawki, co jest dużą pułapką

- emocje wynikające z rywalizacji pomiędzy graczami i licytującymi

- poczucie zdobywania doświadczenia, jego wpływ na ograniczanie strat, debiutanci zwykle tracą lub mają 1 złoty strzał,

 

- zysk/stawka, sytuacja typowa dla zakładów, przy większej liczbie domen, kupując 100 domen po 10 zł stawia sie 1000 zł, przy sprzedaży 1200 zł, w ciągu roku, jest to współczynnik 1,2 (zakłady p*k), zysk 200, lub strata, gdy sprzedaż jest tylko 800 zł, teoretycznie zostają domeny (teoretyczny zysk), ... tylko, że trzeba je opłacić na kolejny okres, czyli postawić stawkę od nowa, ... jednak mamy prawo pierwokupu domen (tylko czy te domeny są tymi wartościowymi), ... ale w 2 roku opłaty są wyższe, i przy wkładzie 5k (100 domen po 50 zł), i więcej trzeba sprzedać, by uzyskać wsp. 1,2,

 

- czy dla domen za 1k jest inaczej, tak samo, domena kupiona za 1k zł, automatycznie nie zyskuje na wartości (tylko w naszym odczuciu), stawiamy 10k, tylko zwrot sumy jest rozłożony na więcej lat, i możemy tytułować się "domain investor", także można spojrzeć na to tak suma wszystkich stawek (zakupów i rejestracji), suma wpływów (sprzedaży), wsp. zwrotu, 0,9 to strata, 1,1 lub więcej to zysk, ... mamy kolejny rok i znów stawiamy,

 

różnica zasadnicza jest związana z tym, ze dla domen jest rynek (pod warunkiem domen mających wartość), i od jego wielkości zależy na ile domeny są hazardem, im słabszy rynek wtórny, tym domeny są większym hazardem, im większy, większa płynność, tym bardziej jest to inwestycja :lol:

Edited by Andro
Posted

Ja oczywiscie rowniez nie jestem uzalezniony :)

Ostatnio stawiam na opcje, te poszukiwania sa wspaniale :lol:

A kiedy domena juz spada to przynajmnie 3x w ciagu dnia

sprawdzam czy przypadkiem nie zostala oplacona.

Ciezko teraz trafic cos z palca a opcje to zawsze jakies "super domeny"

No i te 3 lata nadzieji ;) ;)

Posted (edited)

Ja z kolei zaczynam się uzależniać :)

 

Kiedy jestem przy kompie to albo przeglądam di.pl albo szukam fajnych domen wolnych od opcji :lol:

Posunąłem się nawet do tego stopnia, że nawet przy pomocy GPRS w komórce sprawdzam (będąc poza domem), czy aby wypatrzone domeny dalej są w stanie "is undergoing verification" ;)

Edited by EDDy
Posted

Miałem coś istotnego napisać ale wypadło mi to z głowy bo właśnie przypomniało mi się, że miałem sprawdzić przedłużenia z ub. roku tak więc pozwólcie, że wrócę do tematu braku uzależnienia nieco później :lol:

Posted
Miałem coś istotnego napisać ale wypadło mi to z głowy bo właśnie przypomniało mi się, że miałem sprawdzić przedłużenia z ub. roku tak więc pozwólcie, że wrócę do tematu braku uzależnienia nieco później :)

 

Dobre :lol: .

 

Moim zdaniem z nas wszystkich najbardziej uzależnieni są kilofek i DD . Oni nawet nie są w stanie znaleźć wolnej chwili aby z nami o swoim uzależnieniu porozmawiać ;) .

Posted
Moim zdaniem z nas wszystkich najbardziej uzależnieni są kilofek i DD . Oni nawet nie są w stanie znaleźć wolnej chwili aby z nami o swoim uzależnieniu porozmawiać :) .

Idąc tym tropem - wg Ciebie każdy kto tutaj nie pisał jest bardziej uzależniony od tych, co pisali :lol:

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Najnowsze posty na forum

    • To ja dodam od siebie horrory komediowe, bo nie widziałam, żeby tu się pojawiły...   "Martwica mózgu" "Martwe zło" Polecam jeszcze serię komediową "MST3k". Chociaż obejrzałam tylko garstkę odcinków, to najbardziej podobało mi się, jak komentowali "Manos: The Hands of Fate" oraz "Santa Claus".
    • Wszystko od Quentina Tarantino.     
    • To ja pojadę klasyką,  bo młodzież może nie miała jeszcze okazji zobaczyć :   Taxi Driver Chinatown Absolwent Rain Man Easy Rider 
    • Odświeżę temat, polecajka 5 nowszych produkcji:   On Becoming a Guinea Fowl (2025) Dramat psychologiczny z Afryki, który krytycy wrzucają na sam szczyt list najlepszych filmów 2025 roku. Bardzo mocno wchodzi pod skórę, bardziej nastawiony na klimat i emocje niż efekty specjalne. https://filmowy.pl/film/nIPn9/On-Becoming-a-Guinea-Fowl   Ołowiane Dzieci (2025) Nowy polski serial od Netflixa, akcja dzieje się na Śląsku lat 70, ciekawa historia na faktach https://filmowy.pl/serial/2d1CB/Olowiane-dzieci   Za duży na bajki 3 (2026) https://filmowy.pl/film/VCH2C/Za-duzy-na-bajki-3 Byłem w kinie z dziećmi, da się obejrzeć bo słuszny temat o hejcie, ale trochę mniej dynamiki i humoru w podrównaniu do 1 i 2   Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery (2025) Kolejna odsłona serii „Na noże” – tym razem z mocnym wątkiem wiary i świetną rolą Josha O’Connora. https://filmowy.pl/film/idwIP/Zywy-czy-martwy-Film-z-serii-Na-noze      
    • Wloszka.pl   Aukcja BCM z IDN
    • skaling.pl patomorfolog.pl labioplastia.pl audiometria.pl rhinoplastyka.pl otoplastyka.pl   Zapraszam do składania ofert i zakupu:   skaling.pl patomorfolog.pl labioplastia.pl audiometria.pl rhinoplastyka.pl otoplastyka.pl
    • Ten tekst wygląda jak wpis z forum o silnym religijnym i osobistym charakterze, w którym autor przedstawia siebie jako osobę mającą szczególną misję lub duchowe zrozumienie. Można w nim zauważyć kilka typowych elementów retorycznych. Wyjaśnię je spokojnie i neutralnie. 1. Autoprezentacja jako ktoś wyjątkowy Autor sugeruje, że ma szczególną rolę lub wiedzę: mówi o swoim „wielowymiarowym prorokowaniu” sugeruje, że pomagał innym bezinteresownie daje do zrozumienia, że Bóg stoi po jego stronie To klasyczny sposób budowania autorytetu moralnego lub duchowego. 2. Podział ludzi na dwie grupy Tekst tworzy wyraźny podział: Pozytywni: ci, którzy „skorzystali z wiedzy” ci, którzy „się nawrócą” ludzie idący za Bogiem Negatywni: zazdrośni kłamcy pyszni głupcy osoby atakujące ludzi wierzących Taki podział wzmacnia przekaz i buduje poczucie walki dobra ze złem. 3. Cytowanie Biblii jako wzmocnienie argumentów Autor używa fragmentów Biblii, np.: „Kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka” „Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan” „Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego” To ma nadać jego słowom autorytet religijny. 4. Ostrzeżenie przed innymi wspólnotami religijnymi Autor przestrzega przed: „zborami mówiącymi tylko o miłości” pastorami, których wszyscy chwalą To jest typowa narracja w wielu środowiskach religijnych: prawdziwa wiara vs. fałszywe nauczanie. 5. Porównanie siebie do proroków Autor odwołuje się do przykładów: proroka Jeremiasza Jezusa Sugeruje, że podobnie jak oni jest odrzucany, bo mówi trudną prawdę. ✅ Podsumowanie: To wpis o charakterze religijnego świadectwa + obrony własnej reputacji. Autor: przedstawia siebie jako osobę działającą z woli Boga tłumaczy krytykę jako prześladowanie ludzi wierzących ostrzega przed „fałszywą religijnością”. 💡 Jeśli chcesz, mogę też powiedzieć: jak taki tekst jest zwykle odbierany psychologicznie na forach czy widać w nim cechy manipulacji religijnej albo co w nim jest zgodne / niezgodne z Biblią.
  • Oferty sprzedaży użytkowników

  • Member Statistics

    • Total Members
      19,295
    • Most Online
      1,015

    Newest Member
    Nafciarz
    Joined
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.