Skocz do zawartości
domenator

Szok, w jakim popier***nym kraju żyjemy

Promowane odpowiedzi

Od 7 stycznia 2011 roku inspektorzy kontroli skarbowej w wyjątkowych sytuacjach mogą używać dodatkowych środków przymusu bezpośredniego. W skład ich nowego wyposażenia wchodzą m.in. gumowe kule, granaty hukowe i paralizatory.

 

Mówi się już o tym, że UKS ma mieć także uprawnienia do stosowania podsłuchów bez konieczności zgody sądu.

 

Krokodyle, czyli ITR (Inspekcja Transportu Drogowego) ma już uprawnienia równe Policji.

Jaki będzie kolejny krok aby z Polski uczynić państwo totalitarne? a podobno Łukaszenka taki zły.

Wniosek taki: nie ważne jaki ustrój - liczy się zasada: dajcie mi człowieka a paragraf się dla niego znajdzie.

Edytowane przez maryuse

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja już od wielu lat nie mam złudzeń, że co jak co, ale "policja" i "pomoc" to dwa wykluczające się pojęcia. Zwód policjanta to już nie służba społeczeństwu, a bardziej hobby, kolekcjonerstwo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ale przeciez mozna cofac na jednokierunkowej?

Można, a w pewnych okolicznościach tuż po wymuszeniu pierwszeństwa można iść z prętem szukać sprawiedliwości. Nawet jak pręt nie pomoże to pewne organa załatwią mandat :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytając to przypomina mi się dowcip o murzynie który został potrącony na przejściu dla pieszych przez białego w kabriolecie i w wyniku wypadku wpadł do auta. Dostał 10 lat za napad i usiłowanie porwania...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolejny debilizm :-) Od ponad miesiąca moja córeczka choruje i nie chodzi do przedszkola. Więc byłem z nią w domu, ale trochę się już tym zmęczyłem (czytaj: nie mogę normalnie pracować...), więc uznaliśmy z żoną, że teraz ona weźmie na parę dni L4 na dziecko (normalna praktyka). Co się okazuje? Heh.. okazuje się, że skoro prowadzę działalność gospodarczą (mam "nielimitowany czas pracy") moja żona nie może iść na zwolnienie chorobowe na dziecko! Ku**a! Ja nie dość, że nie mogę sobie wziąć chorobowego, bo nikt mi za to nie zapłaci (jak zwykłemu etatowcowi), pracować z małym dzieckiem w domu się nie da to jeszcze matka dziecka nie może iść na zwolnienie!

 

No to jest już porąbane na maksa! K! I bądź tu człowieku przedsiębiorcą w tym kraju! Wszędzie Cię zgnoją...

 

Nie no.. lepiej być urzędasem, 13-stki, wczasy pod gruszą - wszystko za nasze pieniądze!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nie no.. lepiej być urzędasem, 13-stki, wczasy pod gruszą - wszystko za nasze pieniądze! Kur..............wa!

 

 

Wychodzi na to, że lepiej nie rejestrować działalności gospodarczej w PL...rząd zamiast pomóc ludziom którzy sami się zatrudniają to jeszcze kłody pod nogi rzuca :)

 

Swoją drogą też mam kolejny przykład na absurdalność czasów w jakich przyszło nam żyć. Mianowicie przedwczoraj będąc z dziewczyną w naszym (najlepszym ;)) polskim banku PKO BP oddając relikt przeszłości - książeczkę mieszkaniową do wyceny. Pierwsze co mnie zdziwiło to usilna próba wyperswadowania nam takowej wyceny, "ponieważ nie jesteśmy małżeństwem i biorąc kredyt razem nie przysługuje nam premia gwarancyjna" (co było dziwne bo jedna wycena jest darmowa, do niczego nie zobowiązująca i nie robi tego ona jako pracownik, a centrala banku w Warszawie) Po usłyszeniu powyższych argumentów "panienka z okienka" z nie lada wysiłkiem książeczkę ową w ręce swe powzięła i podliczywszy wpłacone składki z uśmiechem na twarzy i nie skrywanym tryumfem zakomunikowała: "to będzie 2,85 zł po denominacji, ale może premia będzie większa". Pytam więc od czego ta premia zależy, na co usłyszałem odpowiedź, że ona nawet nie wie, tam są jakieś wzory, liczenie trwa 3 tygodnie, czasem jest to 100 zł, czasem 1000 a zdarza się i 20 tysięcy. W tym momencie rączki mi opadły szczerze mówiąc - ludzie kiedyś ciułali każdego grosza, aby kiedyś móc sobie za to kupić mieszkanie, naprzód wszystko przekreśliła denominacja, a teraz nie dość, że wymagania do uzyskania premii gwarancyjnej są rodem z XX-lecia międzywojennego (KLIK) to jeszcze mam zaufać, że ktoś to sumiennie wyliczy i przedstawi rzetelną wycenę? Nie chcę nawet myśleć ile przez te wszystkie lata zarobili na tych pieniądzach, a teraz śmieją się ludziom w twarz.

Edytowane przez bartxx86

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wychodzi na to, że lepiej nie rejestrować działalności gospodarczej w PL...rząd zamiast pomóc ludziom którzy sami się zatrudniają to jeszcze kłody pod nogi rzuca :)

 

Swoją drogą też mam kolejny przykład na absurdalność czasów w jakich przyszło nam żyć. Mianowicie przedwczoraj będąc z dziewczyną w naszym (najlepszym ;)) polskim banku PKO BP oddając relikt przeszłości - książeczkę mieszkaniową do wyceny. Pierwsze co mnie zdziwiło to usilna próba wyperswadowania nam takowej wyceny, "ponieważ nie jesteśmy małżeństwem i biorąc kredyt razem nie przysługuje nam premia gwarancyjna" (co było dziwne bo jedna wycena jest darmowa, do niczego nie zobowiązująca i nie robi tego ona jako pracownik, a centrala banku w Warszawie) Po usłyszeniu powyższych argumentów "panienka z okienka" z nie lada wysiłkiem książeczkę ową w ręce swe powzięła i podliczywszy wpłacone składki z uśmiechem na twarzy i nie skrywanym tryumfem zakomunikowała: "to będzie 2,85 zł po denominacji, ale może premia będzie większa". Pytam więc od czego ta premia zależy, na co usłyszałem odpowiedź, że ona nawet nie wie, tam są jakieś wzory, liczenie trwa 3 tygodnie, czasem jest to 100 zł, czasem 1000 a zdarza się i 20 tysięcy. W tym momencie rączki mi opadły szczerze mówiąc - ludzie kiedyś ciułali każdego grosza, aby kiedyś móc sobie za to kupić mieszkanie, naprzód wszystko przekreśliła denominacja, a teraz nie dość, że wymagania do uzyskania premii gwarancyjnej są rodem z XX-lecia międzywojennego (KLIK) to jeszcze mam zaufać, że ktoś to sumiennie wyliczy i przedstawi rzetelną wycenę? Nie chcę nawet myśleć ile przez te wszystkie lata zarobili na tych pieniądzach, a teraz śmieją się ludziom w twarz.

 

Coś mało jest na tej książeczce. Udaj się do innej placówki, skoro Pani sama przyznała, że nie ma pojęcia o co tam chodzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Coś mało jest na tej książeczce. Udaj się do innej placówki, skoro Pani sama przyznała, że nie ma pojęcia o co tam chodzi.

 

 

Ona przyznała, że nie ma pojęcia na jakiej podstawie wylicza się premię gwarancyjną. Odnośnie podliczenia wpłaconych składek to zsumowała je i później pewnie podzieliła przez jakiś milion, w ten sposób wyszło jej 2,85...

 

Tak czy siak książeczka wylądowała w Warszawie i tam będą ją podliczać, zobaczymy co z tego wyjdzie za jakieś 3 tygodnie.

 

A może komuś z forum udało się uzyskać taką premię gwarancyjną?

Edytowane przez bartxx86

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolejny debilizm :-) Od ponad miesiąca moja córeczka choruje i nie chodzi do przedszkola. Więc byłem z nią w domu, ale trochę się już tym zmęczyłem (czytaj: nie mogę normalnie pracować...), więc uznaliśmy z żoną, że teraz ona weźmie na parę dni L4 na dziecko (normalna praktyka). Co się okazuje? Heh.. okazuje się, że skoro prowadzę działalność gospodarczą (mam "nielimitowany czas pracy") moja żona nie może iść na zwolnienie chorobowe na dziecko! Ku**a! Ja nie dość, że nie mogę sobie wziąć chorobowego, bo nikt mi za to nie zapłaci (jak zwykłemu etatowcowi), pracować z małym dzieckiem w domu się nie da to jeszcze matka dziecka nie może iść na zwolnienie!

 

Aż mi się wierzyć nie chce!

Mam podobną do ciebie sytuację, żona na etacie a ja mam własną działalność i wiem, że jako badylarz nie zasłużyłem na prawo do zwolnienia na dziecko, no ale żeby moja żona też traciła prawo... Mam nadzieję że ktoś cię wprowadził w błąd.

 

PS

Trzy zagadki "Dzikiego Kraju":

1. Dlaczego OC zależy od pojemności silnika? Dlaczego nie zależy np od długości wycieraczek albo koloru lakieru?

2. Dlaczego ubezpieczenie zdrowotne płacimy proporcjonalnie do dochodu lub ilości prowadzonych działalności choć świadczenia jakie z jego tytułu otrzymujemy (przynajmniej mamy prawo otrzymać) są takie same?

3. Dlaczego nie można odliczyć VAT od paliwa kupionego do firmowego samochodu osobowego? Starem mam jeździć do klienta?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Aż mi się wierzyć nie chce!

Mam podobną do ciebie sytuację, żona na etacie a ja mam własną działalność i wiem, że jako badylarz nie zasłużyłem na prawo do zwolnienia na dziecko, no ale żeby moja żona też traciła prawo... Mam nadzieję że ktoś cię wprowadził w błąd.

 

 

Zadzwoniłem na infolinię ZUSu. Pani najpierw mnie wypytała o tysiąc rzeczy m.in. wielkość zakładu pracy żony, ile dziecko ma lat, czy jeżdżę na taksówce (?!), rodzaj działalności itp. Hehehe!

Potem się z kimś konsultowała i dostałem taką odpowiedź, że muszę złożyć w zakładzie pracy żony oświadczenie Z-15, że nie mogę swojej pracy wykonywać np. wieczorami, kiedy żona jest w domu ;-)

Nie no.. żeby na wszystko trzeba było papierów, zaświadczeń, oświadczeń?! Nie można normalnie? Zwyczajnie?

 

Na moje stwierdzenie, że jestem traktowany jak obywatel drugiej kategorii, pozbawiony praw, które mają inni Pani powiedziała, że zawsze prowadzący działalność gosp. mieli gorzej i że to się raczej nie zmieni ;-) Hehe!

Także tak Państwo zachęca do przedsiębiorczości i posiadania dzieci ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zadzwoniłem na infolinię ZUSu. Pani najpierw mnie wypytała o tysiąc rzeczy m.in. wielkość zakładu pracy żony, ile dziecko ma lat, czy jeżdżę na taksówce (?!), rodzaj działalności itp. Hehehe!

Potem się z kimś konsultowała i dostałem taką odpowiedź, że muszę złożyć w zakładzie pracy żony oświadczenie Z-15, że nie mogę swojej pracy wykonywać np. wieczorami, kiedy żona jest w domu ;-)

Nie no.. żeby na wszystko trzeba było papierów, zaświadczeń, oświadczeń?! Nie można normalnie? Zwyczajnie?

 

Na moje stwierdzenie, że jestem traktowany jak obywatel drugiej kategorii, pozbawiony praw, które mają inni Pani powiedziała, że zawsze prowadzący działalność gosp. mieli gorzej i że to się raczej nie zmieni ;-) Hehe!

Także tak Państwo zachęca do przedsiębiorczości i posiadania dzieci ;-)

 

Ustawodawca moim zdaniem zawsze wychodzi z założenia, że przedsiębiorcy jak sama nazwa wskazuje są przedsiębiorczy więc zawsze sobie jakoś poradzą... więc nie ma co się o nich troszczyć. Byle pilnować żeby podatki płacili.

Niedawno dostałem pismo z ZUS gdzie była prognoza iż: zakładając, że do emerytury będę płacił taka składkę jaką teraz płacę (łącznie z zdrowotnym x2 to ponad tysiąc co miesiąc w zębach im zanoszę) to ZUS przewiduje że moja emerytura z I filaru wyniesie 379,22 zł. Warto żyć by tego doczekać...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Szkoda ze nie nagrales tej rozmowy...

bylby niezly material na youtube

te absurdy to taka codzienność, że można by zapchać YT :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli spojrzeć z nad koryta, to sami jesteście sobie winni. Chcieliście mieć lepiej, pracować i zarabiać godziwe pieniądze (pozbawiliście państwo roli opiekuńczej, czyli nie żyjecie na zasiłku i nie potrzebujecie tego politycznego syfu, aby godnie żyć), a do tego dochodzi jeszcze bezczelne posiadanie dzieci (chcieliście? To teraz sami sobie radźcie). Rząd nie może sobie pozwolić na sprzyjanie jednostkom wrogo nastawionym do aparatu władzy, czyli takim które biorą sprawy w swoje ręce (bo ktoś taki myśli i nie jest zombi socjalem)

 

:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
a do tego dochodzi jeszcze bezczelne posiadanie dzieci (chcieliście? To teraz sami sobie radźcie).

:)

 

Nasz błąd jest taki, że nie chcemy mieć od razu 10 dzieci i utrzymywać ich z zasiłku dorabiając na czarno jak inni normalni ludzie tylko bezczelnie chcemy mieć dziecko I JESZCZE prowadzić działalność. W sumie najbardziej bezczelne z tego wszystkiego są dzieci które egoistycznie sobie chorują, wbrew ustawie i na złość ZUSowi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
To znaczy, że co? Że mam siedzieć cicho z podkulonym ogonem? Nie mogę napisać co mi się nie podoba?

Urzędnicy powinni pomagać przedsiębiorcom, a nie rzucać kłody pod nogi. Oni są dla nas, a nie my dla nich.

Nie zauważasz tu absurdu?

 

Firma ma kłopoty. Co robić?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

może chodzi o asystentki, które będą pomagały mężom w sprawach łóżkowych, jak żona będzie nie w humorze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×